Forum kobieta50plus.pl
Usiądź wygodnie i wypij z nami filiżankę dobrej kawy

Kosmetyki dla nas - Pielęgnacja naturalna

auraria - 2010-11-01, 10:04
Temat postu: Pielęgnacja naturalna
W tym temacie zachęcam do wymiany wiedzy i doświadczeń na temat pielęgnacji naturalnej.

Moim pomysłem na ten wątek jest zamieszczanie receptur na kosmetyki robione przez siebie, opinii i działania na daną skórę (opis skóry mile widziany). Zachęcam do odwiedzin, co dwa trzy dni będę umieszczać tu moje doświadczenia i receptury.

nieliniowa - 2010-11-01, 14:43

cześc Araukaria
bedziesz nam coś reklamować?

ja naturalne oliwy, z oliwek najlepiej z zimnego tłoczenia i pierwszego oczywiście, do tego różne masełka (karite), olejki (jojoba, z pestek jabłek) i eteryczne (paczula), szukam i znajduję

ostatnio w mazidłach... ale nie tylko...

omijam sklepy z kosmetykami, po co mi to? ciało mam ... chyba dobre, w każdym razie działa

auraria - 2010-11-01, 17:06

nie, nie, nie cierpie reklam. Chcę podzielić się tym do czego doszłam i jak mi to pomogło w kilku problemach skórnych i nauczyć sie od Was tego czego ja nie wiem. Takie wzajemne "kółko pomocy" :lol:
tuella13 - 2010-11-01, 17:21

hej auraria, czy to są kosmetyki opracowyane przez ciebie? czy raczej domowe sposoby na pewne niedogodności naszej skóry??? :-D

domniemywam, ze to ty na avatarku???

auraria - 2010-11-01, 17:29

witam tak to ja. sama robię kremy toniki, balsamy, mleczka, szampony itp.itd. Zdenerwowały mnie ceny i chemia w kosmetykach, które używamy. Cerę mam teraz lepszą niż naście lat temu. Nie są to jakieś skomplikowane receptury ale działają.
nieliniowa - 2010-11-01, 17:32

wiesz, ja zaczełam używac kremów naprawdę całkiem niedawno, to znaczy dawno, jakieś 10 lat temu, jak ten czas leci... hmmm.. myslałam, ze to było całkiem niedawno.. a teraz przestalam i już, biore surowce, te co opisałam, i sobie wcieram, działa
tuella13 - 2010-11-01, 17:35

brzmi to ciekawie

niestety chemię mamy we wszystkim i co najgorsze nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego....jak widzę, ze kobitki wsmarowują sobie chemię kupnymi balsamami, kremami, żelami, i nie do konca wiedzą, że skóra to nasza najwieksza powierzchnia wchłanialna, to aż włos na głowie się jeży :shock: :shock:

:shock: :shock:

nieliniowa - 2010-11-01, 17:52

to masełko, o którym napisałam (złote karite), jest może zapachowo nie za bardzo, ale ciało jest po nim niesłychanie aksamitne, co tam aksamitne, jedwabne... muślinowe w dotyku! i czuje, że mu to strasznie smakuje, tylko nie chce mi sie go rozmieszac porządnie ... biorę te kawałki, rozgrzewam w dłoni i wsmarowuję w skórę, efekt jest wyjątkowo przyjemny.. ałaaa, dzisiaj sobie smarnę, albo jutro rano
auraria - 2010-11-01, 17:59

to masełko jest moim stałym smarowidłem na dłonie i ciało, też nie rozdrabniam biorę do reki ono wspaniale się rozpuszcza a jak pomyśle że jest bogate w wit.E i A i F, że substancje w nim zawarte chronią i wzmacniają cement komórkowy warstwy rogowej skóry co poprawia elastyczność dodatkowo nawilża i natłuszcza, a mimo tego nie tworzy tłustej warstwy, tylko cudownie sie wchłania no to jest miodzio po prostu
nieliniowa - 2010-11-01, 18:06

tak, to jest absolutny hit, chociaż używam też zwykłej oliwy z oliwek, tylko tej najlepszej, jest dużo tańsza... ktoś mi kiedyś powiedział, że pachnę jakoś tak dziwnie - chyba jarzynami... ludzie nie kojarzą tego zapachu, bo oliwki nie są w naszym menu stałym elementem... ale jak zatrę zapach oliwek perfumami, paczulą czy czymś takim, nic nie czuć, zresztą ja lubię ten zapach

też mam gorąca, ale jakoś.. nawet je lubię, bom ciepłolubna, lubię ciepełko

tuella13 - 2010-11-01, 19:25

to gdzie ja mam takie masełko kupic? w necie?
ejm - 2010-11-01, 19:55

O sorry -Aurario :oops:
Dzieki ,z pewnoscia wyprobuje ten tonikiem z niacynamidem - a noz widelec poskutkuje...;) Zaciekawily mnie komorki macierzyste...?

auraria - 2010-11-01, 19:58

Są w sklepach z półproduktami kosmetycznymi np. Ecospa, mazidła, naturalis, biochemia urody i masę tego do wyboru do koloru. Ja osobiście preferuję masła 100% natura czyli złote masło karite i masło shea. Ale to oczywiście sprawa indywidualna.

[ Dodano: 2010-11-01, 21:09 ]
ejm napisał/a:
Witaj Araukaria !

Jestem wlasnie jedna z tych kobitek,ktora biednej Tuelce jezy wlos na glowie i z pelna swiadomoscia wciera sobie w cala wchlanialna powierzchnie skory kupne balsamy,kremy i zele ...;)
I na dodatek sie cieszy ,ze posiadaja one specjalne nosniki,ktore transportuja wszelkie zawarte w nich skladniki do glebszych warstw skory wlasciwej ,nie ograniczajac sie tylko do warstwy rogowej( co przeklada sie na wieksza skutecznosc dzialania)...;) Ale z ciekawoscia zapoznam sie z Twoimi sposobami,bo lubie wyprobowywac rozne warianty pielegnacyjne.Wyprobowalam juz oliwe z oliwek jako alternatywe balsamu ( jednak wrocilam do balsamu, bo bardziej potrzebuje nawilzenia niz natluszczenia) olejek rycynowy do piet ( sprawdza sie dobrze ale lepsza jest masc z wit A) ,fusy kawowe oraz mieszanke cukrowo-solna zamiast peelingu ( moze byc -ale kupny oceniam jako skuteczniejszy) oraz platki owsiane w charakterze peelingu do twarzy ( wnioski jak wyzej)
Ogolnie skora i cera jest ok.Jedyny problem to uperdliwe przebarwienie posloneczne na boku szyi- jesli masz na to jakis skuteczny ,naturalny i niedrogi sposob to chetnie wyprobuje ;)

Owszem ja również miałam przebarwienia, które zredukowałam do minimum tonikiem z niacynamidem (wit.B3) do dostania również w sklepach (patrz wiadomość wyżej) średnio ok 6,50 za 25g proszku. Wystarcza na długo używam 3 łyżki miarki (takie do syropu) na 100 ml toniku ( u mnie jest to hydrolat) można jeszcze wzbogacić wg uznania. Kosmetyka domowa potrafi być jeszcze bardziej aktywna od sklepowej np.peptydy, kolagen z elastyną kw.hialuronowy, koenzym Q10. komórki macierzyste to wszystko to super aktivesy. A stężenie można sobie regulować. Dochodzą kwasy i retinoidy, kofeina itp.itd. aaaa jestem auraria :oops:

nieliniowa - 2010-11-01, 20:51

kocham moje przebarwienia, uwielbiam, moi mężczyźni tez je uwielbiają... to mapa mojego ciała, która jest niepowtarzalna jak linie papilarne,
nie chce i nie zaakceptuje tej sklepowej chemii, skoro mam pyszne i zdrowe zastępstwo :mrgreen:

i ogloszonko-

27 listopad · 08:00 - 17:00
Norblin, ul. Żelazna 51/53

BioBazar
Pierwszy ekologiczny, cykliczny targ z produktami certyfikowanymi w Warszawie! Pełen asortyment spożywczy, a także naturalne środki czystości oraz ekologiczne kosmetyki, zabawki, przytulanki, pluszaki i wszelkie ekogadżety! Świąteczne choinki z certyfikatem FSC (Forest Stewardship Council)! Przyjdź, zrób ekologiczne, etyczne zakupy! Planujemy moc dodatkowych atrakcji!!! BioBazar odbywać się będzie co tydzień od 27 listopada!

auraria - 2010-11-02, 09:39

Różnorodność gustów i upodobań to wspaniała sprawa, ale jeszcze lepsza tolerancja. Przecież nie ma co się denerwować, jest wątek tematyczny dot. tzw. gotowców "kremy" i drugi wątek "pielęgnacja naturalna". Wybieram co nam się podoba.
auraria - 2010-11-02, 16:58

ejm napisał/a:
O sorry -Aurario :oops:
Dzieki ,z pewnoscia wyprobuje ten tonikiem z niacynamidem - a noz widelec poskutkuje...;) Zaciekawily mnie komorki macierzyste...?

Witam, komórki macierzyste to liposomowy kompleks komórek macierzystych pozyskiwany z jabłoni domowej. Większość komórek naszego ciała ma ściśle ustalony czas życia - dzielą się określoną ilość razy, po czym umierają. Komórki macierzyste, inaczej komórki pnia (ang. stem cells) różnią się od pozostałych następującymi właściwościami: po pierwsze, komórki pnia są to niewyspecjalizowane komórki, które mają zdolność do samoodnawiania się poprzez nieograniczoną ilość podziałów; po drugie, są zdolne do różnicowania się, czyli mogą dać początek co najmniej jednemu typowi wyspecjalizowanych komórek.Roślinne Komórki Macierzyste obecne są w następujących markowych kosmetykach o działaniu odmładzającym: Dior Capture XP, Skeyndor External Line, Helena Rubinstein Prodigy Extreme.

Właściwości kosmetyczne Roślinnych Komórek Macierzystych:
* Ochrona komórek macierzystych skóry;
* odmłodzenie i regeneracja starzejącej się skóry;
* wzrost jędrności i elastyczności skóry;
*wygładzenie i poprawa kolorytu skóry.

nieliniowa - 2010-11-03, 08:51

weź trochę popiołu z petownicy i wymieszaj z oliwą z oliwek, albo z innym paraffinum liquidum.. , będzie naturalnie od ciebie jechało :lol:

a propos.. znalazłam:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=20153
"o tym mowi sie na Zachodzie juz od wielu lat, to o czym piszesz jest duza prawda. Parafina jest tanim olejem mineralnym, ktory przyjal sie w kosmetyce dosyc szybko i producenci trzymaja sie go, bo jest.....tani. Mogli by oczywiscie zastapic go olejem roslinnym, ktory ma wiele witamin, jest bogaty w kwasy, skladniki mineralne, ale tutaj nie chodzi o dobro naszej skory, a o..... ich pieniadz. Wspomniana parafina uposledza regulacje nawilzania skory, poza tym, ze super zmiekcza i rozprowadza sie na skorze (co dobrze sprzedaje sie firmom), to nie ma nic dobrego. W stezeniu powyzej 10% pozostawia film, ktory pozbawia skore tlenu, co prowadzi czesto do roznych niespodzianek na skorze.
Wiele osob w to nie wierzy, ale tak jest, oleje mineralne to nie tluszcze, ktore moga zrobic wiele dobrego tak jak bogate oleje roslinne, zwlaszcza jesli chodzi o preparaty do twarzy. Parafina, olej silikonowy, to wszystko sa oleje mineralne. Uwazam ze przynajmniej kosmetyki dla dzieci jak i dla osob o skorze wrazliwej, chorej powinny byc wolne od tych tluszczy. Co oczywiscie wiekszosci firm nie obchodzi, bo zamienic na olej roslinny to juz dla nich za duzy koszt."

naturalność jest cool, ale przeczytajcie tę dyskusję, jest naprawdę pouczająca, to jest jak najbardziej w temacie kosmetyków naturalnych, wszystkie "za" i "przeciw" z pełną kulturą

ejm napisał/a:
Wysłany: Wczoraj 21:24
Mam nadzieje ze chociaz ty zrozumiesz wlasciwie co "autor chcial przez to powiedziec"...

"Autor" przecenil mozliwosci percepcyjne interlokutora...! Na szczescie "autorowi" to "tita"... :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez ejm Wczoraj 22:01, w całości zmieniany 1 raz
a to spryciula, wystawiłas mój post w niebyt, ale się nie gniewam, wiesz, próbowałam sobie przypomniec o co mi chodziło i teraz juz to jest nieważne
auraria - 2010-11-03, 10:01

Obojętnie jaką stosujemy kosmetyką najważniejszą rzeczą jest oczyszczanie skóry co znając jej budowę wcale takie proste nie jest (z tym zgadzamy się chyba wszystkie). Ja osobiście stosuję kilka sposobów. Oczywiście peelingi. Najprostszy i najłatwiejszy - solny.
Wsypuję soli(takiej z mikroelementami) do miseczki dolewam kilka kropel oliwy (ostatnio z pestek moreli) może być z oliwek, sezamu, arbuza dowolność całkowita i masuję twarz, szyję i dekolt. Tym co zostanie łokcie, kolana i stopy. Spłukuję letnią wodą. Robię to pod prysznicem, bo trochę się osypuje. (polecam właśnie dla palaczek, ale nie tylko).
Drugi na zaskórniki, najpierw je otwieram niektórzy stosują parówkę, skuteczna ale ja osobiście nie lubię, więc stosuję prostszy sposób także skuteczny. Kładę na twarz na chwilkę ręczniczek namoczony w dobrze ciepłej wodzie i nakładam miksturę przygotowaną z mleka i żelatyny spożywczej. Do szklanki czy innego naczynka wlewam ok.1/4 szk.mleka i dodaję żelatynę. Naczynko to wstawiam do drugiego większego wypełnionego wodą i ogrzewam aż żelatyna się rozpuści, mieszamy i dodajemy żelatyny do uzyskania konsystencji budyniu. Taką paćkę na twarz omijamy oczy, usta i nasadę włosów, po zastygnięciu ściągamy i czujemy że skóra oddycha polecam. AAA bym zapomniała o ważnej rzeczy należy zamknąć pory myją twarz zimną wodą.

[ Dodano: 2010-11-03, 11:27 ]
werka54 napisał/a:
:-D a ja chcialabym krem dla palaczy ,znam tylko vichy ale moze sa inne .

Witam, dla palaczy polecam wszystko co rozjaśnia, ożywia cerę. Serum z wit.C no i oczywiście koenzym Q10+E mozna kupić i koenzym i wit. wzbogacić swój krem większą dawką (oczywiście w skali polecanej).

auraria - 2010-11-03, 10:52

Werko, zapomniałam o wit B3 która hamuje proces fotostarzenia, poprawia elastyczność, redukuje głębokie bruzdy i zmarszczki, rozjaśnia przebarwienia, niweluje zaczerwienie skóry, redukuje powstawanie zaskórników i rozświetla.
Polecam też nawilżanie, nawilżanie i jeszcze raz nawilżanie (właśnie dla palących). Ta wit. również reguluje wilgotność i złuszczanie się skóry i eliminuje stany zapalne. Można dodawać po rozpuszczeniu do toników, kremów itp.

auraria - 2010-11-03, 16:05

c.d. peelingów i oczyszczania:
zaparzamy 6 łyżeczek kawy (obojętnie jakiej), jak jest już tylko ciepła dodajemy: łyżkę cukru, miodu, oliwy i cynamonu (szczypta no może ciut więcej) dla zapachu i rozgrzania, sok z połówki cytryna i nie sobą przejdzie. Idziemy pod prysznic, smarujemy się od stóp po szyję i zostawiamy jak najdłużej (spala cellulit, ujędrnia, wygładza). Tego nie da się opisać, dopóki się nie spróbuje. Polecam

nieliniowa - 2010-11-03, 16:16

auraria napisał/a:
Obojętnie jaką stosujemy kosmetyką najważniejszą rzeczą jest oczyszczanie skóry co znając jej budowę wcale takie proste nie jest (z tym zgadzamy się chyba wszystkie). Ja osobiście stosuję kilka sposobów. Oczywiście peelingi. Najprostszy i najłatwiejszy - solny.
Wsypuję soli(takiej z mikroelementami) do miseczki dolewam kilka kropel oliwy (ostatnio z pestek moreli) może być z oliwek, sezamu, arbuza dowolność całkowita i masuję twarz, szyję i dekolt. Tym co zostanie łokcie, kolana i stopy. Spłukuję letnią wodą. Robię to pod prysznicem, bo trochę się osypuje. (polecam właśnie dla palaczek, ale nie tylko).
Drugi na zaskórniki, najpierw je otwieram niektórzy stosują parówkę, skuteczna ale ja osobiście nie lubię, więc stosuję prostszy sposób także skuteczny. Kładę na twarz na chwilkę ręczniczek namoczony w dobrze ciepłej wodzie i nakładam miksturę przygotowaną z mleka i żelatyny spożywczej. Do szklanki czy innego naczynka wlewam ok.1/4 szk.mleka i dodaję żelatynę. Naczynko to wstawiam do drugiego większego wypełnionego wodą i ogrzewam aż żelatyna się rozpuści, mieszamy i dodajemy żelatyny do uzyskania konsystencji budyniu. Taką paćkę na twarz omijamy oczy, usta i nasadę włosów, po zastygnięciu ściągamy i czujemy że skóra oddycha polecam. AAA bym zapomniała o ważnej rzeczy należy zamknąć pory myją twarz zimną wodą.
uff, to jest genialne, żeby mi się chciało, sól stosuje ktoras z moich znajomych, ja na ogól używam bardzo twardej szczotki i prysznica, najgorszy jest ten obrzydliwy leń, co we mnie siedzi ale kochamy się z wzajemnością i co ja na to poradzę! kiedys to pokonam
auraria - 2010-11-03, 17:42

zamierzam kupić sobie do tych oliwek kilka olejków eterycznych, jak dotąd przerobiłam tylko paczulę, masz pomysł na coś innego, co by zbić specyficzny zapaszek jojoby i karite? lubię ciężkawe zapachy, zmysłowe (lepiej staje) :lol:

paczula jest w helfach 49,- za 15 ml. ja uwielbiam ciężkawe zapach piżma champaka i ylang-ylang
Zapach Champaka należy w świecie perfum do rzadkich i najbardziej luksusowych. Jest nutą przewodnią w jednych z najdroższych perfum na świecie o niezwykle eleganckim, lekko zmysłowym zapachu - Joy, wykreowanych w 1930 r. przez Jeana Patou. Stąd też popularna nazwa rośliny "drzewo radości" (joy znaczy radość po angielsku).
Champaka jest też obecny w jednym z najlepiej sprzedającym się zapachu - J`adore Christaina Diora, stworzonym z myślą o kobietach zmysłowych i nie ukrywających swoich uczuć oraz w Euphoria - C.Klein.
Jest w mazidłach 36,70 jako absolut dobrze jest dodać ciut olejku eterycznego szałwii muszkatołowej (utrwalacz zapachu) tylko trzeba uważać z proporcją tzn. olejek nasz ulubiony zmieszać z utrwalaczem całość ok20% plus 80% olej jojoba. Po wymieszaniu musi leżakować 2 tygodnie - dojrzewa. Następnie schłodzić do temp."0" lub poniżej (w lodówce w pobliżu zamrażalnika) przez 1-2 dni, a następnie doprowadzić do temp.
pokojowej przez pozostawienie w niej na 1 dzień. Mamy pachnidło olejowe, które można stosować bezpośrednio na skórę, niebywale trwałe i zabija wszelkie zapachy które chcemy zneautralizować

anulka - 2010-11-03, 20:36

auraria napisał/a:

Zapach Champaka należy w świecie perfum do rzadkich i najbardziej luksusowych. Jest nutą przewodnią w jednych z najdroższych perfum na świecie o niezwykle eleganckim, lekko zmysłowym zapachu - Joy, wykreowanych w 1930 r. przez Jeana Patou. Stąd też popularna nazwa rośliny "drzewo radości" (joy znaczy radość po angielsku).
Champaka jest też obecny w jednym z najlepiej sprzedającym się zapachu - J`adore Christaina Diora, stworzonym z myślą o kobietach zmysłowych i nie ukrywających swoich uczuć


Wreszcie wiem, czemu uzywam z zadowoleniem wielkim wlasnie "J'adore" Diora...
(Tuellka tez)... wow :roll:
bo my zmyslowe jestesmy, ha!
i uczuc nie ukrywamy... juz wiecie???
Dzieki aurario:)
a jojobe tez lubie w roznych mazidlach

nieliniowa - 2010-11-03, 22:04

dzięki Aurario, właśnie zamierzałam coś zamówić, zrobię tak jak sugerujesz!

wiesz, lubie casmir (cyt: "brzoskwinia, malina, cytryna, jaśmin, mandarynka, ylang-ylang, ambra, wanilia, benzoin. Wyczuć też można drzewo sandałowe i paczulę"), to znaczy kiedyś lubiłam.. bo ma to coś co ja nazywam kocimi sikami.. pewnie ambra... i mam to jeszcze, czasem się skraplam.. do tych ekologicznych oliwek wolałabym dodawać jednak naturalne zapachy

auraria - 2010-11-03, 22:21

do tych ekologicznych oliwek wolałabym dodawać jednak naturalne zapachy[/quote]

jasne, rozumiem. Te które wymieniłam są naturalnymi olejkami eterycznymi, ale to jeszcze oczywiście każdy musi sprawdzić, czy odpowiada jego wymaganiom. Ciesze sie że mogłam choć trochę pomóc pa

nieliniowa - 2010-11-03, 22:24

zanim jeszcze kupiłam jojobe i masełko, używałam zwykłej oliwki (takiej z oliwek do sałatek, tyle że tej najlepszej), do tej oliwki paczula pasowała super, koleżanki pytały się mnie co to za perfumy.... ale ją wychlastałam, miałam taka małą fikuśną buteleczke prosto z Indii
auraria - 2010-11-04, 10:04

tuella13 napisał/a:
wereczko, tu, w tym temacie rozmawiamy o naturalnej kosmetyce.....sprawy zwiazane z ejm przeszly do innego postu, jak chcesz, to tam zajrzyj--> hyde park ---> 'koleżanki"


szkoda że nie została zamieszczona informacja na ten temat w tym wątku. I fakt koniec, tu mówimy o kosmetyce naturalnej.

werka54 - 2010-11-04, 10:10

:lol: banany wygladzaja twarzzmiksowac pol banana lyzeczka miodu i zoltko na 20minut polozyc maseczke na twarz .
auraria - 2010-11-04, 16:36

Po oczyszczaniu stosuje tonik. Nie robię wszystkiego sama (szkoda że doba nie ma 48 godz.)kupuję hydrolaty. Na stałe gości na mojej półce hydrolat z białej herbaty, malwy, róży, bławatkowy. Ostatnie nabytki to hydrolat kadzidłowca (zamówiłam go ze względu na zapach, ale się rozczarowałam. Jakos inaczej go sobie wyobrażałam). No i hit tej jesieni hydrolat lipowy. Po doświadczeniu z kadzidłowcem troche się bałam rozczarowania, ale po odkręceniu buteleczki przeniosłam się pod lipę w gorące letnie południe, tylko brzęczenia pszczół mi brakowało. Po prostu super (a ja kocham ciepełko, lato i wszystko co jest z tym związane).

„Hydrolaty (wody kwiatowe) są destylatami zawierającymi olejki eteryczne w niskich, bezpiecznych stężeniach. Posiadają one liczne właściwości pielęgnacyjne i terapeutyczne.

Zawierają wiele cennych substancji aktywnych, dobroczynnych dla skóry, a odpowiedni poziom pH sprawia, że są doskonałymi tonikami do twarzy. Wody kwiatowe używane są również jako faza wodna w produkcji lotionów, kremów
i mydeł. Samodzielnie mogą być używane jako tonery, czy odświeżacze powietrza do pomieszczeń.

W skład hydrolatów wchodzi głównie woda, przez co są one narażone na rozwój bakterii. W związku z tym wielu producentów stosuje konserwanty do sterylizacji i przedłużenia okresu przydatności wód kwiatowych. Jednakże prawdziwe, czyste i naturalne hydrolaty nie są łączone ze sztucznymi konserwantami, przez co ich okres trwałości jest nieco krótszy. Wskazane jest więc przechowywanie ich podobnie jak produktów spożywczych - w lodówce, przy zachowaniu sterylnych warunków. „


Te hydrolaty trochę uszlachetniam dodaję wit.B3, B5,elastynę z kolagenem, jedwab, hialuron, lonicerę (natyralny konserwant otrzymywany z Lonicera Japonica i Lonicera Caprifolium). Jeżeli nie mam konserwantu to dodaję kilka kropel spirytusu, a następnie gliceryny, która niweluje wysuszające działanie etanolu, nawilża nawet chorobliwie suchą skórę u osób z cukrzycą, wygładza, pobudza proces gojenia i co bardzo ważne jest doskonałym promotorem przejścia dla wielu substancji aktywnych w głąb skóry. Przelewam do buteleczek z atomizerem i stosuję także jako mgiełkę na makijaż w ciągu dnia (świtnie minerały po tym wyglądają, nikt nawet się nie domyśla, że mam coś na twarzy) odświeża, nawilża..... szkoda tylko że obiadu nie ugotuje :lol:

[ Dodano: 2010-11-04, 17:59 ]
Przepis na tonik do cery tłustej. Garść zielonych igieł sosnowych zagotować w wodzie mineralnej, przemywać twarz codziennie.

Tonik na przebarwienia na jedną szklankę wody żródlanej wycisnąć porządnie jeden gruby plaster cytryny i jest ok.

Ten jest dla skóry tłustej i mieszanej
Tonik: 10g rumianku zalej szklanką wrzącej wody destylowanej. Zostaw pod przykryciem, odcedź i używaj do przemywania skóry twarzy dwa razy dziennie, rano i wieczorem.

Żona z mężem w restauracji. Żona zamawia:
-Stek, pieczone ziemniaki i lampkę wina...
-A warzywo? - Pyta kelner.
-On? To samo co ja.
:mrgreen:

[ Dodano: 2010-11-04, 18:14 ]
Tonik, który doskonale orzeżwia i odświeża skórę twarz (dla palaczek polecany), a dodatkowo doskonale ją pielęgnuje.
mały kawałek korzenia imbiru
2 łyżeczki nasion kopru
pół łyżki zmielonych igiełek rozmarynu
pół szklanki wody wodę zagotuj i wrzuć do niej nasiona kopru, rozmaryn i posiekany imbir. Gotuj wszystko razem ok.10 min., a następnie odstaw do wystygnięcia. Odcedż i dodaj sok z cytryny. Gotowe
Wszystkie toniki domowej roboty przechowujemy w lodowce
Tych toników nie używałam, mam przepisy pozbierane z różnych miejsc.
Natomiast te na hydrolatach są moje, sprawdzone. Polecam jedne i drugie oraz zachęcam do wymiany doświadczeń i przepisów.
Mam nadzieję że Was nie zanudziłam na śmierć

tuella13 - 2010-11-04, 17:59

aurario, kiedy to wszystko robisz??? w dzień i w nocy? toż 24 godzin na to nie wystarczy

posiadłaś niezłą wiedzę, tak z ciekawości, powiedz co cie do tego skłoniło?....a i czy jestes chemikiem/chemiczką :-D

auraria - 2010-11-04, 18:59

tuella13 napisał/a:
aurario, kiedy to wszystko robisz??? w dzień i w nocy? toż 24 godzin na to nie wystarczy

posiadłaś niezłą wiedzę, tak z ciekawości, powiedz co cie do tego skłoniło?....a i czy jestes chemikiem/chemiczką :-D

Nie jestem chemikiem, wiedzę zdobywałam sukcesywnie przez lata (a trochę już chodzę po tym świecie). Kosmetyką interesowałam się od dawien dawna, kiedyś zbierałam do zeszytów (sporo tego), teraz i do zeszytów i na komputerze. No i cos tam w tej głowie zostało. Uwielbiam robić toniki, sera, kremy i różne takie. Co mnie skłoniło? Lubię wiedzieć co mam "na sobie" i kasa i jeszcze raz kasa. Poczytałam składy procentowe aktywnych składników w kremach z górnej półki i powiedziałam że koniec nigdy więcej tyle kasy za coś co nie skutkuje (bo nie może że względu na skład) daje tylko komfort stosowania i ładne opakowanie + zapach. Ja chcę żeby działało. No i działa. Więc robię i daje mi to frajdę.

nieliniowa - 2010-11-04, 19:46

Aurario... a powiedz mi, jak rozwiązujesz problem naturalnej pielęgnacji włosów, bo my z corką jeszcze tego nie rozgryzłyśmy,

o ile wiem, pierwotnie ludzie wcierali we włosy tłuszcz, nasza kultura wyklucza posklejane strąki, można rzadziej je myć, można zrobić sobie maseczkę z oliwy, tyle, potem jednak ją zmyć, w zasadzie szamponem... czasami płuczę włosy szklanką ciepłej wody z jedną kropelką oleju brokułowego, zauważyłam że włosy się dobrze po nim układają, ale jeśli dam dwie kropelki, wyglądam jak zmokła kura :-P

masz pomysł na naturalne mycie włosów?

nieliniowa - 2010-11-04, 19:58

Werka, wolnośc jest, nie chcesz, nie musisz, mnie to bawi

co poniektórzy udają, że chcą nam ułatwić zycie, a tak naprawde chca sobie nabić portfel.. ja sobie masełko karite trzymam w lodówce, olejek brokułowy też, a jak mi sie skonczy, kupie nowe ..... jest mi z tym dobrze .. sporo z moich znajomych wylądowała już na wsi i tam hodują marchewkę i latają w kaloszach i z grabiami po kompoście, bo ludzie są różni, kwadratowi i podłużni i dobrze.. i tak trzymać

auraria - 2010-11-04, 21:42

nieliniowa napisał/a:
Aurario... a powiedz mi, jak rozwiązujesz problem naturalnej pielęgnacji włosów, bo my z corką jeszcze tego nie rozgryzłyśmy,

o ile wiem, pierwotnie ludzie wcierali we włosy tłuszcz, nasza kultura wyklucza posklejane strąki, można rzadziej je myć, można zrobić sobie maseczkę z oliwy, tyle, potem jednak ją zmyć, w zasadzie szamponem... czasami płuczę włosy szklanką ciepłej wody z jedną kropelką oleju brokułowego, zauważyłam że włosy się dobrze po nim układają, ale jeśli dam dwie kropelki, wyglądam jak zmokła kura :-P

masz pomysł na naturalne mycie włosów?

na włosy idealna jest mydlnica (do kupienia w sklepach zielarskich) dokładnie korzeń mydlnicy.
2-3 łyżki mydlnicy (do tłustych więcej)
1 szklanka wody zródlanej
1 łyżka soku z cytryny
2-3 krople olejku cytrynowego
Mydlnicę zalać wrzątkiem (ja to nawet trochę gotuję na wolnym ogniu i mydlnicy daję więcej chociaż nie mam tłustych włosów)jeżeli dodajemy inne zioła to 2 szk.wody. Po ostygnięciu cedzimy (polecam filtr do kawy) dodajemy cytrynę i olejek i myjemy. Trzymamy w lodówce do dwóch tygodni.to jest taka baza szamponowa.
rozmaryn usuwa łupież
szałwia wygładza włosy i nadaje puszystości
pokrzywa na łupież
wł.suche: żywokost, kwiat bzu czarnego, prawoślaz, szałwia
wł tłuste: nagietek, skrzyp, mięta, rozmaryn, oczar, krwawnik
blasku dodaje: lipa, nasturcja, bylica, przytulia czepna
przy podraznieniach skóry głowy: rumianek, kocimiętka
rozjaśnia: rumianek, dziewanna, kłącze tataraku, liście ligustru
przyciemnia: szałwia, liść lub łupina orzecha włoskiego, kora dębu, owoc bluszczu
rudy odcień nadaje: nagietek, malwa sudańska

[ Dodano: 2010-11-04, 23:19 ]
werka54 napisał/a:
:lol: ludzie mozna zwariowac wszystko robic ,chleb piec ,kremy robic ,rozne mazidla ,wszystko sprawdzac czy nie ma hemi,wracamy do naszych praprababek ,po to wszystko jest zeby czlowiekowi lzej bylo ,kremy robione samemu dlugo nie mozna trzymac ,zaraz trzeba robic nastepny ,ja to mysle ze trzeba dziekowac ze nie trzeba jeszcze tara prac ,mlodzi takich cudow nie wymyslaja .dreczyc sie mozna ,tyle jest do zwiedzenia ,ja bede jeszcze robic sama wszystko to wiecej na glowie sory ale ja sie nie pisze wole z dziecmi porozmawiac z ludzmi ,z wnunia sie pobawic , i tak garba dostaje a jeszcze to wszystko robic. :-D

Wszystko to kwestia organizacji i priorytetów. Kosmetyki (robienie ich) zajmuje mi godzinę w tygodniu (robie sobie małe porcje ) . Jeżdżę po świecie (raz, dwa do roku) właśnie skończyłam kurs tańca, spotykam sie z przyjaciółmi, przyjaznię się z pewną 5-latką (jestem jej cioteczną babcią) pracuję, uczestniczę w rajdach samochodowych (trudny teren to mój
żywioł) oglądam filmy (to tez moje zainteresowanie)i nie tylko ( :oops: ) z moim TŻ , połykam wręcz ksiązki irobię jeszcze mase różnych rzeczy. Cos za coś nie gotuję, kuchnia dla mnie nie istnieje, nie prasuję, nie szyję, zmywa zmywarka, pierze pralka. No i tak to sie toczy

tuella13 - 2010-11-04, 23:47

Balbina1 napisał/a:
dziewczyny wlazł mi straszny bol powyzej biodra nie wiem co to jest co prawda nie zawsze mnie dopada ale np. jak zrobie skret na te strone ki diabel


rwa kulszowa? czy nerwoból podżebrowy?
czy to masz w biodrze? czy jakoś inaczej?
może być ucisk jakiegoś kregu, one czasami tak promieniują

:-D :-D

aurario, ostatnio trafiłam na ziołową mieszankę do kapieli, ale ona bardziej jest oczyszczająca skórę.....i nawet zalecana dla dzieci z podejrzeniem pasożytów....moze nasz skład takiej mieszanki?

:-D :-D

auraria - 2010-11-05, 10:25

aurario, ostatnio trafiłam na ziołową mieszankę do kapieli, ale ona bardziej jest oczyszczająca skórę.....i nawet zalecana dla dzieci z podejrzeniem pasożytów....moze nasz skład takiej mieszanki?

:-D :-D [/quote]

niestety, nie mam składu i dzisiaj mam "młyn" ale poszperam w najbliższych dniach

tuella13 - 2010-11-05, 11:07

auraria napisał/a:
niestety, nie mam składu i dzisiaj mam "młyn" ale poszperam w najbliższych dniach


aurario, nie szuka, to nic pilnego...ja też moge poszperac :-D


auraria napisał/a:
Jak jestem smutna wsiadam sama i hulam po ostępach, tam gdzie można, ładuje mi to akumulatory. Mam nadzieję że nie dostaniemy bana że nie na temat. Następny wpis będzie już o kosmetyce.


a wiesz, mam podobnie...jak mi źle, to wsiadam i jezdże gdzie oczy poniosą....czesto na wał wiślany, tam cicho, spokojnie i dużo zwierzaków :-D

:-D :-D


werka54 napisał/a:
sama maluje wlosy ,chociaz teraz mam swoje naturalne nie mam siwych


werka, co to znaczy, że nie masz siwych włosów??? z marsa jesteś czy co??? a może z wenus???? :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

migaweczka - 2010-11-05, 12:30

..witaj aurario.........by skorzystać z podanego przez ciebie "przepisu" na szampon do włosów suchych ,zakupiłam w zaprzyjaźnionym sklepie "Zdrowa żywność i naturalne kosmetyki" o wdzięcznej nazwie Znachor :lol: ..wszystkie składniki .....mam tylko maleńki problem ile do bazy podstawowej należy dodać :żywokostu,kwiatu bzu czarnego,prawoślazu i szałwii :shock: .........czekam na twoją podpowiedź.......a o efektach po umyciu włosów napiszę jutro..............
..szkoda że nie mają w sprzedaży masełka złote karite :-(
...........pozdr......

werka54 - 2010-11-05, 12:46

tuellko mam troszke ale niewidoczne tak bardzo ,nie maluje od maja na bialo tylko mam swoj taki blond swoj ,wlasnie widzisz i ty sie dziwisz ,mja mam mowi tobie to dobrze ty nie masz siwych wlosow teraz nie mam a za 20lat nie wiem co bedzie bo roznicy jest tyle hi hi mysle ze kazdy ma jakies zalety ,ja jestem grubasek druga jest szczupla ,ktos jest madry ja malpa hi hi
nieliniowa - 2010-11-05, 13:01

migaweczka napisał/a:
..szkoda że nie mają w sprzedaży masełka złote karite :-(
...........pozdr......
karite kupiłam w necie w mazidłach, zapłaciłam dzisiaj wieczorem i za dwa dni juz miałam, ekspres.. pozdrowienia dla znachora ;-)

werka54 napisał/a:
tuellko mam troszke ale niewidoczne tak bardzo ,nie maluje od maja na bialo tylko mam swoj taki blond swoj ,wlasnie widzisz i ty sie dziwisz ,mja mam mowi tobie to dobrze ty nie masz siwych wlosow teraz nie mam a za 20lat nie wiem co bedzie bo roznicy jest tyle hi hi mysle ze kazdy ma jakies zalety ,ja jestem grubasek druga jest szczupla ,ktos jest madry ja malpa hi hi
a ja mam ekstra siwe pasemka... cacy.. naturalnośc do kwadratu
werka54 - 2010-11-05, 13:07

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :-D maslo 8,90
migaweczka - 2010-11-05, 13:28

nieliniowa napisał/a:
karite kupiłam w necie w mazidłach, zapłaciłam dzisiaj wieczorem i za dwa dni juz miałam, ekspres.. pozdrowienia dla znachora ;-)


.....zapewne i ja tak zrobię , bo z zakupem w "stacjonarnych" sklepach będzie ciężko ......miła pani proponowała mi "gotowca": balsam do ciała z masłem shea ( 23 zł. za 200 g )jednak z oferty nie skorzystałam .... wiadomo w takim wytworze musi być nieco a może jeszcze więcej chemii :-/ ......dzięki za pozdrowienia dla znachora,przekażę przy najbliższej okazji ;-)

..ps. jaką ilość masełka karite zamawiałaś : 50 g, 100 g, 200 g. :shock: .........i jeżeli to nie tajemnica ,jakiego rzędu był to wydatek i z jakiej strony w necie skorzystałaś ( ale "co by" nie siać tu reklamy ,może napisz mi info na priv :oops: ) z góry dzięki :-D ................pozdr....

nieliniowa - 2010-11-05, 14:50

w zasadzie tu juz z kilka razy o tym pisałam ja i inne kobiety, ale może być na priv
auraria - 2010-11-05, 19:22

migaweczka napisał/a:
..witaj aurario.........by skorzystać z podanego przez ciebie "przepisu" na szampon do włosów suchych ,zakupiłam w zaprzyjaźnionym sklepie "Zdrowa żywność i naturalne kosmetyki" o wdzięcznej nazwie Znachor :lol: ..wszystkie składniki .....mam tylko maleńki problem ile do bazy podstawowej należy dodać :żywokostu,kwiatu bzu czarnego,prawoślazu i szałwii :shock: .........czekam na twoją podpowiedź.......a o efektach po umyciu włosów napiszę jutro..............
..szkoda że nie mają w sprzedaży masełka złote karite :-(
...........pozdr......

Szklankę wody zródlanej'
1 łyżkę szałwii
1 łyżkę bzu czarnego
2 prawoslazu
1 żywokostu łyzki takie do zupy po odcedzeniu dodać do bazy.
Można dodać łyżeczkę oleju rycynowego (świetnie myje i wlosy się nie elektryzują i sa bardziej śliskie, jedwabiste.) przed uzyciem dobrze wstrząsnąć.
Masełko kupuje najczęściej w Ecospa masło karite (shea) nilotica ekologiczne 50 g 19,80 ale własnie patrzyłam ,ze nie ma aż do 3 grudnia.
Natomiast jest w Naturalisie shea butter soluble - masło shea rozpuszczalne w wodzie, ja z ciekawości oczywiście kupiłam bo cena jest promocyjna (to nowość) za 50 g 7,50 a za 100 12,14 tanie jak barszcz. Własnie do mnie jedzie. Mam zamiar zrobić balsam nie tylko natłuszczający ale i nawilżający dodam kolagen z elastyną i hialuron jak rozpuszcza sie w wodzie to i powinien sie łączyć bez emulgatorów. Dam znać po eksperymentach

migaweczka - 2010-11-05, 20:11

..wielkie dzięki aurario za podpowiedź .... już trochę późnawo na 'tworzenie" szamponu.......ale jutro zabieram się do dzieła ;-)

..Balbinko ból występujący przy skrętach tułowia,może być spowodowany zmianami w kręgosłupie lędźwiowym ( wiem z własnego doświadczenia)......dobrze było by udać się do specjalisty ...pozdrawiam i ..zdrówka życzę :-D

auraria - 2010-11-05, 20:37

......miła pani proponowała mi "gotowca": balsam do ciała z masłem shea ( 23 zł. za 200 g )jednak z oferty nie skorzystałam .... wiadomo w takim wytworze musi być nieco a może jeszcze więcej chemii :-/ ......dzięki za pozdrowienia dla znachora,przekażę przy najbliższej okazji ;-)

Migaweczko dobrze zrobiłaś, te produkty mają od 3-5% masła karite i chemia jest. Te w sklepach z naturalnymi półproduktami kosmetycznymi są 100 % masełka i nic dodatku można przesledzić jak sa otrzymywane, gdzie plantacje, jaki transport i certyfikaty itp

werka54 - 2010-11-06, 07:47

:lol: moj mowi ze zwariowalam calkowicie ,rob jak chcesz ,wczoraj pokazywali w telewizji ze robia sami plyn do mycia naczyn ,jakies japonskie kulki czy cos takiego do prania ,wszystko ekologiczne tylko spaliny ,papierosy ,w powietrzu mamy tyle hemi ,kupie to maselko zobacze co to jest ,bo ja wrazliwa ,moje cialo jest bardzo suche ,jade dzisiaj do tego sklepu i kupie moze jakis krem dostane na moj pyszczek
nieliniowa - 2010-11-06, 09:05

Widziałam te kulku, prałam kiedys też w takich wschodnich ziółkach, moim zdaniem to jest przyszłość. Jeszcze parę lat, a świat pójdzie w tą stronę.
Nie ma wyjścia, bo się zatrujemy i zadusimy.
Czytałam w Gazecie prawnej, że są juz plany i prognozy na najbliższe 10 lat w motoryzacji - elektryczność! :!: (widocznie bossowie od ropy naftowej juz czuja na plecach koniec interesu)

tuella13 - 2010-11-06, 09:27

nieliniowa napisał/a:
Widziałam te kulku, prałam kiedys też w takich wschodnich ziółkach, moim zdaniem to jest przyszłość.


czy to o cos takiego chodzi?
http://tiny.pl/hwwtc


nieliniowa napisał/a:
Jeszcze parę lat, a świat pójdzie w tą stronę.
Nie ma wyjścia, bo się zatrujemy i zadusimy.


wiesz, mnie sie wydaje, ze juz dawno mozna bylo tam pójśc ale przymysł nie pozwala, bo niby dlaczeo ma nagle tracic przychody?


nieliniowa napisał/a:
Czytałam w Gazecie prawnej, że są juz plany i prognozy na najbliższe 10 lat w motoryzacji - elektryczność! :!: (widocznie bossowie od ropy naftowej juz czuja na plecach koniec interesu)


mnie sie wydaje, ze dopóki nie skończą się aktualnie wykorzystywane zasoby, to ciężko bedzie przebic sie z nowymi pomysłami....ponoc są juz doskonałe rozwiazania ale nie ma interesu zeby to wdrazać (teoria spiskowa ;-) )

:-D :-D

migaweczka - 2010-11-06, 15:42

no i jestem już po umyciu włosów " wytworzonym" ściśle według przepisu szamponem...... "zachowują" się i wyglądają identycznie ,jak po zastosowaniu kupowanego w zwykłej drogerii :-/ ......jednak nie rezygnuję, być może efekt będzie widoczny dopiero za drugim,trzecim,czy kolejnym razem :roll: .....
auraria - 2010-11-06, 16:53

migaweczka napisał/a:
no i jestem już po umyciu włosów " wytworzonym" ściśle według przepisu szamponem...... "zachowują" się i wyglądają identycznie ,jak po zastosowaniu kupowanego w zwykłej drogerii :-/ ......jednak nie rezygnuję, być może efekt będzie widoczny dopiero za drugim,trzecim,czy kolejnym razem :roll: .....


Dokładnie, trzeba poczekac na efekt. Obserwować swoje włosy, może jeszcze trzeba dodać jakiegoś ulepszacza (a jest ich dużo) zależy jaki jest główny problem czy mankament.

nieliniowa - 2010-11-06, 17:03

tu jest też dużo o szamponach, tak naprawdę dobrze jest się przyjrzeć dokładnie, co kupujemy i na co.... jak dotąd lecę na kupnym, ale przyznam się, nigdy tego nie analizowałam szczegółowo, trzeba poświęcić chwilkę i się zastanowić... duży plus naturalnej kosmetyki - odpadają konserwanty i inny perfumowany badziew.. i co dalej...
http://wizaz.pl/forum/sho...=246757&page=28

dogwalik - 2010-11-06, 18:54

Daj znać Migaweczko , bo ja tez się przymierzam :!:
dorota - 2010-11-06, 18:55

kiedyś też próbowałam zastąpić szampon jakimś naturalnym środkiem, były i zioła i żółtko, ale chyba bez szamponu się nie obejdzie. Natomiast od zawsze płucze włosy odwarem z ziół z pokrzywą w roli głównej :mrgreen: ... to super odżywka dla włosów...
dogwalik - 2010-11-06, 18:57

Zgadza się , zawsze była najlepsza :!:
werka54 - 2010-11-06, 20:36

:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2010-11-06, 20:44

Jedno jest pewne, jedna aplikacja wiele nie zmieni. Ja miałam duuuży problem dot. włosów. Mówią że po chemii odrastają włosy piękniejsze. Może i tak, ale nie w moim przypadku. Odrosło ich mniej, suche, cienkie, rozdwajające się na końcach i kruszące się. No i wyłaziły. Teraz jest dobrze na tyle, że zapuszczam. Włosy nie rozdwajają się są sypkie puszyste, nie wyłażą (to przede wszystkim zasługa nafty)i jak ja to nazywał chodzą, czuje ich ciężar. Nigdy już nie będą takie jak były, cudów nie ma, ale jest o niebo lepiej. Mam porównanie stosowałam przed naturą środki z wysokiej półki, masę kasy wydałam, a zadowolona nie byłam, ale ja oprócz szamponów stosuję odżywki i maski, które robię sama i mam odżywkę w mgiełce nad którą pracowałam ok. roku żeby dopasować do swoich włosów , a właściwie ich potrzeb. Warto było!
werka54 - 2010-11-06, 20:45

:lol: a mnie sie wydaje ze jak robilam pasemka mialam ich wiecej :-D
auraria - 2010-11-06, 20:54

Wrażenie czysto wizualne, różnica kolorów (w tej samej gamie) sprawia takie wrażenie . Balejaż ma to do siebie, gra światła
werka54 - 2010-11-07, 05:25

:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
zakrecona - 2010-11-07, 16:10

moja kolezanka wlosy myje w szarym mydle, cale zycie, mowi, ze najlepszy szampon :-D
auraria - 2010-11-07, 16:45

zakrecona napisał/a:
moja kolezanka wlosy myje w szarym mydle, cale zycie, mowi, ze najlepszy szampon :-D


owszem, bardzo fajny tzw. szary jeleń, teraz jest wersja biały do włosów, pod prysznic, do rąk

werka54 - 2010-11-07, 16:48

:lol: ja uzywam szarego mydla do podmycia i tak juz ze 30lat :-D
malgonia - 2010-11-07, 19:01

auraria napisał/a:
zakrecona napisał/a:
moja kolezanka wlosy myje w szarym mydle, cale zycie, mowi, ze najlepszy szampon :-D


owszem, bardzo fajny tzw. szary jeleń, teraz jest wersja biały do włosów, pod prysznic, do rąk

od 5 lat uzywam tylko szare do mycia ,ale prawdziwe szare z ukrainy.Rózni się skałdem i wygladem

dogwalik - 2010-11-07, 19:14

A mnie te szare , po jakimś czasie wysuszało skórę , nawet łupiesz łapałam , pomimo płukania w wodzie z cytrynką , czy kropelkę octu
anulka - 2010-11-07, 20:24

...szary, a jednak felerny ten jelen... :mrgreen:
auraria - 2010-11-07, 20:33

Jak widać wszystko jest kwestią bardzo indywidualną, jak nie spróbujesz to sie nie dowiesz. A ja dzisiaj znowu siedziałam z naftą na skalpie, dla moich wlosów to balsam.
auraria - 2010-11-07, 21:51

No a tak na poważnie, to któraś stosowała naftę, czy tylko ja...
tuella13 - 2010-11-07, 21:55

w dawnych czasach troche po francji jeździłam i tam bardzo zachwalano produkty naftowe, właśnie na włosy......nie stać mnie było :roll:
auraria - 2010-11-07, 22:01

Ja kupuję naftę na stacji benzynowej (żółtą, ma najbogatszy skład), jak mi mocno wyłaziły stosowałam 3,4 razy w tygodniu. Teraz raz. Smaruję skalp owijam folią spożywczą (dobrze przylega) i zakładam ciepłą czapeczkę. Po godzinie lub pół dokładnie zmywam.Włosy przestały wypadać po ok. 2 miesiącach terapii.
anulka - 2010-11-07, 22:09

jestes nasza, wiesz juz o tym, Auraio???

[ Dodano: 2010-11-07, 23:10 ]
(nic nie pisze, bo becze...)

auraria - 2010-11-07, 22:12

anulka napisał/a:
jestes nasza, wiesz juz o tym, Auraio???

[ Dodano: 2010-11-07, 23:10 ]
(nic nie pisze, bo becze...)


Dzięki, taki "chrzest" nawet mi się nie marzył. Dzięki :-D

anulka - 2010-11-07, 22:35

my spelniamy marzenia (zlote rybki w podpisie :))
tuella13 - 2010-11-07, 22:42

auraria napisał/a:
Ja kupuję naftę na stacji benzynowej (żółtą, ma najbogatszy skład), jak mi mocno wyłaziły stosowałam 3,4 razy w tygodniu. Teraz raz. Smaruję skalp owijam folią spożywczą (dobrze przylega) i zakładam ciepłą czapeczkę. Po godzinie lub pół dokładnie zmywam.Włosy przestały wypadać po ok. 2 miesiącach terapii.


aurario, a strosowałaś 'betuleco' (wyciąg z brzozy), ponoć własnie po terapii ma fanatstyczne włąsciwości....stosuje się doustnie (bardzo wzmacnia organizam, układ odpornościowy) i można zewnętrzenie, włąsnie na porost i wzmocnienie włosów....poleciła mi to lekarka, która opiekowała sie moja córcią

uwaga: leczy ale na poczatku może człowieka przywalić jesli w organizamie są stany zapalne


anulka napisał/a:
my spelniamy marzenia (zlote rybki w podpisie :))


w marzeniach i ich spełananiu jestesmy najlepsze :-D

:-D :-D

auraria - 2010-11-07, 22:48

owszem Tuello stosowałam, i jeszcze masę innych rzeczy. Jest już dobrze. Wróciłam na tę stronę jakiś czas temu bogatsza i silniejsza. Niebieskie łąki muszą jeszcze na mnie trochę poczekać :lol:
tuella13 - 2010-11-07, 22:50

powiedz jak na ciebie betuleco podziałało? bo moja córka dostała bardzo wyskoje gorączki, z czego jej matka bardzo ale to bardzo się cieszyła, bo to oznaczało, że organizam podjął walkę :-D

[ Dodano: 2010-11-07, 23:51 ]
auraria napisał/a:
Jest już dobrze. Wróciłam na tę stronę jakiś czas temu bogatsza i silniejsza. Niebieskie łąki muszą jeszcze na mnie trochę poczekać :lol:


niebieskie nie jest ci jeszcze dane, masz wiele do zrobienia na asfaltowych łąkach :-D


:-D :-D

auraria - 2010-11-07, 22:59

[quote="tuella13"]powiedz jak na ciebie betuleco podziałało? bo moja córka dostała bardzo wyskoje gorączki, z czego jej matka bardzo ale to bardzo się cieszyła, bo to oznaczało, że organizam podjął walkę :-D

Poniewaz u mnie był wyrok (że żyje to mnie samą czasem dziwi :mrgreen: )Więc próbowałam wszystkiego o czym usłyszałam. Betuleco przyjmowałam ok. roku. Nie miałam zbyt wysokiej gorączki z powodu tego preparatu (fakt gorączka oznacza walkę). Szybko było tak jak przed przyjmowaniem, ale co organizm to historia...

tuella13 - 2010-11-07, 23:02

czyli nie podziałało na ciebie......kazdy organizm reaguje indywidualnie....pewnie u córci jakies tam zaległości zostały...ale walczymy :-D
auraria - 2010-11-07, 23:04

tuella13 napisał/a:
czyli nie podziałało na ciebie......kazdy organizm reaguje indywidualnie....pewnie u córci jakies tam zaległości zostały...ale walczymy :-D


I tak trzymać, pozdr. dla córci

tuella13 - 2010-11-07, 23:13

na szczęście mamy duuuużo zwycięstw :-D
anulka - 2010-11-07, 23:18

tak, jestescie wspaniale...
werka54 - 2010-11-08, 07:02

:lol: szare mydlo nie bialy jelen :-D

[ Dodano: 2010-11-08, 08:03 ]
:lol: stosowalam nafte ,smaruje wlosy nafta i oliwa trzymam kilka godzin a wieczorem myje :-D

nieliniowa - 2010-11-08, 07:47

rozumiem, ze Auraria to kolejna uratowana przez naturalne eksperymenty na własnym ciele,
i strasznie się ciesze, ze cierpicie na bezsennośc, jest co czytać

a kupowałas naftę do włosów w sklepie? kiedys kupiłam, ale jako nieswiadomy konsument, jeszcze wtedy nie dojrzalam do kontrolowania tego czym doswiadczam swoj organizm.... chyba byla kosmetyczna

a na stacji benzynowej sprzedadzą mi pół litra ropy do flachy? :lol:

werka54 - 2010-11-08, 08:34

nafta oczyszczona jest w sklepach :-D
aka2 - 2010-11-08, 08:43

ide do sklepu kupic szare mydlo, przekonalyscie mnie........
dorota - 2010-11-08, 08:52

tylko strasznie capi to mydło... :mrgreen:
auraria - 2010-11-08, 08:57

Naftę na stacji sprzedają w butelkach 0,5 l chyba Orlen dobrze żeby była żółta, a nie ta biała. Bo ona to już większości wartościowych rzeczy nie ma (ta biała). Ja pisałam o białym jeleniu jeżeli sie nie mylę Ostrzeszów (nie jestem pewna)
nieliniowa - 2010-11-08, 10:01

ja białym jeleniem myję pędzle
auraria - 2010-11-08, 10:25

Czy szare czy białe one już też nie są takie jak kiedyś.... chemię też mają, ale nie da sie tak wszystkiego wykluczyć
skorpionka - 2010-11-08, 10:40

Cześć Auraria
Cześć Tuelka
Głowy do góry
Trzymajcie się ;-)

werka54 - 2010-11-08, 10:55

:lol: ja mam jeszcze syn mi przywiozl z marsyli wspaniale tam robia te mydla hi hi mnie pmaga czy to szare nie mam zapalen teraz na wszystkim oszukuja ,ja mam bielactwo tez wszystkim sie nie moge myc ,bo skora sucha ,kiedys na odziale kolega ginekolog mi powiedzial ze podmywaj sie szarym mydlem wiec tak to robie ,wazne ze [pomaga ,glowy nie myje szarym bo straki mi sie robia ,kupuje jakies szampony chociaz te z apteki nie za bardzo mi sluza ,wiec kupuje naturalny szampon bez zadnych dodatkow syn mi kupil jak byl i teraz go kupuje 12zl kosztuje .
anulka - 2010-11-08, 14:55

nieliniowa napisał/a:
ja białym jeleniem myję pędzle


...sa po tym zabiegu jedwabiste, puszyste i blyszczace :lol:

nieliniowa - 2010-11-08, 15:04

sztywne i twarde, zachowują kształt, bo tego jelenia trochę zostawiam na włosiu .. to jest rodzaj konserwacji i zabezpieczenia

a ja mam nową żarówę do pokoju, może bedzie mozna malowac w okresie czarnej kreciej dziury!?

anulka - 2010-11-08, 15:08

aluzju poniala: chcesz koniecznie piekna joanne namalowac...
nieliniowa - 2010-11-08, 15:09

znam taką?
auraria - 2010-11-08, 19:24

cd. mojej pielęgnacji serum z wit. C
10 ml hydrolatu lub wody (ja używam soli fizjologicznej w aptece ok 4-6 zł. za 0,5 l)
2 ml wit.C (pudrowa dobrze się rozpuszcza)
3 krople alkoholu
5 kropli wit.E
dodaję tez szczyptę gumy guar (żeby zżelować nie przecieka mi tak serum między palcami, wiem ile aplikuję)
stosuję wieczorem przez kilka dni, następnie robię przerwę wit. C jest akumulowana w skorze, nie trzeba stosować non stop

malgonia - 2010-11-08, 19:56

auraria napisał/a:
Czy szare czy białe one już też nie są takie jak kiedyś.... chemię też mają, ale nie da sie tak wszystkiego wykluczyć

na placach sprzedają te mydła z ukrainy i one są naturalne po 5 zeta

auraria - 2010-11-08, 20:00

malgonia napisał/a:
auraria napisał/a:
Czy szare czy białe one już też nie są takie jak kiedyś.... chemię też mają, ale nie da sie tak wszystkiego wykluczyć

na placach sprzedają te mydła z ukrainy i one są naturalne po 5 zeta


dzięki, spróbuję :-D

skorpionka - 2010-11-08, 21:54

Właśnie. Jutro wtorek. Trzeba się wybrać na targ.
Macie rację z tym mydłem

tuella13 - 2010-11-09, 00:19

aurario, dziekuje, ze się zjawiłaś :-D
nieliniowa - 2010-11-09, 06:39

czuję się, jakbym ściągnęła ją myślami,

z mojego punktu widzenia zjawiła się idealnie, bo akurat niedawno wpadłam w fazę doświadczania swojego ciała przez skórę interesującymi specyjałami :mrgreen: jest nas teraz więcej!

skorpionka - 2010-11-09, 09:11

Już idę na targ
dorota - 2010-11-09, 09:27

uwielbiam chodzić na targ dla samych nawet zapachów... jarzyn,... owoców, sama rozkosz... :-D
auraria - 2010-11-09, 10:02

Bardzo, bardzo WAM dziękuję. Jestem bogatsza o nowych przyjaciół. :lol:
goya - 2010-11-09, 10:46

Aurario, jesteś WIELKA!!!!! :-D Twoje posty to balsam dla mojej duszy..... O portalu mazidla pisałam w poczatkach mojej bytności na forum... :oops: Kocham "średniowiecze"... Mieszanie, pieczenie chleba, robienie wina, zbieranie ziółek i bycie "Zosią-samosią" we wszystkim.... Coraz częściej teoretycznie co prawda :oops: :oops: Leniwa z wiekiem się robię :oops: :oops: Nie ucieknij tylko...
nieliniowa - 2010-11-09, 10:48

goya napisał/a:
. O portalu mazidla pisałam w poczatkach mojej bytności na forum... :oops: Kocham "średniowiecze"...
tak, goya, jestem już stałą klientką mazideł, dzięki tobie i uskuteczniam ten średniowieczny proceder namiętnie
auraria - 2010-11-09, 11:53

goya nie mam zamiaru (jet mi tu zbyt dobrze :mrgreen: ) a przepisów jeszcze mam i mam, doswiadczeń też nie mało, więc mam się czym dzielić :lol:
auraria - 2010-11-09, 21:53

Ja zrobiłam krem z ekstraktem z czerwonej koniczyny (przeciwdziała objawom deficytu estrogenów) wow też pycha, ale zewnetrzna. Silnie regenerujący , pod nim serum peptydowe (pseudobotoks). I jest super, aaa jeszcze na włosy olej kokosowy odrobinka. Kazda coś gotuje :mrgreen: Ja tak właśnie.
wrocławianka - 2010-11-10, 08:53

Jestem pod wrażeniem Waszych mikstur, szacuneczek. Osobiście lecę na gotowcach, stwierdziłam jednak, że bardzo istotne jest powietrze, nie wiem czy nie ważnbiejsze od tych wszystkich specyfików. W Świnoujściu nie miałam problemu z pieczeniem twarzy, skóra była wilgotna, nawet zmarchy się splyciły :-D . Poszłam tam sobie kiedyś do apteki, ludzi zero a pani mnie hyc i już bada coś tam na buzi i szyi, proponując odpowiednie kosmetyki :mrgreen: Myślę sobie, specjalistka to poskarże się na swoje bruzdy, a ona w zachwyt "jakie pani ma piękne zmarszczki, świadczą o usposobieniu " i takie tam inne bzdety mi wygadywała :mrgreen: Ale jako, że nieco próżna jestem :oops: wyszłam z tej apteki trochę podbudowana, bo nie ma to jak kobita kobicie komplemencik walnie.
Potem jednak refleksja mnie naszła, wyszlo mi bowiem, ze te zmarchy to żadne troski i zmarwienia, ze ja nic tylko całe życie śmiech i bzykanko :roll: :shock: :mrgreen:

werka54 - 2010-11-10, 21:08

:lol: ja bylam we francji u syna ,jedzenie jak jedzenie ,mniej ziemniakow ,wiecej ryzu ,salatki przed glownym daniem ,duzo sokow ,biale mieso ,mule hi hi ,bagietki inne obyczaje ,mycie rano ,wszyscy francuzi myja sie rano prysznice .wiecej obcokrajowcow ,paryz to stolica to smog tez duzy ,inne przyzwyczajenia ,ale nic takiego ,jak ktos przyjedzie na kilka dni to tak pieknie ,ale jak tam sie zyje to normalnie problemy tez maja ,podobaja mi sie ustawy ktore jeszcze sa za napoleona .majatku nie mozna oddac obcemu jak sie ma dzieci ,tylko dzieciom taka ustawe napoleon ustanowil .takie zycie tylko nam sie wydaje ze jest piekne gdzie indziej ,warto zwiedzac poznawac inne kraje .
auraria - 2010-11-10, 21:13

nieliniowa napisał/a:
no i jak naprawdę działa cukier, "cukier twój wróg" ;-)

no cóż tuczy, kradnie wit. B1 i różne takie, lubię przekąsić małe cóś, ale z rozsądkiem, waga itp. :mrgreen:

[ Dodano: 2010-11-10, 22:18 ]
otrzymałam to masło shea rozpuszczalne w wodzie. Zrobiłam balsam do ciała z nawilżaczami (do tej pory miałam problem połączenie wody z masłem, trzeba emulgatory zaraz dodawać wiekszy kłopot) i mleczko do demakijażu. Trudno stwierdzić jednoznacznie czy jestem bardzo zadowolona. Poczekam do końcowego werdyktu po próbach z mgiełką do włosów.

wrocławianka - 2010-11-11, 14:25

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2010-11-11, 15:16

A ja wróciłam z rajdu na orientację (ale miałam przygodę że hej!) to masełko rozpuszczalne w wodzie jest świetne w odżywkach do włosów rewelacja. A jak się domyję z błota (nawet w brwiach mam i zgrzyta w zębach, nie musze nic jeść :mrgreen: ) to zrobię serum z Dipeptide pseudobotoks i Tripeptyde. :lol:
werka54 - 2010-11-11, 15:39

:lol: ale ci dobrze :-D
auraria - 2010-11-13, 10:31

c.d. kosm.naturalnej. Własnie zmyłam naftę z włosów. Ponieważ szamponu z ziół musiałabym zużyć zbyt dużo, dodaję trochę detergentu (brr co za nazwa)naturalnego np. betaina kokamidopropylowa, otrzymywanego z oleju kokosowego i betainy (jest pianotwórczy i daje poślizg przy myciu) na jego bazie robie tez olejek do mycia, taka wersja dla leniwych, nie trzeba natłuszczać sie po prysznicu, a czasem nie ma czasu i ochoty :mrgreen:
nieliniowa - 2010-11-13, 12:03

troche sie pogubilam, to moze jeszcze raz - skład takiego szamponu:
mydlnica
betaina kokamidopropylowa
.. i ...
i czy to wszystko mozna nabyc w tych sklepikach netowych?

właśnie naturalnie porządkowałam płuca i mięśnie, bo byłam na zajęciach z nordic walking, jakie organizuja za free w Skaryszaku, co sobota i czwartek, miodzio.. z kumpelą sobie pogadałam, w nastrój przeszcześliwy wpadłam i wróciłam zmoczona obficie do domu ... bo zaczelo padac na koniec dosyc mocno

auraria - 2010-11-13, 12:30

[quote="nieliniowa"]troche sie pogubilam, to moze jeszcze raz - skład takiego szamponu:
mydlnica
betaina kokamidopropylowa
.. i ...
i czy to wszystko mozna nabyc w tych sklepikach netowych?
[i]
tak można kupć w tych sklepach

2-3 łyżki mydlnicy (do tłustych więcej)
1 szklanka wody zródlanej
1 łyżka soku z cytryny
2-3 krople olejku cytrynowego
to jest baza ja dodaję rumianek (naturalna blondynka teraz pół siwych, ale w jasnych to nie widać hi, hi)
betaina kokamidopropylowa, lub glyceryl cocoate
i ulepszacze osobiście preferyję honyquat pochodna miodu (przenika w głąb włosa, utrzymując jego wilgotność, czyni włosy miękkimi, jedwabistymi, nadaje połysk i zdrowy wygląd i co najwazniejsze nawet w preparatch do spłukiwania czyli w szamponie wskazane już 5 % pozostawia włosy w doskonałej formie)
dodatki w zależności jakie włosy suche, tłuste, normalne...
jeżeli potrzebne inf. chętnie podam do konkretnych wlosów

nieliniowa - 2010-11-13, 12:47

auraria napisał/a:
nieliniowa napisał/a:
troche sie pogubilam, to moze jeszcze raz - skład takiego szamponu:
mydlnica
betaina kokamidopropylowa
.. i ...
i czy to wszystko mozna nabyc w tych sklepikach netowych?

tak można kupć w tych sklepach

2-3 łyżki mydlnicy (do tłustych więcej)
1 szklanka wody zródlanej
1 łyżka soku z cytryny
2-3 krople olejku cytrynowego
to jest baza ja dodaję rumianek (naturalna blondynka teraz pół siwych, ale w jasnych to nie widać hi, hi)
betaina kokamidopropylowa, lub glyceryl cocoate
i ulepszacze osobiście preferyję honyquat pochodna miodu (przenika w głąb włosa, utrzymując jego wilgotność, czyni włosy miękkimi, jedwabistymi, nadaje połysk i zdrowy wygląd i co najwazniejsze nawet w preparatch do spłukiwania czyli w szamponie wskazane już 5 % pozostawia włosy w doskonałej formie)
dodatki w zależności jakie włosy suche, tłuste, normalne...
jeżeli potrzebne inf. chętnie podam do konkretnych wlosów
jestem ciemna, raczej tłustowłosa..... regularnie strzygę, wiec nic sie nie rozdwaja i nie mam łupieżu... chyba nieco łysieję, tak w normie... w wieku odpowiednim odpowiednio maleje ilość włosów... raczej szatynko-brunetka z siwymi pasmami, ktore ewentualnie podbijam fioletowym dziadostwem ale bardzo rzadko
skład fioletowego dziadostwa: Aqua, Phenoxyethanol&Menthylparaben&Ethylparaben&Butylparaben&Propylparaben, Disodium EDTA, Citric Acid, [Quanternium-52, Cl 11154, Basic Red 51, Cl 16255] .... i czasem wrzuce do płukanki kroplę oleju brokułowego, układają sie ładniej.. rumianek odpada... kora dębu też... i inne przyciemniacze, bo kocham moje sliczne siwe pasemka, są takie rasowe, eleganckie i mądre!!!! za nic w świecie sie ich nie pozbędę, (a kiedy posiwieję całkiem zapuszczę sobie włosy tak do pasa i będę nosic rozpuszczone ... YEEEAAAH...)

nieliniowa - 2010-11-13, 14:08

siwy włos oznaką mądrości, stateczności i rozwagi!
skorpionka - 2010-11-13, 14:09

Cześć Nieliniowa! :-D
Gdzieś tu jesteś

nieliniowa - 2010-11-13, 14:10

nio :lol:
skorpionka - 2010-11-13, 14:11

to jeszcze raz cześć :lol:
nieliniowa - 2010-11-13, 14:12

cześć :-)
auraria - 2010-11-13, 14:23

[/quote]jestem ciemna, raczej tłustowłosa..... regularnie strzygę, wiec nic sie nie rozdwaja i nie mam łupieżu... chyba nieco łysieję, tak w normie... w wieku odpowiednim odpowiednio maleje ilość włosów... raczej szatynko-brunetka z siwymi pasmami, ktore ewentualnie podbijam fioletowym dziadostwem ale bardzo rzadko
skład fioletowego dziadostwa: Aqua, Phenoxyethanol&Menthylparaben&Ethylparaben&Butylparaben&Propylparaben, Disodium EDTA, Citric Acid, [Quanternium-52, Cl 11154, Basic Red 51, Cl 16255] .... i czasem wrzuce do płukanki kroplę oleju brokułowego, układają sie ładniej.. rumianek odpada... kora dębu też... i inne przyciemniacze, bo kocham moje sliczne siwe pasemka, są takie rasowe, eleganckie i mądre!!!! za nic w świecie sie ich nie pozbędę, (a kiedy posiwieję całkiem zapuszczę sobie włosy tak do pasa i będę nosic rozpuszczone ... YEEEAAAH...) Obrazek[/quote]

Do tłustych włosów można wierzbownicę (ekstrakt z ziela) wykazuje działanie przeciwłojotokowe lub cynk wszystko do dostania w intern. do wł. przetłuszczających się więcej mydlnicy można domowym sposobem też skórkę cytryny (dobrze wyszorowanej) pokroić w kostkę i gotować na b. małym ogniu minimum godzinę w 2 szkl. wody (z kranu nie) przecedzić, mozna dodać olejku cytrynowego, można też dodać trochę spirytusu. Leczy wypadanie olejek tymiankowy i ylang-ylang, dodatkowo dodaje zapachu.

[ Dodano: 2010-11-13, 15:27 ]
Ja własnie zapuszczam, bo 3/4 głowy albo i więcej siwej :lol:

anulka - 2010-11-13, 14:32

nieliniowa napisał/a:
47 minut to się siedzi na lotnisku, przynajmniej... ale Anulka ma układy Obrazek a na układy nie ma rady


e tam... ukladow nie mam, mam rakiete :lol:
w drodze powrotnej zapraszam Cie skorpionko na kulinarne szalenstwa u mnie w domu :lol:

auraria - 2010-11-13, 17:11

c.d. kosm. naturalnej. Dla fanek kwiatów róży, proponuje maseczkę z płatków tejże. Doskonała jako peeling i składnik maseczek nawilżających i regenerujących. Za 100g samych sproszkowanych płatków płaciłam ok. 15 zł + przesyłka. Wydajność niesamowita, kupiłam ok.4 miesięcy temu, a jest jeszcze połowa. Wiem że dziewczyny dodają ją nawet do mineralnego pudru jako barwnik oraz składnik pielęgnacyjny (ja jeszcze nie próbowałam), natomiast stosuję jako maseczkę.
Łyżeczkę sproszkowanych płatków rozprowadzam solą fizjologiczną (mozna wodą żródlaną, tonikiem o prostym składzie i dodaję kilka kropel oleju i na twarz po ok.20 min. zmywam Naprawdę dobra.
Dzisiaj wzięłam skwalan jest to olej roślinny otrzymywany z oliwek.
Skwalan jest substancją aktywną będącą składnikiem ludzkiego sebum (10%). Ma b. silne właściwości regenerujące i nawilżające. Uszczelnia przestrzenie międzykomórkowe. Wnika w skórę głęboko. Redukuje drobne rysy dojrzałości, przebarwienia i blizny trądzikowe, goi poparzenia słoneczne i podrażnienia, zapobiega przebarwieniom skóry, zmarszczkom. Pomaga w leczeniu egzemy. Skwalan produkuje nasza skóra tylko do 25 roku życia, uzupełnianie go w okresie pózniejszym poprawia kondycję tejże pomaga rozprowadzać i wchłaniać oleje i masełka.

laguna - 2010-11-13, 17:17

Ja tylko raz umyłam włosy wywarem z mydlnicy i kołtun był łokrutny.Ciekawe,że nie miałam go po orzechach myjąco-piorących.Może dlatego,że nałożyłam jedwab.
nieliniowa - 2010-11-13, 17:24

hmm

myślisz Aurario, ze uzywanie skwalanu to to samo, co używanie oliwy z oliwek? bo ja namietnie sie oliwkuję w tenże sposób... czasem tylko urozmaicam to czyms innym (jojoba, masełko, róża piżmowa...itd)

auraria - 2010-11-13, 17:26

laguna napisał/a:
Ja tylko raz umyłam włosy wywarem z mydlnicy i kołtun był łokrutny.Ciekawe,że nie miałam go po orzechach myjąco-piorących.Może dlatego,że nałożyłam jedwab.


Możliwe ja też stosuję jedwab hydrolizowany, ale w stężeniu ok 5% nie więcej. Po umyciu i tam muszę stosować odżywkę-mgiełkę (taką bez spłukiwania) rok pracowałam nad składem żeby idealnie dopasowac do swoich "trudnych włosów" opłacało się dosłownie (odżywki dobre w miarę, są bardzo drogie, mało wydajne i tylko oblepiają włos powodując że składniki odżywcze które powinny wnikać w głąb włosa tam się nie dostają a poprawa po takich odżywkach jest do pierwszego mycia) no i kondycja moich włosów jest taka teraz, że zapuszczam. Nareszcie uff :lol:

nieliniowa - 2010-11-13, 17:28

Dzięki ci aurario za porady
auraria - 2010-11-13, 17:30

nieliniowa napisał/a:
hmm

myślisz Aurario, ze uzywanie skwalanu to to samo, co używanie oliwy z oliwek? bo ja namietnie sie oliwkuję w tenże sposób... czasem tylko urozmaicam to czyms innym (jojoba, masełko, róża piżmowa...itd)


To zależy jaką mamy skórę. Dla mnie skóra delikatna i mieszana solo jest za ciężki, natomiast w niewielkim stężeniu jak np. do maseczki jest ok. Pod oczy dobrze się spisuje (na noc). Sola zimą jako maseczka na wilgotną skórę, a po ok. 15 min. ścieram nadmiar i jeszcze nawilżam. Raz na jakiś czas. Powinien byc ok. też jest z oliwek i to prima sort. Nie wiem tylko jak to cenowo sie kształtuje.

[ Dodano: 2010-11-13, 18:31 ]
UUU róża piżmowa uwielbiam :mrgreen:

[ Dodano: 2010-11-13, 18:39 ]
Dodam tylko dot. skwalanu. Faktycznie skóra jest po nim mięciutka gładka i nawilżona. Mozna spróbować ja zawsze na początek biorę nieduże opakowania, a przy większych zakupach proszę o próbki. Dają i opisują. Może poprosić o próbkę przy następnych zakupach, żeby nie wydawać pieniędzy niepotrzebnie.

skorpionka - 2010-11-13, 18:25

anulka napisał/a:
nieliniowa napisał/a:
47 minut to się siedzi na lotnisku, przynajmniej... ale Anulka ma układy Obrazek a na układy nie ma rady


e tam... ukladow nie mam, mam rakiete :lol:
w drodze powrotnej zapraszam Cie skorpionko na kulinarne szalenstwa u mnie w domu :lol:


Nic z tego zrozumieć nie potrafię :cry: , ale widać :roll: niektórzy (czyli ja) tak mają :-D
A szaleństwo kulinarne jak najbardziej, mniam mniam

werka54 - 2010-11-13, 18:30

:lol: ja tez nic nie rozumie ,teraz tyle szamponow odzywek wiec czego jeszcze chciec ,odzywiac sie od srodka cudow i tak nie bedzie .
skorpionka - 2010-11-13, 18:32

Popieram
Od środka :lol:

auraria - 2010-11-13, 18:54

Najlepiej i tak, i tak :lol:
Balbina1 - 2010-11-13, 18:58

aurerio niedawno byłam w koszalinie bardzo mi sie tam podobało no i wpadłam na kawe do lalki
auraria - 2010-11-13, 19:03

Balbina1 napisał/a:
aurerio niedawno byłam w koszalinie bardzo mi sie tam podobało no i wpadłam na kawe do lalki


A czemuż to nie wiedziałam? mieszkam całkiem blisko Lalki, do zobaczenia może kiedyś. Też Koszalin lubię, taka lokalna patriotka ze mnie. Pojezdziłam, pomieszkałam tam i ów i wróciłam i jest mi dobrze. :lol:

tuella13 - 2010-11-13, 21:31

nieliniowa napisał/a:
siwy włos oznaką mądrości, stateczności i rozwagi! Obrazek


to oznajmiam, ze po odwiedzeniu fryzjera nie mam już mądrości :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

skorpionka - 2010-11-14, 06:42

Nigdy nie byłam w Koszalinie :cry:
werka54 - 2010-11-14, 08:27

:lol:tuelko zwariowalas :-D
nieliniowa - 2010-11-14, 08:41

przerobila sie pewnie na blondi i ma teraz przeciąg miedzy uszami :lol: Tuello! wzywam cie.... kimże jesteś teraz? :lol:
werka54 - 2010-11-14, 08:44

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
nieliniowa - 2010-11-14, 09:32

Aurario, ale czym można zastąpić to fioletowe paskudztwo, ktore ma mi czynić siwiznę ponętniejszą? zwykłym nadmanganianem potasu? to podobno wysusza za bardzo :-(

tu jest modelka ktora lansuje siwe wlosy, tak jak ja





ja narazie mam siwe pasemka, slodkie (poprawiłam fotkę, zeby lepiej bylo widac o co chodzi)

teraz cytat
"Siwy trend nie jest nowy. Próby przekonania opinii publicznej do akceptacji siwizny podejmowała w 2008 r. Anne Kreamer. 50-letnia producentka telewizyjna i wydawca, właścicielka srebrzystoszarej czupryny, opublikowała wówczas książkę 'Going Grey' ('Siwiejąc'). Pisała o niej w artykule pt. 'Barwy natury' Katarzyna Bosacka na łamach 'WO': 'W książce »Going Grey « Kreamer pisze o niezgodzie na sztuczny wizerunek ufarbowanej lalki i o bezsensownym przymusie wiecznej młodości, któremu zostały poddane kobiety w dzisiejszej kulturze kultu ciała'. Sama Kreamer skarżyła się wtedy: 'Zrobiono nam pranie mózgu i wmówiono, że włosy farbowane wyglądają lepiej. To nieprawda. A poza tym, czy wiecie, jakie to niezwykłe uczucie - mieć w nosie cały ten kierat i nie myśleć o tym, że znów muszę ufarbować odrosty?!'."

a tu jest o siwych trendach w naszej esteycznej obyczajowości, no.. może nie w naszej, Polska jak zwykle sto lat za.... ;-)
mnie śmieszy osobiście, kieyd kobieta twarz ma juz pooraną, cóż.. pewnych rzeczy się nie cofnie.. nawet gdyby sie naciągała co kwartał, i włos jak sztuczny... brak harmonii w całości

auraria - 2010-11-14, 10:55

[quote="nieliniowa"]Aurario, ale czym można zastąpić to fioletowe paskudztwo, ktore ma mi czynić siwiznę ponętniejszą? zwykłym nadmanganianem potasu? to podobno wysusza za bardzo :-(


ja narazie mam siwe pasemka, slodkie

jeżeli masz tłuste włosy to nie zaszkodzi (zależy ile tego dać, a daje sie niewielkie ilości) ale jeżeli sie boisz to dodaj glicerynę, odrobinę niweluje wysuszające działania różnych dodatków np. alkoholu, emulgatorów czy nadmanganianu potasu

[ Dodano: 2010-11-14, 11:55 ]
Z gliceryną ostrożnie, niewielkie ilości, bo jest lepka.

nieliniowa - 2010-11-14, 11:38

dzięki
w swojej miłości do wygody i naturalności naśladuję nieco mężczyzn, są piękni naturalni, siwi, ze zmarszczkami, z owłosieniem, my też jesteśmy piękne, o ile oczywiście popatrzmy na siebie w sposób całkowicie wolny, bez przyjmowania najazdu komunikatów, najczęściej produkowanych przez tych, którzy na naszych kompleksach zarabiają.... wolność jest piękna, chociaż używam już i jeszcze depilatora ;-)

w wielu krajach kobiety usuwają owłosienie nawet z okolic intymnych, taka kultura, nie dopuszcza innego rozwiązania... jaka udręka... w innych znowuż co chwila farbują włosy.. a jeszcze w innych siwe włosy dają szacunek, autorytet i poważanie :mrgreen:

zakrecona - 2010-11-14, 11:57

Nieliniowa, mniemam, iz to Ty na zdieciu, wiec pasemka masz naprawde ladne, takich i ja bym nie farbowala, ale nie kazdy siwy kolor jest ladny ...
nieliniowa - 2010-11-14, 12:11

podrasowalam nieco te siwizne fioletowym badziewiem, naprawde nie trzeba czesto, a kolor sie zdecydowanie poprawia.... mam kolezanke ktora jest blond i tak pieknie wyglada jej siwizna pomieszana z blondem, a ta popsula to wszystko bo sie pofarbowala... fuuuu.... na tym zdjeciu jest troche inaczej, w rzeczywistości jestem tylko lekko popielata a nad czolem mam sliczne jasne pasemka.. czekam na total białość... zapuszcze, jak ta laska na zdjeciu.. myslalam tez o dredach, bialych ale nie jestem pewna, zobacze (cena i .. ogolnie dodatkowy klopot, ale czesac nie trzeba!)
auraria - 2010-11-14, 13:04

A ja namolnie, dalej. O olejach. Sporo ich kupuję, latem hitem był olej z pestek truskawki i maliny (obydwa surowe, niefiltrowane). Lekkie oleje, można stosować na dzień (na upały) nawet do cery mieszanej i tłustej. Ten z truskawki zawiera kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, a ten z maliny dużo wit. E. Na jesień kupiłam olej z avocado
zawiera:
- kwas oleinowy,
- kwas linolowy,
- kwas palmitynowy,
- kwas stearynowy,
- kwas linolenowy,
- lecytynę,
- sole mineralne,
- fitosterole,
- skwalen,
- witaminy: A, B, D, E, H, K, PP.
Silnie nawilża, odżywia. Wnika w głębsze warstwy skóry. Zawiera naturalny faktor ochronny 3-4. Kupiłam na pewniak, wczesniej testowałam owoce (pól wewnętrznie, drugie pół na twarz)i działało super. Na oleju też się nie zawiodłam. Szkoda, że największe opakowanie jest takie małe. Rozdałam próbki po koleżankach i rodzinie i już muszę znowu zamawiać (muszę poszukać gdzie mają jakąs wielką flachę).
Wspaniały jest też olej z pestek granatu, ze słodkich migdałów, jojoba(złoty) i wiele innych. Do wyboru do koloru :lol:

nieliniowa - 2010-11-14, 13:18

awokado rąbie przewodem pokarmowym, nie skórą..... samo z soczkiem z cytryny, ummm... pycha
werka54 - 2010-11-14, 15:06

:lol: a ja mam teraz swoje naturalne wloski ,i siwe widac ale jakby ich nie bylo . :-D
dogwalik - 2010-11-14, 16:49

Ja zaczęłam siwieć , od 21 roku , koleżanki wyrywały mi w pracy pojedyncze pasemka siwych włosów :lol: :lol:
Tak na dobre osiwiałam cała , po 43 roku życia ,próbowałam tam różnych szamponów barwiących , żaden nie przypadł mi do gustu , znaczy w lusterku widziałam jakąś obcą babę
Koleżanki z pracy zgodnie stwierdziły , że mnie najlepiej w siwych do twarzy , zresztą , sama to widziałam i dobrze się czuję w siwych :mrgreen:
W tym roku na wiosnę , pierwszy raz zrobiłam sobie balejaż z 3 kolorów ..i pięknie się wkomponował w siwiznę .... myślę , następną wiosną powtórzyć , jak Bóg da :mrgreen:

anulka - 2010-11-14, 18:13

nieliniowa napisał/a:
podrasowalam nieco te siwizne fioletowym badziewiem, naprawde nie trzeba czesto, a kolor sie zdecydowanie poprawia.... mam kolezanke ktora jest blond i tak pieknie wyglada jej siwizna pomieszana z blondem, a ta popsula to wszystko bo sie pofarbowala... fuuuu.... na tym zdjeciu jest troche inaczej, w rzeczywistości jestem tylko lekko popielata a nad czolem mam sliczne jasne pasemka.. czekam na total białość... zapuszcze, jak ta laska na zdjeciu.. myslalam tez o dredach, bialych ale nie jestem pewna, zobacze (cena i .. ogolnie dodatkowy klopot, ale czesac nie trzeba!)


nieliniowa, odpowiem Ci powiedzonkiem, ktore mojego mensza doprowadza do bialosci: daj sobie powiedziec: jestes do zakochania w tych wlosach, nic z nimi nie rob, bo sa cudne... :-)

[ Dodano: 2010-11-14, 19:14 ]
ogladalam wasze zdjecia we "Wspomnieniach..." - jestescie wszystkie piekne kobiety, naruralne, cieple i kochane...

werka54 - 2010-11-14, 19:13

:-D :-D :-D
auraria - 2010-11-14, 19:38

C.d. o olejach których działanie jest wielorakie.
Pierwszy to olej tamanu ze względu na swój skład wykazuje działanie przeciw-zapalne, pobudzające regenerację tkanek. Nawilża i odpręża skórę. Cechuje go również działanie przeciw-bakteryjne i przeciw-wirusowe. Wspomaga proces gojenia, podwyższa odporność i łagodzi podrażnienia skóry.
Jest składnikiem olejków leczniczych i maści, preparatów przeciwtrądzikowych i preparatów redukujących blizny i rozstępy.
Drugi to olej z czarnego kminku (czarnuszki) to jeden z najbardziej cenionych olejów w kosmetologii. Zawiera 15 aminokwasów, proteiny, węglowodany, do 80% niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, witaminy A, B1, B2, C i PP (niacyna), a także wiele minerałów (wapń, potas, żelazo, magnez, selen i cynk).
Najaktywniejszym składnikiem oleju z czarnego kminku jest tymochinon o właściwościach antyoksydacyjnych, przeciwzapalnych i przeciwartretycznych, co potwierdzono w licznych badaniach.
Działanie przeciwzapalne wykorzystuje się w terapii łuszczycy i wyprysków. Dowiedziono ponadto, że tymochinon jest skuteczny w leczeniu alergii.

Olej z czarnego kminku działa również przeciwgrzybiczo. Stosowany w maściach hamuje rozwój dermatofitów porównywalnie do gryzeofulwiny (syntetycznego leku p/grzybiczego).

Udowodniono także jego działanie przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i przeciwmikrobowe.

[ Dodano: 2010-11-14, 20:40 ]
Zapomniałam, mam zdiagnozowaną migrenę. Jak da popalić to niektóre wiedzą. Ja nie biorę środków przeciwbólowych, wąchanie tego oleju pomaga i to w silnych bólach głowy.

werka54 - 2010-11-14, 21:03

auraria ty masz talent i zdrowie do takich eksperymentow :-D
auraria - 2010-11-14, 21:04

werka54 napisał/a:
auraria ty masz talent i zdrowie do takich eksperymentow :-D


Owszem, lubię to i sprawia mi to przyjemność :lol:

werka54 - 2010-11-14, 21:07

:lol: podziwiam :lol:
tuella13 - 2010-11-14, 23:25

nieliniowa napisał/a:
przerobila sie pewnie na blondi i ma teraz przeciąg miedzy uszami :lol: Tuello! wzywam cie.... kimże jesteś teraz? :lol:


dziewczyną z sąsiedztwa :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

dogwalik - 2010-11-15, 07:02

A ... jakbyś tez pisała , gdzie to kupić , by było lżej ...może w aptekach ..dobrze by było , bo są pod nosem

Ja mam na swojej działce czarnuszkę

nieliniowa - 2010-11-15, 07:24

na ból głowy trawa jest świetna, to jest ziołolecznictwo, jakby kto się pytał.. kiedy była legalna, lekarze przepisywali
auraria - 2010-11-15, 10:45

Ja mam na swojej działce czarnuszkę Obrazek[/quote]

Spóbuj zebrać kwiaty i wysypać z nich nasionka (jeżeli nie jest za pózno) i rozciśnij je, są twarde i trzeba się trochę namęczyć, ale na ból głowy może wystarczy. Kupiony olej pachnie tak samo. Robiłam i jedno i drugie. To pierwsze (zn.wyciskanie) zanim nie znalazłam oleju. Nie wiem czy jest w sklepach zielarskich lub w aptece. Ja swój kupiłam w ecospa sklep internetowy.

[ Dodano: 2010-11-15, 11:50 ]
Pierwsze trawy i zioła i kwiaty (lecznicze) zbierałam mając 5 lat z moją Babcią. To ona mnie uczyła podstaw leczniczych i kosmetycznych. Świetna w tym była. Od niej wiem kiedy, co zbierać i na jakich gruntach ma rosnąć (piach, torf itp.) od strony słonecznej czy wręcz przeciwnie itp.itd. Szkoda, że teraz jej tu nie ma :cry:

werka54 - 2010-11-15, 12:59

:lol: ja nie mam cierpliwosci :-D
wrocławianka - 2010-11-15, 15:52

Aurario, spisuj swoje doswiadczenia i drukiem wydaj :lol:
skorpionka - 2010-11-15, 16:00

wrocławianka napisał/a:
Aurario, spisuj swoje doswiadczenia i drukiem wydaj :lol:


Popieram ;-) :!: A my to później hurtem przeczytamy :-D

auraria - 2010-11-15, 17:20

Dzięki, mam spisane ale jakoś o wydaniu nie myślałam :-o
wrocławianka - 2010-11-15, 17:23

To najwyższy czas zacząć myśleć, serio :lol:
auraria - 2010-11-15, 17:41

wrocławianka napisał/a:
To najwyższy czas zacząć myśleć, serio :lol:

Dzięki za wiarę we mnie :lol:

dogwalik - 2010-11-15, 17:46

Trzymamy kciuki , uda ci się ...oj będziesz sławetna :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


auraria - 2010-11-15, 18:10

Piękny ogórecznik.

Wróce do szamponów. Jeżeli te robione nie pasują [bo sie nie pienią (polecam detergenty naturalne w necie tanie jak barszcz) czy z innych powodów). Mozna kupić szampon tylko delikatny i bez zapachu (koniecznie) i polepszać zrobionym . mam kilka przepisów na dodatki.
Porost włosów:
1/2 szk. rozmarynu
1 szk. wody destylowane, soli fizjologicznej (apteki) lub zródlanej
4-5 kr. naturalnego olejku rozmarynowego (zielarskie sklepy)
rozmaryn gotujemy na b.małym ogniu ok.15 min. Po ostudzeniu odcedzić połączyć z olejkiem rozmarynowym. Taka porcja wystarcz na dwa tygodnie (2 x w tyg.) Ja łączę małe porcje przed myciem ze swoim szamponem (do swojej bazy tej szamponowej z ziół dodaję detergenty naturalne) myję letnią wodą, masując skórę głowy (poprawia ukrwienie i gwarantuje lepsze wchłanianie składników)Pózniej odżywka. Efekty widać po kilku myciach.
Blask i objętość:
2 łyżki mleka w proszku + 2 łyżki letniej wody destylowanej mieszam. Wychodzi taka papka, własciwie galaretka i dobrze dodajemy do swojego szamponu (nie robimy na zapas). Blask jak blask ale objętość XXL od razu włosy pęcznieją w trakcie mycia. Jeszcze tylko keratyna mnie zachwyciła tez taką powiększoną objętością włosów od pierwszego stosowania.

[ Dodano: 2010-11-15, 19:16 ]
AAA wazna rzecz. Prz tych odżywkach i maskach, brudnym powietrzu (kurz i inne) trzeba raz na jakiś czas umyć włosy szamponem oczyszczającym.
1/2 łyżeczk1 sody oczyszconej na ok. porcję szamponu jaka stosujemy do mycia. Nakładamy na włosy , trzymamy chwileczke i spłukujemy. Pózniej odżywka. Taki szampon można stosować 1 raz w m-cu przy wł.suchych i 2 razy w m-cu przy włosach normalnych i tłustych.
U mnie w domu własnie pięknie pachnie rozmarynem :lol:

nieliniowa - 2010-11-15, 20:13

dużo tego, ja sama sobie na ten temat napiszę książkę i wydrukuję, bo nie ogarniam wszystkiego tak na pamięć, i z tą książką pójdę do sklepu albo zasiądę przed kompem i w necie nabędę stosowne ingrediencje :-)
werka54 - 2010-11-15, 20:51

:-D :-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2010-11-16, 15:34

Owszem, dość dużo, ale dlatego że do wszystkich rodzajów włosów i na różne problemy. Najlepszy sposób, to zdecydować się na jedną, góra dwie rzeczy (w zależności jaki mamy problem i co chcemy uzyskać) a okaże się że to proste i nawet nie trzeba zapisywać :-D
nieliniowa - 2010-11-16, 22:02

jeszcze mam sporo szamponu, nie chce mi się go wyrzucac jakoś.. chyba dlatego że jestem bardzo zajęta ostatnio i na nic nie mam czasu... chociaż olejek J&J stoi nieużywany i chyba powędruje do śmietnika
laguna - 2010-11-16, 23:40

może spróbuj wykorzystać do kąpieli.Trochę płynu + olejek i skóra będzie nawilżona.Szkoda wywalać.
nieliniowa - 2010-11-17, 08:32

nie mam wanny

wywalać nie wywalam, stoi i czeka na swoje pięć minut

werka54 - 2010-11-17, 08:58

:-D :-D :-D :-D :-D :-D
dogwalik - 2010-11-17, 09:37

nieliniowa napisał/a:
nie mam wanny

wywalać nie wywalam, stoi i czeka na swoje pięć minut



Jak i ja :lol: :lol: :lol:

auraria - 2010-11-17, 10:44

Fajna jest maska na włosy odżywczo-regenerująca.
łyżka oleju rycynowego
łyżka oliwy z oliwek
żółtko
sok z jednej cytryny
łyżka nafty
łyżka odżywki lub majonezu
nad para wodną lub w ciepłej kapieli mieszamy żeby wszystko dobrze się połączyło. Ja dodaje ok 10 kr.wit.A (jak długie włosy zwiększyć ilość składników). Nakładamy na włosy, na to folia i ręcznik , czapka. Ma być w cieple. Trzymamy minimum 4 godz.zmywamy. Można trzymac całą noc. Ja próbowałam i z takim nabojem na głowie nie dało rady. Robię to w dzień. Przeznaczyłam fajna czapeczkę i każdy myśli, że ja taka strojna w domu :mrgreen: , a ja z maską na głowie. Jeszcze nasze babcie to stosowały ze skutkiem.

dogwalik - 2010-11-17, 15:22

Ja stosuje olejek rycynowy , sok z cytryny ...pod folię , tez działa cuda ...muszę spróbować żółtko...ale po co majonez :?:
auraria - 2010-11-17, 15:32

dogwalik napisał/a:
Ja stosuje olejek rycynowy , sok z cytryny ...pod folię , tez działa cuda ...muszę spróbować żółtko...ale po co majonez :?:

Może być odrobina czegoś co zagęści, lepsza aplikacja i nic wiecej, nie musimy dodawać (maseczka nie spływa przy większości składników płynnych lub + drugie żółtko)

dogwalik - 2010-11-17, 18:21

A tak , faktycznie :mrgreen:
tuella13 - 2010-11-18, 10:04

aurario, zapisłąm juz 10 stron twoimi przepisami :-D ciekawe czy wystarczy mi siły i energii na wykorzestanie paru pomysłów :?:
auraria - 2010-11-18, 10:22

tuella13 napisał/a:
aurario, zapisłąm juz 10 stron twoimi przepisami :-D ciekawe czy wystarczy mi siły i energii na wykorzestanie paru pomysłów :?:


jeszcze uraczę wieloma przepisami, perełki odsłaniam powoli :lol:

tuella13 - 2010-11-18, 10:23

no to szykuję nastepne pliki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2010-11-18, 10:54

tuella13 napisał/a:
no to szykuję nastepne pliki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


no nie wiem czy nie trzeba będzie dokupić pamięci do kompa :mrgreen:

nieliniowa - 2010-11-18, 12:03

Tuella, wyślij mi, pliiisss... uśmiecham się łasząco do Ciebie....
dogwalik - 2010-11-18, 17:03

auraria napisał/a:
tuella13 napisał/a:
no to szykuję nastepne pliki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


no nie wiem czy nie trzeba będzie dokupić pamięci do kompa :mrgreen:



:lol: :lol: :lol: :lol:

auraria - 2010-11-18, 18:44

Teraz napiszę o preparacie bardzo pomocnym. Jest to mocznik substancja higroskopijna o działaniu nawilżającym, złuszczającym, wzmacniającym barierę skórną. Nie będę się rozpisywała o całym działaniu mocznika (jak ktoś zainteresowany to odpowiem na konkretne pytania)tylko o czymś co praktykuję od jakiegos czasu i skutek jest niesamowity. Chodzi o stopy i łokcie. Robię 50% roztwór mocznika, zagęszczam gumą guar (lepiej sie aplikuje) i mam stopy różowe gładkie ąz mi samej trudno uwierzyć. Jeżeli ktoś ma tzw. gęsią skórkę na ramionach lub udach to to cudo też to usunie. Wszelkie tarki, pilniki czy pumeksy przy moczniku są bee :mrgreen:
Gośkaa - 2010-11-18, 20:16

auraria napisał/a:
Robię 50% roztwór mocznika, zagęszczam gumą guar (lepiej sie aplikuje) i mam stopy różowe gładkie ąz mi samej trudno uwierzyć. :mrgreen:

Świetnie, a skąd masz mocznik? Ja co prawda pracuję w fabryce, gdzie się mocznik produkuje, ale nie wiem, czy taki w granulkach masz na myśli? Gumę guar mam w domu, czasem używam do zagęszczania.

nieliniowa - 2010-11-18, 20:20

no tak, zdaje sie, ze wszystkie drogi prowadzą do moczu :mrgreen: skąd pobierasz mocznik? siusiasz do garnka i odgotowujesz?
migaweczka - 2010-11-18, 20:39

nieliniowa napisał/a:
no tak, zdaje sie, ze wszystkie drogi prowadzą do moczu :mrgreen: skąd pobierasz mocznik? siusiasz do garnka i odgotowujesz?

:mrgreen:

auraria - 2010-11-18, 22:13

Kupuje w necie w sklepach z półproduktami kosmetycznymi np. mazidła, naturalis, ecospa, biochemia urody itp.
dorota - 2010-11-18, 22:33

masz ogromną wiedzę, to hobby czy zawód?
auraria - 2010-11-18, 22:34

dorota napisał/a:
masz ogromną wiedzę, to hobby czy zawód?


Hobby, jedno z wielu :mrgreen:

dorota - 2010-11-18, 22:43

poznamy następne?
auraria - 2010-11-18, 22:51

czemu nie? w dziedzinie pokrewnej to kosmetyka mineralna (też natura :mrgreen: ) jazda samochodem (prowadzenie) w trudnym terenie, turystyka, książka i film, tarot, trochę inny sposób leczenia, psychologia, gry komputerowe przygodówki strategiczne ukryty obiekt, malarstwo olejne a pare rzeczy czeka w kolejce bo czas mi sie nie zgadza :lol:
malgonia - 2010-11-19, 06:37

auraria napisał/a:
czemu nie? w dziedzinie pokrewnej to kosmetyka mineralna (też natura :mrgreen: ) jazda samochodem (prowadzenie) w trudnym terenie, turystyka, książka i film, tarot, trochę inny sposób leczenia, psychologia, gry komputerowe przygodówki strategiczne ukryty obiekt, malarstwo olejne a pare rzeczy czeka w kolejce bo czas mi sie nie zgadza :lol:

Kobieto Ty zadziwiasz mnie, chociaż zawsze twierdze że jesteśmy wielkie :mrgreen: :mrgreen:

werka54 - 2010-11-19, 07:08

:lol: to facet mial szczescie taki skarb znalazl :-D
nieliniowa - 2010-11-19, 07:43

auraria napisał/a:
malarstwo olejne
mam tak samo, i tez zawsze pare rzeczy czeka w kolejce bo czas mi sie nie zgadza :lol: a jeździsz czasem na plenery? szukam takich finansowanych przez organizatorów, byłam kiedys i bardzo sobie chwale, w zwiazku z faktem że jestem roślinożerna, nie chce jechac na płatny, bo płace za coś, z czego nie skorzystam - czyli jedzenie, nikt nie umie nakarmic roślinożercy, wyobraźni brak (ostatnio zaserwowano mi panierowany żółty ser ... czułam się po tym jakbym czołg połknęła i nawet doła złapałam psychicznego z tej ciężkości)
werka54 - 2010-11-19, 07:56

czytalam w gazecie miasto wczoraj ,zeby jesc sezonowo ,w zimie tylko gorace potrawy wszystko gotowane ,zimne tylko w lecie :-D
nieliniowa - 2010-11-19, 08:02

no, są różne teorie, ilu mędrków, tyle teorii :mrgreen:
auraria - 2010-11-19, 10:17

Dzięki, miło mi :oops:
nieliniowa - 2010-11-19, 11:10

jestem z tobą w tym samym klubie kochana :!: jak myślisz czemu strzelałyśmy do siebie z Ejm? siedząc jednak w przeciwległych okopach (jak się okazało na koniec)

to co, jeździsz na te plenery?

Balbina1 - 2010-11-19, 14:04

aurario jestes super babka
auraria - 2010-11-19, 19:45

to co, jeździsz na te plenery?[/quote]

Niestety, byłam raz i nie spodobało mi się (fakt było to dość dawno może cos sie zmieniło) a i z kasą przez ostatnich kilka lat jakoś było niezbyt :mrgreen: teraz sie wzięłam za robotę, jeżeli starczy sił to może coś z tego wyjdzie i się rozejrzę

[ Dodano: 2010-11-19, 20:46 ]
Balbina1 napisał/a:
aurario jestes super babka


nie ja jestem super, tylko Wy tak super na mnie patrzycie dzięki :oops:

nieliniowa - 2010-11-19, 23:00

szukam darmowych plenerów.. kasa wtedy niepotrzebna .. wszystko ci dają :lol:
auraria - 2010-11-20, 14:24

Jest jesień, slońca mało wie można poszaleć z retinolem i kwasami( Bardzo lubię kwas migdałowy rozjaśnia, poprawia koloryt skóry, w formie okresowych peelingów jest skuteczny na przebarwienia).
Zrobiłam olejek do twarzy 1% retinolu
wybrany olej 89%
retinol wit.A 10%
wit.E 1%
Stosowanie: pierwsze dwa tygodnie raz na tydzień, następnę dwa tygodnie dwa razy w tygodniu, a pózniej co drugi dzień. Ten harmonogram stosujemy przy cerze wrazliwej i nie przyzwyczajonej do retinolu. A, produkt trzymamy w lodówce :!:

nieliniowa - 2010-11-20, 14:43

aee.. to ja wole karoten, i tak jestem rozjaśniona na maksa
auraria - 2010-11-20, 15:08

Ja tez jestem bardzo jasniutka i nie dla rozjasnienia stosuję, raczej dla odświeżenia, oczyszczenia no i wzmocnienia skóry :-D
zakrecona - 2010-11-20, 17:52

Aurario ? ile godzin ma Twoja doba?
auraria - 2010-11-20, 17:57

zakrecona napisał/a:
Aurario ? ile godzin ma Twoja doba?


Myślę , że tyle co i Wasza (jak coś się lubi :-P i widzi efekty, to czas inaczej biegnie...)

werka54 - 2010-11-20, 18:52

:lol: ja bylam dzisiaj w hospicjum ,jakie to przygnebiajace ,pewna kobieta opowiadala o mezu ,facet jeszcze nie taki stary 70lat ,przestal palic 2000roku a rok temu zachorowal rak pluc ,pytali pan pali nie a palil tak ,kiedy pan rzucil 10lat temu ,to mamy problem ,zona mowi zeby nie przestal to by jeszcze z10lat zyl a tak zabral pozywke .temat dyskusyjny
auraria - 2010-11-20, 19:11

Nie wiem Werko czy to dobry pomysł (ja odradzałabym Tobie wizyty w hospicjum, nie przy takim stanie psychicznym w jakim sie znajdujesz.) Tam trzeba niezłej siły psychicznej (wiem co mówię, pomagałam pewnej pani ze schizofrenią przejść w spokojniejsze klimaty, robiłam to bo przywiązała się do mnie i tylko mnie sie nie bała, ale ile to mnie kosztowało to tylko ja wiem, jeszcze raz, nie polecam Tobie !!!)
Gośkaa - 2010-11-20, 19:35

Werko, Aukaria ma rację. Nie powinnaś tam nawet zaglądać. To miejsce nie dla Ciebie.
werka54 - 2010-11-20, 19:49

musialam pojechac bo moj mowi ze sam z moja mam nie pojedzie ,wiem wiem ale ja pracowalam w tej dziedzinie jestem pielegniarka z zawodu ale nie wyuczony tylko z przymusu hi hi przez 17lat pracowalam na oddziale neurologi jako zwykla pielegniarka hi hi a teraz boje sie zastrzykow i szpitali hi hi moj sie smieje ,bylas pedagogiem w szkole ,pielegniarka i g......wiesz ,bo nie umiesz sobie pomoc ,niech mnie pocaluje od 8lat jestem na lekach hi hi
aka2 - 2010-11-20, 20:02

wiesz co Werciu.......ja bym tego twojego zdzielila po pysku za to pyskowanie......nie daj sie !
werka54 - 2010-11-20, 20:08

:lol: ja dzisiaj tez go je.......w plecy bo mnie tak wk.........bo on siedzi za biurkiem i rzadzi ,i wydaje mu sie ze w domu tez tak bedzie :lol:
auraria - 2010-11-20, 20:10

Każdy mundurowy lubi być generałem i wydawać rozkazy (może spróbuj Werko to ignorować to też dobry sposób na mundurowych lepszy niż pyskówka, bo oni to lubią cieszą sie gdy coś się dzieje, gdy namieszają i coś sprowokują, a dyskutować nie warto, przecież oni zawsze mają rację, a jeżeli ktos myśli inaczej to jest głupi i nic i nikt tego nie zmieni) a wizyty w hospicjum zdecydowanie Tobie odradzam jeszcze raz (w Twojej sytuacji to ważne, uwierz mi) buziaki :-)
werka54 - 2010-11-20, 20:12

:lol: masz racje ,kazdy glupi a on madry hi hi
dogwalik - 2010-11-21, 07:25

A ...tak na marginesie ...po jaką cho....wszystko mu mówisz , co się z tobą dzieje , jak się czujesz iw ogóle ... :?: :?: :?: ..no powiedz , a później ma pożywkę , by dobijać cie , nie ma dla niego jakiś tam skrupułów , że e jesteś jego ślubna ....traktuje cię jak tych którymi się rządził...a najskuteczniej odgrodzisz się od niego , przechodząc na swoje wyrko ...jednoosobowe........ale by kopnął u niego mózg :!: :!: :lol: :lol: :lol: :lol:
werka54 - 2010-11-21, 07:43

:lol: przeciez ja spie osobno juz dawno hi hi jesli chodzi o mowienie przeciez widzi hi hi jak ja sie czuje :lol:
dogwalik - 2010-11-21, 09:40

Właśnie .......... wyjdź z domciu , aby nie widział , jeśli możesz....
werka54 - 2010-11-21, 09:45

:-D dogwalik dzieki dobra kobieto .pozdrawiam ,jak ci rosnie kaktus hinski ten malutki ,ja jeszcze mam i mama tez ma ,a synowa wyrzucila bo zwiedniety zastala jak przyjechali z egiptu :lol:
nieliniowa - 2010-11-21, 15:20

Werko... oddzielne wyrko i zamek w drzwiach, a zarcie niech sobie sam zrobi, zajmie sie czyms i bedzie spokoj :evil:

nieważne kim bylas, teraz powinnas obcowac tylko z radosnymi, pogodymi ludźmi, smętki goń gdzie pieprz rośnie, akceptuj tylko radosne, uśmiechnięte osoby mające pozytywne podejscie do zycia, reszta precz... zamek w drzwiach i wlasne życie... kiedy komus siedzi zły za kołnierzem i wysysa energie i radośc życia - łatwo sie przenosi na innych .. to jest coś jak transfer negatywnych emocji

werka54 - 2010-11-21, 18:59

:lol: oj tak masz racje to takie osoby co krew wysia a rany nie zostawia ,to moj i moja mam hi hi ciezko ,moj sycio mlodszy byl dzisiaj ,ja przy nim sie relaksuje ,bo jest spokojny ,i ten starszy tez :-D ja jej mowie dzisiaj ze moze zapomnialas a mama co ty myslisz ze ja glupia jestem i krzyczy na mnie :-D
auraria - 2010-11-21, 19:43

c.d. kosmetyki naturalnej. Zrobiłam sobie krem-serum z komórkami macierzystymi (ekstrakt pozyskiwany z jabloni domowej) rewelacja!.
Chroni komórki skóry, odmładza, regeneruje, podnosi elastyczność i jędrnośc skóry (widoczne już po kilku aplikacjach) wygładza i poprawia koloryt skóry.
Roślinne Komórki Macierzyste obecne są w następujących markowych kosmetykach o działaniu odmładzającym: Dior Capture XP, Skeyndor External Line, Helena Rubinstein Prodigy Extreme. Nie było mnie stac na takie kremy, a tak mam i stężenie sama sobie reguluję, a jak frajda z kręcenia.

nieliniowa - 2010-11-21, 20:04

zapisane :mrgreen:
auraria - 2010-11-21, 20:44

Nieliniowa, a ja miałabym prośbę. W którymś z tematów czytałam o olejkach eterycznych (taki bałagan robimy, że nie mogę znalezć) tzn, że zamawiałaś. Nie bądz taka podziel się wrażeniami, jakie to olejki i jak odbierasz te zapachy, plisss :mrgreen: . Myślę że do kosmetyki naturalnej, temat jak najbardziej się nadaje.
nieliniowa - 2010-11-21, 20:53

miałam tylko paczule i nie zamawiałam, tylko dostałam w prezencie prosto z Indii, lubię mocne zapachy, kocie siki i inne "odore" (znaczy się piżmo ;-) )w tej chwili zatrzymałam się z zamówieniami bo mam niezłe perfumy wiec poczekam az sie skoncza, wtedy zamówię

napewno kadzidlo i paczulę a co jeszcze, ylang-ylang (lubię ciężkie i intensywne), zioła, cytryny i inne subtelne kwiatuszki - nie dla mnie

dogwalik - 2010-11-22, 10:23

To ja walnę od siebie
rycynowy do włosów , teraz zakupiłam geraniowy , super do twarzy ...opuchlizna zeszła , mam alergię , tylko zapach ostry , więc minimalnie , od czasu do czasu , mam też goździkowate , ee ..raczej do inhalacji czy cuś ,..pali , mocny zapach , jeszcze mandarynka , nie testowałam , oraz lawendowy , służy do całego ciała zmieszany z oliwą , boski zapach jak dla mnie i pięknie się wchłania ...mam nadzieje , że alergicznie tez będzie dobrze , na razie nic nie odczuwam , a na działce jak lawenda kwitnie ....kicham
ogólnie mam problem z popękanymi naczynkami , tyle lat szukam jakiegoś , by ten proces zahamować , bo się nasila , przy każdego ataku alergii i niestety jestem cały czas w poszukiwaniu , nic mi nie dogodziło

auraria - 2010-11-22, 12:41

ja uwielbiam ylangowy Samsara Guerlain'a jest na bazie tego olejku. Tez lubie cięzkie zapachy pizmowe.
Co do naczynek to zależy jaka cera, ale przy każdej polecam serum z wit.C najlepiej pudrową (mozna dodawać nawet do swoich kremów) jest kilka sposobów domowych np. malina jest wspaniała na naczynka (niestety jest po sezonie malinowym) rozgnieść owoc i na twarz. Jest olej, ale on jest z nasion maliny, działa również ale delikatniej. Ja używam profilaktycznie, bo naczynka sobie zamknęłam.
Sok z surowego ziemniaka (nasaczyć nim waciki lub ręczniczek i na twarz).
Lawenda i rozmaryn w małym stężeniu. Ale pewnie to wszystko znasz ...

[ Dodano: 2010-11-22, 13:43 ]
A co do geraniowego, lubie go i używam ale ostroznie jest dość mocny w b.dużym rozcieńczeniu proponuję (potrafi skórę zaognić)

malgonia - 2010-11-22, 16:50

Moja droga Aurario potrzebuje twojej rady.Chyba na początku stycznia jade nad morze i chciałabym tam zająć się pielęgnacja swojej urody.Chodzi mi o twarz tzn jakies maseczki.Moja twarz traci owal, jest zmęczona po rocznej pracy.Co byś mi poleciła powinnam już poczynić zakupy.Moge liczyć na porade?
werka54 - 2010-11-22, 16:52

:lol: malgonia jaka ty ladna :-D
auraria - 2010-11-22, 17:19

malgonia napisał/a:
Moja droga Aurario potrzebuje twojej rady.Chyba na początku stycznia jade nad morze i chciałabym tam zająć się pielęgnacja swojej urody.Chodzi mi o twarz tzn jakies maseczki.Moja twarz traci owal, jest zmęczona po rocznej pracy.Co byś mi poleciła powinnam już poczynić zakupy.Moge liczyć na porade?


Bardzo chętnie, poleciłabym peeling z kwasu migdałowego (jest delikatny zmniejsza objawy fotostarzenia, drobne zmarszczki, przebarwienia i utratę jędrności i nie powoduje uwrażliwienia na promienie słoneczne) jednocześnie powoduje, że lepiej i głębiej przenikają pózniej substancjie aktywne. Poleciłabym koenzym Q10 +E, teraz jesień więc olejek z retinolem (chyba przepis jest na str. poprzedniej) dla podtrzymania efektu retinol roslinny, ekstrakt z czerwonej koniczyny, przeciwdziała objawom deficytów estrogenów (podnosi owal) nawilżacze, kwas hialuronowy i kolagen z elastyną. To wcale nie jest tak tragicznie dużo, ani trudne do zrobienia. Można kupić gotową bazę kremową (ja tak robię oszczedza to dużo czasu, a jest w sklepach z półproduktami naturalnymi b. dobra) i wybrane dodatki (zależy co chcemy osiągnąć) robię małe porcyjki do flakoników czy słoiczków i dodaję co chcę. Przydałby się tez jakiś olej ale zależy jaką masz cerą, trudno mi doradzić musiałabym wiedzieć coś bardziej konkretnego na temat Twojej cery.

werka54 - 2010-11-22, 17:28

:-D :-D :-D :-D :-D
nieliniowa - 2010-11-22, 17:42

werka54 napisał/a:
:lol: malgonia jaka ty ladna :-D
tak, ona taka jest naprawdę, nie tylko na zdjęciu, widziałam na własne oczyska
malgonia - 2010-11-22, 17:43

[quote="auraria"]
malgonia napisał/a:
Moja droga Aurario potrzebuje twojej rady.Chyba na początku stycznia jade nad morze i chciałabym tam zająć się pielęgnacja swojej urody.Chodzi mi o twarz tzn jakies maseczki.Moja twarz traci owal, jest zmęczona po rocznej pracy.Co byś mi poleciła powinnam już poczynić zakupy.Moge liczyć na porade?


Kurcze tyle wiadomósci , czy mogłabym zadzwonić do Ciebie, musze to usystematyzować i dokładnie spisac co mi potrzeba.Sory powinnam sięgnać do Twoich wpisów ale pogubiłam się.Dostałam sanatorium do Ustki.

werka54 - 2010-11-22, 17:49

:lol: to wspaniale malgoniu ja uzywam tego kremu na naczynka ,albo ivostin to sa dobre kremy
auraria - 2010-11-22, 17:58

Kurcze tyle wiadomósci , czy mogłabym zadzwonić do Ciebie, musze to usystematyzować i dokładnie spisac co mi potrzeba.Sory powinnam sięgnać do Twoich wpisów ale pogubiłam się.Dostałam sanatorium do Ustki.[/quote]

Nic nie szkodzi, ja jestem cierpliwe stworzenie, a o kosmetyce mogę wiecznie. Pierwsza wiadomośc jaką muszę mieć to jaka jest skóra (dokładnie w miarę możliwości) i jakie są najważniejsze mankamenty. Damy radę. Ile masz czasu?

[ Dodano: 2010-11-22, 18:58 ]
tzn. czasu do wyjazdu ile?

dogwalik - 2010-11-22, 18:05

Werka , to miałam z przepisu lekarza , jak miałam 35 +...a teraz mam 54 .....skóra sucha ...i jeszcze wycieranie nosa ...bardziej ją uszkadza .....ja szukam tanich , zwykłych
werka54 - 2010-11-22, 18:10

:lol: cudow nie ma ,moj syn ma alergie ,mam tez ma puchnie na okraglo i uzywa tez tanie za 12zl wiesiolkowyja tez go uzywam ,ale musze tez na naczynka cos polozyc ,ja tez mam 58lat i mam bardzo sucha skore ,cale cialo pakuje w siebie wszystkie jakie mozliwe balsamy ,uzywam kremow nie drogich ,raz na jakis czas kupie sobie ten na naczynka 36zl on jest tez w tubie ,ale sa wydajne .
malgonia - 2010-11-22, 18:18

Wyjazd 7 stycznia na trzy tygodnie.Cere miałam tłustą teraz raczej normalną z tendencją do pękajacych naczynek.Planuje przez ten czas zajac się tylko sobą.Na cialo myślałam o biczach wodnych , wszelkiej maści kąpielach wodnych i chciałabym wykupić sobie karnet na basen w super hotelu Lubicz.Chce podreperować swój wygląd.
nieliniowa - 2010-11-22, 18:22

ja zaczelam sie kemowac po 35 roku zycia, zasychalam... a teraz tylko oliwę z oliwek, tak na codzień
werka54 - 2010-11-22, 18:30

:-D ja uwielbiam oliwke ale ta co syn mi przywozi z tajlandi cos wspanialego ,nie moge oliwy z oliwek ,bo bardzo sie poce ,moze jak przejda na wroga uderzenia hi hi
auraria - 2010-11-22, 18:42

malgonia napisał/a:
Wyjazd 7 stycznia na trzy tygodnie.Cere miałam tłustą teraz raczej normalną z tendencją do pękajacych naczynek.Planuje przez ten czas zajac się tylko sobą.Na cialo myślałam o biczach wodnych , wszelkiej maści kąpielach wodnych i chciałabym wykupić sobie karnet na basen w super hotelu Lubicz.Chce podreperować swój wygląd.


Jak jest z wrazliwością, zapychaniem (tzn. czy są mazidła po których skóra jest ciężka, tłusta i czy coś na nie wyskakuje, jeżeli tak to kiedy jak wygląda i jak często)
na telefon za długo możesz pisać na pw.

malgonia - 2010-11-22, 18:48

nie stosowałam zadnej natury na twarz poza kosmetykami z drogerii, raczej nic mi nie wyskakuje, ogólnie dobrze tylko wiodczenie starcze :mrgreen: lubiałam takie kapsułki z orifflem z wszystkimi olejkami nie wiem czy tam jest chemia.zawsze na imieniny i urodziny zycze sobie od rodziny ten kosmetyk.Jest to najdrozszy kosmetyk w tej firmie chyba 150 zeta.Może wiesz jaki tam jest skład.Więc nie uczulam sie na żadne mazidła
nieliniowa - 2010-11-22, 18:58

werka54 napisał/a:
:-D ja uwielbiam oliwke ale ta co syn mi przywozi z tajlandi cos wspanialego ,nie moge oliwy z oliwek ,bo bardzo sie poce ,moze jak przejda na wroga uderzenia hi hi
jesli chodzi o uderzenia gorąca, jeśli zdarzaja mi sie za czesto, wiem ze jestem w zlej sytuacji... uderzenia są jak slupek rtęci, reaguję tak na toksyczne sytuacje i ludzi, normalnie zdarza mi sie z raz w nocy i prawie nie przerywa snu.... i czasami z raz albo dwa w dzien, jesli jest zła sytuacja, co 15 minut!!! wtedy zwiewam ... zaobserwuj u siebie, jak to wyglada, moze coś zauwazysz ciekawego?
auraria - 2010-11-22, 19:04

oleje w składzie tych kapsułek to :olej sojowy (jest lekki niekleisty , łatwo się wchłania), sezamowy (jest tłusty, zaliczany do środków anty-aging, ma właściwości odtruwające, oczyszcza skórę z toksyn, poprawia krążenie, reguluje pracę gruczołów łojowych, naturalny faktor 3-4 NIE NA NACZYNKA I PRZY STANACH ZAPALNYCH), avocado (b.bogaty w składzie nawilża i odżywia skórę, wnika w jej głębsze warstwy), czarna porzeczka (Polecamy do stosowania w produktach do skóry dojrzałej, wrażliwej, zniszczonej i suchej.), z pestek brzoskwini (Jest podobny w odczuciu, składzie i zastosowaniu do oleju ze słodkich migdałów i oleju z pestek moreli. Także cechą tych trzech olei jest szybka wchłanialność bez uczucia tłustości. Olej brzozkwiniowy jest polecany do stosowania w kosmetykach dla cery dojrzałej, wrażliwej, podrażnionej. Może być stosowany jako olej bazowy w aromaterapii i masażu. Jako środek zmiękczający jest idealny do wyrobu kremów do twarzy, ciała i pielęgnacji ust.) wit.E i skladniki odżywcze.
malgonia - 2010-11-22, 19:07

czyli przy naczynkach nie powinnam stosować
auraria - 2010-11-22, 19:07

Ja osobiście polecałabym tonik (hydrolat + kwas migdałowy) bazę kremową, jeden dwa oleje, witaminy i składniki aktywne. Z tego można zrobić kilka kremów, jakieś serum.

[ Dodano: 2010-11-22, 20:08 ]
Jeżeli są problemy z naczynkami to na te miejsca nie.

Balbina1 - 2010-11-22, 19:11

małgonia przeciesz ty jestes taka ładna co ty chcesz reperowac?????????????
malgonia - 2010-11-22, 19:17

Balbina1 napisał/a:
małgonia przeciesz ty jestes taka ładna co ty chcesz reperowac?????????????

jestem ładna jak się uśmiecham :mrgreen: :mrgreen: ale skóra starzeje sie dokładnie za miesiąc kończe 53 lata

nieliniowa - 2010-11-22, 19:21

[quote="malgonia"]
Balbina1 napisał/a:
dokładnie za miesiąc kończe 53 lata
niedokładnie ale blisko - razem się urodziłyśmy
werka54 - 2010-11-22, 21:15

:-D kremy ,kapsulki sa idealne
dogwalik - 2010-11-23, 09:18

Wereczko , daj szczegóły ...
auraria - 2010-11-23, 10:23

szczególy sa 6-7 wpisów wyżej :lol:
dogwalik - 2010-11-23, 19:25

Ano tak........wszystko czytam od deski do deski...ona wkleiła krem , a ja myślałam , ż ew tym są kapsułki :oops: :roll:
auraria - 2010-11-23, 19:32

dogwalik napisał/a:
Ano tak........wszystko czytam od deski do deski...ona wkleiła krem , a ja myślałam , ż ew tym są kapsułki :oops: :roll:

to są kapsułki, a skład podałam wyżej cena ok. 150,- ale nie wiem ile tych kapsułek jest

werka54 - 2010-11-23, 22:57

:lol: ludzie mozna wejsc na gogle i wpisac firme danego kremu :-D
dogwalik - 2010-11-24, 08:23

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Chodzi ........o twoją opinię :!: :!: :!: :!:

nieliniowa - 2010-11-24, 08:53

jakiś czas temu dopadłam oleju z pestek dyni

jest niesamowita, pachnie lekko spalenizną (zapach palonych pestek z dyni), w necie nazywają to zapachem orzechowym.. hmmm.. ma mocno ciemny (zielony) kolor, łatwo sie rozprowadza, lekko zabarwia skore.. generalnie mysle ze odcien oliwy ma wplyw na blask skóry.... jest cienka, mniej oleista niz z oliwek, bardziej kapie z palców.... ale wrazenia! bomba ... zwłaszcza kiedy potem potraktuję sie moimi wschodnimi aromatami, są niezwykle, pachnę bardzo orientalnie i nie spotykanie

szczerze mówiąc czesto sie smaruje oliwkami, moje cialo sie tak przyzwyczailo, ze jesli sie nie posmaruje, czegos mi brak... nowy rodzaj odżywiania, przez skórę?

cytat:
Bogaty skład ORGANICZNEGO oleju z pestek dyni zarówno w Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT) jak i witaminy i mikroelementy sprawia, że stosowany może być przy każdym typie skóry. Wykazuje właściwości nawilżające, natłuszczające i wygładzające. Polecany jest dla skóry naczynkowej ze względu na zawartość naturalnych witamin (szczególnie C, K, A, E) a także dla skóry suchej, łuszczącej się, pękającej. Dla cery dojrzałej w celu wygładzenia zmarszczek. Olej ma działanie uelastyczniające, zapobiega powstawaniu rozstępów (regularne masaże skóry). Dzięki dużej zawartości potasu ma działanie rozjaśniające blizny i przebarwienia. Działa także oczyszczająco.


Tu piszą, że dobry na robale

A tu nieśmiertelna Wiki

auraria - 2010-11-24, 12:10

Tak fajnie rozpisałyśmy się o olejach, to coś dodam tak ogólnie. Najczęstszy podział to: oleje naturalne, rafinowane i organiczne.

# oleje naturalne - oleje otrzymane w wyniku tłoczenia na zimno, bez dodatkowych etapów oczyszczania poza filtracją przez filtry papierowe pod niskim ciśnieniem. Filtracja pozwala na usunięcie fragmentów nasion i innych mechanicznych zanieczyszczeń. Rośliny najczęściej pochodzą z plantacji gdzie nie stosuje się herbicydów ale ze względu na używanie nawozów mineralnych nie są one kwalifikowane jako organiczne

# oleje rafinowane - oleje także otrzymane w wyniku tłoczenia na zimno lecz dodatkowo zostały one później dokładnie oczyszczone. Oleje te są mniej wrażliwe na podgrzewanie, mają też dłuższą trwałość w porównaniu z produktem naturalnym. Dodatkową cechą jest pozbycie się charakterystycznego koloru i zapachu.Oleje rafinowane przeznaczone są także dla osób ze skłonnościami do alergii.

# oleje organiczne - otrzymane tak jak oleje naturalne lecz producent rośliny oraz firma tłocząca oleje posiadają odpowiedni certyfikat świadczący o tym, że rośliny nie miały styczności z pestycydami, herbicydami, nawozami a oleje nie ulegały żadnym reakcjom chemicznym - produkt taki w pełni zasługuje na miano ekologicznego.

dogwalik - 2010-11-24, 12:12

A ja lubiłam , lubię i wcinam pestki dyni....od zawsze , pychota :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2010-11-24, 12:13

Pestki do środka, a olej na zewnątrz. Taki wzmożony atak dobroci na organizm :mrgreen:
dogwalik - 2010-11-24, 12:17

Oki...szukamy olejku :mrgreen:
auraria - 2010-11-24, 12:29

Co do oleju z dyni jest b.bogaty i cudownie sie wchłania jak większośc organicznych, ale barwi skórę i ubrania, dlatego proponowany skład jest do 20%.( Mozna zmieszać z innym olejem). Ale to barwienie to nic w porównaniu z olejem palmowym czerwonym nierafinowanym (stosuję go na włosy). Tu miałam zabawę wszystko czerwono-pomarańczowe. Włosy też :roll: ale się zmywa (ale pierwszy raz to się przestraszyłam, bo na jasnych włosach to odlotowo wyglądało) :mrgreen:
nieliniowa - 2010-11-24, 12:39

używam tylko z pierwszego tłoczenia na zimno i od producentów z certyfikatem

nie, aż tak nie barwi, przynajmniej ja nie zauważyłam, używam od czterech dni, jak mi się skończy to, co nalałam to maluśkiej miseczki, zmienię, lubię zmiany, mam olejek z pestek jabłka w planie.... ten z pestek dyni cudownie się wchłania i daje jedwabiste w dotyku ciało, i z tego co wyczytałam, znakomity na robale wewnętrznie, tylko pić, ja dodaje do sałatek albo kaszy czasami.....

po oliwie skóra lekuchno mi się złociła, ciekawe jak będzie po tym, pewnie będzie intensywniejsza.... pewien miły pan powiedział że pachnę jarzynami, nie umiał tego nazwać...

uależnilam się, uwielbiam to wcieranie, robię to nawet wtedy kiedy nie chce mi sie brac kąpieli rano, tak po prostu, chyba traktuję to tez jako masaż całego ciała .... fiksacja! totalna fiksacja .. bez tego nacierania czuję się, jakby mi powietrza brakowalo (podobnie mam, kiedy sobie nie pocwicze i nie pomasuje pleckow chociaz troszke) :roll: :roll: :roll: :roll:

auraria - 2010-11-24, 12:51

Też smaruję sie dwa razy dziennie (najczęściej na wilgotne jeszcze ciało) super sprawa. Kusisz tym olejem z pestek dyni, :-P chyba się skuszę, do na zewnątrz i do wewnątrz.
nieliniowa - 2010-11-24, 12:52

a jak wytrawnie pachnie!!! dorzuciwszy mocne perfumy to daje total odlot zapachowy
tuella13 - 2010-11-24, 12:53

tak jak wspomniałaś, nieliniowa, pestki dyni i olej z nich jest doskonałym antidotum na robale...po zjedzeniu 20g pestek robale dostją paraliżu na 4 godziny i łatwiej je wydalić w czym może dokonale pomóc olej

a faceci powinni obowiązkowo spozywać świeże pestki dyni, bo to chroni ich przed problemami z prostatą.....warto im to uswiadomić (sprawdzone na moim ojcu)

auraria - 2010-11-24, 12:58

kusiła, kusiła no i skusiła. Kupuję! Jeszcze chodzi za mną śliwka i arbuz. Ktoś może używał? Ja ostatnio z pestek truskawki, maliny, z avocado, moreli,sojowy, skwalan i rycynowy z palmowym do włosów. No i czarnuszka na głowę (wiem co pomyślicie :mrgreen: ) ale to na ból :lol:
tuella13 - 2010-11-24, 13:01

auraria napisał/a:
kusiła, kusiła no i skusiła. Kupuję!


moje bachory kochaja olej z pestek dyni, bo smakuje...orzechowo :-D

:-D :-D :-D

nieliniowa - 2010-11-24, 14:50

auraria napisał/a:
kusiła, kusiła no i skusiła. Kupuję! Jeszcze chodzi za mną śliwka i arbuz. Ktoś może używał? Ja ostatnio z pestek truskawki, maliny, z avocado, moreli,sojowy, skwalan i rycynowy z palmowym do włosów. No i czarnuszka na głowę (wiem co pomyślicie :mrgreen: ) ale to na ból :lol:
chyba śliwkowy kupiłam synowej w prezencie, nie pamiętam, wkitrałam w szafę juz z miesiąc temu, zobaczymy co powie
dogwalik - 2010-11-24, 17:07

Dajcie link , gdzie tanio można kupić :roll:
auraria - 2010-11-24, 17:13

Ja wybrałam "zrób sobie krem" sklep z półproduktami. Tam jest olej z pestek dyni 30 ml 7,89. Mozna zamówic większe opakowanie, odpowiednio droższe. Maja tam mnóstwo ciekawych olei, więc zapłacę za jedną przesyłkę. Certyfikat te oleje też mają. Tam jest wszystko opisane. Moze dziewczyny mają tańsze lub ciekawsze propozycje ( to pewnie podadzą)poczekamy, zobaczymy :mrgreen:
nieliniowa - 2010-11-24, 17:51

ja mam od mlodej, ktora czasem ma w rękach takie cuda, nie wiem skąd.. pracuje w sklepie ze zdrową żywnością i ogólnie kręci się w okolicach ziołolecznictwa i dietetyki
werka54 - 2010-11-24, 18:58

:lol: oj dziewczynki to wszystko pomaga . :-D
tuella13 - 2010-11-24, 22:07

zależy komu i na co :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2010-11-25, 07:53

na zarost na brodzie... też? ;-)
dogwalik - 2010-11-25, 10:27

nieliniowa napisał/a:
ja mam od mlodej, ktora czasem ma w rękach takie cuda, nie wiem skąd.. pracuje w sklepie ze zdrową żywnością i ogólnie kręci się w okolicach ziołolecznictwa i dietetyki



Szczęściara z ciebie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2010-11-25, 19:01

Ten olejek z retinolem (przepis na str.23 lub 24 chyba :mrgreen: ) jest świetny. Juz mogę mówić o efektach trochę drogi (16,70 za gram) ale wart swojej ceny.

[ Dodano: 2010-11-25, 21:16 ]
Zaszalałam i zrobiłam zakupy (ja zbankrutuje)

- Hydrolat z jagodliny wonnej (Ylang-ylang)
- Maslo Kakaowe ORGANICZNE,
- Kwas L-mlekowy 80%,
- Maslo Shea SUROWE,
- Lyzeczka miarowa 2 i 1 ml
- Lyzeczka miarowa 5 i 2,5 ml
- Ekstrakt z zen-szenia, 5 g

a jeszcze oleje mnie czekają i kilka innych hydrolatów no ale czas pomyśleć o prezentach dla rodziny , znajomych, przyjaciół i zacząć powoli kręcić różne specyfiki.

aka2 - 2010-11-26, 09:52

No, no, no........pochwal sie jak zrobisz. :->
werka54 - 2010-11-26, 10:14

:-D :-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2010-11-26, 11:48

aka2 napisał/a:
No, no, no........pochwal sie jak zrobisz. :->


Oczywiście b.chętnie :lol:

werka54 - 2010-11-26, 16:24

:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2010-11-27, 11:39

Dzisiaj coś z czego korzystały nasze pra pra prababcie.

Larendogra czyli Woda królowej Węgier
50g suszonych kwiatów lawendy i 100g suszonych listków rozmarynu zmieszać w szklanym naczyniu. Następnie zalać zioła spirytusem tak, aby całkowicie przykryć zioła. Naczynie odstawić w ciemne miejsce na 2 tygodnie. Po upływie tego czasu przecedzić płyn przez kilkakrotnie złożoną gazę, a następnie rozcieńczyć - w proporcjach pół na pół - wcześniej przegotowaną i wystudzoną wodą. Rozlać do buteleczek z ciemnego szkła. Zakorkować. Przechowując - chronić przed światłem.
Ten bardzo ciekawy i tajemniczy preparat o działaniu odmładzającym stosowany był ( z tego co wiem nadal jest)z powodzeniem przez wiele pokoleń eleganckich kobiet z arystokratycznych rodów. Smarowano nim twarz, a często i całe ciało.
Oprócz właściwości odmładzających leczy on wiele chorób skórnych.

werka54 - 2010-11-27, 12:06
Temat postu: praca
:-D :-D :-D :-D :-D :-D bylam na spacerku 3godziny fajne powietrze :-D ,piesek sie wybiegal :-D ,a ja przyszlam padnieta :-D ,wiecie ze jest praca wychodzenie z psem 10zl za 45minut :-D 3razy w tygodniu ,poszlabym ,ale bym sie dotlenila :-D tylko odemie daleko bo az na felinie :-D ,znajoma mi mowila ,nawet nie wiedzialam ze jest takie zajecie :-D i platne ,slyszalam ze w stanach tak :-D ,ze kobiety nawet te po 70-80lat wyprowadzaja psy za pieniadze :-D ,bo taki kryzys :-D ,znajoma mowi wejdz na ogloszenia o wyprowadzaniu psow :-D zobaczysz ile studentek ,rencistek szuka takiego zajecia :-D noi rzeczywiscie ,jedni chca 5zl za godzine inne 7zl za godzine :-D
auraria - 2010-11-27, 13:00

Wracając do kosmetyki i pielęgnacji.
Polecam koenzym Q10 jest do kupienia w sklepach z półproduktami. Jest już rozrobiony (ale niższe stężenie) i w proszku do rozpuszczenia (w olejach) trochę droższy ale prawie 100%. Mozna dodać do robionego kremiku lub kremiku bazy. Polecam zwłaszcza ten drugi, świetny i jak mamy bazę kremową to 5 min. roboty, a kremik za jaki zapłaciłybyśmy w drogerii niezły pieniądz. AA koenzym lubi wit.E, która spełnia też rolę konserwantu.

[ Dodano: 2010-11-27, 20:38 ]
Sobota luz blues, każdy robi to na co ma ochotę. Ja zrobiłam odżywkę do paznokci. Olejek rycynowy ok 8 ml do tego naturalna keratyna ok 1 ml i l-cysteina tez ok 1 ml + kilka kropelek lonicery jako konserwantu. świetna odżywka paznokcie mocne o ładnym kolorycie :lol:

nieliniowa - 2010-11-27, 20:33

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
prawidłowa maniaczka z ciebie aurario... wiesz, kojarzysz mi sie z araukarią, stoi tu obok i jest piękna

werka54 - 2010-11-27, 20:43

:-D :-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2010-11-27, 20:56

a dziękować, dziękować Wam dobre kobiety :oops:
tuella13 - 2010-11-27, 23:35

no co tu duzo mówić: cud kobieta z ciebie i chylę czoła przed twa wiedzą
werka54 - 2010-11-28, 08:20

:-D :-D :-D :-D oj tak ,kazdy ma jakies hobbyhi hi
nieliniowa - 2010-11-28, 08:41

uwielbiam maniaków, Aurario, jeśli kiedyś drogi twe powiodą cię w pobliże mojej skromnej chudoby, zawsze masz u mnie skromne spanko i poczęstunek :mrgreen:
auraria - 2010-11-28, 10:08

nieliniowa napisał/a:
uwielbiam maniaków, Aurario, jeśli kiedyś drogi twe powiodą cię w pobliże mojej skromnej chudoby, zawsze masz u mnie skromne spanko i poczęstunek :mrgreen:


Ja też (uwielbiam) dlatego myślę że się kiedyś spotkamy, a spanko nie będzie potrzebne, wiesz jak dwóch maniaków się spotka tematy rzeki płyną to czas gdzieś znika :lol:

[ Dodano: 2010-11-28, 11:34 ]
A ja namolnie dalej :mrgreen: . Olejek do paznokci jest faktycznie olejkiem, dla mnie za tłusty. Więc rano zmodyfikowałam recepturę dodałam 2 ml keratyny i 1 ml elastyny hydrolizowanej no i to jest dopiero to co mi pasuje i działanie będzie lepsze :mrgreen: a teraz spacer zimowy, bo nad morzem zima też zawitała biała i piękna swoją czystością, tylko czemu tak kurde zimno? :-D Miłej niedzieli foremkomaniaczki :mrgreen:

tuella13 - 2010-11-28, 10:48

auraria napisał/a:
Ja też (uwielbiam) dlatego myślę że się kiedyś spotkamy, a spanko nie będzie potrzebne, wiesz jak dwóch maniaków się spotka tematy rzeki płyną to czas gdzieś znika :lol:


myśle, że kiedyś spotkamy się w nieco szerszym gronie :lol: :lol: :lol:


:lol: :lol: :lol: :lol:

nieliniowa - 2010-11-28, 12:01

auraria napisał/a:
Ja też (uwielbiam) dlatego myślę że się kiedyś spotkamy, a spanko nie będzie potrzebne, wiesz jak dwóch maniaków się spotka tematy rzeki płyną to czas gdzieś znika :lol:
niestety, maniak pt nieliniowa lubi spać ;-)
auraria - 2010-11-28, 12:22

Ja również jak niemowlak (9 godzin minimum :mrgreen: ) muszę spać, ale cygan dla towarzystwa itp.itd.
W szerszym gronie, niezły pomysł taki zlot ;-)

migaweczka - 2010-11-28, 12:32

tuella13 napisał/a:
myśle, że kiedyś spotkamy się w nieco szerszym gronie :lol: :lol: :lol: :lol:

..dajcie znać o "zlocie maniaków" :-D pliss !!!.......może i mi się uda dołączyć do tak zacnego grona .......

auraria - 2010-11-28, 12:38

Z przyjemnością, bez tak miłej moderatorki to ani rusz :lol:
migaweczka - 2010-11-28, 12:42

auraria napisał/a:
Z przyjemnością, bez tak miłej moderatorki to ani rusz :lol:

..kamień z serca :-D dzięki ci dobra kobieto :-D ...."alem" się nieco "zawstydała" :oops: :oops: :-P ......pozdr....

dogwalik - 2010-11-28, 13:44

No ..mam nadzieję , że obgadacie to oficjalnie w necie , bo może i mnie będzie pasi.. :mrgreen:
auraria - 2010-11-28, 18:30

Jasne... i wespół w zespół, by żądz moc móc wzmóc... :lol:
aka2 - 2010-11-29, 07:59

Taaa.....byl juz taki pomysl, ale panie jeszcze nie dojrzaly do niego, zeby spotkac sie np, w Krakowie, albo gdzie tam chcecie. Tylko trzeba zalatwic tani nocleg i jakies jedzenie i byloby super. Pomyslcie dziewczynki o tym a ja zalatwie, przeziez przez internet zalatwie nawet Londyn :mrgreen:
nieliniowa - 2010-11-29, 08:58

ja bym się chciała najbardziej spotkać w Barcelonie albo w Londynie... :mrgreen:

póki co, w Krakowie mam metę

tuella13 - 2010-11-29, 09:25

londyn i barcelona, a może jeszcze jakieś inne miejsce, brzmią nieźle :-D :-D :-D
aka2 - 2010-11-29, 10:24

na deptaku w Ciechocinku? sie wie.......... :mrgreen:
dogwalik - 2010-11-29, 17:09

:shock: :shock: :shock: ...O tak , tak , tak ,../ :mrgreen: :mrgreen:
werka54 - 2010-11-29, 18:21

:lol: :lol: :lol:
migaweczka - 2010-11-29, 19:14

..z wami to ja mogę nawet na krańcu świata ;-) :mrgreen: .......... a tak ciut bliżej : Kraków ależ owszem,czemu nie :lol: :lol: a i Wa-wką nie pogardzę -mam sentyment do "Stolycy" :mrgreen:
anulka - 2010-11-30, 20:18

hmmm... :roll:
auraria - 2010-11-30, 20:29

Zimno na dworze i sporo osób cierpi na opryszczkę (nieliniowa wspominała gdzies tu na forum, że ją też dopadła ta przypadłość). Oto kilka sposób naturalnych na to dokuczliwe schorzenie.
Pierwszy z nich to mieszanka olejków eterycznych z eukaliptusa i drzewa herbacianego: po 6 kropli każdego z nich rozprowadź w kilku łyżeczkach czystej wódki. Namoczonym wacikiem nacierać chore miejsca 3-4 razy dziennie. Jeżeli pieczenie jest do zniesienia, zastosuj nie rozcieńczony olejek herbaciany, ale ostrożnie - przyciskaj wacik tylko przez 10 sekund, bo to mocny środek i można uszkodzić naskórek;
drugi to wywar z kory dębowej: łyżeczkę kory zalać szklanką wody i gotować przez 30 minut. Po przecedzeniu i ostudzeniu (chłodnym płynem) nasączyć gazę lub płatki kosmetyczne i przykładać do pęcherzyków na 10-15 minut 5-6 razy dziennie;
a najprostszym środkiem jest pasta do zębów. Posmaruj nią chore miejsce-gdy wyschnie, ograniczy dostęp powietrza i spowolni rozwój pęcherzyków.

anulka - 2010-11-30, 20:40

migaweczka napisał/a:
..z wami to ja mogę nawet na krańcu świata ;-) :mrgreen: .......... a tak ciut bliżej : Kraków ależ owszem,czemu nie :lol: :lol: a i Wa-wką nie pogardzę -mam sentyment do "Stolycy" :mrgreen:


...jak na koncu swiata, to rezerwowac Ci miejsce obok mnie w rakiecie??? :lol:
jest teraz oferta: lecimy dwie za pol ceny... :lol:

Balbina1 - 2010-11-30, 20:48

a ja jak ja dolece czy miejsce w rakiecie sie znajdzie dla mnie??????????
anulka - 2010-11-30, 20:53

biore Cie na kolana, Balbinko... :-)
Balbina1 - 2010-11-30, 20:54

dziekuje pieknie anulko
anulka - 2010-11-30, 20:56

cala przyjemnosc po mojej stronie, lady Balbin(...)a :-)
buziaczki :lol:

Balbina1 - 2010-11-30, 20:57

buziaczki anulko jaka Ty jestes kochana
anulka - 2010-11-30, 20:59

...moj Boze, jestesmy dla innych tacy, jak oni dla nas... toz to normalka :-)

[ Dodano: 2010-11-30, 22:50 ]
Droga aurario, poczytalam Twoje ostatnie przepisy i musze przyznac, ze to samo na temat kory debu mowila moja ukochana babcia. ktora juz od lat przebywa w krainie szczesliwosci... wielka wage przywiazywala do niej w leczeniu roznych naszych (wnuczat) przypadlosci...
dzieki za przypomnienie i kory i mojej babuni... :-)

migaweczka - 2010-11-30, 21:58

anulka napisał/a:
...jak na koncu swiata, to rezerwowac Ci miejsce obok mnie w rakiecie??? :lol: jest teraz oferta: lecimy dwie za pol ceny... :lol:

..anulko jeszcze pytasz ????....obok ciebie w rakiecie i z balbinką na kolanach - och! taki lot to sam "mniód" :mrgreen: ....buziak .................... :-D

auraria - 2010-11-30, 22:04

A mnie zostawicie na pastwę losu? :cry:
nieliniowa - 2010-11-30, 23:47

auraria napisał/a:
a najprostszym środkiem jest pasta do zębów. Posmaruj nią chore miejsce-gdy wyschnie, ograniczy dostęp powietrza i spowolni rozwój pęcherzyków.
u mnie pasta nie działa, sprawdzalam, jest do kitu.. jak się już dobrze rozbąbluje - żadna pasta nie pomaga ... tylko porządne swiństwo z apteki :-/
werka54 - 2010-12-01, 07:12

:-D :-D :-D :-D :-D :-D
dogwalik - 2010-12-01, 09:09

No faktycznie , trzeba przypalić , by nie rosło jak na drożdżach :evil: ja to przekłuwam zdezynfekowaną igiełką , spirytus , a potem Oxford , no i jakoś , a teraz , mam olejki , to będzie co eksperymentować :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
werka54 - 2010-12-01, 09:15

:-D :-D a ja mam tribiotic masc i goi sie szybko opryszczka :-D
tuella13 - 2010-12-01, 15:56

dogwalik napisał/a:
No faktycznie , trzeba przypalić , by nie rosło jak na drożdżach :evil: ja to przekłuwam zdezynfekowaną igiełką , spirytus , a potem Oxford , no i jakoś , a teraz , mam olejki , to będzie co eksperymentować :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


na opryszczkę zalecam...czyszczenie organizmu :-D działa niezawodnie

:-D :-D :-D

nieliniowa - 2010-12-01, 16:16

wiem, nie chce mi sie nic czyścić, w ogóle nic mi się nie chce, tyle tylko, że zamieniam sie w kaszojada, to wszystko co mogę dla siebie zrobic w tej chwilce
auraria - 2010-12-01, 18:28

Czytałam że olejki są na stanie wielu foremek :lol: to ja dodam przepis na pachnidło olejowe.
Potrzebne składniki to olej jojoba 10 ml oraz 10 kropli wybranych olejków eterycznych(do 20%).
Mieszamy olejki eteryczne (polecam dodanie 2 kr olejku z szałwii muszkatołowej dla utrwalenia i pogłębienia zapachu) i dodajemy do oleju jojoba. Teraz roztwór musi leżakować dwa tygodnie - dojrzewa. Następnie trzeba go schłodzić do temp. 0 stopni C lub poniżej (w lodówce w pobliżu zamrażalnika) przez 1-2 dni, a następnie doprowadzić do temp. pokojowej przez pozostawienie pachnidła (w tej temp.) przez jeden dzień. Finito, mamy własne trwałe pachnidło olejowe.

Balbina1 - 2010-12-01, 20:14

moje drogie potrzebuje Waszych madrych rad dostałam od lekarza globulki ,ktore zawieraja estriol to chyba jest jakis HTZ nie znam sie ,ale ja ciekawa baba wyczytałam ze ,kto ma zylaki itp szereg roznych nie powiniem tego brac i co nie wiem co robic cholera durna jestem mam to brac bardzo krotka
auraria - 2010-12-01, 20:20

Balbina1 napisał/a:
moje drogie potrzebuje Waszych madrych rad dostałam od lekarza globulki ,ktore zawieraja estriol to chyba jest jakis HTZ nie znam sie ,ale ja ciekawa baba wyczytałam ze ,kto ma zylaki itp szereg roznych nie powiniem tego brac i co nie wiem co robic cholera durna jestem mam to brac bardzo krotka


Może to przeczytaj
http://dooktor.pl/szukaj.html?search=estriol

nieliniowa - 2010-12-01, 21:25

nie znam sie na globulkach.. nic a nic.. wiem tylko ze jak sama bralam jakies hormony - na jedno pomagaly, a drugie sie pozklekotalo, wiec jak juz poczulam, ze nie musze, odstawiłam i tyle
werka54 - 2010-12-01, 22:06

Balbina1 napisał/a:
moje drogie potrzebuje Waszych madrych rad dostałam od lekarza globulki ,ktore zawieraja estriol to chyba jest jakis HTZ nie znam sie ,ale ja ciekawa baba wyczytałam ze ,kto ma zylaki itp szereg roznych nie powiniem tego brac i co nie wiem co robic cholera durna jestem mam to brac bardzo krotka
balbinko wogole tego nie bierz ,mnie przypisala i zaczelam krwawic ,az w grudniu znalazlam sie na zabiegu ,az tak na pania dzialaja globulki na moja macice hi hi :-D
aka2 - 2010-12-02, 06:56

Kazda z nas inaczej odbiera lek.......wg mnie powinnas spróbowac i wtedy zobaczysz czy ci pasuje czy nie. Zawsze kazdy lek mozna odstawic. A hormony nam sa potrzebne.
werka54 - 2010-12-02, 07:34

:lol: wcale nie ,bo przewracaja organizm do gory nogami ,moja kolezanka przez 7lat brala ,bo byla po operacji gin.i mowi boze po co ja bralam utyla 30kg ,do tego mowi myslala ze puchne cala ,pozniej brala plastry ,musimy przeciez przejsc te burze hormonow ,chyba ze konieczne po operacji ,powinno sie brac jak ktos chce sie nie meczyc z uderzeniami ,ale tylko jak sa krwawienia ,a pozniej bez sensu 55-60 lat to nie ma potrzeby sie truc ,ja mialam dlugo okres bo dopiero rok nie mam ,mecze sie dalej z tymi uderzeniami ,pozne klimateium hi hi
migaweczka - 2010-12-02, 07:48

aka2 napisał/a:
Kazda z nas inaczej odbiera lek.......wg mnie powinnas spróbowac i wtedy zobaczysz czy ci pasuje czy nie. Zawsze kazdy lek mozna odstawic. A hormony nam sa potrzebne.


.. podpisuję się pod wypowiedzią aki .....każdy organizm jest inny,każdy reaguje na lek inaczej .Jeżeli zaordynował ci lekarz,to w jakiś tam sposób "pod pasował" go do ciebie.......
spróbuj go pobrać,jak będziesz czuła się nie komfortowo,odstawisz ......więc do "dzieła" Balbinko :-D
ps.ja byłam na HTZ parę lat,pierwszy lek zupełnie nie trafiony,ale drugi zalecony przez fantastyczną p. ginekolog-cytolog, okazał się strzałem w 10-tkę ( raz w życiu trafiłam na tak wspaniałą KOBIETĘ gin. ,zawsze korzystałam z wizyt u facetów )....po paru latach jej decyzją odstawka .A terapia hormonalna bardzo mi pomogła - ho!ho! ile to już lat minęło ;-)

dogwalik - 2010-12-02, 11:17

A naturalnych hormonów nie możesz brać..... :?: :?: :?:
auraria - 2010-12-02, 12:54

Naturalnej pielęgnacji c.d. dzisiaj o peelingu kawowym.
6 łyżeczek kawy zaparzamy, jak jest tylko cieplutka dodajemy:
łyżeczkę miodu
łyżeczkę oliwy
cynamonu dla zapachu i rozgrzania
sok z połówki cytryny
i niech to sobą zajdzie.
Idziemy pod prysznic i smarujemy się od stóp po szyję, zostawiamy na sobie ile się da i spłukujemy.
Nie da sie tego opisać, radzę spróbować. Naprawdę uelastycznia, ujędrnia, likwiduje cellulit, wygładza, daje zastrzyk energii skórka jak pupka niemowlaka.Zachęcam do spróbowania :lol:

wrocławianka - 2010-12-02, 12:56

Balbina
Cytat:
moje drogie potrzebuje Waszych madrych rad dostałam od lekarza globulki ,ktore zawieraja estriol to chyba jest jakis HTZ nie znam sie ,ale ja ciekawa baba wyczytałam ze ,kto ma zylaki itp szereg roznych nie powiniem tego brac i co nie wiem co robic cholera durna jestem mam to brac bardzo krotka


Brałam i nic sie nie działo, lepiej się czułam. Zawsze mozesz zrezygnować.

tuella13 - 2010-12-02, 15:01

aka2 napisał/a:
A hormony nam sa potrzebne.


tak, są nam potrzebne :-D zdecydowanie lepiej się czuję :-D

:-D :-D


migaweczka napisał/a:
( raz w życiu trafiłam na tak wspaniałą KOBIETĘ gin. ,zawsze korzystałam z wizyt u facetów )....po paru latach jej decyzją odstawka .A terapia hormonalna bardzo mi pomogła - ho!ho! ile to już lat minęło ;-)


w ogóle wolę chodzic do lekarzy kobietek, jesli chodzi o te sprawy :-D


auraria napisał/a:
Naturalnej pielęgnacji c.d. dzisiaj o peelingu kawowym.
6 łyżeczek kawy zaparzamy, jak jest tylko cieplutka dodajemy:
łyżeczkę miodu
łyżeczkę oliwy
cynamonu dla zapachu i rozgrzania
sok z połówki cytryny
i niech to sobą zajdzie.
Idziemy pod prysznic i smarujemy się od stóp po szyję, zostawiamy na sobie ile się da i spłukujemy.
Nie da sie tego opisać, radzę spróbować. Naprawdę uelastycznia, ujędrnia, likwiduje cellulit, wygładza, daje zastrzyk energii skórka jak pupka niemowlaka.Zachęcam do spróbowania :lol:


aurario, gdzieś, kiedys na jakimś forum kobitki mówiły, że robia taki peeling (bardzo zachwalały) ale również pisały, że później robia sobie koktajl z różnych olejków (bodajże oregano tez było), smarują np. uda, posladki i zawijają w folię i tak sobie siedzą/leżą do rozgrzania....ponoć świetnie to wpływa na 'schudnięcie' pewnych części ciała i celulit sie wytapia
uwaga: olejek oregano jest bardzo mocny i trzeba uważać by się nie poparzyć
hey
:-D :-D :-D

zakrecona - 2010-12-02, 15:35

na opryszczke zawsze stosuje myjke od naczyn, po prostu przykladam na chore miejsce i na drugi dzien zero sladu po niej
nieliniowa - 2010-12-02, 15:49

zakrecona napisał/a:
na opryszczke zawsze stosuje myjke od naczyn, po prostu przykladam na chore miejsce i na drugi dzien zero sladu po niej
z czego ta myjka? o co ma w sobie? ludwika?
dogwalik - 2010-12-02, 17:33

Pewno zdzierak , do garów :lol: :lol: :lol:
Balbina1 - 2010-12-02, 21:26

wereczka jak długo je brałas

[ Dodano: 2010-12-02, 22:30 ]
dziewczyny mam je brac bardzo krotko bo tylko 15 dni wiec mysle ze na te zylaki itp mi chyba nie zaszkodza

auraria - 2010-12-02, 21:32

Mam nadzieję, że nie zdąży :?:
Balbina1 - 2010-12-02, 21:37

jutro zadzwonie do lekarza
migaweczka - 2010-12-02, 21:42

Balbina1 napisał/a:
dziewczyny mam je brac bardzo krotko bo tylko 15 dni wiec mysle ze na te zylaki itp mi chyba nie zaszkodza


..Balbinko leki HTZ w większości są naprawdę bezpieczne ....więc spróbuj ,tym bardziej,że masz zaordynowane tylko na dwa tygodnie,więc nic złego nie powinno się stać .....
..ja brałam przez 3 lata ,wszystko było okej ,pomimo nadciśnienia,kłopotów z krążeniem itp. i co ważne nie przytyłam ani deka :mrgreen:
ps. a w plastry nie wierzę !........buziak...

tuella13 - 2010-12-02, 22:41

zakrecona napisał/a:
na opryszczke zawsze stosuje myjke od naczyn, po prostu przykladam na chore miejsce i na drugi dzien zero sladu po niej


zakręcona, co to za drastyczne metody????? opisz sposób !!!


:-D :-D :-D

aka2 - 2010-12-03, 06:53

migaweczka napisał/a:
Balbina1 napisał/a:
dziewczyny mam je brac bardzo krotko bo tylko 15 dni wiec mysle ze na te zylaki itp mi chyba nie zaszkodza


..Balbinko leki HTZ w większości są naprawdę bezpieczne ....więc spróbuj ,tym bardziej,że masz zaordynowane tylko na dwa tygodnie,więc nic złego nie powinno się stać .....
..ja brałam przez 3 lata ,wszystko było okej ,pomimo nadciśnienia,kłopotów z krążeniem itp. i co ważne nie przytyłam ani deka :mrgreen:
ps. a w plastry nie wierzę !........buziak...


Migaweczko masz racje, bo kazdy lek jest inny. Ja juz pisalam ,ze na plastrach HTZ jestem od 3 lat, mam sie swietnie, i lekarz kazal mi je używac do szesciesiatki circa about. :-D

migaweczka - 2010-12-03, 07:17

aka2 napisał/a:
........na plastrach HTZ jestem od 3 lat, mam sie swietnie, i lekarz kazal mi je używac do szesciesiatki circa about. :-D


..w moim przypadku plastry i ziołowe leki nie zdały egzaminu ..ale pisałyśmy już o tym ,że każdy "człek" inaczej reaguje na leki ........a dla dobrego samopoczucia HTZ warto brać ( oczywiście pod kontrolą gin )...........
..aka do sześćdziesiątki :roll: ....to jeszcze dyszka ci została - ho! ho! :mrgreen:

werka54 - 2010-12-03, 07:30

Balbina1 napisał/a:
jutro zadzwonie do lekarza
tym bardziej jak sa zylaki nie bierz :-?
nieliniowa - 2010-12-03, 08:19

ja się hatezetowałam plasterkami przez trzy lata, i to mi pozwoliło jako tako funkcjonowac, nie padałam jak trup, mogłam pracowac... niestety nie bylam w stanie funkcjonowac bez tego (moim zdaniem niedogodności chorób są po to, zebysmy zmienili nasze zycie, to sygnal ze cos jest nie tak, na ogol gwałcimy nasze naturalne potrzeby i bierzemy leki, zeby nic w zyciu nie zmieniac).. wracając do HTZ - pomogło ale też dezorganizowało mi reszte, po trzech latach z porozumieniem z moja ukochaną i mądrą ginekolożką odstawiłam powolutku i jest super, doszłam do siebie, jak po dlugiej chorobie, wrocilo we mnie zycie, odrodziłam się, oczyściłam się, odmłodniałam i jest lepiej niż przed, tylko trzy lata sie tym podpierałam
aka2 - 2010-12-03, 09:27

migaweczka napisał/a:

..aka do sześćdziesiątki :roll: ....to jeszcze dyszka ci została - ho! ho! :mrgreen:


Mi słoneczko, chciala bym chciala ,zeby dyszka mi zostala !!!, Blizej mi niz dalej ale dzisiaj czuje sie na .... no czterdziesci, bo przypomial sobie o mnie moj kręgoslup i musialam go poskromic tabletką Movalisu. :cry: :cry: :cry:

tuella13 - 2010-12-03, 10:19

aka2 napisał/a:
Mi słoneczko, chciala bym chciala ,zeby dyszka mi zostala !!!, Blizej mi niz dalej ale dzisiaj czuje sie na .... no czterdziesci, bo przypomial sobie o mnie moj kręgoslup i musialam go poskromic tabletką Movalisu. :cry: :cry: :cry:


w takim razie wspólnie ustalamy, ze do 60 brakuje cie jeszcze ok. 20 lat, ok???? i to sa wałsnie nasze 'fakty' :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2010-12-03, 11:07

Co do olejku oregano trzeba delikatnie i rozcieńczony.Jest bardzo użyteczny dla osób, które mają przewlekłe problemy z grzybicami lub infekcjami bakteryjnymi i wirusowymi. Ponadto wspomaga trawienie i hamuje procesy gnilne w przewodzie pokarmowym.

Co do HTZ to co organizm to inna historia. Ja właśnie jestem na początku (mam nadzieję że nie będzie to trwało wieki) i ustaliłam z uwaga :!: lekarzem gin. że dopóki się da hormony nie (powiedział lekarz, nie ja, że świat zachłysnął się terapiami hormonalnymi , a przecież ich działanie jeszcze nie do końca znamy. No i tu usłyszałam coś czego chyba wolałabym nie słyszeć (z racji walki z rakiem brałam hormony jakiś czas temu)że wśród ludzi medycyny są publikacje mówiące "nie przesadzać, zastopować, delikatnie się wycofywać" (czego część lekarz nie chce robić, bo łatwo hormonami leczyć szybki efekt i mają spokój, a co pózniej to nie ich brożka) niestety dlaczego nie dowiedziałam się. Wymigał się od odpowiedzi. Dotrę do inf.innymi drogami. :mrgreen:

dorota - 2010-12-03, 12:52

kobiety trzeba zwiększyć aktywność fizyczną, testuję to na własnym organizmie i żadna jak na razie terapia HTZ nie jest mi potrzebna, chyba powinnam codziennie podać na kolana i dziękować za to losowi.. :mrgreen:
wystarczy poćwiczyć ze dwa, trzy razy w tygodniu a dolegliwości będą na pewno łagodniejsze,
Kiedyś nawet myślała o założeniu takiego fitness klubu dla pań z tymi problemami, ale sie tak jakoś rozeszło..bo sponsora brakło
..

zakrecona - 2010-12-03, 16:01

piszac myjka, mialam na mysli taka szmatke, czy jak to nazwac fachowo do naczyn, ktora to myje naczynia, po myciu plukam i jest czysta, to ja wlasnie przykladam pare razy w ciagu dnia do dziobka, nie wiem, moze byc gabka od naczyn, wazne zeby to bylo to, bo bakteria zabija bakterie
nieliniowa - 2010-12-03, 17:09

zakręcona, przyszła mi do głowy idiotyczna myśl, że lepiej by było ścierkę od podłogi przyłożyć do oprychy, np mopem bo więcej bakterii ;-)
werka54 - 2010-12-03, 17:58

:-D :-D :-D :-D :-D :-D
wrocławianka - 2010-12-03, 19:15

Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Byka za rogi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko szczotka klozetowa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Balbina1 - 2010-12-03, 19:18

dziekuje wam bardzo dziewczyny jestescie takie kochane migaweczka i aka2 wszystkim dziekuje dziewczynom i dziekuje temu co na gorze ze wskazał mi te stronke dzieki za rade
aka2 - 2010-12-04, 08:18

[quote="tuella13"]

w takim razie wspólnie ustalamy, ze do 60 brakuje cie jeszcze ok. 20 lat, ok???? i to sa wałsnie nasze 'fakty' :mrgreen:

Strasznie mi sie podobają twoje fakty Tuelciu, oj chcialabym, chciala.
Ale kazdy wiek ma swoje piec minut. W kazdym wieku cos nam sie przydarza i fajnego i niedobrego, coż takie jest życie.
A ostatnio jak sie mnie jakis glupi facet zapytal ile ja mam lat to odpowiedzialam : Kobieta i swiat nie mają lat. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-04, 08:43

aka2 napisał/a:
A ostatnio jak sie mnie jakis glupi facet zapytal ile ja mam lat to odpowiedzialam : Kobieta i swiat nie mają lat. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
kiedy mi ktos zadaje takie pytania odpowiadam, ze jestem wiecznością
werka54 - 2010-12-04, 09:11

:-D :-D :-D :-D :-D
tuella13 - 2010-12-04, 13:56

ostatnio znalazłam taki oto wpis, na forum dotyczącym jednej z cięższych chorób:

Wetiver napisała
Ja przecieram oczy szeroko ze zdumienia,jak sobie poczytałam o szkodliwych składnikach kosmetyków.Tę wiedzę niestety zdobyłam dopiero parę dni temu,ale włos mi się zjeżył na głowie...To,że w kosmetykach z supermarketu jest sporo chemii,to nie jest żadna nowość.
Ale najbardziej wkurzył mnie fakt,że szkodliwe składniki zawierają również tzw.eko i tzw.kosmetyki naturalne.Co za hipokryzja i naciąganie klientów.Jak zaczęłam sprawdzać swoje kosmetyki pod tym kątem,to większość wyrzuciłam,mimo,że niektóre nawet miały działanie ,o którym pisał producent.Co z tego,jeśli miały też inne działanie niestety niekorzystne,o czym już producent nie informuje?
Wystarczy wpisać do wyszukiwarki:szkodliwe składniki kosmetyków.Polecam strony Różańskiego,ale też i inne.Być może jak przyjrzycie się temu,co jest w paście do zębów albo w żelu pod prysznic,co w płynie do naczyń ,w żywności itd,zrozumiecie,dlaczego ludzie są dzisiaj tacy chorzy,skąd tyle grzybic i innych paskudztw,to nie tylko sprawka antybiotyków o niesad
My sami musimy zadbać o siebie,być bardziej świadomi bo inaczej będziemy cierpieć.
Przepraszam,że się tak rozpisałam,ale jestem jeszcze na świeżo z tą "wiedzą" i jestem naprawdę zmartwiona.



a to zaraz ktos dodał

niby wszystko to wiem ale jak sie przeczyta/zobaczy na własne oczy, to włosy staja dęba :evil:

:shock: :shock: :shock:

nieliniowa - 2010-12-04, 15:13

to wszystko przez szarych :mrgreen: wiszą nad nami i razem a Rockefellerami spiskują


BTW, już od dość dawna czuje sie jakbym byla na obcej i wrogiej planecie, witaj w klubie droga Tuelko, ciekawa jestem jak to się potoczy, mam niejasne wrażenie, że w końcu zamkną nam internet, bo jest to jednak zbyt duża wolność :lol:

A w tym filmie powiedziano - że w tej chwili więcej ludzi żyje z raka niż z niego umiera. Poniekąd brzmi to budująco, chociaż nie wiem, czy aktualnie chorzy byliby tego samego zdania

auraria - 2010-12-04, 16:05

Akurat ja to wiem i znam, nie mówię o tym wśród ludzi których mniej znam, gdyż wywołuje to ostry sprzeciw, atak na mnie (to ja jestem dziwaczka), wręcz agresję. :mrgreen: Ciesze sie że jest to nagłaśniane, robię to również ale w mniejszym gronie ( na razie nie mam siły na więcej, ale w przyszłości, kto wie :?: )
nieliniowa - 2010-12-04, 18:25

Atak to bardzo dobra reakcja, atak oznacza zainteresowanie, najgorsze jest milczenie i obojętność. Śmiech też jest nieco słabszym, niż agresja sposobem na budowanie bariery ochronnej. Agresja oznacza bezsilność i to jest piękne! Przynajmniej tak mi się wydaje na podstawie własnych doświadczeń.

Wiesz Aurario, pewna moja znajoma dostała okropnej wysypki, jest weganką, żywiła się zdrowo, niczego nie nadużywała i nie wiadomo było, co jest grane. Po kilku próbach okazało się, że nie może jeść jabłek, na jakiś składnik się uczuliła. Najpierw odstawiła całkiem owoce przypuszczając grzybicę. Potem eksperymentalnie odstawiła tylko jabłka (konsumuje wszystkie inne owoce, jakie są w sklepach) i pryszcze znikły jak ręką odjął. Ma jeszcze pewną niewielką wrażliwość na kaszę gryczaną. Podejrzewam, że tak jak się pojawiła nagle rok temu ta niedogodność, tak zapewne w pewnym momencie zniknie. Cały czas optuję za tym, że jedzenie jest lekarstwem, trzeba tylko metodycznie sprawdzać, jak działa.

auraria - 2010-12-04, 19:22

Najczęściej na jabłka tak reagują ludzie uczuleni na pyłek brzozy. Zachodzi jakaś reakcja (niestety tak z piety nie umiem powiedzieć na alergiach znam się słabiutko niestety) czy jest alergikiem (może nie wie? alergia na brzozę tzn. pyłek brzozy przebiega u niektórych ludzi tak łagodnie, że o tym nie wiedzą, dopiero połączenie pewnych substancji powoduje silniejsze objawy, wysypka, ból brzucha, wymioty)tak jest z brzozą i jabłkiem, niestety
nieliniowa - 2010-12-04, 19:34

Aurario, alergia to nie jest jednostka chorobowa, podobnie jak astma i wiele innych (np zespół nadwrażliwego jelita), to jedynie objaw głębszych problemów trapiących cierpiącego człowieka, to jest już - że tak powiem - rozkminione, znajoma wyleczyła alergię wyłącznie dietą, która przywraca równowagę kwasowo zasadową w organizmie, większość dolegliwości ma tu źródło, czego dowodem jestem ja, kompletnie już nie chorująca, a wystarczy że na imieninach napcham się słodyczami i ciastem i już mam objawy przeziębienia (nie tylko ja, konsultowałam to ze znajomymi, tak działa cukier), wystarczy że napcham się pieczywem a lecą mi paznokcie (gluten? grzybica?), to jest automat, jak w szwajcarskim zegarku :mrgreen:
To co wyprawiał kiedyś mój żołądek i płuca to są rzeczy nie do opisania, ciągle chorowałam! Zestrachałam się - bo moja mama po czymś podobnym zmarła - i dlatego wzięłam się za siebie po mojemu, że tak powiem, z pominięciem autorytetów, to był niezwykle udany eksperyment bazujący na intuicji i zasłyszanych od innych ludzi informacjach.

ta zapryszczona kobieta zaburzyła sobie czymś równowagę, może za słodkie były te owoce i się zagrzybiła? ale na pewno wróci do siebie i to minie

tylko farmacja nie jest tym zainteresowana, bo zbyt duże zyski by im wyciekły, gdyby ludzie się dietą leczyli....

zmierzam do tego - jak popsuta płyta ;-) - że musimy dbac o siebie od środka też, nie tylko od zewnątrz, bo jest ważne co w siebie wkładamy, jesteśmy tym, co jemy!

auraria - 2010-12-04, 19:44

To wszystko prawda, ale nie wszyscy siebie słuchają, a jeszcze mniejsza ilość ludzi ma odwagę zaufać sobie i temu co organizm mówi (co jest na tyle dziwne, że jak nie zaufamy sobie to komu :?: :!: )ale myślę że i tak jest lepiej wracamy "do siebie"

[ Dodano: 2010-12-04, 21:10 ]
c.d. kosmetyki dziś na poprawę nastroju zrobiłam sobie nowe serum z wit.C (to na noc) i krem-serum (bo bardzo bogaty) z koenzymem Q10 i komórkami macierzystymi i liposomami taki super kremik na dzień. Bajka :lol:

tuella13 - 2010-12-04, 21:35

auraria napisał/a:
Akurat ja to wiem i znam, nie mówię o tym wśród ludzi których mniej znam, gdyż wywołuje to ostry sprzeciw, atak na mnie (to ja jestem dziwaczka), wręcz agresję. :mrgreen: Ciesze sie że jest to nagłaśniane, robię to również ale w mniejszym gronie ( na razie nie mam siły na więcej, ale w przyszłości, kto wie :?: )


tez tak mam...albo patrza sie na mnie jak na wariatkę albo reaguja tak jak pewna nasza była forumka - totalna agresją (piszę bardzo cicho, zeby kalblowniczka :evil: nie słyszała)


nieliniowa napisał/a:
Aurario, alergia to nie jest jednostka chorobowa, podobnie jak astma i wiele innych (np zespół nadwrażliwego jelita), to jedynie objaw głębszych problemów trapiących cierpiącego człowieka,


no właśnie, a lekarze ciagle wmawiają nam, ze 'to alergia proszę pani, tu są proszeczki antyhistaminowe, łyknie pani, to przejdzie'...a to guzik prawda
leczyć trzeba przyczyny a nie skutki


nieliniowa napisał/a:
to wszystko przez szarych :mrgreen: wiszą nad nami i razem a Rockefellerami spiskują


kurza stopa, ach te szare :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

czyli co? brakuje na b-17?

:shock:

nieliniowa napisał/a:
BTW, już od dość dawna czuje sie jakbym byla na obcej i wrogiej planecie, witaj w klubie droga Tuelko, ciekawa jestem jak to się potoczy, mam niejasne wrażenie, że w końcu zamkną nam internet, bo jest to jednak zbyt duża wolność :lol:


to prawda, za dużo człowiek wie a 'ci pozostali' tracą kontrolę na naszymi duszyczkami :mrgreen:
chiałabym, zeby ta paneta była mniej wroga :-D :-D

:-D :-D

werka54 - 2010-12-04, 22:23

:lol: ja to mysle ze wiekszosc polakow ma skonczona medycyne :-D
migaweczka - 2010-12-04, 22:48

tuella13 napisał/a:
auraria napisał/a:
Akurat ja to wiem i znam, nie mówię o tym wśród ludzi których mniej znam, gdyż wywołuje to ostry sprzeciw, atak na mnie (to ja jestem dziwaczka), wręcz agresję. :mrgreen: Ciesze sie że jest to nagłaśniane, robię to również ale w mniejszym gronie ( na razie nie mam siły na więcej, ale w przyszłości, kto wie :?: )


tez tak mam...albo patrza sie na mnie jak na wariatkę albo reaguja tak jak pewna nasza była forumka - totalna agresją (piszę bardzo cicho, zeby kalblowniczka :evil: nie słyszała)


..właśnie takie osoby,odważnie przekazujące tak cenne uwagi,są bardzo potrzebne w dzisiejszym ,coraz silniej zatruwanym świecie :evil: ...więc tuellko dziel się z nami jak najczęściej swoją wiedzą i pisz o tym głośno a kablowiczka niech sobie węszy :-P .

auraria - 2010-12-05, 09:37

Gwizdać na kablowiczkę :mrgreen:

[ Dodano: 2010-12-05, 13:25 ]
Ktos mial problemy z naczynkami (przepraszam że dopiero teraz, ale gdzieś w tym zabieganiu umknęło) poniżej jest przepis na mleczko doskonałe na naczynka ale dla cery tłustej.
2 łyżki herbatki z czarnego bzu
2łyżki mleka
zwilżonym wacikiem myjemy twarz

anulka - 2010-12-05, 13:30

...czytam Was i czytam i ... choinka zaczynam zalowac, ze nie sypie sie jeszcze ani zewnetrznie, ani wewnetrznie... :lol:
Gdybym miala wiecej czasu i sil pewnie zabralabym sie chociaz z profilaktyke, ale ani jednego ani drugiego u mnie niet... :-(
Podziwiam Was za to, ze stworzylyscie kopalnie madrosci w tematach ochrona zdrowia, odzywianie i pielegnacja. Szacuneczek, dziewczynki :-)

dogwalik - 2010-12-05, 15:26

Ja jestem naczynkowa , między innymi :mrgreen: :mrgreen:
Ja teraz na te mrozy , kładę na twarz wazelinę białą , zmieszaną z olejkiem geraniowym , super , nie mam obrzęków , jak wracam z mrozu i nie leje mi się woda z nosa :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2010-12-05, 19:12

Wazelina jest produktem otrzymywanym w wyniku destylacji ropy naftowej.
Produkty destylacji ropy naftowej.
Nie wchłaniają się z jelit i skóry. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Hamują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry. Stwarzają beztlenowe warunki w skórze sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik. Inicjują tworzenie zaskórników, utrudnia regenerację skóry. Przyśpieszają procesy starzenia. Powodują kumulację toksycznych metabolitów w skórze. Są powszechnie stosowane przy produkcji kosmetyków, bowiem są tanie i łatwo dostępne. Parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu. Nawet najcudowniejsze składniki rozpuszczone w parafinach nie przenikają do skóry pozostając na jej powierzchni.
Wazelina biała to biaława substancja bez zapachu i smaku otrzymywana z wazeliny żółtej, o temp. topn. ponad 43 stopnie. Wazelina nie posiada właściwości leczniczych. Jest stosowana jako tanie podłoże do kosmetyków i leków dermatologicznych. Szkodliwość działania na skórę - podobne jak parafiny, choć wydaje się nieco mniejsze.
Wazelina miesza się dobrze z olejami i olejkami eterycznymi. Nie wchłania się w skórę, podobnie jak parafina.

[ Dodano: 2010-12-05, 20:16 ]
to nie ja taka mądra to matka wiki i ojciec googel

dogwalik - 2010-12-05, 20:01

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
No i powiedz..........a mnie przygoiła czerwone plamy na twarzy , jakie zawsze dostaję , po ataku na włączone grzejniki jesienią , plamy poznikały , teraz zostały tylko pajączki popękanych naczynek :lol: :lol: :lol: :lol:
I co mi radzisz złotko , na zimę ...by mi morda nie była czerwona , po powrocie z dworu na 4 godz.... :?: :?: :?: ..

auraria - 2010-12-05, 20:18

może masło shea lub karite plus Twój ukochany olejek tylko mniej olejku bo z masełkiem pójdzie w głąb :mrgreen:

[ Dodano: 2010-12-05, 21:23 ]
masło shea
Witaminy E, F - Odmiana nilotica masła shea obfituje w witaminę F, która nadaje mu właściwości nawilżające i przywracające elastyczność skórze. Jest również bogate w witaminę E, która chroni skórę przed atakiem wolnych rodników, przyspieszających procesy starzenia.


masło karite jest bogate w witaminy A i E które sprawiają że skóra po jego zastosowaniu jest gładka, dobrze nawilżona i pokryta zabezpieczającym lipidowym filmem. Ponadto zawiera ono witaminę F która pomaga rozluźnić i rozgrzać napięte mięśnie. Substancje zawarte w maśle chronią i wzmacniają cement komórkowy warstwy rogowej skóry co poprawia jej elastyczność.
Karite jest naturalnym filtrem słonecznym (jednak o niewysokim współczynniku powstrzymania promieniowania ultrafioletowego – UV).

werka54 - 2010-12-05, 20:27

kupuje w aptece krem ,stalam 5lat na targu musialam cos uzywac ,zadne wazeliny ,czy inne nie pomagaly ,twarz taka czerwona pieklo ,czy to w zimie czy w upal ,pomimo ze stal pracownik musialam nieraz sama dopilnowac ,a towar jezdzic twarz mnie tak piekla ,pytam w aptece one nic nie wiedza ,poznalam arabke fajna babka ,i ona mowi musi pani uzywac obojetne tani ,drogi ale krem na pajaczki codziennie ,maseczki i pomoglo ,ludzie tak malo trzeba
nieliniowa - 2010-12-05, 20:39

ust koral sobie posmarowałam tą szpetną wazeliną :mrgreen: co by nie zmarzł
auraria - 2010-12-05, 20:44

Zimowy balsam do ust
5 g wosku (pszczeli lub inny)
4 g oleju np kokosowego
2 g oleju jojoba
2 g masła kakaowe, mango, karite
2 ml miodu
kilka kropli wit.E
Wosk olej i masło topimy w łazni wodnej, az składniki się połączą. Przelewamy do docelowego pudełeczka, jak ostygnie (ok 40 st.C) dodajemy miód i wit.E i mieszamy

nieliniowa - 2010-12-05, 20:48

aż nie nadążam z kopiowaniem :-)
auraria - 2010-12-05, 20:50

nieliniowa napisał/a:
aż nie nadążam z kopiowaniem :-)


no to dodam,że mozna ulepszyć kilkoma kroplami sorbitolu
można też zrobić balsamo-błyszczyk w sztyfcie
50 ml oleju rycynowego
2,5 g wosku Candelilia

nieliniowa - 2010-12-05, 20:54

właściwie to powinno się mieć takie małe, ale duże laboratorium, wszystko w lodówce ale przecież nie otwarte słoiczki mogą być w pokoju, poza tym szpatułki, słoiczki, pojemniczki... olala, masz to w głowie czy w zeszyciku dla potomności?
auraria - 2010-12-05, 20:55

Na naczynka wyciąg z kasztanowca (jest do stosowania wewnętrznie i zewnętrznie), ekstrakt z ruszczyka, rutyna i wiele innych. Trzeba popytać w zielarskich sklepach

[ Dodano: 2010-12-05, 22:01 ]
I tu i tu. To tylko tak strasznie wygląda. Wiadomo, że musi być czystość (spirytus aż furczy bo wszystko musi być odkażone) używa się kilku zlewek, miarek, pipetek. Reszta to przygotowanie stanowiska jednorazowe rekawiczki, folie do wyściełania i wio, to moment. Trzymam w specjalnym zamykanym pojemniku (te narzędzia) taka skrzyneczka niewielka. Półprodukty też mam w pojemnikach złożone, częśc się trzyma w lodówce (przeznaczona półeczka) część w łazience. Wszystko w skrzyneczkach. Nie ma bałaganu, nie kurzy się nie dochodzi światło i wilgoć. I to wsio

malgonia - 2010-12-05, 21:39

Czy Wy kolezanki rzeczywiscie uzywacie tyle mazideł.Ja chyba jestem inna bo nie mam takiej potrzeby.Nie znoisze nadmiaru ani w jedzeniu ani w zakupach , ani w kosmetykach. :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2010-12-05, 21:55

Olejek do zmywania
tonik
serum na dzień
serum na noc (dwa na zmianę)
krem
oliwki i masełka do ciała
czy to dużo?

werka54 - 2010-12-05, 22:08

:-D :-D :-D :-D :-D :-D
nieliniowa - 2010-12-06, 08:48

malgonia napisał/a:
Czy Wy kolezanki rzeczywiscie uzywacie tyle mazideł.Ja chyba jestem inna bo nie mam takiej potrzeby.Nie znoisze nadmiaru ani w jedzeniu ani w zakupach , ani w kosmetykach. :mrgreen: :mrgreen:
jaki tam nadmiar, stoi sobie oliwka z oliwek n apółce obok łożka i ze trzy malutkie buteleczki po 25 g w lodówce na wypadek innego humorku (jojoba, karite, róża piżmowa), reszty jeszcze nie posiadłam i nie wiem jak to będzie, ale wieści Aurarii zapisuję, mogą się przydać, np prezent komuś zrobić, w tym roku świątecznie zakupiłam dzieciom olejki i wszyscy zachwyceni
werka54 - 2010-12-06, 09:02

oczy mi lzawia po roznych olejkach ,bo mam systematyczne uderzenia goraca :-D
auraria - 2010-12-06, 10:58

Można zrobić fajny prezent z kosmetyki naturalnej mydełko np. lawendowe
- resztki mydła bądź mydło Biały Jeleń starte na tarce o grubych oczkach
- eteryczny olejek lawendowy
- kwiat lawendy
- barwniki spożywcze lub kosmetyczne
- foremkę na mydło może byc pojemniczek po czymś w fajnym kształcie :lol:

dogwalik - 2010-12-06, 11:17

auraria :mrgreen:
Kupiłam sobie dziś to masło karite , nie było u mnie zbyt wielkiego wyboru , jak to przed świętami , powykupywany towar...było dużo natomiast masła , ale nie shea....jakoś krótsza nazwa.... zapominałam

auraria - 2010-12-06, 11:26

No i super gratuluje zakupu naturalnego kosmetyku :lol:
dogwalik - 2010-12-06, 11:36

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dobrze , że jesteś :mrgreen: :mrgreen: ..nieliniowa swego czasu , też wspominała , ze używa , w mojej mieścinie dzięki galerii , mam już bliżej stolycy.... :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2010-12-06, 11:46

No własnie, bo my z prowincjum :mrgreen:
Olejek geraniowy dobry na opuchnięcia i żylaki, reguluje płyny ustrojowe, wyrównuje zmienne nastroje itp.itd. na pół szklanki oleju, masła, 4-5 kropli olejku eterycznego :lol:

nieliniowa - 2010-12-06, 13:36

mnie sie nie chce tego mieszac, jak cos mam uzywam - jest gołe bez dodatkow, najwyzej potem zapachem lekko polece po wierzchu, traktuje swoje cialo jak malarskie płótno ;-) troch etego, potem tamtego, tu i tam

slyszalam ,ze cytryna jest swietna kiedy czlowiek sie brzydko poci, np pod pachami, odswieza i jest bakteriobojcza... oczywiscie mam na mysli sok :lol:


auraria napisał/a:
Można zrobić fajny prezent z kosmetyki naturalnej mydełko np. lawendowe
- resztki mydła bądź mydło Biały Jeleń starte na tarce o grubych oczkach
- eteryczny olejek lawendowy
- kwiat lawendy
- barwniki spożywcze lub kosmetyczne
- foremkę na mydło może byc pojemniczek po czymś w fajnym kształcie :lol:
taki prezent to swietny pomysl, kiedys go zrobie... wszystkie dzieci przy olejkach wyly ze szczescia a co dopiero jak im wlasne mydelka dam, ale one nie chca niczego na bazie produktow zwierzecych, bialy "leleń" odpada, musi byc coś nieodzwierzęcego, nie chcą wspierać zwierzątkowego holokaustu i zasadniczo mają rację.. o ile można, trzeba dawać odpór.. więc dajemy :lol:
auraria - 2010-12-06, 13:44

też słyszałam nie tylko potu, ale tytoniu (ubranie powiesić nad miską z gorącą wodą z dużą ilością cytryny) w zmywarce umieszczony plaster cytryny w pojemniku na sztućce też usuwa ten specyficzny zapaszek :mrgreen:
nieliniowa - 2010-12-06, 13:49

auraria napisał/a:
też słyszałam nie tylko potu, ale tytoniu (ubranie powiesić nad miską z gorącą wodą z dużą ilością cytryny) w zmywarce umieszczony plaster cytryny w pojemniku na sztućce też usuwa ten specyficzny zapaszek :mrgreen:
śmierdzące papierochami ubranie na noc wywalam na balkon i też dobrze działa a cytryne zjadam :lol:
werka54 - 2010-12-06, 14:21

ocet do wody goracej i paruje niweluje zapach w lazience najlepiej :-D
auraria - 2010-12-06, 14:24

Masz racje Nieliniowa z tym mydłem (sama nie używam to i guła nie pomyślałam, stosuję olejki myjace własnej produkcji) ale mozna zastosowac mydło naturalne lub zrobić samemu od podstaw

Faza tłuszczowa
% g
Składniki
55 200 Oliwa z oliwek
15 60 Olej kokosowy z kopry
15 60 Olej palmowy (z nasion)
15 60 Nierafinowane masło karite
100 %
400 g


Faza wodno-ługowa
Woda destylowana: 152 g
Wodorotlenek sodu: 55,48 g ( 5% nadwyżki tłuszczu )

malgonia - 2010-12-06, 14:42

Ja nie neguje ze to jest potrzebne, czyli zachowanie pewnych reguł w stosowaniu tzn.tonik dalej itd...tylko ja mówie o sobie że pod tym wzgledem jestem dziwna .Wystarcza mi krem, twarz zmywam o zgrozo wodą, pieling robie z płatków owsianych itd...musze w sanatorium wypróbować coś z Twoich sugestii Aurelio.Tylko dalej nie wiem co powinnam kupić , jeden , dwa olejki takie absolutne minimum, czy masło wystarczy to o którym mówicie i np jakiś olejek do twarzy.
nieliniowa - 2010-12-06, 15:02

Peelingów nigdy nie robiłam, toników też nie uzywałam i nie używam, nie maluje się, nie maluje włosów, jestem naturalna do obrzydzenia, myję się wodą i twardą szczotką, płynem do higieny intymnej, chce kupic w przyszlości orzechy piorące i mydlnicę, a jednak oliwka do ciała jak najbardziej.. dzisiaj wykrylam ze w przychodni rehabilitacyjnej, gdzie chadzam, uzywaja oliwy z oliwek do masazy, wolą to od dziecinnych czy innych, cudownie, wiedza trafia pod strzechy!!! Stwierdzili, ze jest mniej uczuleń.
tuella13 - 2010-12-06, 15:13

malgonia napisał/a:
Czy Wy kolezanki rzeczywiscie uzywacie tyle mazideł.Ja chyba jestem inna bo nie mam takiej potrzeby.


ja chyba tez jestem z innej planety :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:


nieliniowa napisał/a:
aż nie nadążam z kopiowaniem :-)


nijak nie nadążam :mrgreen: wystarczy. ze nie ma mnie 1/2 dnia i już są duuuuże zaległości :-D


:-D :-D

auraria - 2010-12-06, 15:32

malgonia napisał/a:
Ja nie neguje ze to jest potrzebne, czyli zachowanie pewnych reguł w stosowaniu tzn.tonik dalej itd...tylko ja mówie o sobie że pod tym wzgledem jestem dziwna .Wystarcza mi krem, twarz zmywam o zgrozo wodą, pieling robie z płatków owsianych itd...musze w sanatorium wypróbować coś z Twoich sugestii Aurelio.Tylko dalej nie wiem co powinnam kupić , jeden , dwa olejki takie absolutne minimum, czy masło wystarczy to o którym mówicie i np jakiś olejek do twarzy.


Twarz też myję wodą i olejkiem (robie go sama) pózniej przecieram tonikiem to akurat polecam bo przywracamy pH kładę serum (robię) na dzień b.delikatny makijaż naturalny minerały w tej roli (mojego makijazu nie widać na twarzy, jeżeli ktoś powie: ładnie się umalowałaś, tzn, zle sie umalowałam, jeżeli ktoś powie ładnie wyglądasz tzn. jestem ładnie umalowana kosmetyków tyci, tyci dosłownie) wieczorem zmywam mleczkiem (sama robię) myję i tonik jak rano na to serum, jak się wchłonie krem (sama robię), masełko lub olej.

Powiedz mi Malgonio co chcesz zminimalizować na buzi, co zrobić z cerą to doradzę, indywidualnie. Może na pw napisz, bo tutaj nie wiem czy można :?:

nieliniowa - 2010-12-06, 15:38

no właśnie się nie maluje w ogóle, i lubie ludzi których to zachwyca, jesli mi ktoś powie, że to mnie właśnie postarza, nie patrząc na moja osobowość i charakter, jest w pewnym sensie skreślony... bo moja siwizna jest jak egzotyczna przyprawa dodana do osobowości i temperamentu... to mój styl.... uwazam, ze tacy ludzie mają w glowach zbyt duzo szufladek ... a mnie najbardziej kręci woda i szczotka i lubię być drapana, nie chce mis ie malować, mogę to zrobić na bal przebierańców

w kwestii malowania - też uwazam ze dobry makijaz to taki, ktorego nie widac.. mam za soba kurs wizażu.. robiłam jakiś czas zawodowo makijaże slubne, ale to byla tapeta a nie makijaż :lol: zajmowalam sie glownie zakrywaniem trądziku .. do tego są specjalne rzeczy, nawet blizny zakryja i nie schodza łatwo :lol:

auraria - 2010-12-06, 15:47

nie lubie tapety na buzi, przeszkadza mi. Włosy też mam naturalne, jestem naturalną blondynką z wiekiem coraz jaśniejszą z siwymi pasmami i to mi sie podoba. Załuję że mam mało siwych :mrgreen:
Co do makijażu kamuflującego to dobrze że jest, bo niektórym kobietom, dziewczynom pomaga (po operacjach, poparzeniach, generalnie uszkodzeniach twarzy). Miałam być kosmetyczką (w marzeniach, niestety nie było stacjonarnej szkoły w Koszalinie a Mamy nie było stać na wysłanie mnie na studia, musiałam wybrać kierunek miejscowy) natomiast teraz nadrabiam, zmieniłam zawód na ukochany, przekwalifikowałam się po 50-tce a kosmetyką z pasją całą zajmuję się po godzinach hi, hi coraz mniej tych po godzinach ale jeszcze tyle przede mną. Teraz moim marzeniem jest spłynąć górską rzeką, ale frajda co :!:

aka2 - 2010-12-06, 16:39

Podziwiam cie, naprawde, ale ja jestem zbyt leniwa, zeby takie cudenka robic i raczej kupuje gotowe, na szczescie mam cere do opanowania i raczej nie stwarza mi trudnosci.
Ostatnio kupilam za namowa kosmetyczki / corka sąsiadki /krem , ktory one uzywaja w swoich gabinetach , nazywa sie MICROCOLLAGEN PEPTIDE i jestem z niego zadowolona. :-> :-> :->

werka54 - 2010-12-06, 17:38

:lol: ja robie sobie henne oczywiscie sama ,makijaz robie ,twarz zmywam tylko mleczkiem i smaruje kremami ,wlosy maluje na jasny blond ,teraz dalam odpoczac ,wszystko robie na opak ,diety nie mam ,grubasek ponad 90kg 168wzrostu ha ha jaka nadwaga ,ale tez 200lat nie bede zyla ,ja poprostu nie mam cierpliwosci robic tego wszystkiego .itak zawsze wszystko robilam sama bo nikt mi nie dogodzil w domu ,bo to zle tamto zle ,bo pylek na dywanie ,teraz dalam spokoj ,chociaz tez latam ze scierkahi hi jesli pale papierosy i tak nie zyje ekologicznie .
anulka - 2010-12-06, 18:20

ufff... a ja myslalam, ze Wy wszystkie zajmujecie sie rzeczywiscie taka szeroka produkcja kosmetykow...
mialam sie za biednego kopciuszka, nie powiem trzymajacego sie, ale mimo to... :lol:

werka54 - 2010-12-06, 18:21

:-D :-D :-D :-D :-D

[ Dodano: 2010-12-06, 21:09 ]
:-D :-D :-D :-D

Balbina1 - 2010-12-06, 20:14

no własnie ja pracuje w miejscu takim gdzie jest zimo i włsnie mam bardzo czerwona buzie
nieliniowa - 2010-12-06, 20:40

auraria napisał/a:
Teraz moim marzeniem jest spłynąć górską rzeką, ale frajda co :!:
w tych sprawach masz tu kumpele, to Goskaa, ona spływa skądś gdzies na okrągło, sądzę, że już ma wiosła przyrośnięte do dłoni :lol:
werka54 - 2010-12-06, 20:43

balbinko malutka wspolczuje ci ja 5lat pracowalam na dworze :lol: ubieralam sie na cebulke :-D
migaweczka - 2010-12-07, 11:36

nieliniowa napisał/a:
śmierdzące papierochami ubranie na noc wywalam na balkon i też dobrze działa :lol:

takiego typu "odsmradzanie" stosowali moi młodzi papierosowi abstynenci (mam na myśli syna i jego osobistą narzeczoną),szczególnie po przyjacielskich spotkaniach w klubikach .....teraz "fajurkowa" klubo-kawiarniana prohibicja,więc kłopot z głowy :lol:

migaweczka - 2010-12-07, 11:50

anulka napisał/a:
ufff... a ja myslalam, ze Wy wszystkie zajmujecie sie rzeczywiscie taka szeroka produkcja kosmetykow...
mialam sie za biednego kopciuszka, nie powiem trzymajacego sie, ale mimo to... :lol:


..anulko to "som" już nas dwa kopciuszki ;-) ......nie nakładam tapety na twarz,nie używam dezodorantów , pudrów itd.itp. ...... na co dzień wystarcza mi woda ,naturalne mydełko i oliwkowe smarowidełko :mrgreen: ....

anulka - 2010-12-07, 17:38

Migaweczko, ja uzywam wszystkiego po trochu, ale niczego nie produkuje, bo nie mam kiedy (!!!):
woda i mydlo oliwkowe,
plyn do dolnych partii z malwa, wloski b.d.,
dezodorant Dove,
krem pod oczy, na dzien i na noc Perfecta 60+,
make-up to cien do oczu w kolorze perlowym, mascara...ende :lol:
acha, jeszcze do stop balsam z kielkami pszenicy i rumiankiem.
wlosiska farbuje regularnie Lorealem
i tyle...
kocham slonce i jak sie porzadnie w lecie upieke, to do tej pory mam ladny kolorek, a ze to nie zdrowo...trudno :-P

werka54 - 2010-12-07, 18:13

tak trzymaj anulko ,ja tez ten krem uzywam bo go lubie , :lol:
auraria - 2010-12-07, 21:37

Balbina1 napisał/a:
no własnie ja pracuje w miejscu takim gdzie jest zimo i włsnie mam bardzo czerwona buzie


Za słaba ochrona prze czynnikami zewnętrznymi. Skóra jest podrazniona, czerwona i zapewne piecze. Oby tylko na tym sie skończyło ...

[ Dodano: 2010-12-08, 12:51 ]
kocham slonce i jak sie porzadnie w lecie upieke, to do tej pory mam ladny kolorek, a ze to nie zdrowo...trudno :-P [/quote]

Ja tez kocham słońce i ciepełko ale nie mogę słuchać czy czytać spokojnie o beztroskim opalaniu. W ubiegłym tygodniu pożegnałam dwie koleżanki z sali (po beztroskim opalaniu) Monika 23 lata i Dorota 34. Do Doroty na oddział przychodziły jej dwie córeczki na kolanach kazała im przyrzekać że będą chronić się przed slońcem. Do dzisiaj śni mi się wycie tych dziewczynek (bo inaczej tej rozpaczy nie umiem opisaC) jak dowiedziały sie o odejściu ich Mamy. Mamy córki i wnuczki one patrzą i biorą przykład. Nie chciałabym zafundować z własnej beztroski takiego bólu i cierpienia sobie ani nikomu. Monika do końca miała żal do babci co to kazała wystawiać buzkę do słońca, nie ucząc ochrony. A wystarczyło posmarować się kremem z filtrem.

[ Dodano: 2010-12-08, 12:55 ]
Nie chcę nikogo pouczać ani atakować. Nie lubie agresji w żadnej postaci. Ale tę wypowiedz jestem winna Monice i Dorocie.

anulka - 2010-12-08, 19:16

Ale ja sie smaruje...
auraria - 2010-12-08, 19:18

anulka napisał/a:
Ale ja sie smaruje...


No i chwała Ci za to :!:

anulka - 2010-12-08, 19:19

:-)
i Tobie za troske o innych...

auraria - 2010-12-08, 19:20

Uważam, że nasza skóra to najpiękniejsza kreacja jaka mamy i należy o nią dbać jak o coś wyjątkowego :mrgreen:
Zrobiłam sobie dzisiaj peeling kawowy, to niesamowite co jeden prosty zabieg może zrobić ze skórą, no jedwab i już :mrgreen: :mrgreen:

anulka - 2010-12-08, 19:22

... no dobra... jak to zrobilas?
auraria - 2010-12-08, 19:27

Prosze bardzo, mówisz - masz:
6 łyżeczek kawy zaparzamy
jak jest tylko ciepłe (do fusów) dodajemy
łyżkę miodu,
łyżkę oleju jaki mamy (ja dzisiaj dałam palmowy)
sok z połówki cytryny
mieszamy i niech sobą zajdzie.
Idziemy pod prysznic i smarujemy całe ciało. Zostawiamy na moment (może być dłużej)
i spłukujemy.
Spala cellulit, ujędrnia, wygładza. I to jest prawda :!:

anulka - 2010-12-08, 19:31

...nie ma zadnego oleju, tylko takie zapachowe do aromaterapii... :-(

[ Dodano: 2010-12-08, 20:32 ]
moje gospodarstwo jest ubogie w takie specyjaly... :-(

auraria - 2010-12-08, 19:33

może być z oliwek, ze słonecznika tylko żeby z pierwszego tloczenia na zimno

[ Dodano: 2010-12-08, 20:35 ]
zapomniałam , trzeba też dodać szczyptę cynamonu (do zapachu i rozgrzania) roztrzepaniec jestem sorry :mrgreen:

anulka - 2010-12-08, 19:38

ufff... no to mam olej :lol:
Jutro sie wypilinguje i zdam Ci rzetelna relacje, oki, mila aurario...?

auraria - 2010-12-08, 19:39

oki, miłego mazidłowania :lol:
anulka - 2010-12-08, 19:40

dzieki :lol:
nieliniowa - 2010-12-08, 22:03

filtry są bardzo szkodliwe, równie szkodliwe jak słońce w nadmiarze, juz to wykryli, niedawno, AKUKU :-P


kocham słońce, tylko nie lubię sie opalać, bo mnie to nudzi - nazywam to plackowaniem czyli leżeniem plackiem, udaje mi się tylko jak się nasączę czymś zniewalająco zniewalającym... ale na rowerku! na kajaczku, na łódce, albo na wycieczkach kocham się nasłoneczniać

tylko nei mogę za dużo, to uważam ale nigdy zadnych cholernych filtrów!!!

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2010-12-08, 22:09

Mniej niz słońce, sa przeciez naturalne filtry :mrgreen:
nieliniowa - 2010-12-08, 22:11

aaaaa? naturalne? gdzie są naturalne, te w oliwce sa bardzo słabe, parasol od czasu do czasu zdecydowanie lepszy
auraria - 2010-12-08, 22:25

Masło karite, olej avokado. wit.E,olej z nasion maliny, ekstrakt z czerwonej koniczyny, olej shea, kwas hialuronowy, ekstrakt z żeń-szenia, i wiele innych :lol:
nieliniowa - 2010-12-09, 08:23

super :lol:
malgonia - 2010-12-09, 08:45

wypróbowałam teraz na sobie ,superowo :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2010-12-09, 09:20

malgonia napisał/a:
wypróbowałam teraz na sobie ,superowo :mrgreen: :mrgreen:


Witaj Malgonia, ten peeling kawowy?

[ Dodano: 2010-12-09, 16:50 ]
Zrobiłam sobie maseczkę na włosy (jak co tydzień) naftę wcieram w skórę głowy na włosy żółtko 10 kropli wit.A plus łyżka oleju rycynowego plus łyżka nafty i na włosy. Zawinęłam folią spożywczą na to wełnianą czapeczke i po dwóch godzinach zmyłam. Włosy sypkie, błyszczące, odżywione. Lubie takie jedwabiste, aa jeszcze na końce olej kokosowy, a co mi tam :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-09, 16:24

właśnie nabyłam olej z pestek moreli, rany, jak to pachnie, jakie jest boskie, w sam raz dla mojego boskiego ciałka, czuje sie jak bogini.. mmmm.. MMMMMMM.. jak pachnie :mrgreen:
auraria - 2010-12-09, 16:35

Tez mam z pestek moreli, faktycznie boski. Dotarł do mnie też śliwkowy. Olej śliwkowy to olej delikatny, lekki, łatwo rozprowadzalny oraz szybko i głęboko wnikający w skórę, dzięki czemu po aplikacji nie odczuwa się nadmiernej tłustości. Wchłania się idealnie pozostawiając skórę jedwabiście suchą. Czyni ją ponadto miękką i elastyczną, wzmacnia ściany naczynek krwionośnych, przyspiesza regenerację naskórka oraz pobudza krążenie. Ale pachnie marcepanem i migdałami (i to solidnie) jeszcze jakies owoce, ale nie śliwka, nie mogę dojść jakie ...
wrocławianka - 2010-12-09, 17:54

Podziwiam Was, że Wam się chce?! Zaopatrzyłam sie ostatnio w kosmetyki z Iwostinu i po kłopocie :lol:
auraria - 2010-12-09, 18:01

To żaden kłopot, a przyjemność. Potrójna: po pierwsze frajda robienia, po drugie skuteczność tak bogatych kosmetyków w składzie nie kupiłabym bo za drogie i chyba szkoda by mi było 500 czy 800 zł za krem czy serum, po trzecie nie nabijam kasy koncernom i oszczedzam pośrednio :lol:
wrocławianka - 2010-12-09, 18:12

W przypadku kosmetykow lecę po najmniejszej linii oporu, nie chce mi sie kombinować, w zasadzie polegam na polskich markach, wydaje mi się , że nie sa złe. A kremy po 500, 800 zł to głupota, bo 2/3 ceny albo i wiecej to reklama. Moje dziecko natomiast tak jak Wy, lubi mieszać, kombinować, większość tylko naturalne produkty :roll: , w kuchni też całkiem sprytnie sobie radzi, mówi, że mogłaby być "gotujacą kosmetyczką" :mrgreen:
dogwalik - 2010-12-09, 18:38

wrocławianka napisał/a:
Podziwiam Was, że Wam się chce?! Zaopatrzyłam sie ostatnio w kosmetyki z Iwostinu i po kłopocie :lol:


Ja to używałam , jak maiłam 35 + .,...alergolog przepisał , dawno przestałam , są za drogie na moją kieszeń , wolę tak ponad 10 zeta...to i tak drogo :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2010-12-09, 18:44

Zwłaszcza, że składniki cenne są w śladowych ilościach lub ich namiastka, a resztę to wypełniacze. Wystarczy rozszyfrować skład, uważam że to rozbój :mrgreen: Dlatego m.in. robię sama :lol:
krzysia14 - 2010-12-09, 20:03

Auraria a może byś tak produkowała te kosmetyki i sprzedawała. Bardzo chętnie kupię bo nie mam cierpliwości do robienia samej. Gdzie kupujesz te wszystkie oleje?
auraria - 2010-12-09, 20:12

Witaj Krzysiu, nie mam zaplecza, ale chętnie dzielę sie wiadomościami i przepisami, żeby każda chętna mogła coś sobie sama wyprodukować. Półprodukty kupuję w internecie. Ecospa, mazidła, naturalis, biochemia urody, zrób sobie krem i wiele innych. Jeżeli ktoś jest czymś zainteresowany chętnie pomogę w miarę moich możliwości oczywiście. Zachęcam bo warto widze rezultaty u siebie. :lol:
malgonia - 2010-12-09, 20:24

auraria napisał/a:
malgonia napisał/a:
wypróbowałam teraz na sobie ,superowo :mrgreen: :mrgreen:


Witaj Malgonia, ten peeling kawowy?

[ Dodano: 2010-12-09, 16:50 ]
Zrobiłam sobie maseczkę na włosy (jak co tydzień) naftę wcieram w skórę głowy na włosy żółtko 10 kropli wit.A plus łyżka oleju rycynowego plus łyżka nafty i na włosy. Zawinęłam folią spożywczą na to wełnianą czapeczke i po dwóch godzinach zmyłam. Włosy sypkie, błyszczące, odżywione. Lubie takie jedwabiste, aa jeszcze na końce olej kokosowy, a co mi tam :mrgreen:

tak ,mialam wolny dzień to rano zastosowałam , zabieram przepis do sanatorium

auraria - 2010-12-09, 20:59

Super, bardzo się cieszę że podpasił, a zdecydowałaś sie na cos do buzi, czy odpuszczasz :mrgreen:
nieliniowa - 2010-12-09, 21:12

wrocławianka napisał/a:
W przypadku kosmetykow lecę po najmniejszej linii oporu, nie chce mi sie kombinować, w zasadzie polegam na polskich markach, wydaje mi się , że nie sa złe. A kremy po 500, 800 zł to głupota, bo 2/3 ceny albo i wiecej to reklama. Moje dziecko natomiast tak jak Wy, lubi mieszać, kombinować, większość tylko naturalne produkty :roll: , w kuchni też całkiem sprytnie sobie radzi, mówi, że mogłaby być "gotujacą kosmetyczką" :mrgreen:
produkowanie i sprzedawanie tych tzw "kosmetyków" to nie tylko rozbój w sensie finansowym, ale też zatruwanie, jak sobie poczytalam co zawieraja te kosmetyki, a wzięłam pod lupę pozornie najbardziej zdrowe, bo dla dzieci, szczęka mi opadła .. w zakładzie rehabilitacyjnym, gdzie ostatnio spędzam godzinę dziennie w pokoju do masaży stoi oliwka z oliwek, bo okazało się, ze wszystko inne zatruwalo organizm, uczulało i dawało skutki uboczne
auraria - 2010-12-09, 21:43

Dokładnie, to co na dole jest składnikiem oliwek dla dzieci najbardziej popularnych firm i kosmetyków dla dorosłych oczywiści. Mozna sprawdzić
Olej mineralny, parafina olej parafinowy .Produkty destylacji ropy naftowej.

Nie wchłaniają się z jelit i skóry. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Hamują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry. Stwarzają beztlenowe warunki w skórze sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik. Inicjują tworzenie zaskórników, utrudnia regenerację skóry. Przyśpieszają procesy starzenia. Powodują kumulację toksycznych metabolitów w skórze. Są powszechnie stosowane przy produkcji kosmetyków, bowiem są tanie i łatwo dostępne. Parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu. Nawet najcudowniejsze składniki rozpuszczone w parafinach nie przenikają do skóry pozostając na jej powierzchni.

nieliniowa - 2010-12-09, 21:51

też mam śliwkowy, mam kilka małych buteleczek, zeby sobie urozmaicac, ale teog z pestek moreli kupilam 250 ml, bo chce to też jeść, pieknie pachnie, zaraz porzucam kompa i smigam sie pochlastać olejkiem
auraria - 2010-12-09, 22:09

Przyjemnego chlastania :mrgreen:
malgonia - 2010-12-10, 07:05

auraria napisał/a:
Super, bardzo się cieszę że podpasił, a zdecydowałaś sie na cos do buzi, czy odpuszczasz :mrgreen:

nie odpusciłam, napisze na priv, poza tym w styczniu będe niedaleko od Koszalina , moze dasz sie zaprosic na kawke :mrgreen: :mrgreen:

werka54 - 2010-12-10, 07:40

:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2010-12-10, 10:43

nie odpusciłam, napisze na priv, poza tym w styczniu będe niedaleko od Koszalina , moze dasz sie zaprosic na kawke :mrgreen: :mrgreen: [/quote]

Jeżeli tylko będę na chodzie to czemu nie?! :-D

[ Dodano: 2010-12-10, 12:38 ]
c.d. kosmetyki mineralnej.
Robienie domowy mazideł nie musi sie wiązać z nie wiadomo jakim zacięciem czy czasem temu poświęconym. To nie jest konieczne. Możemy zrobić krem minimalnym nakładem finansowym i czasowym, a w zamian mamy pewność tego co używamy
Wystarczy kupić bazę kremową ceny 14,90 za 100g i dodatek jaki chcemy witaminy, olej dobry, jakies aktywne składniki np. retinol roslinny czy koenzym Q10. Możemy podzielic kremik w słoiczki na krem czy puste opakowania po kremach (wymyte, wyparzone) i dodajemy do jednego to, do drugiego co innego i mamy super kremiki. Proste, prawda?

Tak samo szampon możemy kupić bazę 200ml za 16,20 i dodac cudeńka wyciągi z ziół, ceramidy, witaminy, oleje, jedwab hydrolizowany itp.itd. Otrzymamy z tego 2 razy więcej
szamponu i to jakiego.

Składniki aktywne czy inne dodatki też kosztują, ale nie tyle co w sklepach i do tego mamy 100% czystego surowca, a dodajemy przecież kilka kropli czy gram, starcza na wiele porcji kremów, serum czy odżywek lub szamponów. Tylko trzeba chcieć. Np retinol roślinny kosztuje 10 ml 9,50 a dodajemy do kremu średnio 4% więc prawda że śmiesznie niskie ceny wychodzą :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-10, 13:19

kupiłam dzisiaj mydlnicę.. dalej - sprawdze jak zrobic wywar szmaponowy, gotowac? czy parzyc we wrzatku? poszukam gdzie ty tu pisalaś o szamponach... mam olejek brokułowy i sok z cytryny... wiecej nic, jak narazie
dorota - 2010-12-10, 13:47

wszystko fajnie z tymi kremami, ale czy czasem odrobina wiedzy z chemii nie jest potrzebna?

[ Dodano: 2010-12-10, 14:50 ]
wszystko fajnie z tymi kremami, ale czy czasem odrobina wiedzy z chemii nie jest potrzebna? poza tym czystość i jeszcze raz czystość (zresztą pisałaś aurario o tym) bo można sobie niezły pasztet wyprodukować

auraria - 2010-12-10, 19:33

Są dwa sposoby na mydlnicę można zalać wrzątkiem i odstawić na dobe , dwie od czasu do czasu zamieszać, lub wrzucic na wodę zagotowac i odstawic do wystygnięcia.
Przecedzić dodać sok z cytryny i kilka kropli olejku cytrynowego. To jest taka baza można dodawać do niej coś lub nic. Trzeba próbować co włosy lubią może kilka kropli 2-3 oleju rycynowego ,dobrze wstrząsnąć przed umyciem. Może rozmaryn tzn. wywar, pokrzywę itp.

Odrobina wiedzy zawsze sie przyda. Czystość to oczywista sprawa (spirytus dobrze to robi) rekawiczki i folia. Żaden wysiłek. Przeciez nie robimy tego w piwnicy. :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-10, 23:27

no.. olejku cytrynowego nie mam i miec nie bede, bo zapewne nie zdąże (w aptece chyba tego nie dają), będzie cytrynka, olejek brokułowy i ewentualnie pokrzywa, jeśli nabędę... a to się może stać, w aptece na przykład, jutro...
migaweczka - 2010-12-11, 11:25

...."przewertowałam" dzisiaj dokładnie wzdłuż i wszerz ( zajęło mi to ponad pół godziny )półki w moim Znachorze,to jeden z nielicznych w moim mieście sklepów z ekologiczną żywnością i kosmetykami.....ale oleju śliwkowego,morelowego niestety "niet" :-( ....zaintrygował mnie olej kokosowy :roll: ...używałyście takowego ? warto zakupić ?...........
dorota - 2010-12-11, 11:47

auraria napisał/a:
Przeciez nie robimy tego w piwnicy. :mrgreen: :mrgreen:


a wiadomo to :mrgreen: :mrgreen: ludzie różne rzeczy robią w piwnicy. mogą też i kremy

nieliniowa - 2010-12-11, 11:48

potajemne pędzenie kremów :mrgreen:
tuella13 - 2010-12-11, 12:13

migaweczka napisał/a:
....zaintrygował mnie olej kokosowy :roll: ...używałyście takowego ? warto zakupić ?...........


gdzieś wyczytałam, że olej kokosowy bardzo zdrowy (tez do uzytku wewnetrzenego)...musze sobie przypomnieć gdzie :roll:

:-D :-D

nieliniowa - 2010-12-11, 12:15

i ładnie pachnie.. we wszelaki sposób pieści zmysły
tuella13 - 2010-12-11, 12:19

nieliniowa napisał/a:
i ładnie pachnie.. we wszelaki sposób pieści zmysły


a ty znowu o pieszczotach???

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

dogwalik - 2010-12-11, 12:42

Ta ..fakt , ładnie pachnie , :mrgreen:
Ostrzegam , ja kicham , tylko przybliży się do mojego noska ...a już mam katar :evil:

nieliniowa - 2010-12-11, 12:59

jak tabaka :mrgreen:
tuella13 - 2010-12-11, 13:16

nieliniowa napisał/a:
jak tabaka :mrgreen:


w rogu??? :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-11, 14:20

w nosie, o piękna
migaweczka - 2010-12-11, 14:27

nieliniowa napisał/a:
i ładnie pachnie.. we wszelaki sposób pieści zmysły


..to se po niedzieli fundnę olejek kokosowy i niech mnie pieści :mrgreen: ....a co należy mi się :mrgreen: :-P

sabunia - 2010-12-11, 14:33

Jakbym miała czas to bym coś sobie potworzyła...kremik albo szampon.. :-D
auraria - 2010-12-11, 14:52

Mi co do oleju kokosowego to używam do włosów. A poniżej więcej.
Olej kokosowy pielęgnuje suche i łamliwe włosy ( łatwo w nie wnika dzieki zawartości kwasu laurynowego0 zalecany jest również do pielęgnacji cery suchej i popękanej. Na skorze tworzy ochronny film.
Mozna stosowac:
do masażu
- w preparatach do włosów (jako maska odżywczo-regenerująca kładziona na ciepło lub zimno przed myciem, mozna łączy z jojobą oraz lecytyną sojową)
- do pielęgnacji końcówek, wcieramy w mokre włosy i nie spłukujemy.
Dodawany do innych olei przedłuża ich trwałość, jojoba zresztą też.
Tyle z mojego mądrego zeszytu.
Polecam ten ze świeżego miąższu, jeżeli jest do dostania w Znachorze :lol:

[ Dodano: 2010-12-11, 15:56 ]
dorota napisał/a:
auraria napisał/a:
Przeciez nie robimy tego w piwnicy. :mrgreen: :mrgreen:


a wiadomo to :mrgreen: :mrgreen: ludzie różne rzeczy robią w piwnicy. mogą też i kremy


To ciekawe gdzie robią kosmetyki profesjonalne, bo ostatnio trafiłam na stronkę pt. co znalazłam w swoim kosmetyku kupionym w drogerii, to dopiero surprise :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-11, 18:42

Auraria, a to ty chciałas kajakowac? coś mi po glowie chodzi, ze ktos tu marzył o pływaniu, dzisiaj z Goską rozmawialam.... i mi się przypomialo :mrgreen:
auraria - 2010-12-11, 19:46

Kajakować niekoniecznie, spłynąć górską rzeką. Z tego co się zorientowałam najczęściej robi się na pontonach, ale jeszcze nie zebrałam konkretów.
werka54 - 2010-12-12, 10:27

:lol: a gdzie bedziesz prowadzic kacik wege jak nie bedziesz miala netu :lol:
dogwalik - 2010-12-12, 10:58

werka54 napisał/a:
:lol: a gdzie bedziesz prowadzic kacik wege jak nie bedziesz miala netu :lol:



Już się martwisz.........czy się cieszysz :?: :?: ....
Od czego ma kupę znajomych , wejdzie na stronkę z ich kompa albo z kafejki internetowej
Oj werka werka ...

Ja bym chętnie na kajaki........ale nie umiem pływać , kiedyś jako latka topiłam się i juz amam uraz , ale w kapoku :?: ...oj kusi mnie uwielbiam spływy , ze swoim , jak go wyciągnęłam na wody , swego czasu..mam do dziś zdjęcia , super wspomnienia :mrgreen: :mrgreen:

tuella13 - 2010-12-12, 11:03

auraria napisał/a:
Kajakować niekoniecznie, spłynąć górską rzeką. Z tego co się zorientowałam najczęściej robi się na pontonach, ale jeszcze nie zebrałam konkretów.


to tak zwany river drafting, jesli dobrze zrozumiałam?:
http://scenery.cultural-c...S2762S9314.html

:-D :-D

nieliniowa - 2010-12-12, 11:04

ja też chce!!!! zapisuje sie do waszego klubu, byle nie bylo za drogo
tuella13 - 2010-12-12, 11:17

dogwalik napisał/a:
Już się martwisz.........czy się cieszysz :?: :?: ....
Od czego ma kupę znajomych , wejdzie na stronkę z ich kompa albo z kafejki internetowej
Oj werka werka ..


10 punktów :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

dogwalik - 2010-12-12, 11:20

nieliniowa napisał/a:
ja też chce!!!! zapisuje sie do waszego klubu, byle nie bylo za drogo





auraria - 2010-12-12, 13:11

nieliniowa napisał/a:
ja też chce!!!! zapisuje sie do waszego klubu, byle nie bylo za drogo


No i super, ja też nie chce za drogo. Trzeba będzie poszukać takiego na naszą kieszeń :mrgreen:

[ Dodano: 2010-12-12, 14:40 ]
dogwalik napisał/a:
Ja bym chętnie na kajaki........ale nie umiem pływać , kiedyś jako latka topiłam się i juz amam uraz , ale w kapoku :?: ...oj kusi mnie uwielbiam spływy , ze swoim , jak go wyciągnęłam na wody , swego czasu..mam do dziś zdjęcia , super wspomnienia :mrgreen: :mrgreen:


To nie ma znaczenia, na raftingu wszyscy musza byc w kapokach, umiejetności pływackie w rwących górskich rzekach raczej nam sie nie przydadzą (nie te siły) :mrgreen:

dogwalik - 2010-12-12, 14:10

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Pociechę wlałaś :mrgreen: :mrgreen:

migaweczka - 2010-12-12, 15:14

tuella13 napisał/a:
dogwalik napisał/a:
Już się martwisz.........czy się cieszysz :?: :?: ....
Od czego ma kupę znajomych , wejdzie na stronkę z ich kompa albo z kafejki internetowej
Oj werka werka ..


10 punktów :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

..podbijam do 100 :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2010-12-12, 17:07

cd.kosmetyki naturalnej.
Wszystkie dziewczyny przygotowują się do świąt, ja też. Kilka stron wcześniej podałam przepis na olejek do mycia twarzy, dzisiaj poszłam dalej i zrobiłam olejek myjący do ciała. Są takie dni kiedy jesteśmy zabiegane i nie chce się po kąpieli maziać. Pomyślałam o czymś takim 2 a właściwie 3 w jednym :mrgreen: . Zrobiłam olejek który myje natłuszcza, nawilża i dostarcza skórze witamin.

Potrzebne składniki:
wybrany olej, macerat (ja zrobiłam mieszankę wybornych olei jojoba, morelowy, śliwkowy, malinowy - 80%
naturalny środek myjący (z kokosa) - 9,7%
ekst. olejowy z rozmarynu - 0,3%
olejki eteryczne - 3 %
kolagen z elastyną - 4%
kwas hialuronowy - 2%
wit.E - 1%
całość wymieszać i gotowe.

Nie byłabym sobą, żebym od razu nie wypróbowała. Świetny, będzie idealny na wyjazdy, kiedy chcemy brac mało rzeczy ale żeby spełniały wiele zadań, ale mało czasu :mrgreen: . To jeden z takich fajnych, a niezbędnych kosmetyków.

nieliniowa - 2010-12-12, 19:01

mnie to sie w ogole nie chce myc, powiem szczerze, po tych olejkach i tak pachnę olejkami.. na dodatek odżywiona tymi specjałami nijak nie czuje sie brudna.... gdzies zniknął moj naturalny zapach ciała... i działa :lol: coś niesamowitego...

lubie gnić w wannie a wanny nie mam

auraria - 2010-12-12, 19:15

trudno nieliniowa musisz pognic pod prysznicem :mrgreen:
nieliniowa - 2010-12-12, 19:16

gniję, razem z moją hiperszorstką szczotką i elegancką wielofunkcyjną rączka od prysznica...
auraria - 2010-12-12, 19:19

wow, zaintrygowała mnie ta wielofunkcyjna rączka :mrgreen: :mrgreen:
anulka - 2010-12-12, 19:28

poprosze o szczegoly... :mrgreen:
gdzie kupione, za ile i jak dziala ???
:mrgreen: :shock: :mrgreen: :lol: :-P :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-13, 08:29

ależ zapraszam na testowanie, no problem, przy okazji nie bede reklamowala hipermarketów, to bylby straszny wstyd :mrgreen:
tuella13 - 2010-12-13, 09:20

nieliniowa napisał/a:
gniję, razem z moją hiperszorstką szczotką i elegancką wielofunkcyjną rączka od prysznica...


brzmi ciekawie :mrgreen:


:mrgreen: :mrgreen:

dorota - 2010-12-13, 09:59

aurario, nie wiem czy już pisałaś o kremach czy balsamach do rąk? zima dla moich rąk to tragedia (ciągle zapominam rękawiczek), może coś doradzisz...bo te kupne kremy do rąk u mnie nie sprawdzają sie..
nieliniowa - 2010-12-13, 12:45

ja kąpie je w oliwce, jedynie, tylko i wyłącznie ale Auraria pewnie ma lepszy sposób, jak znam życie
werka54 - 2010-12-13, 14:10

:-D :-D :-D :-D 200 :-D
auraria - 2010-12-13, 16:09

dorota napisał/a:
aurario, nie wiem czy już pisałaś o kremach czy balsamach do rąk? zima dla moich rąk to tragedia (ciągle zapominam rękawiczek), może coś doradzisz...bo te kupne kremy do rąk u mnie nie sprawdzają sie..


Owszem chetnie doradzę rewelacyjne jest masło karite, można solo ale naprawdę skuteczna kombinacja to na 30 g masła (topi się już w 32 st.C) dodać łyżkę oleju avocado, kilka kropel wit.E, pantenolu i jakiegos nawilżacza (cukrowy, NMF, sorbitol) troche ceramidów w kremie tez dobrze robi skórze w te zimowe dzionki. Domyślam się, że nie będzie się chciało kombinować z tym wszystkim, więc polecam na początek masełko solo, naprawdę goi, koi i ochrania. :lol:

[ Dodano: 2010-12-13, 21:52 ]
Trochę to zbiorę i ogarnę. :-D
Ponieważ wszystkie jesteśmy 50+, więc potrzeby naszych skór są podobne, postanowiłam przygotować taki zestaw niezbędnik dla cery dojrzałej

I tak pierwsz rzecz to oleje. Dobrze jest mieć dwa (chociaż) i używac naprzemiennie np. olej z avocado, pestek śliwki i jojoba (jest dobrym promotorem przejścia dla aktywnych składników). Bliżej lata napiszę o olejach lekkich, mniej treściwych.

Druga rzecz to hydrolaty. Też polecam dwa jeden z rózy bo buforuje pH, więc będzie dobry do toników bogatszych, a drugi według uznania i wymogów cery pt. sucha, mieszana, tłusta (do mieszanej i tłustej np. oczarowy do suchej w.w. Różany) według uznania i upodobań zapachowych ja np. ostatnio lipowy (dla wspomnień letnich) i ylang-ylang z sentymentu.

Żeby odświeżyć cerę , oczyścić i pozamykać pory i usunąć zaskórniki oraz ułatwić dostęp aktivesów w głąb skóry potrzebny nam będzie tonik z lekkimi kwasami (nie fotouczulającymi) czyli kwas migdałowy i mlekowy (dokładne przepisy i proporcje pózniej)

Następnie baza kremowa i małe słoiczki żeby porobić porcje kremowe.
Mała flaszka spirytusu (dezynfekcja) jakas miarka (może kieliszek po lekach lub łyżeczka taka do syropu, cos żeby miało podziałkę).
Ciąg dalszy nastąpi... :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-13, 22:57

o nie, nie chce zamykac porów, moje sie same zamykają (chyba) bo nigdy nie uzywalam zamykaczy i jestem okejowa... tak na oko przynajmniej... skórka moja jest estetyczna i jędrna, dostałam w prezencie od Panboga dobrą soczystą skórkę.... nie chce, ja tylko oleje, mogę?
auraria - 2010-12-14, 10:15

nieliniowa napisał/a:
o nie, nie chce zamykac porów, moje sie same zamykają (chyba) bo nigdy nie uzywalam zamykaczy i jestem okejowa... tak na oko przynajmniej... skórka moja jest estetyczna i jędrna, dostałam w prezencie od Panboga dobrą soczystą skórkę.... nie chce, ja tylko oleje, mogę?


oczywiście każdemu, według jego potrzeb. :mrgreen:

Teraz uzbrojone w podstawy możemy zastanowic się nad składnikami aktywnymi. Podam kilka, żeby można było wybrać (ale jest ich naprawdę dużo) i tak nie używamy naraz kilku, wg zasady co za dużo to niezdrowo.
Wymieniam tylko niektóre zalety i działanie wiadomo że jest tego więcej, ale nie chcę zanudzić Was na śmierć.

Wit.E – tu nie muszę pisać wszystkie wiemy, że to witamina która została nazwana „eliksirem młodości” (dodatkowo działa jako konserwant) należy do najbardziej czynnych biologicznie, działa nawilżająco, ochronnie, sprzyja formowaniu się kolagenu. Chroni przed prom.UV zmniejsza rumień posłoneczny i minimalizuje szkody wyrządzone przez promieniowanie UV. Jest szczególnie cenna w połączeniu z wit. C

Wit.C- (polecam pudrową lekko się rozpuszcza i można dodawać do gotowców)działa wybielająco, chroni przed działaniem wolnych rodników, długotrwała ochrona przed prom.UV, stymulacja kolagenu i elastynę, poprawiających sprężystość skóry, wypełnianie zmarszczek i likwidacja rozstępów.

Wit.A - zmniejsza suchość i szorstkość naskórka. Niweluje objawy tzw. gęsiej skórki. Po dłuższym stosowaniu zwiększa się elastyczność skóry i wygładzają drobne zmarszczki. Właściwy poziom wit.A jest niezbędny do utrzymania zdrowych i mocnych włosów (można stosować np. w maskach).
Jak wit. A to napiszę od razu o retinolu roslinnym. Jest to ekstrakt z lucerny, który wydajnie niweluje zmarszczki.
Wit.A Retinol- alkoholowa forma wit.A , jest to najbardziej aktywna forma tej witaminy. Z jednej strony chroni przed czynnikami zewnętrznymi powodującymi starzenie się, a z drugiej stymuluje mechanizmy obronne i naprawcze skóry oraz usuwa już zaistniałe niekorzystne zmiany w postaci zmarszczek, przebarwień i obwisłej skóry.

Wit.B3 Niacynamid. B3 stymuluje syntezę kolagenu i ceramidów, które stanowią podstawowy składnik cementu międzykomórkowego, oraz hamuje przezskórną ucieczkę wody. Już po 8 tyg. stosowania 4% zauważalna jest redukcja głębokich zmarszczek, bruzd oraz poprawa elastyczności skóry. Rozjaśnia przebarwienia, rozświetla, niweluje zaczerwienienie skóry.

Wit.B5 D-Pantenol. Wykazuje silne działanie gojące, nawilżające i łagodzące podrażnienia. B.Dobry do włosów zapobiega ich wysuszeniu, wzmacnia i chroni płytke paznokciową.
To tyle jeżeli chodzi o witaminy.
Ciąg dalszy nastąpi...

dorota - 2010-12-14, 12:09

dzięki aurario,
auraria - 2010-12-14, 12:15

dorota napisał/a:
dzięki aurario,


Przyjemność po mojej stronie, buziaki :lol:

nieliniowa - 2010-12-14, 13:28

a gdzie kupic gołe witaminy? bez kolorowych słodkich opakowanek?
wrocławianka - 2010-12-14, 13:58

Cytat:
gdzie kupic gołe witaminy? bez kolorowych słodkich opakowanek

Na bazarku :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-14, 14:14

ta, wiem, bylam , ino one w bardzo kolorowych opakowankach :mrgreen:
tuella13 - 2010-12-14, 15:54

to na bazarku bez kolorowych opakowń :mrgreen:

ale te witaminki to się przelewa czy przesypuje?????

anulka - 2010-12-14, 16:11

nie, traktuje blenderem... :lol:
zakrecona - 2010-12-14, 16:29

a mozna w mozdzierzu ;-)
auraria - 2010-12-14, 16:54

nieliniowa napisał/a:
a gdzie kupic gołe witaminy? bez kolorowych słodkich opakowanek?


W sklepach internetowych z naturalnymi półproduktami kosmetycznymi ceny bardzo przystępne np. wit B3 5-6 zł za 20 g to jest proszek bardzo dobrze rozpuszczalny w wodzie (nie kranówa!) starcza na długo bo dodajemy do 5% wit. wit. C pudrowa 6-7 zł za 30 gr. zapas na oj i jeszcze dłużej wit. A i E cos ok.9 zł B5, 8 złociszy . Ceny orientacyjne różne w różnych sklepach. Droższy jest retinol, ale jeżeli ktoś jest zainteresowany to niech przeliczy ile zapłaci za krem z dobrą dawką retinolu, to zobaczy jakie rzędu to są różnice.

[ Dodano: 2010-12-14, 18:56 ]
Teraz o jednych z najważniejszych składników o nawilżaczach. Jest jest ich sporo.Napiszę o najważniejszym tzn. o kwasie hialuronowym. Jest ich kilka. Roślinny kwas hialuronowy 1% w żelu, kwas hialuronowy małocząsteczkowy (proszek) kwas hialuronowy 1,5 % wielko i małocząsteczkowy i 2% w postaci żelu.
Bardzo ogolnie o ich działaniu, mega nawilżanie, redukcja zmarszczek, uelastycznienie skóry, regeneracja naskórka, zw. przenikanie aktywnych składników w głąb skóry.

Solidne aktivesy.
Retinol, ale było o nim wyżej.

Koenzym Q10 to jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy. W sprzedaży są dwa rodzaje (tzn. ja znam dwa) jeden płynny tańszy (uwaga słabszy) i w proszku droższy ale 100%.

Kolagen z elastyną (można kupić oddzielnie) ja teraz mam wersje łączoną b.wygodna w użyciu.Głęboko nawilza, uelastycznia naskórek zwłaszcza w okolicach oczu, działa liftingująco (przy stężeniu 10-30%), przyspiesza proces ziarninowania i gojenia ran, b.dobrze działa na włosy i paznokcie.

Kompleks ceramidowy.Uzupełnia cement międzykomórkowy, wygładza, nawilża, uelastycznia

Ekstrakt z żeń-szenia (prawdziwego). Rewitalizuje, regeneruje, poprawia ukrwienie skóry, ułatwia odnowę skóry i włosów.

Ekstrakt z czerwonej koniczyny. Zmniejsz obrzęki, działa silnie przeciwzmarszczkowo, nawilża, przeciwdziała objawom deficytu estrogenu, poprawia stan skóry na poziomie komórkowym (poprawa gęstości skóry).

Roślinne komórki macierzyste.Ochrona komórek macierzystych skóry, odmłodzenie i regeneracja starzejącej się skóry, wzrost jędrności i elastyczności, wygładzenie i poprawa kolorytu skóry

Dipeptide pseudobotoks. Nazwa mówi co on robi.

Tripeptyde – Peptyd przeciwzmarszczkowy.
To oczywiście część, reszta przy okazji :mrgreen:

dogwalik - 2010-12-14, 18:52

A uraria..........powiedz tak szczerze......masz jakiś kompleks....wybacz , nie moim zamiarem urazić cię ...ale jak tak czytam , czytam ,,,,,,czy ty nie masz jakiejś obsesji...owszem można dbać o urodę .ale czasu jeszcze nikt nie oszukał ..i tak umrzemy zasuszone staruszki , wszystko w genach i jak komu dane ...
Chyba nie nadążam z szokowaniem kosmetyków..........sorry


auraria - 2010-12-14, 19:06

dogwalik napisał/a:
A uraria..........powiedz tak szczerze......masz jakiś kompleks....wybacz , nie moim zamiarem urazić cię ...ale jak tak czytam , czytam ,,,,,,czy ty nie masz jakiejś obsesji...owszem można dbać o urodę .ale czasu jeszcze nikt nie oszukał ..i tak umrzemy zasuszone staruszki , wszystko w genach i jak komu dane ...
Chyba nie nadążam z szokowaniem kosmetyków..........sorry
Obrazek
Obrazek


Nie mam, nie dokładnie przeczytałaś. Kto powiedział, że ja to wszystko używam. Gdzies wczesniej podałam swoją pielęgnację. To wyżej jest na prośby, które przychodziły na pw. innych "foremek" ktore coś chcą wybrać dla siebie. Muszą mieć z czego wybrać. To jest moje zainteresowanie (jedno z wielu) jeżeli sie czymś interesujesz to musisz (powinnaś) to poznać a nie po łepkach. Ja poznaję i mam wiedzę, a nie rzeczy. :lol:

[ Dodano: 2010-12-14, 20:07 ]
Równiez bez obrazy :mrgreen:
Dla ciekawości powiem, że lata, wiek to dla mnie abstrakcyjna liczba nic nie mówiąca, nigdy nie miałam kompleksu metryki, nie czuję lat zupełnie. Jakos los łaskawie sie obszedł ze mną. Natomiast zauważyłam pewną przewrotność, najczęściej nie dbaja o siebie osoby zrezygnowane te co to uważają, że już nic nie pomoże, nic nie zaszkodzi. Oczywiście są wyjątki i te potwierdzaja regułę.

nieliniowa - 2010-12-14, 21:07

jezusmaryja, wiedziałam że łatwo nie będzie...
malgonia - 2010-12-14, 21:35

Aurario, pomocy chciałam zamówic co nieco i klops, jak w jednym sklepie maja baze kremową to nie ma masła shea, jak jest mocznik to nie ma gumy guar.A poza tym kurcze teraz taki okres świateczny i wysyłka utrudniona,cholercia nie wiem czy zdąże :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2010-12-14, 21:42

malgonia napisał/a:
Aurario, pomocy chciałam zamówic co nieco i klops, jak w jednym sklepie maja baze kremową to nie ma masła shea, jak jest mocznik to nie ma gumy guar.A poza tym kurcze teraz taki okres świateczny i wysyłka utrudniona,cholercia nie wiem czy zdąże :mrgreen: :mrgreen:


Nie martw sie zdążysz. Rzadko raczej robi się zakupy w jednym sklepie niestety.(dochodza koszty przesyłki) najczęściej te rzeczy które są potrzebne nie znajdują sie w ofercie jednego sklepu. :lol:

tuella13 - 2010-12-14, 22:57

anulka napisał/a:
nie, traktuje blenderem... :lol:


a w thermomix'e mozna??? :mrgreen:


:mrgreen: :mrgreen:

[ Dodano: 2010-12-15, 00:00 ]
nieliniowa napisał/a:
jezusmaryja, wiedziałam że łatwo nie będzie...


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

dogwalik - 2010-12-15, 07:07

nieliniowa napisał/a:
jezusmaryja, wiedziałam że łatwo nie będzie...


[ Dodano: 2010-12-15, 08:11 ]
auraria napisał/a:
dogwalik napisał/a:
A uraria..........powiedz tak szczerze......masz jakiś kompleks....wybacz , nie moim zamiarem urazić cię ...ale jak tak czytam , czytam ,,,,,,czy ty nie masz jakiejś obsesji...owszem można dbać o urodę .ale czasu jeszcze nikt nie oszukał ..i tak umrzemy zasuszone staruszki , wszystko w genach i jak komu dane ...
Chyba nie nadążam z szokowaniem kosmetyków..........sorry
Obrazek
Obrazek


Nie mam, nie dokładnie przeczytałaś. Kto powiedział, że ja to wszystko używam. Gdzies wczesniej podałam swoją pielęgnację. To wyżej jest na prośby, które przychodziły na pw. innych "foremek" ktore coś chcą wybrać dla siebie. Muszą mieć z czego wybrać. To jest moje zainteresowanie (jedno z wielu) jeżeli sie czymś interesujesz to musisz (powinnaś) to poznać a nie po łepkach. Ja poznaję i mam wiedzę, a nie rzeczy. :lol:

[ Dodano: 2010-12-14, 20:07 ]
Równiez bez obrazy :mrgreen:
Dla ciekawości powiem, że lata, wiek to dla mnie abstrakcyjna liczba nic nie mówiąca, nigdy nie miałam kompleksu metryki, nie czuję lat zupełnie. Jakos los łaskawie sie obszedł ze mną. Natomiast zauważyłam pewną przewrotność, najczęściej nie dbaja o siebie osoby zrezygnowane te co to uważają, że już nic nie pomoże, nic nie zaszkodzi. Oczywiście są wyjątki i te potwierdzaja regułę.




Super :mrgreen: :mrgreen:
W porządku , i o to mi chodziło...pewno nie doczytałam gdzieś ... :roll: ..bo myślałam , ze wszystko to spraktykowałaś na sobie ...więc się za łeb łapie , olaboga ile tego , bym musiała
..jam leniwa , w ostatnim roku się zrobiła :mrgreen: :mrgreen: dzięki , pocieszyłaś mnie

werka54 - 2010-12-15, 09:10

:lol: przeciez jest dzial na wegetarianizm ,jest tez na urode i kosmetyki ,to niech tak bedzie :-D
auraria - 2010-12-15, 12:30

Dogwalik cała przyjemność po mojej stronie, a jak będziesz kiedyś chciała to podam przepis na super serum dla leniwych buziaki :mrgreen:
anulka - 2010-12-15, 15:58

tuella13 napisał/a:
anulka napisał/a:
nie, traktuje blenderem... :lol:


a w thermomix'e mozna??? :mrgreen:


mozna i w odkurzaczu i i na ladzie i na morzu...
gdzie i jak dusza zapragnie... :lol:

migaweczka - 2010-12-16, 16:08

.... prowadzącą temat jest auraria....mam jednak nadzieję,że nie będzie mocno zła jak wtrącę swoje "trzy grosze" .. :roll: :oops: :oops:
..wczoraj w "telewizorni" trafiłam przypadkiem na program,w którym kobietka prezentowała przepisy na szybkie do wykonania,tanie i bez chemii produkty kosmetyczne.....

sól do kąpieli :
pól kilo soli morskiej gruboziarnistej,
trochę oleju ( oczywiście lepszego gatunkowo,ładnie pachnącego)
garść goździków
garść suszonej lawendy
olejek lawendowy
wymieszać składniki ,przesypać do ładnego słoiczka i gotowe .Słoiczek ciekawie udekorowany i...prezent gwiazdkowy jak znalazł :-D
( dwa ostatnie składniki można skomponować w dowolny sposób,mogą to być płatki róż i olejek różany,mogą być suszone migdały i olejek migdałowy,suszone skórki pomarańczy i olejek pomarańczowy itp. wedle uznania)

peeling do ciała :
pół kilo cukru trzcinowego brązowego
oliwa z oliwek
kilka łyżeczek miodu
pokrojone skorki z cytryny i pomarańczy

..wyglądało to kolorowo i pachniało przez ekran ...... :mrgreen:

auraria - 2010-12-16, 16:11

migaweczka napisał/a:
.... prowadzącą temat jest auraria....mam jednak nadzieję,że nie będzie mocno zła jak wtrącę swoje "trzy grosze" .. :roll: :oops: :oops:


alez skąd super, wspaniale jest wymieniać się pomysłami i przepisami. Zachęcam wszystkie dziewczyny jak cos znajdą lub przypomna sobie przepisy kosmetyczne swoich babć do zamieszczania (byle naturalne oczywiście) :mrgreen:
.

[ Dodano: 2010-12-17, 18:50 ]
Witam, poniżej podaje link mówiący "dużo" o składnikach kosmetyków używanych każdego dnia przez gro ludzi. Polecam :mrgreen:

http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm

tuella13 - 2010-12-17, 22:44

anulka napisał/a:
mozna i w odkurzaczu i i na ladzie i na morzu...
gdzie i jak dusza zapragnie... :lol:


pamietam czasy kiedy jedna z nas na stole przed zupą :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: nie powiem która ale dodam, że lubi niebieskie słonie :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Dobrawa131 - 2010-12-18, 08:17

Dostalam przepis na porost włosów ha ha ha , no co , jeszcze nie wiem ,czy udany ,bo na razie sprawdzam na sobie. Cebula duża starta na tarce jak na (placki kartoflane), wetrzeć w czachę ,na 30 minut , na to woreczek i ręcznik . Wiadomo teraz włosy już sie przerzedzają i te zakola paskudne. Potem umyć głowę ,odżywkę pachnącą i pomimo że lekko capi cebula to jednak tylko dla właściciela tej głowy. To stosowac raz w tygodniu przez dwa miesiace. Podobno rewelacja , ja stosowałam na razie dwa razy i póki co ,naprawdę cos sie dzieje z włosami. Ach zapomnialam ja robię sok z cebuli i tylko tym sokiem. Pozdrawiam
zakrecona - 2010-12-18, 17:00

Tuello, uwielbiam Cie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
werka54 - 2010-12-18, 17:43

:-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2010-12-18, 18:26

Słyszałam o cebuli, ale na sobie nie próbowałam. Sok z rzepy tez ma wielu zwolenników i radzi sobie niezle z problemami słabych włosów.
Ja robię sobie rozmaryn:
1/2 szklanki rozmarynu zalewam 1 szklanką wody (destylowanej lub soli fizjologicznej) gotuje na b. małym ogniu ok. 15 minut. Po ostygnięciu i przecedzeniu dodaję 5-7 kropli naturalnego olejku rozmarynowego i taka sama ilość ylangowego. Szczyptą gumy guar żeluję i trzymam w buteleczce w lodówce. Przed myciem mieszam w miseczce ten eliksir i mój szampon w proporcjach pół na pół, i myję tym głowe 2 razy na tydzień. Nie wyłażą i szybciej rosną.

werka54 - 2010-12-18, 18:56

:lol: moja tesciowa robila z czarnej rzodkwi sok i wcierala ,czy pomaga ,i tak miala cienkie wlosy ,ja to robie tak biore cytryne wyciskam na umyte wlosy i mam nature ,syn wczoraj sobie tez tak robil ,tylko moze lepiej dla blondynek ,moja recepta biore nafte oczyszczona i smruje ale razem z olejem i trzymam 3godzyny pozniej myje[ smierdzi ]hi hi
auraria - 2010-12-18, 21:25

Nafta nieoczyszczona ma wiecej minerałów i mikro i makroelementów. Ja tez stosuje raz w tygodniu. Żółtko + nafta+ olej rycynowy+cytryna na włosy. Pod ciepłą czapeczką min. to 1/2 godziny. Zmywam. Bardzo odżywcza maseczka. zapomniałam dodaje kilka kropel wit.A. Oleje czasami mieszam, często jest to kokos, jojoba, amla lub z miodli indyjskiej (zależy co mam :mrgreen: )
tuella13 - 2010-12-18, 23:47

zakrecona napisał/a:
Tuello, uwielbiam Cie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


z dużą wzajemnością :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

matasia - 2010-12-19, 08:12

Po urodzeniu dziecka, wlosy polazly, zastosowalam cebule, pomoglo, wypadanie wlosow sie wstrzymalo, pozdrawiam
werka54 - 2010-12-19, 08:25

:lol: mnie tez 10lat temu wypadaly mialam dlugie robilam trwale ,malowalam na bialo ,obcielam wlosy i przestalam robic trwale i pomoglo ,teraz od maja wogole nie maluje tez sie wzmacniaja ,jestem mysia blond hi hi mowia ze to zalezy od diety co jemy i od stresu ,i od klimy :lol:
Dobrawa131 - 2010-12-20, 10:15

Hej , fajne macie przepisy. Myślę , że warto je wypróbować . Pewnie coś zadziała. Aurario -ja mieszkam na wsi a najbliższe miasto to też wieś ino że większa. Te specyfiki które podajesz,to chyba można dostać tylko w dużych miastach. Pozdrawiam milutko
tuella13 - 2010-12-20, 10:36

Dobrawa131 napisał/a:
Te specyfiki które podajesz,to chyba można dostać tylko w dużych miastach. Pozdrawiam milutko


może spróbuj zamówic internetem
ja mieszkam w duzym mieście a i tak często zamawiam w necie: taniej :lol: :lol:

:lol: :lol:

auraria - 2010-12-20, 14:32

Dobrawa131 napisał/a:
Hej , fajne macie przepisy. Myślę , że warto je wypróbować . Pewnie coś zadziała. Aurario -ja mieszkam na wsi a najbliższe miasto to też wieś ino że większa. Te specyfiki które podajesz,to chyba można dostać tylko w dużych miastach. Pozdrawiam milutko


Polecam sklepy z półproduktami kosmetycznymi w necie. Mają opisy i certyfikaty. Sklepów jest sporo i jest w czym wybierać. Bardzo sie ciesze, że chcesz coś tam spróbować, Jakby co to ja chętnie doradzę i pomogę w miarę moich możliwości oczywiście. Wal jak w dym :mrgreen:

dogwalik - 2010-12-20, 16:04

A ja ...wróciłam do białej wazeliny , po tym masełku ... dostałam plam , czerwonych , różnej wielkości , wokół nosa na policzkach i wzdłuż nosa , do czoła...znaczy jak zatoki idą :evil: ...pojechałam do specjalnego sklepiku , w moim mieście , ma insze masełka shea , firmy " Natkowit " :roll:
O wiele tańsze i inne , opakowanie spore , jak na kwotę...nie kupiłam , zakupię po świętach , jak zobaczę ile kasy mi zastanie , a jak nie to za miesiąc
Aha , po 3 dniach smarowania wazeliną...plamy znikły , teraz kładę sopot spa " ziaji "z kropelką olejku i jest oki

nieliniowa - 2010-12-20, 18:33

powiem wam cos

moje cialo jest jak alabaster, ale polazłam na bibe, to znaczy na wernisaz i opchalam sie chipsami, bo mam emocjonalny stosunek do żarcia, sybartka... cholerna.. i zaraz sie zatrądzikowalam w paru miejscach, jak za dotknięciem różdzki czarodziejskiej, nastepnego dnia..... alem sie wziela i juz chipsow nie jem, znowu te kaszki-krzaki-owocki... smaruje sie tylko oliwką, teraz zuzywam tę z pestek moreli... masełko tylko na twarz i ręce czasami... i znowu moj tyleczek jest alabastrowy, reszta tez.. a ten alabaster taki lekko złocisty od oliwy

i to jest przyklad ze to co uzywamy wewnętrznie i zewnętrznie ma wpływ na to jak wyglądamy, a oliwa to najlepszy kosmetyk pod sloncem, nigdy w zyciu chyba nie bylam tak alabastrowa jak teraz

auraria - 2010-12-20, 19:02

I oby tak dalej Nieliniowa
wrocławianka - 2010-12-20, 19:21

Cytat:
ale polazłam na bibe, to znaczy na wernisaz i opchalam sie chipsami

Pokusom czasami należy ulegać :mrgreen: przecież po to są

nieliniowa - 2010-12-20, 19:38

lubię się pokuszać :-P :mrgreen: ;-)
dogwalik - 2010-12-20, 20:00

No powiedz..........a ja po oliwce , będę , jak buraczek , czerwona , paląca morda :oops: :oops: :oops:
I to już od wielu lat , na różnych oliwach kombinuję

auraria - 2010-12-20, 20:08

dogwalik napisał/a:
No powiedz..........a ja po oliwce , będę , jak buraczek , czerwona , paląca morda Obrazek :oops: :oops: :oops:
I to już od wielu lat , na różnych oliwach kombinuję Obrazek


A jaką masz cerę, może nadwrażliwą i trzeba ja dopieścić bardzo delikatnymi lekkimi olejami plus nawilżaczami (typu aloes lub pantenol) :-o

nieliniowa - 2010-12-20, 22:55

dogwalik napisał/a:
No powiedz..........a ja po oliwce , będę , jak buraczek , czerwona , paląca morda Obrazek :oops: :oops: :oops: I to już od wielu lat , na różnych oliwach kombinuję Obrazek
ta rzecz jest głebsza, to nie tylko sprawa skory i jej tolerancji, podejrzewam ze caly organizm jest nieprawidlowo ustawiony, od czego? szukac!
aka2 - 2010-12-21, 07:54

Witajcie, cos wam powiem: otóz jeden z moich znajomych używa tylko szarego mydla , ale nie BIALEGO JELENIA tylko takie prawdziwe kupowane gdzies na wsi i tylko tam. Jest to mężczyzna , ktory ma blizej do siedemdziesiatki a cere ma jak mlody facet, zmarszczek prawie nie a cialo jak mlody chlopak / jezdzil z nami na basen termalny i go widzialam rozebranego i nie wierzylam ,ze ma tyle lat/ Twierdzi ,ze cale zycie myl sie szarym mydlem i ono tak go konserwuje. Malo tego, kupil mi takie . Ale ono wonieje ......szarym mydlem i ja mam obiekcje czy go używać.?
werka54 - 2010-12-21, 08:03

ja kupuje mydlo szare jak pamietam do spraw intymnych ,ale jak nie moge trafic to bialy jelen ,mam jeszcze bo syn mi przywiozl z marsyli ,mam uczulenie na mydla zapachowe .
malgonia - 2010-12-21, 08:10

aka2 napisał/a:
Witajcie, cos wam powiem: otóz jeden z moich znajomych używa tylko szarego mydla , ale nie BIALEGO JELENIA tylko takie prawdziwe kupowane gdzies na wsi i tylko tam. Jest to mężczyzna , ktory ma blizej do siedemdziesiatki a cere ma jak mlody facet, zmarszczek prawie nie a cialo jak mlody chlopak / jezdzil z nami na basen termalny i go widzialam rozebranego i nie wierzylam ,ze ma tyle lat/ Twierdzi ,ze cale zycie myl sie szarym mydlem i ono tak go konserwuje. Malo tego, kupil mi takie . Ale ono wonieje ......szarym mydlem i ja mam obiekcje czy go używać.?

używaj nie zastanawiaj się,w moim domu od 10 lat używamy tylko mydło szare z ukrainy i nie skromnie powiem że tez mam alabastrową skóre :mrgreen: :mrgreen:

werka54 - 2010-12-21, 08:19

:-D taka prawda :-D
tuella13 - 2010-12-21, 09:54

malgonia napisał/a:
używaj nie zastanawiaj się,w moim domu od 10 lat używamy tylko mydło szare z ukrainy i nie skromnie powiem że tez mam alabastrową skóre :mrgreen: :mrgreen:


ło matko i córko, same alabastry :mrgreen:

to ja sie wykapię z kropelką oregano, zobaczymy czy mi skóry nie wyparzy :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

werka54 - 2010-12-21, 09:55

:-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2010-12-21, 10:31

To po prostu skandal, jeszcze nic nie napisałam o algach,a to sama natura i nie tylko kosmetyczna, ale ja powiem o stronie kosmetycznej alg.
Na pierwszy ogień pójdzie najbardziej niezwykła roslina odżywcza, jaka została odkryta na naszym globie - spirulina.
Nie ma takiego drugiego środka kosmetycznego, który zawierałby tak bogatą kombinację naturalnych, łatwo przyswajalnych i bezpiecznych dla człowieka substancji odżywczych. Zawiera proteiny, wit. A i E, aminokwasy, kwasy tłuszczowe, minerały takie jak potas, wapń, magnez, cynk, selen, fosfor, kompleks cukrów, enzymów i wiele innych.
Intensywnie nawilża, odżywia i ujędrnia, poprawia wygląd i koloryt skóry, likwiduje wypryski, przebarwienia i zaczerwienienia, koi popękaną i łuszczącą sie skórę, wspomaga likwidację cellulitu, odtruwa.
Działa jak serum.

łyżeczkę spiruliny zmieszać z dwoma-trzema łyżeczkami wody i nałożyć na wcześniej dobrze oczyszoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Po 20 min. spłukać letnią wodą.
Nie ma takiej drugiej maseczki na świecie i efekt widzimy po pierwszym użyciu.

dogwalik - 2010-12-21, 10:44

Nieliniowa i Auraria ........mam cerę z otwartymi porami........bardzo wrażliwą , delikatną , moja grupa krwi to ...rh+...roślinożerca i tak się odżywiam...od wieków...ale odrobinka wędlinki , czy ugotowany kurczak ...musi być , za słabe serce , już tak od życie dostałam , żadnych chipsów, czy jakiś tam , nie trawię , lekarz zalecił ,żryć , to na co naleci , zresztą sama to wiem , bez jego mądrości...faktycznie , żerełko odbija się na cerze :mrgreen: :mrgreen:
aka2 - 2010-12-21, 10:45

A how much ta spirulina ?
dogwalik - 2010-12-21, 10:48

Brałam długi czas spirulinę...droga była :roll:
tuella13 - 2010-12-21, 10:48

spirulina ma też doskonałe własciwości do uzytku wewnętrzenego.....swietnie oczyszcza organizm :-D :-D

tanie to to nie jest

auraria - 2010-12-21, 10:52

aka2 napisał/a:
A how much ta spirulina ?


W sklepach internetowych z półproduktami kosmetycznymi , ja ostatnio zapłaciłam za 10g niecałe 4 złocisze. Starczy tego na jakichś 10 -15 maseczek (zależy ile tego nawalimy, ale nie trzeba dużo tyle co kremu rozprowadzić) :mrgreen:

Dogwalik, wracam do masełka tego co kupiłaś czy mogłabys sprawdzić w składzie czy to jest samo 100% masła, bo cos mi nie gra (to masło nie uczula nawet osoby z AZS, jeżeli jest czyste) nie znalazłam nigdzie żadnego info na temat tej firmy , tego producenta co podałaś.

[ Dodano: 2010-12-21, 12:17 ]
Do użytku wewnetrznego płaciłam w sklepie zielarskim niecałe 20 zł. za opakowanie ile tabletek nie pamietam
W tym linku to jest spirulina z czyms tam, ja mówie o czystej spirulinie bez dodatków

dorota - 2010-12-21, 11:33

moze cos pokręciłam, ale chyba spiruline kupowałam jako pokarm dla rybek, muszę sprawdzić...
auraria - 2010-12-21, 11:36

dorota napisał/a:
moze cos pokręciłam, ale chyba spiruline kupowałam jako pokarm dla rybek, muszę sprawdzić...


bardzo możliwe, przecież to algi :mrgreen:

dorota - 2010-12-21, 14:34

czyli zgadza się, :mrgreen:
dogwalik - 2010-12-21, 16:20

Już piszę , to co kupiłam i parę razy smarowałam;firma MYPA ;SheaKarite creme nourrissante et relaxante, po polsku pisze , krem wzbogacony o masło karite...nie jest to 100% masła , tylko składanka :roll: :roll: nawet ma alkohol... :-/ ..dopiero doczytałam :cry:
A to ze sklepiku , wzięłam ulotkę ....firma Berghof; balsam do ciała, z masłem shea, olejkiem jojoba, olejkiem z trawki cytrynowej, ma tez vit E .... są też inne balsamy z masłem she...inny ofert nie widziałam w moim mieście :roll:

anulka - 2010-12-21, 19:30

moj monsz bral spiruline hawajska przez jakis czas, potem ja odlozyl i powiedzial, ze cos mu jest nie tak po niej... na pytanie: co? odpowiadal wzruszeniem ramion i tyle...
auraria - 2010-12-21, 19:57

dogwalik napisał/a:
Już piszę , to co kupiłam i parę razy smarowałam;firma MYPA ;SheaKarite creme nourrissante et relaxante, po polsku pisze , krem wzbogacony o masło karite...nie jest to 100% masła , tylko składanka :roll: :roll: nawet ma alkohol... :-/ ..dopiero doczytałam :cry:
A to ze sklepiku , wzięłam ulotkę ....firma Berghof; balsam do ciała, z masłem shea, olejkiem jojoba, olejkiem z trawki cytrynowej, ma tez vit E .... są też inne balsamy z masłem she...inny ofert nie widziałam w moim mieście :roll:


Dogwalik odstaw to, to nie jest to masło o którym ja piszę (to "moje" ma 100% masła naturalnego, żadnych dodatków!!!) jeszcze bardziej Cię podrażni (przy Twojej wrazliwej skórze), a to o którym ja pisałam łagodzi podrażnienia (przy skórach nawet bardzo problematycznych) to musi być 100% masło karite lub shea.

dogwalik - 2010-12-22, 09:49

Tak ....dobrze radzisz , w błąd mnie wprowadzono , jak nie znajdę tego 100% ..zamówię w sieci , bardzo ci dziękuje za zainteresowanie :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2010-12-22, 10:26

Do usług, w takiej kwestii to ja bardzo chętnie. Buziaki :lol:
nieliniowa - 2010-12-22, 18:29

tuella13 napisał/a:
spirulina ma też doskonałe własciwości do uzytku wewnętrzenego.....swietnie oczyszcza organizm :-D :-D
i jest paskudna, nie smakuje mi :-/
anulka - 2010-12-22, 20:41

Moj monsz mowi, ze chetnie z Toba w duecie anryspirulinowym wystapi... no to bedzie zabawa, hihihi...
nieliniowa - 2010-12-22, 20:46

serio? :lol:
anulka - 2010-12-22, 20:51

no... :mrgreen:
dorota - 2010-12-22, 21:16

to ja rezerwuje juz miejsce w pierwszym rzędzie..
anulka - 2010-12-22, 21:25

rzad pierwszy (wiadomo :mrgreen: ) dla forumek zarezerwowany... :lol:
dogwalik - 2010-12-23, 07:49

Wiadomo :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2010-12-23, 11:38

fajnie :mrgreen:
tuella13 - 2010-12-25, 11:06

spirulina nie jest do smakowania tylko dla zdrowia :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-25, 13:27

a ja codziennie ćwiczę przez minimum godzinę, zrobienie sobie wspanialej kondycji to moje zadanie na te parę miesięcy w kreciej dziurze listopad 2010 - marzec 2011 :mrgreen: wszystko mnie boli, bardzo to przyjemne uczucie mieć takie dobrze ruszone cielsko, dzisiaj tyrałam półtorej godziny,

tak, chcę żyć długo i zdrowo, chcę otrzymywać codziennie kochany błogostan związany z dobrym fizycznym samopoczuciem.... chcę móc pójść na piechotę 4 kilometry bez bólu następnej jesieni.... nawet jeśli dostanę tylko jeden rok dłużej... być może to będzie ten najważniejszy rok w moim życiu?.. poza tym chce umrzeć zdrowa obojętnie kiedy mnie to dopadnie, chcę mieć przyjemność w życiu, nie stękać, nie toczyć się, nie chorować zbytnio, chcę i sięgam po to :mrgreen:

niedługo będę miała net, będzie mobilny, z nowym lapkiem i będzie kosztował ale wiecie ile w necie jest fajnych ćwiczeń na kręgosłup i przepisów na żarcie?

auraria - 2010-12-26, 11:35

Witam temperatura spadła na tyle, że literki przestały wirować szalony taniec przed moimi oczami, więc cos napiszę. To cos bedzie dalej o algach.
Ascophyllum nodosum czyli po prostu algi brunatne. Wydobywa sie je z bardzo głębokich wód oceanicznych. Zawierają całe bogactwo makro i mikro elementów(m.in. wapń, magnez, sód, potas, siarka, fosfor, jod, miedz, cynk, selen) składniki odżywcze, witaminy (C, E, K, z grupy B, prowitaminę A) sole mineralne, polisacharydy, tłuszcze.
W działaniu są dobrym środkiem łagodzącym podrażnienia i niwelują szkody kąpieli słonecznych. Stosujemy w maseczkach, okładach na twarz i całe ciało.

Balbina1 - 2010-12-26, 17:14

nieliniowa ja tez chce tak jak ty zyc i powiem Ci ze troszke sciagnełam juz z twojego zycia ,chodzi o jedzonko z cwiczeniami to jest troszke gorzej ,ale ile ja sie nagimnastykuje w pracy bardzo sie ciesze ,ze bedziesz miała neta ,i trwaj dla nas dziewczyno jak najdłuzesz wykonujesz tutaj super robote dla wszystkich za co dzieki
tuella13 - 2010-12-26, 17:34

nieliniowa napisał/a:
tak, chcę żyć długo i zdrowo, chcę otrzymywać codziennie kochany błogostan związany z dobrym fizycznym samopoczuciem.... chcę móc pójść na piechotę 4 kilometry bez bólu następnej jesieni.... nawet jeśli dostanę tylko jeden rok dłużej... być może to będzie ten najważniejszy rok w moim życiu?.. poza tym chce umrzeć zdrowa obojętnie kiedy mnie to dopadnie, chcę mieć przyjemność w życiu, nie stękać, nie toczyć się, nie chorować zbytnio, chcę i sięgam po to :mrgreen:


bardzo podoba mi sie twoje credo :-D

nieliniowa napisał/a:
niedługo będę miała net, będzie mobilny, z nowym lapkiem i będzie kosztował


to super wiadomośc :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

anulka - 2010-12-26, 18:44

... a to sie tez Wam pochwale: dostalam od mikolaja (monsz z corcia) laptopa takiego ze wszystkim :oops:
tuella13 - 2010-12-26, 20:26

anulka napisał/a:
... a to sie tez Wam pochwale: dostalam od mikolaja (monsz z corcia) laptopa takiego ze wszystkim :oops:


dla niektórych mikołaj był baaaaaaardzo łaskawy :-D

:-D :-D :-D :-D

anulka - 2010-12-26, 20:40

...pewnie baaaaardzooooo grzeszni byli... :mrgreen: :-P :mrgreen: :lol:
dorota - 2010-12-26, 23:23

to duużą torbę miał mikołaj w tym roku :mrgreen:
malgonia - 2010-12-27, 07:01

anulka napisał/a:
...pewnie baaaaardzooooo grzeszni byli... :mrgreen: :-P :mrgreen: :lol:
O tak niektórym dobrze :mrgreen: :mrgreen: ja tez byłam bardzo grzeczna a tu prezentu ani ani :mrgreen: :mrgreen: ale tak na poważnie odeszlismy od kupowania prezentów na świeta, i powiem Wam ze jest mi z tym dobrze.Urodziny i imieniny wystarczą :mrgreen: :mrgreen:
werka54 - 2010-12-27, 08:06

tak to jest bardzo dobre wyjscie ,ludzie kupuja jakie gadzety ktore wogole do niczego nie pasuja :lol:
tuella13 - 2010-12-27, 09:17

malgonia napisał/a:
O tak niektórym dobrze :mrgreen: :mrgreen: ja tez byłam bardzo grzeczna a tu prezentu ani ani :mrgreen: :mrgreen: ale tak na poważnie odeszlismy od kupowania prezentów na świeta, i powiem Wam ze jest mi z tym dobrze.Urodziny i imieniny wystarczą :mrgreen: :mrgreen:


tak, my tez taka zasade wprowadzilismy, dzieciaki same powiedziały, ze kupia sobie prezenty po świetach, bo bedą tańsze :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

wrocławianka - 2010-12-27, 13:22

Anulka
Cytat:
...pewnie baaaaardzooooo grzeszni byli...


A za które grzechy najwięcej punktow? Oświećcie mnie proszę to już od dzisiaj zaczynam :mrgreen: :mrgreen:

anulka - 2010-12-27, 13:23

werka54 napisał/a:
tak to jest bardzo dobre wyjscie ,ludzie kupuja jakie gadzety ktore wogole do niczego nie pasuja :lol:


a mnie prezent pasuje do biureczka, hahaha... :lol:
tralala...

dogwalik - 2010-12-27, 17:33



O to super , pewno Vista ...co ona ma najwięcej nawciskane ....napisz coś więcej :mrgreen:

nieliniowa - 2010-12-27, 20:58

teraz na kompy wsadzają siódemkę
teresa481014 - 2010-12-28, 06:29

Byłam tam: "Piszę tu..." - rewelacja! Twoja spostrzegawczość jest nie do podrobienia!!!
nieliniowa - 2010-12-28, 08:19

teresa481014 napisał/a:
Byłam tam: "Piszę tu..." - rewelacja! Twoja spostrzegawczość jest nie do podrobienia!!!
:-) ja to dostałam mailem kochanie.. ale parę rzeczy w zyciu zauważyłam .. dziękuję
dogwalik - 2010-12-28, 11:50

Miałam 7 na kursie ...wszystko po skrócane :evil: :evil: :evil:
anulka - 2010-12-28, 13:37

wrocławianka napisał/a:
Anulka
Cytat:
...pewnie baaaaardzooooo grzeszni byli...


A za które grzechy najwięcej punktow? Oświećcie mnie proszę to już od dzisiaj zaczynam :mrgreen: :mrgreen:


:lol: trzeba sie umowic z mikolajem, ot co :mrgreen:

[ Dodano: 2010-12-28, 14:41 ]
no wiec siety przyniosl mi Toshibe z siodemka... ucze sie teraz mojej nowej przyjaciolki ze wszystkimi jej zaletami i wadami...
szkoda, ze staruszek HP wyzional ducha, bo to byla moja prawa reka... :-(

dogwalik - 2010-12-28, 20:17

Ba ...nic nie trwa wiecznie .. :roll:
auraria - 2010-12-28, 21:46

Algi c.d. Dzisiaj Laminaria digitata- algi mikronizowane.
Do tych alg należy listownica palczasta, posiada największe stężenie jodu (ze wszystkich alg)a poza tym: białka, lipidy, węglowodany, mikroelementy, witaminy i całą masę innych. Działa antyaging, wsp. odchudzanie, regeneruje, odżywia, ujędrnia, oczyszcza, kondycjonuje włosy i paznokcie, odtruwa organizm.
Jest to jedyna alga która poza maseczkami czy okładami, może być dodawana do kremów, w odżywkach do włosów, balsamach do ciała, tonikach.

dogwalik - 2010-12-29, 08:53

Aurario....daj mi tanią stronkę , na zakup masełka ...wszędzie tak droga jest przesyłka... :evil:
auraria - 2010-12-29, 10:42

dogwalik napisał/a:
Aurario....daj mi tanią stronkę , na zakup masełka ...wszędzie tak droga jest przesyłka... :evil:


Niestety, przesyłka prawie wszędzie taka sama :-( . Ja osobiście kupuję w Ecospa ostatnio brałam w mazidłach i staram sie kupować kilka rzeczy to wychodzi taniej. Może z kims na spółę to będzie ekonomiczniej.

dogwalik - 2010-12-29, 14:33

Dobra myśl....ale jak z jednego miejsca zamieszkania , bo inaczej trzeba i tak posłać pocztą , jeszcze wejdę , do galerii , i dokładnie się wypytam,,,a może , by dla mnie sprawdzili , znaczy zamówi;li , towar , do sklepu
auraria - 2010-12-30, 14:02

Napisze o dwóch olejach, które bardzo lubię. Olej z avokado bardzo dobry, masa składników super uwielbiam go, on mnie mniej, ale i tak zamówiłam chociaż 30 ml butelkę na zimę. Napisze o mojej ostatniej fascynacji olejowej, olej śliwkowy cudowny no i ten olej tez mnie lubi, bardzo dobrze działa na moją skórę, dosłownie wypija go z powierzchni (no i ten marcepanowy zapach) skóra mięciutka, delikatna, nawilżona. Tworzy na skórze lekki film (ale nie tłusty). Dla mnie bomba :lol:
nieliniowa - 2010-12-30, 15:39

też uwielbiam ten zapach, mam wrażenie, że nabiera mocy, kiedy sie nim smaruję, podobnie daje czadu olej z pestek jabłek

no i cały czas uzalezniona od tego z pestek dyni

auraria - 2010-12-30, 17:24

Jest o olejach, wiec nie może sie obejść bez maceratów Maceraty to oleje roślinne z wyciągami roślinnymi. Otrzymuje się je poprzez zalanie kwiatów i ziół olejem (słonecznikowym, jojoba, z ostu, olejem z oliwek). Następnie umieszcza się je w szklanym, szczelnym naczyniu i przez kilka tygodni wystawia na działanie promieni słonecznych. Po filtrowaniu, uzyskuje się olej wzbogacony o czynne substancje lecznicze macerowanej roślinny.
Maceraty sa łatwe do zrobienia samemu w domu, możemy sobie zrobić z ziół czy płatków kwiatów z działki czy ogródka lub wyhodowanej rosliny w doniczce (aloes), lub z alg itp.itd.

teresa481014 - 2010-12-30, 17:45

Aurario - tyle kosmetycznej wiedzy posiadasz, proszę powiedz: co mi szkodzi, albo co mi jest, albo czy tylko jestem stara, albo jak tego się pozbyć - takich nierówności, "worków" pod oczami. Czy to mi już tak zostanie?!
werka54 - 2010-12-30, 18:48

moja mama to ma juz kilkanascie lat ,i tylko patrzy w lusterko ,ludzie to tak jest ,woda sie zbiera ,trzeba wysoko spac ,mam bierze leki moczopedne,ale tez ma alergie ,starosc nas dopada i tak to jest .
auraria - 2010-12-30, 19:17

Tereniu to może ale nie musi być zła praca nerek. czy pijesz dużo wody? Pij! Dobrze na takie podpuchnięcie robią chłodne okłady (np. kostki lodu zawiniete w delikatny materiał i delikatnie pomasować skóre pod oczami najlepiej rano, lub okłady z torebek herbaty schłodzone i na powieki) co do kosmetyki naturalnej kofeina poprawia krążenie i drenaż.
Jest taka sztuczka do porcji kremiku jaki masz dodać kilka kropli małej czarnej i wklepać pod oczy, nie mozna tego przechowywać tylko do porcji na teraz (jeżeli masz popękane naczynka to kofeiny nie kładz na policzki tylko pod oczy) lub nasacz wacik wyciągiem z kawy (nie za mocnym) delikatnie wklep w opuchnięte miejsca, a po wchłonięciu krem i obserwuj skóre jak toleruje czy nie za mocne stężenie (tylko nie ciepłym wywarem a chłodnym). Buziaki :lol:

Balbina1 - 2010-12-30, 19:28

anulko super prezent
teresa481014 - 2010-12-30, 20:00

bardzo dziekuje - jutro od rana próbuję. Milej nocki,pa.
nieliniowa - 2010-12-31, 12:19

to może byc niestety związane z lekami, które łykasz Tereso
goya - 2010-12-31, 12:37

Twoje szwankujące serduszko i zaburzone krążenie mają na to wpływ....Bo jeśli wierzyć medycynie chińskiej nerki są dziećmi serca... A stara to Ty Teresko nie będziesz mając nawet 100 lat :-D :-D :-D A na jedno i drugie popijanie soku z selera i zielonej pietruszki dobrze Ci zrobi a z pewnością - nie zaszkodzi :-)
auraria - 2011-01-01, 13:00

Wracając do pielęgnacji naturalnej. Ostatnio (zimowe dni) ogrzewanie, klimatyzacja dają naszej skórze popalić, wysuszając ją ogromnie. Aby wiosna nas nie zaskoczyła kiedy to w jasnym świetle widać wszelkie niedoskonałości, należy jej pomóc teraz. Nawilżając, nawilżając i jeszcze raz nawilżając. Jednym z bardzo prostych sposobów i tanich a skutecznych jest hialuron w połączeniu z jakimś naszym ulubionym olejem. Mozna zmieszać w zagłębieniu dłoni kilka kropel oleju i hialuronu i na twarz, szyję i dekolt. Można olej i na to kroplę, dwie hialuronu. Efekt jest świetny. Natłuszczona i nawilżona skóra.

[ Dodano: 2011-01-02, 12:30 ]
Troche jestesmy rozleniowione świętowaniem to może ciekawostki z historii kosmetyki naturalnej.
Słowo kosmetyk pochodzi od greckiego słowa kosmeticos, które oznacza ozdobny, upiększający. Takie właśnie walory tych preparatów wykorzystywano już od czasów starożytnych. Oczywiście składniki receptur, a także ich złożoność i techniki przyrządzania zmieniały się na przełomie epok, ale sens działania pozostał ten sam – poprawę wyglądu skóry poprzez poprawę jej kondycji (nawilżenie, odżywienie), a także upiększenie (wyrównanie kolorytu, rozjaśnienie bądź przyciemnienie skóry, a także produkty barwiące służące do produkcji cieni, tuszy do rzęs i róży).

STAROŻYTNOŚĆ
W starożytności prym w dziedzinie kosmetyków wiódł Egipt, a najbardziej znane do dziś receptury były tworzone między innymi dla potrzeb władczyni – Kleopatry. Jej sposobem na młody wygląd były kąpiele w ciepłym mleku oraz maski ze sproszkowanego złota.
Mleko ze względu na dużą zawartość cennych związków odżywczych koi skórę, łagodzi podrażnienia, zmiękcza i wygładza. Obecnie mleko kozie jest bardzo chętnie wykorzystywane w całych seriach preparatów kosmetycznych począwszy od kremów a skończywszy na kulach musujących do kąpieli.
Drugim z omawianych wyżej kosmetyków jest maska ze złota nakładana na twarz. Tego typu zabiegi polegają na nałożeniu na skórę maseczki, w której składzie oprócz fazy tłuszczowej znajdują się drobinki sproszkowanego złota. Ten szlachetny metal bardzo aktywnie stymuluje procesy odbudowy skóry i poprawy jej elastyczności. Przez wiele lat surowiec ten nie był doceniany w kosmetykach by teraz dostrzeżono go ze zdwojoną siłą. Na rynku dostępne są zabiegi analogiczne do tego, który stosowała Kleopatra czyli maski ze złota, ale także jeszcze aktywniejsza forma czyli złote nici, które wszczepione w skórę jeszcze silniej ją odmładzają. Zabiegi tego typu muszą zostać wykonane pod okiem eksperta, nie ma możliwości zrobienia ich w domu!
Jeśli natomiast myślicie, że to wszystkie znane w tamtych czasach surowce kosmetyczne, to jesteście w błędzie! Znano się już wtedy na podstawowych ziołach – stosowano napary chociażby z rumianku. Powszechne było także malowanie oczu i brwi na bardzo mocne ciemne kolory. Ponieważ nie znano wtedy sztucznych barwników korzystano z naturalnych jakie stanowi henna i czerwień koszenilowa, ochra. Znaleziono również przepisy bardziej skomplikowane, służące do produkcji kremów, w których składzie była oliwa z oliwek i cyprys, a także pierwsze mineralne peelingi złuszczające naskórek c.d.n.

[ Dodano: 2011-01-03, 12:48 ]
Padło pytanie pw. dot. depilacji. Prosze bardzo. Chodziło o olej z krokosza.

Olej z krokosza barwerskiego ( Carthamus tinctorius ) znany jest na terenie Indii i Azji Mniejszej - używany był już w XIX wieku do depilacji zbędnego owłosienia w sposób naturalny. Ponownie odkryty przez uczonych biologów a następnie sprawdzony w działaniu przez badania i praktyczne zastosowanie Instytutu w Kalifornii.

Olej z krokosza barwerskiego ( Carthamus tinctorius ) pochodzi z pierwszego tłoczenia na zimno i zawiera: kwas linolenowy(78%), kwas oleinowy(10-14%), kwas palmitynowy(6%), kwas stearynowy(2-3%), kwas linolenowy(0,5%), kwas arachinowy(0,5%). Bogaty w witaminy E i A. Oczyszczony olej nie drażni skór, działa jako protektor przed promieniowaniem UV, zawiera antyoksydanty. Zalecany dla skór mieszanych i tłustych ze skłonnością do trądziku oraz przy skórze skłonnej do stanów zapalnych. Do depilacji zbędnego owłosienia używany był już w XIX wieku na terenie Indii i Azji Mniejszej. Ponownie odkryty przez uczonych biologów a następnie sprawdzony w działaniu przez badania i praktyczne zastosowanie Instytutu w Kalifornii.


Sposób użycia:
Należy usunąć zbędne owłosienie (depilacja lub golenie). Olej ma wtedy łatwiejszy dostęp do mieszków włosowych.
Po goleniu lub depilacji należy skórę dokładnie umyć (by środek depilujący lub krem do golenia nie reagował z olejem) i osuszyć.
Następnie należy wmasować olej w skórę. Olejku nie wycieramy, oczekujemy aż zostanie wchłonięty.

Smarowanie olejem najlepiej powtarzać codziennie, natomiast usuwanie owłosienia w miarę potrzeby. Olej działa niszcząco na mieszki włosowe, które z biegiem czasu zamierają. Odrastające włoski będą coraz słabsze, aż do całkowitego zaniku. Kuracja 7 tygodni powinna odnieść zauważalne rezultaty. Jednak należy pamiętać, że wiele zależy od uwarunkowań genetycznych, dlatego czas oczekiwania na efekt końcowy może się wydłużyć. Każda osoba i jej skóra jak i organizm reaguje na olej indywidualnie. Może się zdarzyć, że i po dłuższym czasie mogą pokazać się odrosty. Należy wtedy poddać zabiegowi od czasu do czasu takie miejsca.

Butelka 250 ml. wystarcza na 7 tygodni codziennego stosowania. Wszystko oczywiście zależy od masy ciała i powierzchni na jakiej stosujemy olej. Na 7 tygodni codziennego stosowania wystarcza przy założeniu, że ilość 5 ml. oleju na jeden zabieg jest wystarczająca.

Przeciwwskazania:
Małe pieczenie jest rzeczą normalną. Taki objaw może się u niektórych osób pojawić. Jednak przy skórach bardzo wrażliwych i podatnych na uczulenie oraz w miejscach intymnych należy zachować ostrożność smarując tylko małe powierzchniowo miejsce i oczekując na reakcje skóry.

skorpionka - 2011-01-04, 10:37

Auraria, dzięki za przepis
bedę próbowała
Czy ten olej kupuje sie w aptece :?:

auraria - 2011-01-04, 11:14

Prawde mówiąc nie wiem. Wiem że jest do nabycia w necie, tylko u sprawdzonych sprzedawców :!: . Słyszałam o podróbach.
skorpionka - 2011-01-04, 20:55

co to znaczy "sprawdzony sprzedawca" - skąd mam to wiedzieć :?:
auraria - 2011-01-04, 21:56

skorpionka napisał/a:
co to znaczy "sprawdzony sprzedawca" - skąd mam to wiedzieć :?:

Są opinie kupujących i oznakowania przy sprzedajacym. Jeżeli zdecydujesz sie na coś na allegro masz możliwośc sprawdzenia tam tego.
http://natura24.pl/go/_se...50ml&x=10&y=13. Znalazłam cos takiego to sklep, więc raczej sprawdzone produkty sa dość długo w necie jeszcze chyba jest u Oli Jaworek ale nie sprawdzałam, spróbuj sama i wybierz gdzie wolisz i jaka cena Tobie odpowiada.

[ Dodano: 2011-01-05, 14:47 ]
c.d. z historii kosmetyki
SREDNIOWIECZE I ODRODZENIE
Następnym ważnym etapem dla kosmetyki był okres średniowiecza i oświecenia. Lata średniowiecza spowodowały odejście od preparatów pielęgnacyjnych i generalnie okres cofania się postępu w tej dziedzinie. Higiena i pielęgnacja ciała poszła w zapomnienie. Z kolei okres odrodzenia był odmienny, choć podejście społeczeństwa do kosmetyki było stosunkowo ekscentryczne. Starano się wyglądać elegancko i szykownie bez zachowania higieny, stosując jednak metody „ukrywania” zaniedbań. Modne stały się wysokie peruki maskujące długo niemyte włosy. Wszy były na porządku dziennym, dlatego stosowano specjalne młoteczki w celu usunięcia kłopotliwych insektów. Kąpiele również nie były w modzie stąd kosmetyka była z góry skazana wtedy na porażkę. Na szczęście w następnych epokach nastąpiła radykalna zmiana.
c.d.n.

[ Dodano: 2011-01-06, 13:37 ]
Na poprzedniej stronie pisałam o maceratach olejach wzbogaconych działaniem roslin lub alg. Postanowiłam sama sobie zrobic macerat ze spiruliny. Zalałam olejem jojoba i postawiłam w pokoju na parapecie. Wstrząsam każdego dnia, pózniej odfiltruję i mam bardzo dobre i bogate serum do dojrzałej buzi. :lol:

[ Dodano: 2011-01-07, 15:24 ]
Mi myjesz włosy ziołami czy sie poddałaś :?:

dogwalik - 2011-01-07, 17:49

Witajcie dziś kupiłam sobie szampon do włosów

http://www.aptekizyskajzd...0ml_p46549.html

I mydło , do twarzy

http://vitamarket.pl/p539...olowe-500g.html

auraria - 2011-01-07, 20:20

Jak Tobie to służy to bardzo fajnie. Masz skórę (z tego co pamietam) wrażliwą, a próbowałaś sobie zrobić tonik z rumianku (domowym sposobem) rumianek łagodzi podrażnienia. Jesteś uczulona na jakieś składniki w kosmetykach, czy to nadwrażliwość?
migaweczka - 2011-01-07, 20:26

auraria napisał/a:
Mi myjesz włosy ziołami czy się poddałaś :?:

....myję,myję :!: ....jeszcze się nie poddałam,choć przyznam bez bicia,kiedy czas goni to na szybciutko używam "gotowca" Joanny,a do płukania stosuję Mydlnicę ........ :-D :oops: :-D

auraria - 2011-01-07, 20:30

To też jest sposób, włosy po przejściu sa troche tępe po samych ziołach, ja na początku dodawałam odrobinę szamponu o najprostszym składzie do tego ziołowego (robionego) i myłam, zmniejszając dodatek szamponowy z czasem. Wytrwałości życzę :lol:
dogwalik - 2011-01-08, 09:02

auraria napisał/a:
Jak Tobie to służy to bardzo fajnie. Masz skórę (z tego co pamietam) wrażliwą, a próbowałaś sobie zrobić tonik z rumianku (domowym sposobem) rumianek łagodzi podrażnienia. Jesteś uczulona na jakieś składniki w kosmetykach, czy to nadwrażliwość?


Uczulona , na wiele ziół....rumianek odpada
Na mojej działce jak kwitnie ... macierzanka , oj lepiej wiać i jeszcze parę innych ziół :mrgreen: :mrgreen:
Nie mogę mieć w kosmetykach żadnych owoców ...z ziół wiem które dobrze toleruję , ciągle eksperymentuję , szukam , szukam ...jak najbardziej naturalnych , przyjaznych
U mnie wrażliwość , czy uczulenie, objawia się plamami na twarzy , kichaniem ..........albo twarz spuchnie ...nie mam i nie miałam tendencji do krostów....

auraria - 2011-01-08, 12:19

Dogwalik sprawdz skład kosmetyków, które kupiłaś piszesz o uczuleniu na różne zioła,a tam jest dość bogata ilośc ziół :lol:
werka54 - 2011-01-08, 12:27

jesli ktos ma alergie to wszystko co ziolami i kwasami to uczula ,moja mam ma alergie ,uzywa nizoral z apteki ,drogi chyba ze 30zl .
tuella13 - 2011-01-08, 15:54

alergia bardzo często jest objawem zatrucia toksynami (a ja ciągle o tym samym :-D )

dogwalik, jest prosty sposób na odtrucie: dieta dr budwig, prosta i skuteczna ale trzeba ją długo stosować (czasami i 2-5 lat)
jesli nie chcesz całej diety stosować, to możesz ograniczyc się tylko do budwigowej pasty: twaróg + olej lniany (specjalny wg receptury budwig)

oto przepis:
SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA PASTY:
Należy zmiksować (przez około 5 minut):
- 6-8 łyżek oleju lnianego - osoby chore, 2-4 łyżek - osoby zdrowe, dzieci - 1g/kg masy ciała,
- 12,5 dkg chudego białego twarogu,
- mały kubeczek naturalnego jogurtu (0% tłuszczu), maślanki lub kefiru dla uzyskania właściwej konsystencji.
Mikser do wykonania pasty powinien być z naczyniem i nożami tnącymi w środku, a nie ubijak do piany czy mieszacz do ciasta. Pasta powinna mieć jednolitą, zbliżoną do rzadkiego majonezu konsystencję. Po przyrządzeniu należy przechowywać ją w lodówce (do 48 godzin).
W zależności od smaku i konsystencji przygotowanej pasty, możemy ją wykorzystać jako dodatek do porannego musli albo jako bazę sosu do warzyw, ryżu, kasz itp. Pasta przyrządzona na słodko, zmiksowana z dodatkiem banana, brzoskwini czy innego owocu jest pysznym i pożywnym deserem dla najmłodszych i nie tylko.

Po 3 miesiącach kuracji można stopniowo zmniejszać dzienną dawkę oleju lnianego.

Jeśli są jakieś problemy trawienne to warto dodawać do pasty bądź kurkumy, bądź zmielonego ostropestu, bądź zmielonego kminku i majeranku. Generalnie problemów nie powinno być (pasta ma leczyć i osłaniać przewód pokarmowy + odtrwuwać).

http://mpjeszlachetnezdro...-DR-BUDWIG.html

jedyna rzecz która jest w tym droga, to olej lniany ale oststnio pojawiły się tańsze, pamiętaj, ze mają krótką ważność (2 miesiące) i muszą stac w lodówce. Ten olej jest bardzo wydajny.

warto się zapoznać

anulka - 2011-01-08, 16:01

co to znaczy, ze jest bardzo wydajny, Tuellko kochana???

[ Dodano: 2011-01-08, 17:02 ]
czy myslisz, ze taka paste moglabym aplikowac Kornetowi?

tuella13 - 2011-01-08, 16:11

litrowa butelka wystarcza na długo (pewnie to takie subiektywne odczucie :-D )

olej lniany wg budwig:
http://www.olej-budwigowy...CFUjxzAodfVtpaQ

kurza stopa w złym miejscu dałam, to skopiuję do zdrowia :mrgreen:

anulka - 2011-01-08, 16:20

no to mam nowa pozycje na liscie zakupow w kraju...
u nas widzialam w sklepach spozywczych, typowe zielarnie wymagaja zaciagniecia kredytu w banku... :evil:

dorota - 2011-01-08, 16:27

w sklepach spoz. raczej nie ma lnianego.... w ogóle to on jadalny jest?
anulka - 2011-01-08, 16:31

owszem, jest... ostatnio w odpowiedniku polskiego PLUSA trafilam na pollitrowa butelke lnianego...
dorota - 2011-01-08, 16:37

W Krakowie nie ma Plusa, może dlatego nie widziałam....

chyba ze PLUS= Biedronka, to jest..

teresa481014 - 2011-01-08, 16:52

Mój mąż(śp.) uwielbiał takie oto danie: Ziemniaki do tego twarożek ze śmietaną i prawdziwy, świeżo tłoczony(co tydzień!) olej lniany - nim polewał na ziemniaki. Takie danie jadało sie w piatki w jego, rodzinnym domu. Nie skusilam sie na to ani razu.
werka54 - 2011-01-08, 17:15

moja mam ,5lat temu pila algi ,tak oczyszczal sie organizm ,ze wiatrami wynosila kal ,bo nie zdazylaby do ubikacji ,schudla 20kg ,nic jej nie dolegalo wysmienicie sie czula ,sama robila sobie te algi w sloiczku ,ale alergia jej nie przeszla bo ma to z nerwow ,drapie glowe ,puchnie na twarzy ,teraz tez schudla ,ale mysle ze oczyszczanie a alergia to jest cos innego .
dogwalik - 2011-01-08, 17:53

Mam olej lniany i wperd....go od dawna , do wszystkiego , najbardziej lubię polać nim sałatki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ja kupuję olej w sklepach , ze zdrowa żywnością , albo Piotr i Paweł

Wiem , że w kosmetykach jest sporo ziół ........a dowiem się jak na mnie działają , jak użyję..innego sposoby nie am , by się dowiedzieć , robię tak od wielu lat

Weruś ..Nizoral ma za dużo wódki , jest medykiem do stosowania na grzyby...itp.. :mrgreen: :mrgreen: http://www.doz.pl/apteka/...m_20_mg__g_30_g

Balbina1 - 2011-01-08, 17:57

dogwaliku love you
dogwalik - 2011-01-08, 18:10

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
werka54 - 2011-01-08, 21:41

tak ale mame swedzi glowa caly czas drapie i strupy sie robia ,wiec musi ,nie ma zadnego grzyba ,tylko taka alergia :lol:
auraria - 2011-01-08, 22:13

Werka a co za algi piła mama na oczyszczanie organizmu?
skorpionka - 2011-01-08, 22:23

dorota napisał/a:
w sklepach spoz. raczej nie ma lnianego.... w ogóle to on jadalny jest?


Oczywiście, że jadalny. Nasze babcie tylko taki używały.
Kupić można w większości aptek. Patrz jesdnak na okres ważności, bo nie ma zbyt długiego. Czasem lepiej kupić mniejsze opakowanie, choć drożej wychodzi, ale jest pewnoąć, że się nie zmarnuje.
Bardzo często do oleju dodawana jest książeczka jak stosować - jeśli nie ma, to zapytaj sprzedawcą (czasem są osobno)

werka54 - 2011-01-09, 09:35

auraria napisał/a:
Werka a co za algi piła mama na oczyszczanie organizmu?
przynosila znajoma ,trzeba bylo ich hodowac jakos w sloiczku ,i pozniej pic ,zapytam mamy :lol:
nieliniowa - 2011-01-09, 09:40

dorota napisał/a:
w sklepach spoz. raczej nie ma lnianego.... w ogóle to on jadalny jest?
jeśli chcesz realnei kupic - to tylko budwigowy, czyli taki do diety dr Budwig, jest nieoczyszczony i w ciemnej butelce, co by nie ulegał wpływom światła... reaguje na świało i ciepło.... psuje sie, trzeba trzymac go w lodowce i zuzywac, po miesiacu jest już nie taki..
anulka - 2011-01-09, 12:58

tez to wszystko wyczytalam... teraz musze wyruszyc na poszukiwanie z siatka i woreczkiem pieniedzy... :lol:
nieliniowa - 2011-01-09, 13:44

gdyby u Ciebie nie bylo, poczytaj co na metce i szukaj analoga, musi byc w ciemnej szklanej butelce, może apteka, zdrowa żywność, parafarmaceutyki, zielarski, z suplementami zywnosci?


anulka - 2011-01-09, 14:58

...dzieki dobra kobieto... :-)
zakrecona - 2011-01-09, 16:46

Tereso, ja tez lubie taki obiadek, mniam :-P
tuella13 - 2011-01-09, 18:06

dorota napisał/a:
w sklepach spoz. raczej nie ma lnianego.... w ogóle to on jadalny jest?

dorota - 2011-01-09, 19:23

cos mi się kołacze po głowie ten olej lniany, tylko do czego ta moja babka go używała?
skorpionka - 2011-01-09, 19:24

Z chlebem nasze babki spożywały :-P
werka54 - 2011-01-09, 20:19

:lol: moja jadla slonine solona dozyla 88lat hi hi
skorpionka - 2011-01-09, 20:38

Moja prababcia od strony mamy żyła 82, a babcia od strony ojca 91 lat.
Obie były małymi zasuszonymi staruszkami
Umysł działał im prawidłowo do ostatnich dni
Piły lipę, miętę, dziurawiec i coś tam jeszcze
Jadły niewiele

werka54 - 2011-01-09, 20:49

mojego taty mama 92 tez chudziutka ,bo na starosc czlowiek robi sie chudziutki ,a tata mial 62lata ,na to nie ma reguly .ludzie dawnej daty inaczej sie odzywialy ,ale tez wiecej bylo pracy fizycznej moja mama pierze recznie ,nigdy nie miala pralki hi hi a ja juz inaczej ,teraz mamy wygody .
skorpionka - 2011-01-09, 20:52

Tak całkiem bez pralki?
Ciuchy mogę zrozumieć, ale poś ciel, ręczniki :?:
Nawet Frani nie miała :?:

werka54 - 2011-01-09, 21:27

zadnej pralki ,posciel swoja moczy na noc ,rano pierze wywiesza i na wieczor ma juz czysciutka do spania .moje np majtki robia sie szare to wyrzucam ,a mamy bielutkie bo moczy na noc w mydlinach i sa sliczne ,ja tez tak nie potrawie :lol:
dogwalik - 2011-01-10, 11:24

No widzisz Werka............sine gacie , dopiero wyrzucasz ..afe ....gacie codziennie powinno świeże zakładać ..
skorpionka - 2011-01-10, 14:22

:mrgreen: :roll: :mrgreen: :roll: :mrgreen: :lol:
tuella13 - 2011-01-10, 15:33

dogwalik....dobre...obsmiałam się :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
werka54 - 2011-01-10, 19:01

:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
anulka - 2011-01-10, 20:23

gaciowa teoria odpowiada mi, nie powiem...
...a wracajac do babci, to moja trzymala diete watrobowa, dozyla 96 lat w pelnej siwadomosci i ciekawosci zycia... byla super piekna, super madra i taka jakas... krucha :-) kocham cie caly czas, Babuniu :-)

auraria - 2011-01-12, 13:24

c.d. kosm.naturalnej.
Dzisiaj o preparacie do pielęgnacji włosów. Honeyquat, pochodna miodu.
To pochodna miodu w formie nadającej się do wprowadzania do kremów i szamponów. Posiada właściwości wiązania wody w skórze i włosach dwa razy większe od gliceryny. Posiada właściwości nawilżające, przenika do wnętrza włosa, zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Chroni włosy przed działaniem detergentów. Szampon z 5% honeyquat pozostawia włosy w idealnym stanie. Jest naprawdę świetny i nadaje się dla każdego nic nie trzeba ucierać, czy produkować. Można dodać do szamponu (tego zrobionego samemu tez, ja dodaję) kupionego tzw. gotowców. No i oczywiście do odzywek. Ze względu na działanie ochronne jest idealny jako składnik serum do włosów , należy aplikować na wilgotne włosy.

Jest także bardzo wygodny w użyciu bo to płyn o kolorze bursztynowym, rozpuszczalny w wodzie. Po prostu wkrapiamy odpowiednią ilość i już gotowe (stężenie od 2-5%) :lol:

nieliniowa - 2011-01-12, 14:55

można użyć jako szamponu czy tylko jako dodatek?
i gdzie kupić?

auraria - 2011-01-12, 15:02

Nie, dodatek do 5%(tzn. dodajemy2- 5% w stosunku do całości). Naprawdę nie pozwala chemii (detergentom) zrobic szkody naszym włosom no i na końcówki zwłaszcza dla posiadaczek dłuższych włosów (ocieranie o ciuchy powoduje rozdwajanie). Ja swój kupiłam w ecospa, może jest tez w innych nie wiem. Buteleczka 30ml. 12 zł. Dość wydajny, bo dodajemy niewiele.
tuella13 - 2011-01-12, 20:53

to bym sobie strzeliła :-D dzięki, aurario
czyli miód ma stanowić 2-5% całości, jeśli dodam do gotowego szamponu ?

auraria - 2011-01-12, 20:59

Dokładnie tak i masz zneutralizowane detergenty (ich szkodliwe działanie np. wypłukiwanie ceramidów z włosa i nie tylko) :lol:
tuella13 - 2011-01-12, 21:00

super, kupuję na pniu i córkom zapodam :-D
musze tylko zlokalizować gdzie to się kupuje :-D

auraria - 2011-01-12, 21:04

trzy posty wyżej :mrgreen: ale sprawdz może jest gdzies taniej :-D
tuella13 - 2011-01-12, 21:08

tak, tak, czytałam ale ja lubię szybko, od ręki i namacalnie :mrgreen:
auraria - 2011-01-12, 21:14

Raczej nie dostaniesz niestety :-(
tuella13 - 2011-01-12, 21:15

tylko net? nic na półkach?
auraria - 2011-01-12, 21:21

To jest półprodukt, więc tylko w sklepach specjalistycznych :mrgreen:
wrocławianka - 2011-01-12, 21:28

Melduję, że kupiłam kwas hialuronowy nawilżający, algi pod opczy na zmarszczki i algi botoks ujędrniające :mrgreen: Wszystko zapakowałam do lodówki i musi swoje odleżeć, ten typ tak ma :mrgreen: Jaki by tu olej do tego kwasu :roll: :roll: ?
auraria - 2011-01-12, 21:33

wow gratulacje super zakupu a co do oleju to zależy jaka masz skórę :?:
wrocławianka - 2011-01-12, 21:40

Cytat:
to zależy jaka masz skórę

Jeszcze naturalną :mrgreen:
Sucha

nieliniowa - 2011-01-12, 21:41

tuella13 napisał/a:
tak, tak, czytałam ale ja lubię szybko, od ręki i namacalnie :mrgreen:
nie wiem, czy ten produkt jest akurat w Ecospa, ale chciałabym zapodać, że moja masażystka odbiera towar osobiście w sklepie, wtedy jest szybciej

i jest... to znaczy nie ma :mrgreen:
http://www.ecospa.pl/hone...iodu-p-157.html

auraria - 2011-01-12, 21:45

Jeszcze naturalną :mrgreen:
Sucha[/quote]

O to masz duży wybór, z oliwek ,ze slodkich migdałów, makadamia, z nasion maliny, truskawki, śliwki, tamanu , z pestek moreli, brzoskwini, avocado, dyni, orzechów laskowych, skwalan i wiele wiele innych .
Kwas hialuronowy masz juz w żelu czy w proszku, a algi na allegro? :lol:

[ Dodano: 2011-01-12, 22:50 ]
Tak Warszawiacy maja ten luksus, że moga odbierac osobiście. Tylko nie wiem w jakich godzinach i dniach. Musisz sprawdzić na ich stronie lub zapytać.

tuella13 - 2011-01-12, 21:58

to znaczy ze te sklepy ecospa sa w realu?
auraria - 2011-01-12, 22:04

Nie wiem do konca jak to działa, zamawiasz przez internet, placisz i umawiasz sie na odbiór u nich (ale czy to sklep to nie wiem). Może teraz juz maja sklep zapytaj ich dostaniesz informacje z pierwszej reki :lol: Sieci sklepów nie maja. Jeżeli to jeden na miejscu tzn. w Warszawie tam gdzie sie mieszczą.
werka54 - 2011-01-13, 08:02

wrolawianko jestes zdyscyplinowana ,musze tez sie zaopatrzyc :-D
wrocławianka - 2011-01-13, 09:37

Auraria dzięki, wszystyko na allegro

[ Dodano: 2011-01-13, 10:38 ]
Weruś, jaka tam zdycsyplinowana, raczej zdesperowana :mrgreen:

dogwalik - 2011-01-13, 10:13

Ten miód będzie po 24 ...
auraria - 2011-01-13, 12:13

Napisz coś o tych algach, jestem ciekawa nigdy nie kupowałam na allegro tylko w sklepach, myślę ze ten botoks to algi brunatne (ascophyllum) a hialuron masz w proszku czy w żelu? Moge napisac więcej o olejach jeśli potrzebujesz, który zostawia warstawkę tłusta, a który nie, który cięższy a który lżejszy jeżeli oczywiście chcesz :lol:

Tak Dogwalik widziałam że 24 a w innych chyba nie ma :mrgreen:

[ Dodano: 2011-01-13, 17:04 ]
c.d.kosm. naturalnej.
Pogadam trochę o komórkach macierzystych. Najpierw ciekawe zdarzenie, pt. za co je pokochałam. 1 listopada na cmentarzu mój TŻ sie wywalił nie mogliśmy z synem zatamować krwi tak walnął nochalem. Po powrocie do domu na ranę położyłam kom. macierzyste rozpuszczone w hialuronie pól na pół. Powtórzyłam wieczorem i rano następnego dnia. Po dwóch dniach nie dość że nie było strupka, to nawet zaczerwienienie zginęło (a miał paskudne obtarcie, dość głębokie) dobrze że miałam światków syn mój i TŻ oraz jego mama. Takie cuda robią na skórze. Teraz TŻ refunduje zakup kom. macierzystych taki zachwycony. Ja właśnie zrobiłam sobie krem z kom. macierzystymi a co należy mi się :mrgreen:

wrocławianka - 2011-01-13, 21:18

Pewnie, że chcę :-D NIe wiem czy można ale co mi tam :mrgreen: Natural_Beauty24
POd tym adresem na allegro się zaopatrzyłam. Możesz fachowym okiem rzucić i ocenić., dla mnie to czarna magia, do tej pory wszystko gotowe w aptekach albo sklepach.

Wiek mnie ostatnimi czasy okrutnie dopada i mści się na mym licu :evil:
POd choinkę dostałam m.in. Neovadiol Vichy, szybko się posmarowałam i jeszcze szybciej zmyłam, po paru minutach wyglądałam jak pomidor :shock: Dziwne było to, że tylko twarz, szyja i dekolt ok. Każdy rozsądny odpuściłby sobie , ale nie ja :mrgreen: , pomyślałam sobie, że skoro szyjka to zniosła dobrze to i twarz też się przyzwyczai i miałam rację :lol: :mrgreen: Teraz tylko tak delikatnie , bardzo delikatnie mrowi :lol:

Olej to bym chciała taki nie za tłusty, bo nie lubię jak mi się facjata błyszczy

nieliniowa - 2011-01-13, 21:29

pod jaką nazwa rozdają te komórki macierzyste? jakoś przeoczyłam, czyżby byla w sklepie internetowym pozycja pt komorki macierzyste?
auraria - 2011-01-13, 21:50

Wystepują pod nazwa Roślinne komórki macierzyste są w mazidłach ja ostatnio kupiłam 5g cos ok 25 zł. Ale warte swojej ceny dodaje sie ok 5% (jak wiekszość) ja dodaje do gotowej naturalnej bazy kremowej troche jakiegoś oleju (komórki rozpuszczam w hialuronie) pantenol troche koenzymu Q10 i wit.E smaruje twarz i jest super aaa jeszcze liposomy 10 kr.. Mozna minimalistycznie kom. rozpuścić w hialuronie i dodac olej i na buzię (ale trzeba szykować porcyjki na raz mało ekonomiczne, sporo sie marnuje).

Co do olejów które są lekkie a nadaja sie do cery suchej to olej z nasion maliny i z nasion truskawki, z pestek brzoskwini i moreli, z orzechów laskowych (dodatkowo dobry na naczynka jak ktoś ma) i mój ostatni hicior olej z męcznicy. Na lato może z pestek arbuza (przy przesuszonej nie tylko przy suchej). Poczytam za chwilke dane sprzedajacych itp.

[ Dodano: 2011-01-13, 23:23 ]
No nie wiem, jakos nie mogę sie doczytac duża oferta i nie wiem co wybrałaś z tych cudeniek. Sprawdz tylko skład, czy hialuron to 100% hialuron i ile cząsteczkowy. Te algi to spirulina i algi brunatne. Bardzo dobrze nawilżają dostarczaja witamin makro i mikro elementów, minerałów i cuda wianki.
Ja wolę sklepy z półproduktami bo mi zależy na czystym produkcie tzn. bez dodatków jak algi to same algi jak hialuron to hialuron tylko, jak koenzym Q10 to 100% a nie rozcieńczony w czymś. Ale ja jestem już nauczona doswiadczeniem. Pare razy sie nacięłam i teraz tylko w kilku miejscach kupuję. :mrgreen:

[ Dodano: 2011-01-16, 15:32 ]
No i mam swój macerat (algi, konkretnie spirulina zalane olejem jojoba) odfiltrowałam i nałożyłam na buzię . Mam dwa w jednym, natłuszczanie i pielęgnacja oleju i wszystkie dobrodziejstwa z alg. Wrażenia dobre, świetnie się wchłania (bałam sie zbytniej tłustościi) nie jest zle, bardzo wydajne. Raz dwa w tygodniu mam super maseczkę- olejek.

Mam taka luzną niedzielkę więc biorę się za zrobienie olejku z koenzymem Q10 (żelazko na zmarszczki)

[ Dodano: 2011-01-21, 11:58 ]
W/w olejek jest świetny działanie widoczne od razu po nałożeniu (tak jak lubię) cera nawilżona, mięciutka, zmarszczki, jakie zmarszczki? :mrgreen: Nie wiem czy koenzym czy olejek z kiełków pszenicy te cuda robi, a może jedno i drugie razem. Najwazniejsze że działa :mrgreen:

[ Dodano: 2011-02-01, 13:27 ]
Zrobiłam sobie krem z macierzystymi komórkami, nie zajmuje to ani dużo czasu ani nie wymaga wielu składników czy akcesoriów co widać poniżej

nieliniowa - 2011-02-05, 17:07

chwalę się, że już skończył mi sie szampon i myje wlosy tylko mydlnicą.... niezwykłe doświadczenie, trzeba dlugo myc, dwokrotnie i porządnie masowac glowę, efekt bardzo interesujący... wyglądaja zupelnie inaczej, jest ich po myciu więcej, lepiej się ukladaja, ale nie są tak mega puszyste i jedwabiste jak po szamponie... częstotliwośc mycia w zasadzie musi byc taka sama, drugiego dnia sprawiaja wrażenie niedomytych albo umytych inaczej.. dla dobra sprawy zostane przy mydlnicy i zobaczymy co dalej
auraria - 2011-02-05, 17:13

Super cieszę się i życzę wytrwałości (jeżeli włosy przetłuszczają się trzeba więcej mydlnicy) :-D
nieliniowa - 2011-02-05, 17:18

tak myślalam, a ukladają się niemożebnie ładnie
bajana - 2011-02-05, 17:21

A przy włosach farbowanych też się sprawdzi ?
nieliniowa - 2011-02-05, 17:23

nie farbuje, mam siwe kłaki, więc nie wiem, sprawdź
auraria - 2011-02-05, 18:07

Też nie farbuje, ale powinno sie sprawdzić. Polecam :lol:
werka54 - 2011-02-05, 18:11

:-D ja tez nie :-D
auraria - 2011-02-05, 18:27

Werko nie musisz, masz ładne naturalne widziałam na zdjęciu :lol:
werka54 - 2011-02-05, 18:28

ale na wiosne chcialam zrobic balejaz ,narazie nie ma tylko ,takie przeblyski :lol:
auraria - 2011-02-05, 18:43

Jeżeli Tobie sie to podoba i poprawi nastrój, to czemu nie? (pamiętaj że ten zabieg trochę wysuszy włosy niestety) kup sobie wtedy Honeyguat trochę naprawi straty:mrgreen:
werka54 - 2011-02-05, 20:00

a to cos z miodem :-D
auraria - 2011-02-05, 21:01

Tak masz racje Werko, to pochodna miodu, która chroni włos przed detergentami i zapobiega ich rozdwajaniu (nawet w preparatach do spłukiwania np. szampon) :lol:
aka2 - 2011-02-07, 17:53

Od miesiąca myję włosy w szarym mydle . Oprócz tego je farbuje, tapiruje, lakieruje, piankuje . I co ? mam ich więcej............przynajmniej tak mi sie wydaje.
Która sie ze mna zgodzi ??????
Auraria co Ty na to ?

auraria - 2011-02-07, 19:35

Cieszę się, że Tobie służy. Świetnie, że masz to dobre szare mydło (lepsze od szamponów to pewne). Powiedz nam, a co z połyskiem (włosów oczywiście) :lol:
werka54 - 2011-02-07, 19:53

moze octem plucze jest polysk :-D
auraria - 2011-02-07, 20:02

Woda zakwaszona zamyka łuskę włosa (śliski i bardziej lśniący).Z octem na dłuższą metę bym uważała, już lepiej cytryna zwłaszcza do tłustych, a do suchych ani to, ani to. Jedwab płynny, olej kokosowy no i pochodna miodu albo karagenian ten ostatni super nawilża wygładza nabłyszcza i utrwala fryzurę, żel hialuronowy lub pantenol też może być :mrgreen:
aka2 - 2011-02-07, 20:22

auraria napisał/a:
Cieszę się, że Tobie służy. Świetnie, że masz to dobre szare mydło (lepsze od szamponów to pewne). Powiedz nam, a co z połyskiem (włosów oczywiście) :lol:


No nie sa zbyt lśniące, ale używam lakier nabłyszczający........ :->

auraria - 2011-02-07, 20:29

No tak to jest jakieś rozwiązanie, ale ja polecałabym cos z natury na połysk. Do płukania cy cóś? Ale wszystko zależy od ochoty i najważniejsze jakie mamy włosy no i co nam się chce :mrgreen:
aka2 - 2011-02-07, 20:56

No powiedz prosze czym plukac, ale zeby nie bylo zbyt skomplikowane.......octu nie lubię.......najlepiej cos bardzo prostego............To co wymienilas wyzej ????
auraria - 2011-02-07, 21:09

Najprostsze to Honeyquat(pochodna miodu) płynna rzecz do dodawania do produktów. Mozna dawać do gotowców. Przenika w głąb włosa, utrzymuje jego wilgotność, czyni włosy miękkie, plastyczne i jedwabiste. Nadaje połysk. Co ważne chroni przed wypłukiwaniem ceramidów nawet w produktach do spłukiwania (można dodawać do szamponów, mgiełek, balsamów itp. do 5 %) :lol: 30 ml 12,- 50 ml 18,- plus przesyłka aaa aplikować na wilgotne włosy :lol:
aka2 - 2011-02-08, 09:01

Dzieki, kupie i wypróbuje i napisze....... :-D
tuella13 - 2011-02-08, 10:48

...i ja powinnam wziąć się za moje włosiny :roll:
dogwalik - 2011-02-08, 11:25

Ja całe życie , o nie się troszczę ........i jak miałam mało ich .,...tak mam coraz mniej
auraria - 2011-02-08, 11:42

Wiecie jak wyglądają włosy po chemii? to nie grzeszcie ;-) Musiałam o nie dbać trochę więcej.
Teraz mam już za ucho wszystkie równe i zapuszczam (sama sobie wyrównałam idealnie:mrgreen: )
Dogwalik jak wypadają to dodaj do swojego środka myjącego olejek rozmarynowy kilka kropli i wcieraj myjąc (masuj) lepiej jest zrobić napar z ziól rozmarynu (trzymac w lodówce) i przed kazdym myciem mieszać ze swoim srodkiem myjącym.
Na zniszczone tez jest bardzo dobry karagenian ochrania, reperuje i nawilża (gładkość i lśnienie) uklada wlosy dyscyplinuje je (zamiast pianek i żeli do układania) ale jest z nim troche zabawy wiec nie wiem czy chcecie. Jak któras zainteresowana to pytać, chetnie odpowiem :lol:

nieliniowa - 2011-02-08, 11:44

karagenian? a czuż to? i skąd? i dlaczego tak drogo? :mrgreen:
auraria - 2011-02-08, 11:52

Pochodzenie naturalne roslinne. Jest otrzymywany z Chrząstnicy Kędzierzewaj, występującej w wodach Atlantyku. Kupiłam pierwszy raz na próbę 10 ml ok 6, zł z polowa poszła do mgiełki jaka sobie robię no i super (czyli na dwa razy to m.wiecej na dwa miesiace). Wlosy mam lekko suche w strone normalnych i cienkie dosyć nie wiem jak sie sprawuje przy tłustych. Jak któras sprawdzi miele widziane recenzje :mrgreen:
aka2 - 2011-02-08, 11:59

A gdzie kupic Honeyguat bo na Allegro tego nie ma ?
auraria - 2011-02-08, 12:08

Ecospa sklep z półproduktami kosmetycznymi :lol:
nieliniowa - 2011-02-08, 12:08

to tylko w mgielkach? a nie można dodać przy myciu do mydlnicy, czy do ostatniego plukania?
auraria - 2011-02-08, 12:11

Karagenian w produktach, ktore sie nie spłukuje (lepsze działanie mozna dodac do płukania ostatniego ale to bedzie strasznie niewydajne i mniej efektywne) :mrgreen:

[ Dodano: 2011-02-08, 13:14 ]
Aka poczytaj tam maja fajne półprodukty może na cos sie skusisz (jedna przesyłka opłaca sie lepiej) :mrgreen:

nieliniowa - 2011-02-08, 12:24

to może wmasowac po prostu w czaszkę i okudlenie? :mrgreen:
werka54 - 2011-02-08, 12:25

:-D :-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2011-02-08, 12:53

nieliniowa napisał/a:
to może wmasowac po prostu w czaszkę i okudlenie? :mrgreen:


Myśle że możesz spróbować. To jest postac żelu trzeba rozpuścić w lekko ciepłej wodzie tak ok 5-8% całość ma stanowić karagenian i na skalp wilgotny po umyciu i układasz włosy i powinno być git :lol:

[ Dodano: 2011-02-08, 19:22 ]
Wygodniej bedzie w pojemniku z rozpylaczem bo i tak musisz rozcieńczyć, można dodać jeszcze kilka kropelek olejku do zapachu i np.keratynę (tez jest w mazidłach) tania jak barszcz a to przeciez naturalny budulec włosa i masz swoją mgiełkę :mrgreen:

skorpionka - 2011-02-08, 18:35

auraria napisał/a:
Wiecie jak wyglądają włosy po chemii? to nie grzeszcie ;-) Musiałam o nie dbać trochę więcej.
Teraz mam już za ucho wszystkie równe i zapuszczam (sama sobie wyrównała :lol:


Moja mama miała po chemii, to znaczy nic nie miała, bo wszystkie wyszły :evil:
Ale potem jak porosły, to busz. :roll:
Ma bardziej gęste, niż niejedna młódka.
A tak się o nie martwi, jakby miała tyci, tyci :evil:
Ale ja to mogę zrozumieć - jak się miało kolano na głowie :-/ Tak pewnie mają wszystkie osoby, które to przeszły

nieliniowa - 2011-02-08, 18:38

i osoby chore na łysienie plackowate, im nie odrasta
dogwalik - 2011-02-08, 20:25

Dzięki Aurario :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2011-02-10, 12:55

Robię macerat z kocanki. Naczytałam się wręcz o cudach na temat działania tego cudeńka na naczynka. Zamyka podobno, nawet stare rozległe pajączki. No i próbuje zrobić i już rozmawiałam z koleżanką czy porobi za króliczka (ja nie mam takich dużych naczynek, (jakieś dwa, to żaden sprawdzian). Kupiłam kwiatostan kocanki, zalałam złotym olejem jojoba. Postawiłam na parapecie w szklanym naczynku. Stoi juz drugi tydzień (potrząsam nim raz, dwa razy na dzień. Odfiltruje(gdzieś za tydzień) i zobaczymy. Juz teraz ma złoty piekny kolor i zapach. :lol:
dogwalik - 2011-02-10, 12:57

To jak dla mnie :mrgreen:
auraria - 2011-02-10, 15:09

Dogwalik musisz tylko sprawdzić czy nie jesteś uczulona na kocankę. Jeżeli nie to miałabyś super środek. Sprawdz. a jak się macerat uda i bedzie skuteczny, to wszystko powiem co i jak krok po kroku. Łatwe jest :lol:
Tak wygląda ten macerat teraz przed odfiltrowaniem

nieliniowa - 2011-02-10, 15:14

ja się teraz musze powstrzymac od kupowania tych cacanych rzeczy, wystarczy mi mydlnica i oliwa dyniowa, bom zaciśnieta... lato.. lato.. tralalla.. trzeba odkładać, odkladać, odkladać, żeby pić, żeby żyć, żeby stawiać!!! trzeba ciut poodkładać :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: by na luzie wydawać
auraria - 2011-02-10, 15:20

Nieliniowa kocanka cos ok 2-3 zł, a olej potrzebny do maceratu to ok 10 zł za 50 ml. (starczy na dwa-trzy maceraty) Jak widać ten wydatek tyci, tyci (jeżeli jest potrzeba stosowania oczywiście) :mrgreen:
nieliniowa - 2011-02-10, 16:52

plus transport.. nie oplaca sie kupowac dwóch rzeczy, lepiej od razu wiecej co by zaoszczedzic na kosztach.. poczekam, narazie jest dobrze
auraria - 2011-02-10, 16:59

To fakt, dochodzi transport. Chyba że kupisz w zielarskim. Kocanka tam jest, nie wiem co z jojobą i innymi olejami :mrgreen:
dogwalik - 2011-02-10, 17:47

:roll: :roll: :roll: ...no ja to poczekam z zakupem sprawdzającym , bo teraz jest przestrzeń zamknięta , jak to się mówi i nie będzie wiadomo , czy uczuli własnie to ....ale poszukam u siebie w zielarskim i dam znać , bo zanim to się zrobi dobre do stosowania :mrgreen: :mrgreen: ...a jak to powiedzieć w sklepie :?: ...ziele kocanki,, :?:
auraria - 2011-02-10, 17:49

No własnie, sprawdz te kocankę, bo sam czysty olej rozumiem że nic złego Tobie nie robi :?:

[ Dodano: 2011-02-14, 20:30 ]
Przefiltrowałam swój macerat i dziś już buzię posmarowałam, a jutro zawiozę koleżance niech używa. Zobaczymy co i jak :lol:

krzysia14 - 2011-02-16, 16:19

Aurario zalałam w sobotę kocankę olejem. Trochę to jest gęste.Wstrząsam 2 razy dziennie. Jak długo ma stać? Co mam zrobić z tym co zostanie po przefiltrowaniu? Na biochemiaurody jest do kupienia hydrolat z kocanki.
auraria - 2011-02-17, 20:08

Witaj Krzysiu to ma być gęste (kocanka zalana olejem cała) po dwóch nawet trzech tygodniach przefiltruj przez gazę i wlej do naczynka ciemnego i do lodówki. Smaruj buzię tak jak kremem, najpierw na noc bo może byc dośc tłuste (zależy jaki olej użyłaś)
Mój macerat jest tłustawy smaruje wieczorem tak gdzies pól godziny przed snem i sie cudnie wchłania. Rano buzia super ale o naczynkach jeszcze za wczesnie.
Nastawiam nastepny z olejem słonecznikowym. Będzie lżejszy.
Mam hydrolat z kocanki z mazideł jest dobry, tego z BU nie znam, ale oni mają dobre rzeczy i chyba ciut droższe.
Jaka masz cerę suchą, tłustą czy mieszaną?

krzysia14 - 2011-02-18, 16:01

Witaj Aurario. Moja jest bardzo gęsta.Zalałam olejem z pestek moreli firmy Olvita, bo taki akurat był w moim sklepie zielarskim. Cerę mam wybitnie naczynkową. Olej ten się akurat dobrze wchłania moja cera. Resztki po destylacji rozumiem, że mam wywalić?
auraria - 2011-02-18, 19:52

Przesącz (przez gazę do jakiego naczynka o dość szerokim otworze i zostaw niech jeszcze skapuje) pózniej odciśnij ile się da, tak żeby nie było farfocli, a żeby jak najwięcej odzyskać, a resztę odciśniętą wywalić:lol:

[ Dodano: 2011-02-23, 14:45 ]
Ku przestrodze (zwłaszcza dla Pań o cerze delikatnej i naczynkowej) chronić skórę w taką pogodę, chodzić pod tzn. kołderką. Zmiany temperatur (z ciepłego w zimne i z zimnego w ciepłe) bardzo sprzyja pękaniu naczynek i to dość obfitemu. :lol:

[ Dodano: 2011-02-24, 16:15 ]
Któraś z Was pytała o tzw. worki pod oczami (jak zmniejszyć) chyba to Tereska.
Arnika jest na to dobra, można zrobić macerat podobno skuteczny (nie mam worków, wiec trudno mi samej powiedzieć) :lol:

nieliniowa - 2011-02-25, 08:14

znalazłam mądrą ciekawostke o komórkach macierzystych, powala n alopatki

http://www.tvn24.pl/0,169...,wiadomosc.html
cyt: "Metoda "cell homing" polega na umieszczeniu specjalnego "rusztowania" z czynnikiem wzrostu bezpośrednio w pustym zębodole. Komórki macierzyste otaczają tę konstrukcję i zaczynają formować ząb o odpowiednim rozmiarze i kształcie. "Cell homing" pozwala również na odtworzenie kości oraz tkanek dziąseł i przyzębia. - W związku z tym możliwości zastosowania tej metody będą bardzo szerokie i zrewolucjonizują stomatologię - twierdzi dr Mao."

zbierać kase, kobitki, to lepsze niż operacje plastyczne :mrgreen: :mrgreen: :roll:

dogwalik - 2011-02-25, 09:04

Och........... jakby to dobrze było..... :roll: :roll: :roll: :roll: :!:
auraria - 2011-02-25, 10:47

A ja właśnie zrobiłam sobie kremik z komórkami macierzystymi hopsa sasa (na skórę również działa cudownie (odbudowuje ją) i goi :lol:

Pisałam Wam o komórkach macierzystych to nie chciałyście wierzyć ;-)

nieliniowa - 2011-02-25, 11:59

ależ Aurario, wierzyłyśmy, tylko nie kupiłyśmy.. jak będę robiła zakupy, to nabędę, co by koszty tranpsortu pomniejszyć.... kupie sobie tych kmórek i we wszystkie dziury po zębach powkładam :mrgreen:
dogwalik - 2011-02-25, 13:28

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :lol:

[ Dodano: 2011-02-25, 14:57 ]
dogwalik napisał/a:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :lol:



Auraria ,,,jaki to był sklep ..zapomniałam zapisać go.. :roll:

auraria - 2011-02-25, 14:01

Roślinne komórki macierzyste są w mazidłach :lol:
dogwalik - 2011-02-25, 19:31

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :oops:
werka54 - 2011-02-26, 06:29

:-D :-D :-D :-D :-D
auraria - 2011-02-26, 12:05

O komórkach macierzystych było, to napiszę o jeszcze jednym specyfiku który jest w mazidłach (tzn. był, bo jak się pojawia to zaraz znika i tak w kółko). Mówię o Metabiotics Resveratral. Jest to substancja aktywna otrzymywana z rdestu japońskiego. Redukuje oznaki starzenia i działa jak niechirurgiczny mikrolifting. :lol:
tuella13 - 2011-02-26, 13:18

auraria napisał/a:
Redukuje oznaki starzenia i działa jak niechirurgiczny mikrolifting. :lol:


łoł :-D poprosze więcei informacji, please :-D

:-D :-D

dorota - 2011-02-26, 13:21

Kto wiem, może doczekamy się i takich czasów kiedy dentysta wyhoduje nam zęby.. i ta metoda będzie i bezpieczna i dla każdego. Ale największą przeszkodą pozostają chyba kwestie natury etycznej co do sposobu pozyskiwania komórek macierzystych a nie samej nauki. A pamiętacie tego szczura czy myche z tym ludzkim uchem na grzbiecie, co pokazywała parę lat temu TV? I to nie jakieś science fiction, … chociaż ten widok tego szczura był niesamowity. I rozpoczęła się wtedy międzynarodowa dyskusja na temat wykorzystywania komórek macierzystych do nauki i spór o początek człowieczeństwa . Ponoć badania nad sposobem pozyskiwaniem komórek poszły teraz w innym kierunku, bardziej akceptowanym , może to tez będzie szansą dla nieuleczalnie chorych ..

ja to w związku z tym artykułem co dała link nieliniowa, trochę sie wymieszały te komórki .. :mrgreen:

auraria - 2011-02-26, 15:33

Nic nie szkodzi Dorotko, wiadomo, że ja o komórkach macierzystych pozyskiwanych z jabłoni.
Wracając do Metabiotics Resveratrol. Oto właściwości tego specyfiku:
- zwiększa elastyczność i jędrność skóry (poprawa owalu)
- zwiększa stopień nawilżenia
- działa przeciwzapalnie
- znacznie spłyca zmarszczki
- odmładza i regeneruje skórę
- poprawia koloryt skóry i ją wygładza
- sprzyja integralności połączeń DEJ (skóra-naskórek)
To i tyle. Zrobiłam sobie kremik z tym cudem, ale użyłam dopiero raz, za wcześnie na ocenę. :mrgreen:

nieliniowa - 2011-02-26, 16:35

trzeba to w czymś rozpuścić? samo nie nada?
auraria - 2011-02-26, 17:02

Trzeba dopuszczalne stężenie to 5%.
Nieliniowa ja Tobie radziłabym kupić żel hialuronowy roslinny 1% i wtedy możesz sobie robić super sera z dodatkiem jakiegoś fajnego oleju tylko (łatwizna napisałabym co i jak) bo te specyfiki co sa wyżej musisz rozpuścić (w hialuronie można i dodajesz olejek i masz gotową miksturę w jakimś pojemniczku trzymasz i jest git) :lol:

nieliniowa - 2011-02-26, 17:12

dobra, poproszę o instrukcję, ciało moje namaszczam obecnie jedynie ultra doskonałą (pierwsze tłoczenie na zimno) oliwą z pestek dyni, bo wszystko mi się pokończyło, a tego mam przypadkiem prawie litr :mrgreen: i lubię, lekko prysnę perfumami i robi się niesamowity miks zapachowy.. chłonę te oliwę wewnętrznie i zewnętrznie :mrgreen:

zasadniczo mogłabym sobie dodać paczuli albo kadzidła, bo lubię, ale niekoniecznie, bo mam jeszcze znakomite perfumki

niczego innego nie używam poza dobrym mydłem, które dostałam od znajomych ekologicznych wegan w prezencie kiedyś tam, jest mi z tym dobrze, wyglądam z mojego punktu widzenia zadawalająco tzn znakomicie :mrgreen:

auraria - 2011-02-26, 17:19

Roślinny żel hialuronowy 1%, jakis olej dowolnie jaki lubisz Ty i Twoja skóra plus któryś ze składników aktywnych KM lub albo i MR. Do jakiegoś pojemniczka (najlepiej szklanego i umytego, wydezynfekowanego) wlewasz odlany olej dodajesz KM lub/i MR rozpuszczone w hialuronie (pózniej obliczymy procentowo) mieszasz i finito. Smarujesz buzię. Lub robisz dwa jeden na noc drugi na dzień . :lol:
nieliniowa - 2011-02-26, 17:22

tylko buzię???? ja wszystko smaruję :->
auraria - 2011-02-26, 17:22

AA zapomniałam, ten żel hialuronowy tez dostaniesz w mazidłach tzn. wszystko w jednym sklepie (koszt przesyłki minimalizujesz) :mrgreen:
nieliniowa - 2011-02-26, 17:24

KM to macierzyste a RM?
auraria - 2011-02-26, 17:24

Można wszystko (ale za drogo wyjdzie) natomiast hialuronu można dodać do olejku do ciała (super nawilża).
O składnikach aktywnych myślałam raczej twarz, szyja, dekolt, biust i koniecznie dłonie :mrgreen:

[ Dodano: 2011-02-26, 18:28 ]
nieliniowa napisał/a:
KM to macierzyste a RM?


KM - Komórki Macierzyste (powinnam dodać Roslinne)
RM - Metabiotics Resveratrol (powinno być MR) :mrgreen:

auraria - 2011-03-02, 15:02

Cd.pielęgnacji naturalnej.

Co do samorobionego maceratu na naczynka jest ok. Zmniejsza zaczerwienienie i chyba obkurcza pajączka. Zobaczymy co dalej :-D

goya - 2011-03-02, 22:47

Przepraszam koleżanki, ze się wcinam..... :lol: :lol:
Aurario, a da się pomieszać KM i to drugie dwuliterowe, hialuron, może troszkę retinolu, witaminy C, koenzym Q10 i olej z pestek róży? :oops: :oops: :oops:
Może jeszcze tej azjatyckiej stokrotki? I zrobić taki słoik wielozadaniowego kremu uderzeniowego? :oops: :oops: :roll:
Bo jak czytam, to wszystko mam ochote na siebie nałożyć... :oops: :mrgreen:
A przy kilku słoikaczkach to zapomnę, który do czego,no i czasu mi zabraknie na wklepywanie ....... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2011-03-02, 22:57

Zależy Goyu w jakiej postaci to masz. Jeżeli witamina C nie jest olejowa ale w proszku to nie koniecznie koenzym tez lepiej oddzielnie w olejku KM i RM mozna razem z hialuronem. Retinol w jakiej masz postaci (bo to jest bat na zmarszczki )ostrożnie ze stężeniem. Napisz co masz albo co chcesz zrobić (jeżeli oczywiście chcesz) ja chętnie powiem co z czym ok?
A tak na stronie od 20 lat uczę sie(a właściwie pracuję z) Tarotem (dobra lekcja prawda?) :mrgreen:

nieliniowa - 2011-03-03, 03:16

(tarot marsylski mówi wam dzień dobry)
teresa481014 - 2011-03-03, 07:03

najprostrzy,(może kupiony w sklepie) krem Aurario, dla mnie - starszej kobiety - dosyć "pogniecionej" Zawsze traktowałam i traktuje swoje ciało po matsoszemu. Mówię, że mydło(tylko) i już.
Jednak poczytując temat nabrałam ochoty, by beż trudu(niestety) zrobić coś dla siebie - podpowiesz, kochanie?

goya - 2011-03-03, 08:29

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Jeszcze powiedz, że zajmujesz się ReiKi .... :shock: :mrgreen: :mrgreen:
To może kiedyś stworzymy nowy kącik.... :lol:

A do tematu wracając - to nic nie mam... Planuję.....
A z lenistwa mieszam Nivea lotion (bo go kocha moja skóra), z drobiną kremu z wit.A i olejem z pestek dzikiej róży....
A na moje łapki dodaję jeszcze do tej mieszanki maści nagietkowej i cokolwiek z mocznikiem :-D
Kocham wszystko co z różą - na ciało i do brzuszka :lol: :lol: :lol:
Na ciało, to odkąd lat przybyło - samo przyszło...
I rozpylam namiętnie wodę różaną.....
Cierpię na deficyt zapachów... Palę kadzidełka (w laseczkach i sypkie na węgielkach), olejki w kominkach....
Chciałabym żyć w miejscu gdzie wszystko nieustannie i bardzo intensywnie pachnie...
I wciąż mi zbyt mało :cry: :cry: :cry:
Defekt jakiś czy "cuś"..... :roll:

Albana - 2011-03-03, 08:30

auraria napisał/a:

A tak na stronie od 20 lat uczę sie(a właściwie pracuję z) Tarotem (dobra lekcja prawda?) :mrgreen:


Czy dobrze zrozumialam? Stawiasz Tarota...? Chetnym...? :mrgreen:
a wracajac do pielegnacji- co myslisz o "podrasowaniu" gotowego kremu np komorkami macierzystymi ,albo hialuronem czy kolagenem...? ( mam bolesna swiadomosc,ze nigdy nie zbiore sie do ukrecenia czegos od podstaw... :cry: )

wrocławianka - 2011-03-03, 10:05

Kombinuję na pyszczydło rózne smarowidła, a i tak marszczę się jak pergamin, a skóra aż piecze :-?
auraria - 2011-03-03, 10:36

Najpierw wyjasnienie, nie stawiam Tarota. Służy do poznania siebie i do rozwoju, ot.
Jestem jak czarny anioł, widzę śmierć (kiedy nastąpi a ponieważ sie sprawdza nie stawiam).

Można dodawać większość część składników do gotowców, pod jednym bardzo ważnym warunkiem. Jesteśmy pewne składu, bo niektóre rzeczy razem zwiekszają swoją moc, a niektóre tę moc tracą. Najlepiej jakby to było coś bardzo prostego w składzie (minimum składników) trzeba sprawdzić Babydream jaki ma skład, może z nim.
Większość składników można z olejami i na buzię np. tak super sprawdza sie hialuron. Bardzo dobrze nawilża, no i kolagen z elastyną. Jeżeli lubimy kremiki to jednak polecam bazę kremową. To jest gotowy krem (z naturalnych składników), który nadaje się jako wyjściówka do dodawania różnych aktywnych składników. Jest bardzo prosty w obsłudze i bezpieczny, ale oleju i tak trzeba do niego dodać żeby był treściwszy no i to co chcemy.
Goyu mocznik też dobrze nawilża (do 10%) 50% stężenie usuwa zrogowacenia (stopy, łokcie, tzw. gęsią skórkę na ramionach i udach).
Tereniu skóra sucha?
Na zmarszczki dobry efekt dają retinoidy (wit.A) tez do dostania w sklepach z półproduktami ale idzie wiosna to chyba odpada (za duże nasłocznienie) ale koenzym Q10 i wit E jak najbardziej. Koenzym Q10 można tylko w olejku jako serum mam b.prosty przepis, a skuteczny.
Wyb.olej (zależy jaka skóra) 8,4 ml
koenzym Q10 0,5 ml
wit.E 3 krople
można dodać extrakt z żeńszenia 0,5-1 ml , ale nie koniecznie. Ot i cała filozofia.

nieliniowa - 2011-03-03, 10:46

no proszę, jakie to proste :-P
auraria - 2011-03-03, 11:14

Prawda :?: :mrgreen:

Jeżeli któras zdecyduje sie na kupno koenzymu uważajcie na ten płynny jest łatwiejszy w obsłudze, ale to nie jest czysty koenzym tylko ileś tam procent (nie pamietam ile) najlepiej w proszku bo to jest czysty koenzym (jak i w czym rozpuścic to Wam powiem) :lol:

dogwalik - 2011-03-03, 18:00

I nie zapomnij dodać ...gdzie kupić
skorpionka - 2011-03-04, 08:57

Jejku, już nic nie wiem :lol: :lol: :lol:
auraria - 2011-03-04, 10:59

:lol:
a na poważnie, pierwsza rzecz to do ręki lusterko powiększające i w dziennym świetle dokładnie obejrzeć twarz i zobaczyć co nam najbardziej jest potrzebne, po zimie (jeżeli nie złuszczałyście cery kwasami) na pewno oczyścić, bo skóra jest brudna (tu chodzi o budowę skóry nierówności i pory czyli dziureczki, woda i demakijaż nie załatwią tego) zapchana skóra to także skóra która nie przyjmie żadnych aktywnych składników (nie mają szans na przedostanie się) i bez względu na to co stosujemy, jest to mazianie po wierzchniej warstwie i guzik z tego wynika.
Czyli oczyścić i druga sprawa, bez względu czy sucha, czy tłusta lub mieszana nawilżać, nawilżać, nawilżać.
Na wiosnę dobry jest jakiś koktajl witaminowy czyli C, niacynamid, pantenol no i E.
Po tym można sie pokusić o coś aktywnego (jest większa szansa że zadziała) :lol:

dogwalik - 2011-03-04, 13:37

Dobra , to wracamy do podstaw , czym naturalnie oczyścić .... skórę twarzy ... :?:
auraria - 2011-03-04, 15:16

Rozumiem domowymi sposobami? Proszę bardzo.
Wlewamy do szklanego lub porcelanowego naczynka trochę mleka i dodajemy żelatyny spożywczej (nie podam proporcji ja to robię na oko) trzeba ogrzać lekko w mikrofali lub w kąpieli wodnej (większa miseczka z gorącą wodą) wstawiamy tam nasze naczynko i mieszamy, jeżeli za rzadkie dodajemy żelatyny (powinna być konsystencja budyniu). Zaczynamy od mniejszej ilości żelatyny lepiej dodać pózniej niż wywalać gęstą masę. Nakładamy na umytą twarz dość grybą warstwą(jak sie lekko przestudzi żeby sie nie poparzyć) omijamy oczy, brwi, usta i włosy. Ty Dogwaliku omiń policzki zobacz jak reaguje Twoja skóra jeżeli ok następnym razem nałóż na całą twarz. Po zastygnięciu ok.10 min. ściągamy (typowa maseczka peel-off) myjemy buzię np. tonikiem i kładziemy ulubiony, krem olejek. Twarz jest lekko zaczerwieniona ale szybko to ustępuje i czujemy jak oddycha. Usuwa zaskórniki, wągry i wszelkie nawet dość głębokie zanieczyszczenia.

Może też być peeling mechaniczny np. kilka kropel oleju zmieszanego z solą lub cukrem na twarz masujemy.
dokładnie i zmywamy.

maseczka aspirynowa (wyrównuje także koloryt) rozkruszyć 2-3 tabletki aspiryny dodać kilka kropel wody , aby tabletki się spulchniły (przy cerach delikatnych, suchych, normalnych można dodać jogurtu lub śmietanki) na buzię. Następnie zmywamy. Nic nie trzeba zamawiac wszystko pod ręką :mrgreen:

skorpionka - 2011-03-04, 15:59

Ściągnęłam, zrobię jutro, bo nie mam żelatyny :evil:
Dzięki za LEKCJĘ NR 1 :-D

anulka - 2011-03-04, 16:19

Ja robie peeling z kawy mielonej wg rady Aurarii :-) superancki :-)
dogwalik - 2011-03-04, 19:31

Bardzo dziękuję auraria , skopiowałam :mrgreen:
auraria - 2011-03-05, 14:01

Rozmawiamy oczywiście o kosmetykach naturalnych :mrgreen:
Dostałam cynk, że niektóre dziewczyny są już po zakupach, więc popracujemy nad przepisami super aktywnego serum do cery dojrzałej.
Będą nam potrzebne (oprócz KM MR Hialuron roslinny 1% i jakiś olej odpowiednio dobrany do skóry) buteleczki dwie z ciemnego szkła lub plastikowe (takie po lekach lub kupione w aptece chyba ok2 zł koszt jednej) coś co pozwoli nam odmierzać może być kieliszek lub łyżeczka dołączana do leków lub też nabyta, spirytus 95% do deznfekcji i jakieś mieszadełko np. rączka od plastikowej łyżeczki jednorazówki. Wszystko wymyte, wyparzone i przepłukane spirytusem.
Pamietamy o swoich dłoniach i ich czystości oraz o miejscu, w którym to robimy.
No to do dzieła.

Odmierzamy 0,5 ml Metabiotics Resverratrol i wlewamy do naszego pojemniczka,w którym będziemy to serum przechowywać
dodajemy 4,5 ml Roślinnego Kwasu Hialuronowego 1% i dokładnie mieszamy.
Nie polecam mieszania z olejem na tym etapie, krótsza trwałość rozwarstwianie itp. Mieszamy przed nałożeniem. Czyli, nanosimy 2 lub 3 krople wybranego oleju w zagłębienie dłoni, dodajemy tyle samo kropelek naszego serum (teraz już mamy dobre stężenie), mieszamy i nanosimy na wcześniej umyta twarz, szyję i dekolt. Delikatnie „wciskając” w twarz, dłońmi.( Nie nanosimy samego serum za duże stężenie! tylko z olejem lub kremem)
Można łączyć RKM i MR ale z własnego doświadczenia wiem, że im mniej składników przy tak aktywnym serum, tym lepiej. Dlatego polecam zrobić dwa sera oddzielnie i stosować na przemian.

Teraz serum z KM powtarzamy to samo co przy MR ilości i procedurę. Jest tylko jedno ale. MR jest bardziej wodnisty i miesza się z hialuronem bez problemu, wystarczy porządnie kilkakrotnie powstrząsać buteleczką. Natomiast Komórki macierzyste są bardziej gęste (żelowe) i aby dokładnie wymieszać jest nam potrzebna łyżeczka (jej odwrotna strona). Aplikujemy tak samo pół na pół z olejem w zagłębienie dłoni, mieszamy i na twarz. Mamy lepszy odpowiednik kremu Capture XP Dior lub Prodigy Extreme Helena Rubinstein, Lepszy bo większa zawartość składnika aktywnego, dużo większa.

Nasze sera przechowujemy w lodówce. Ponieważ małe ilości to nie potrzebują konserwantów.
Jeszcze raz przypominam o zasadach czystości i odpowiednim dobraniu oleju (to jest ważne) najlepiej wczesniej przetestowanego solo na buzi, chodzi o sprawdzenie czy się wchłania, a nie pozostaje na wierzchu naskórka.

Mam nadzieję, że napisałam dość jasno. W razie pytań bez wahania proszę. :lol:

laguna - 2011-03-05, 15:05

Aurario,wygląda bardzo dobrze :-) ja co jakiś czas robię sobie na bazie oleju z pestek winogron mazidło pod oczy.Dodaję 3 krople olejku lawendowego,3 krople z drzewka różanego i 3 krople olejku z melisy.
nieliniowa - 2011-03-07, 06:51

AURARIO, coś o pielęgnacji naturalnej, naprawdę fascynująca sprawa, myślę, że właśnie dlatego osoby pogodne, łatwo śmiejące sie i z żywą mimika wyglądają zawsze młodo i ładnie, teraz wklejam:



Asany dla twarzy

Annelise opracowała szeroki zestaw ćwiczeń, z którego możemy wybrać te, które są dla nas najodpowiedniejsze. Sugeruje, aby je wykonywać każdego poranka przez ok. 10 minut, po oczyszczeniu i nawilżeniu skóry, zgodnie z podaną niżej kolejnością.

1. Podniesione czoło: Pozwala umocnić największy mięsień czoła. Należy naprężyć i unieść mięśnie powyżej brwi, co sprowadza się do zmarszczenia czoła. Dalej, poprzez naciskanie opuszkami palców, wygładzamy zmarszczki w kierunku skroni. Próbujemy zrównoważyć nacisk naprężeniem mięśni. Powtarzamy to 20 razy tak szybko, jak potrafimy. Powstałe zaczerwienienie wynika ze zwiększenia cyrkulacji krwi w tym obszarze.

2. Twarz Lwa: Klasyczna pozycja Simhasana, która rozciąga wszystkie mięśnie twarzy i uwalnia napięcie emocjonalne. Należy na wdechu naprężyć ciało, mięśnie twarzy i zacisnąć pięści. Na wydechu wystawiamy język, kręcimy oczami i otwieramy dłonie. Trwamy w tej pozycji przez ok. 10 sekund. Powtarzamy całość dwa razy. Dzięki temu rozluźniamy mięśnie i uwalniamy napięcie kumulowane na szczęce. Nie bójmy się napinać i obkurczać mięśni twarzy, gdyż to pozwoli nam uwolnić je od nacisków.

3. Zaskoczona twarz: Podstawowa pozycja niosąca wygładzenie czoła i zmniejszenie zmarszczek. Poza tym, podnosi i wzmacnia mięśnie w okolicach oczu. Należy utrzymywać wzrok na naturalnym, horyzontalnym poziomie. Następnie trzeba otworzyć oczy bardzo szeroko i utrzymywać się w tym stanie przez ok. 10 sekund. Powtarzamy całość dwa razy. Ćwiczenie pozwala również wygładzić zmarszczki mimiczne w obszarze oczu i zapobiegać ich powstawaniu. Podczas wykonywania ćwiczenia możemy czuć lekkie pieczenie wokół oczu. Wynika ono z pobudzenia mięśni i świadczy o tym, że ćwiczenie faktycznie działa.

4. Satchmo (Louis Armstrong): Rozciąga i wzmacnia mięśnie policzkowe. Ćwiczenie przywołuje radosną i pełną entuzjazmu grę trębacza. Należy wziąć głęboki oddech, zacisnąć usta, nadąć policzki i powstałe ciśnienie przerzucać z jednego policzka na drugi, aż zabraknie nam powietrza. Ćwiczenie pozwoli wygładzić obszar policzków i zapobiec ich opadaniu.

5. Marilyn Monroe: Pozwala wzmocnić mięśnie okolic ust i ładnie je ukształtować. Formujemy usta do pocałunków, tak jak Marylin Monroe i pracujemy mięśniami z tego obszaru. Możemy całować swoje dłonie, stawiając opór mięśniom. Pozwala to uwydatnić wargi, a także ładnie wygładzić i ukształtować ich okolice.

6. Pisklę: Pomaga wygładzić obszar podbródka, szyi i policzków, jak również zapobiec ich opadaniu. Podnosimy podbródek jak najwyżej do góry w lewą stronę. Językiem dotykamy górnej części jamy ustnej, uśmiechamy się i przełykamy. Dalej postępujemy analogicznie, podnosząc podbródek prosto oraz dalej podnosząc w prawą stronę. Powtarzamy ćwiczenie dla każdego z kierunków po trzy razy.

7. Asana przeciwko ‘kurzym łapkom’: Ćwiczenie zapobiega opadaniu i obwisaniu skóry pod oczami i cofa powstałe już ‘kurze łapki’. Należy się szeroko uśmiechnąć, a następnie położyć palce wskazujące na zmarszczkach. Powstałemu naciskowi przeciwstawiamy się poprzez naprężanie partii mięśni pod powiekami. Jest to izolowane ćwiczenie, więc nie angażujemy innych partii twarzy. Wykonujemy 20 powtórzeń. Kiedy staniemy się biegli w ćwiczeniach, zwiększamy liczbę powtórzeń do 40.

8. Całując sufit: Pozwala nam kształtować okolice szczęki i szyi oraz uwydatnić usta. Należy podnieść podbródek w kierunku sufitu i wyciągnąć usta, tak jakbyśmy chcieli pocałować sufit, stąd nazwa. W trakcie poczujemy pracę mięśni szyi. Należy ćwiczenie powtórzyć trzy razy. Pomoże nam to kształtować linię szyi i szczęki.

9. Roześmiana twarz Buddy: Jest to czysto relaksacyjne ćwiczenie. Pomaga neutralizować powstałe naprężenia i zneutralizować drobne skurcze, uciski i bruzdy prowadzące do powstawania zmarszczek. Ćwiczenie można wykonywać zarówno na stojąco, jak i w pozycji siedzącej. Należy zamknąć oczy i spokojnie gładzić twarz w obszarach zmarszczek. Dodatkowo wyobrażamy sobie, jak znikają. Warto zacząć od jednej minuty, a z czasem przeznaczyć na to ćwiczenie dwie lub trzy. W pozycji siedzącej możemy je wykonywać tak długo, jak mamy na to ochotę.

Całość tu: __________

auraria - 2011-03-07, 11:10

Dzięki Nieliniowa. Buziaki :lol:
bajana - 2011-03-07, 11:22

Rewelacja !!!
ale trzeba sie przygotować
Probowałam " pocałować sufit " i sztyngiel mi wszedl :(

dogwalik - 2011-03-07, 18:13

No super :shock: :shock: :mrgreen:
anulka - 2011-03-07, 18:21

Cwiczenia superanckie, ale kto mi gwarantuje, ze po kilku miesiacach skora twarzy nie wyladuje na biuscie, a uszy pod pachami, hihihi...
teresa481014 - 2011-03-07, 18:26

Bardzo popękała mi skóra na dłoniach od terpentyny i farb do malowania obrazów - bolą mnie ręce - jak sobie szybko pomóc?
auraria - 2011-03-07, 18:47

Nie wiem Tereniu co masz w domu do dyspozycji. Kąpiel w rumianku, krochmalu, nawilżaj, nawilżaj i napisz jak tam :!: Przydałby się pantenol i komórki macierzyste goją w mgnieniu oka, ale pewnie nie masz?
teresa481014 - 2011-03-07, 18:50

ja nie wiem, ale to chyba gdzieś w profilu?!
auraria - 2011-03-09, 11:57

No dobra dosyć tego ziewania. Wracamy do kosmetyki naturalnej.
Idzie wiosna zaczniemy odsłaniać coraz więcej ciała i zaczną się lamenty, jakie stopy, łokcie itp.itd. zapyta lato gdzie była zima. Ostatni gwizdek na doprowadzenie się do ładu.
To tak dla przypomnienia :mrgreen:

dogwalik - 2011-03-09, 19:04

A to dzięki Skorpionko :mrgreen: :mrgreen:

Aurario , wracamy do kosmetiki....... :mrgreen:

auraria - 2011-03-09, 19:10

A dziękować, dziękować :mrgreen:
auraria - 2011-03-10, 12:50

Trzeba się wziąść za siebie, wiosna idzie. Zrobiłam sobie peeling kawowy, na buzię maseczkę nawilżającą i od razu czuje się lepiej. :mrgreen:

Co do maceratu z kocanki, rewelacja. Uszczelnia nawet stare naczynka, polecam :!:

skorpionka - 2011-03-10, 13:37

Zrobiłam dzisiaj maseczkę oczyszczającą z mleka i żelatyny
Co dalej :?: :roll:

auraria - 2011-03-10, 13:42

Nawilżaj, tylko nie wiem co masz? Dobrze na wiosnę robią witaminy. Jeżeli nic nie masz, to kup w aptece(a może masz w domu) witaminę A+E wyciśnij na twarz (na noc bo slońce juz mocno operuje i wit. A na dzień nie wskazana) tonik lub hydrolat też dobrze robi, taki w domu robiony też :lol: to pod te witaminki lub kremik który lubisz :lol:
Wit. A+E może dostaniesz w kropelkach, a nie w kapsułkach. Jest lepsza.
Polecam na noc pod oczy, taka najzwyklejszą maść z wit.A (kosztuje pare złoty) jest świetna.
Wieczorem nakładamy dookoła oczu. Będziesz się świeciła jak nie powiem co i komu, ale rano efekt Cię zadowoli i jest tego wart.

Mocno nawilżającą jest maseczka z siemienia lnianego, zagotowac i do papki przestudzonej dodać parę kropli oliwy z oliwek i parę kropli wit.A+E.

Trudno mi tak pisać, nic nie wiedząc o skórze, ani o zasobach kosmetycznych :lol:

krzysia14 - 2011-03-10, 15:21

Hydrolat z kocanki używam, ale efektów na razie niet. Pozdrawiam i życzę zdrówka Aurario
auraria - 2011-03-10, 15:28

Krzysiu hydrolat to za mało (za słaby wyciąg) trzeba wspomagac maceratem z kocanki . ja hydrolat z kocanki tez używam (chociaz nie konsekwentnie na rzecz tego ze słodkich migdałów i róży damasceńskiej), dobrze nawilża ale naczynek nie zamknie (zapobiegawczo tak) :lol:
krzysia14 - 2011-03-10, 16:16

Chyba pomyliłam hydrolat z wyciągiem. Zalałam kocankę olejem z pestek moreli i tak się mieszało 3 tygodnie i właśnie tym smaruję buźkę i nóżki 2 razy dziennie. Na efekty pewnie dłużej poczekam.
auraria - 2011-03-10, 16:30

Tak to co masz to macerat. Trochę czasu trzeba smarować, zwłaszcza jak pajączki już jakiś czas na nas są. Ale pewnego ranka zobaczysz, o kurcze jakieś mniejsze i mniej czerwone (czego życzę)buziaki :lol:
krzysia14 - 2011-03-10, 16:33

Dzięki. Liczę na to bo zamykanie niewiele mi pomogło. Zobaczę po 16 marca co powie moja pani dermatolog. Bo umówiłyśmy się na zmykanie
auraria - 2011-03-10, 16:42

Zamykanie zwłaszcza przy skórach dojrzałych, a więc cienkich i często delikatnych, robi często więcej szkody niż pożytku, zamyka sie naczynko a naciąga i osłabia kilka dookoła i one za chwilę pękają, więc zamiast jednego mamy otwartych kilka(kosmetyczki maja za grube igły)może dermatolog ma wyjątkowo cienką (uwaga też na lasery zostawiają przebarwienia, zamiast naczynek martwimy się o plamy) no i tak to niestety wygląda :mrgreen: Ja więc zostanę przy swoim maceracie, przyszedł do mnie też wyciąg z kasztanowca, ale choroba trochę opózniła próby i testy no i opracowanie przepisu. Może za kilka dni.
krzysia14 - 2011-03-10, 17:08

Pani dermatolog ma cieniutką igiełkę. Miałam dość widoczne takie 2 dość duże skupiska to ich nie widać. Ale masz racje jedne się zamknie nowe się uwydatniają. Laserowe zamykanie bardzo mi odradzała, bo niektórym zostają blizny. Wygląda to trochę jak rozstępy, takie białe niteczki.
auraria - 2011-03-10, 17:20

Dobrze Tobie, mówi nieestetycznie wygląda po laserze. Co do maceratu, trzeba trochę czasu, jak to do ziół ok 8 tygodni i wtedy jest widoczna poprawa. Moja koleżanka, której robię te maceraty jest zadowolona (przestała wyglądać jak wściekły Piotrowin, ale jeszcze sporo u niej do zrobienia, ale ona miała masakrę na buzi, jeden ogień był, teraz chociaz bledsza jest)
U mnie niewiele, kilka w skrzydełkach nosa no i to jedno na policzku, ale znika, znika. Jestem dobrej myśli :lol:

anulka - 2011-03-10, 17:23

Aurario, przepis na Twoj piling kawowy przekazalam corci i z tego, co wiem juz spora grupka jej psiapsiolek rowniez z niego korzysta...
auraria - 2011-03-10, 17:24

Cieszę się, ten peeling jest naprawdę świetny i wart przekazywania dalej (on jeszcze tez likwiduje cellulit) :lol:
anulka - 2011-03-10, 17:26

Dziewczynki sa zachwycone... :lol:
dogwalik - 2011-03-10, 21:06

Mnie też zmniejszyło się , a właściwie znikły czerwone plamy , na twarzy , wywalają mi się , jak długo posiedzę w towarzystwie , w ciepłym pomieszczeniu, pewno tez i z nerw to mam , sama zauważyłam , jak się zdenerwuję , robię się czerwona , zwłaszcza na lewej stronie twarzy , sporo jeszcze mam czerwonego , przy samych dziurkach nosowych ...ba , często muszę wycierać nos , jak to alergik....ale jest super rewalka , ja to masełko stosuję i vit ...codziennie rano ,
auraria - 2011-03-10, 21:16

Cieszę się ja to masełko mam zawsze, nawet w torebce w małym pojemniczku. :mrgreen:
wrocławianka - 2011-03-10, 21:37

Mówicie, że celulit drży?
auraria - 2011-03-10, 21:39

Na widok peelingu kawowego, daje dyla, że hej. Tylko o wszystkich składnikach trzeba pamietać, no i tak raz w tygodniu stosować. :lol:
goya - 2011-03-10, 22:20

Help :!: na której stronie kawowe cudo na celulit :?: :?: :?:
wrocławianka - 2011-03-10, 22:23

Nie mam pojęcia, w jedności siła i na to liczę :mrgreen:
werka54 - 2011-03-11, 06:00

ja kupuje gotowe :lol:
skorpionka - 2011-03-11, 07:29

krzysia14 napisał/a:
Chyba pomyliłam hydrolat z wyciągiem. Zalałam kocankę olejem z pestek moreli i tak się mieszało 3 tygodnie i właśnie tym smaruję buźkę i nóżki 2 razy dziennie. Na efekty pewnie dłużej poczekam.

AURARIO
nie wiem , gdzie przepis, a też chcę to sobie zrobić. Czy to wystarczy i ile tej kacanki i oleju
PILNE, BO WIOSNA IDZIE

JESZCZE RAZ, AURARIO RATUNKU

bajana - 2011-03-11, 09:09

Też krzyczę - PILNE !!!!
No i ten piling kawowy !


Zaraziłyście mnie :lol:

dogwalik - 2011-03-11, 09:38

Trzeba w tym wątku cofnąć sie , wszystko jest w tym wątku
auraria - 2011-03-11, 10:24

Goyu nie pamiętam, na której stronie, podaję jeszcze raz.

6 łyżeczek kawy zaparzamy, jak jest jeszcze cieplutka dodajemy:
łyżkę cukru
łyżkę miodu
łyżkę oliwy
troszkę cynamonu
sok z połówki cytryny
niech to sobą zajdzie
idziemy pod prysznic i smarujemy całe ciało zostawiamy jak najdłużej i spłukujemy
Spala cellulit, ujędrnia, wygładza :lol:

skorpionka - 2011-03-11, 10:31

krzysia14 napisał/a:
Chyba pomyliłam hydrolat z wyciągiem. Zalałam kocankę olejem z pestek moreli i tak się mieszało 3 tygodnie i właśnie tym smaruję buźkę i nóżki 2 razy dziennie. Na efekty pewnie dłużej poczekam.

AURARIO
nie wiem , gdzie przepis, a też chcę to sobie zrobić. Czy to wystarczy i ile tej kacanki i oleju
PILNE, BO WIOSNA IDZIE

JESZCZE RAZ, AURARIO RATUNKU

auraria - 2011-03-11, 10:49

Sie robi :mrgreen:
Macerat na naczynka.
Do szklanego przezroczystego naczynka (może być słoiczek) wsypujemy kwiatostan kocanki (do kupienia w zielarskim parę zł.nie pamiętam dokładnie) i zalewamy olejem, tak aby zakryć całą powierzchnię ziół. Stawiamy na miejscu widnym (np. parapet okna) wstrząsamy, raz, dwa dziennie. Po trzech tygodniach filtrujemy i przelewamy do buteleczki lub pojemniczka z ciemnego szkła i trzymamy w lodówce. Smarujemy minimum raz dziennie.

Jeszcze co do oleju, dobrze jest jeżeli sprawdzimy wcześniej który olej nam służy, chodzi o wchłanialność, żeby wnikało pózniej w głąb, a nie mazało sie po powierzchni skóry, bo nie pomoże :lol:

[ Dodano: 2011-03-11, 11:51 ]
Na stronie 57 jest o tym maceracie i zdjęcie mojego nastawionego, jak wygląda w słoiczku (dla chętnych do zobaczenia) :mrgreen:

skorpionka - 2011-03-11, 10:58

auraria napisał/a:
Nieliniowa kocanka cos ok 2-3 zł, a olej potrzebny do maceratu to ok 10 zł za 50 ml. (starczy na dwa-trzy maceraty) Jak widać ten wydatek tyci, tyci (jeżeli jest potrzeba stosowania oczywiście) :mrgreen:


Czy ja dobrze czytam: 50 ml, a nie 500

auraria - 2011-03-11, 11:05

Tak olej kupiony w sklepie z półproduktami kosmetycznymi.
Zalej olejem słonecznikowym lub z oliwek (który Tobie lepiej służy) oczywiście z pierwszego tłoczenia i na zimno. Powinien być dobrym olejem, przecież to będzie super serum na Twoja buzię na jakiś czas :lol:

skorpionka - 2011-03-11, 11:10

Dzięki, idę do sklepu :-D
goya - 2011-03-11, 11:18

Dzięki Aurario, zapisałam...
auraria - 2011-03-11, 11:21

Powodzenia w mazianiach :mrgreen:
bajana - 2011-03-11, 11:30

I ja dziekuję !
jakie będziemy piekne za chwilę :mrgreen:

auraria - 2011-03-11, 11:37

Piękne jesteśmy, teraz popracujemy, żeby tak zastało, a co :mrgreen:
skorpionka - 2011-03-12, 09:27

auraria napisał/a:
Piękne jesteśmy, teraz popracujemy, żeby tak zastało, a co :mrgreen:


Co do kocanki - wyczytałam, że pomaga na problemy wątrobowe, a skąd naczynia popękane (pajączki)

auraria - 2011-03-12, 10:37

Wiadomo, że na skłonność do ich powstawania maja wpływ czynniki genetyczne - można je odziedziczyć.
Winny może być także nadmiar żeńskich hormonów płciowych estrogenów, które działają rozluźniająco na ścianki naczyń. Zwiększa to ich skłonność do rozszerzania się i pękania. Powstawaniu pajączków sprzyjają również leki hormonalne i sterydy, czasem naczynka krwionośne pękają od zwiększonego wysiłku. Do listy trzeba jeszcze dodać: promieniowanie ultrafioletowe, czyli słońce lub solarium, wiatr oraz bardzo wysoką i niską temperaturę. Te czynniki zmuszają naczynka do wyczerpującej gimnastyki (ekstremalnie rozszerzają się i kurczą), co bardzo je osłabia. Duże wahania temperatury, wiatr, gorące i ostre przyprawy, solarium, alkohol, kawa, lasery, stress. :mrgreen:

Co do kocanki wewnętrznie na drogi żółciowe i system trawienny (żółciopędna),

zewnętrznie na naczynka Posiada korzystny wpływ na naczynka, działa obkurczająco oraz zmniejsza opuchnięcia, sprzyja szybkiemu zanikowi siniaków, obtłuczeń i zaczerwienień skóry, przyśpiesza wchłanianie i niwelowanie wybroczyn oraz krwiaków powstałych po urazach, zabiegach medycznych i kosmetycznych. W przypadku drobnych zranień, hamuje krwawienie i uśmierza ból. Jednocześnie wykazuje intensywne działanie przeciwzapalne i łagodzące. Przypomina działaniem witaminę K, od której w zastosowaniu zewnętrznym jest skuteczniejszy oraz pozbawiony skutków ubocznych istniejących w przypadku witaminy K stosowanej na skórę. Jest polecany w przypadku cery z poszerzonymi naczynkami, z trądzikiem różowatym, skóry podrażnionej, na okolice oczu w przypadku cieni, obwódek i opuchnięć.

Posiada intensywne właściwości regeneracyjne, sprzyja gojeniu i zabliźnianiu ran pourazowych, minimalizuje tworzenie blizn, sprzyja również redukcji już istniejących blizn, rozstępów i śladów potrądzikowych. Stosowany zewnętrznie stymuluje odbudowę naskórka i tworzenie nowych, zdrowych komórek skóry, jest polecany w sytuacjach wymagających regeneracji skóry, np. po zabiegach złuszczających. (sporo jest o tym na BU)

bajana - 2011-03-12, 18:59

auraria napisał/a:


Co do kocanki wewnętrznie na drogi żółciowe i system trawienny (żółciopędna),

zewnętrznie na naczynka Posiada korzystny wpływ na naczynka, działa obkurczająco oraz zmniejsza opuchnięcia, sprzyja szybkiemu zanikowi siniaków, obtłuczeń i zaczerwienień skóry, przyśpiesza wchłanianie i niwelowanie wybroczyn oraz krwiaków powstałych po urazach, zabiegach medycznych i kosmetycznych. W przypadku drobnych zranień, hamuje krwawienie i uśmierza ból. Jednocześnie wykazuje intensywne działanie przeciwzapalne i łagodzące. Przypomina działaniem witaminę K, od której w zastosowaniu zewnętrznym jest skuteczniejszy oraz pozbawiony skutków ubocznych istniejących w przypadku witaminy K stosowanej na skórę. Jest polecany w przypadku cery z poszerzonymi naczynkami, z trądzikiem różowatym, skóry podrażnionej, na okolice oczu w przypadku cieni, obwódek i opuchnięć.

Posiada intensywne właściwości regeneracyjne, sprzyja gojeniu i zabliźnianiu ran pourazowych, minimalizuje tworzenie blizn, sprzyja również redukcji już istniejących blizn, rozstępów i śladów potrądzikowych. Stosowany zewnętrznie stymuluje odbudowę naskórka i tworzenie nowych, zdrowych komórek skóry, jest polecany w sytuacjach wymagających regeneracji skóry, np. po zabiegach złuszczających. (sporo jest o tym na BU)


Aurario

Tutaj mówisz o kocance ?

auraria - 2011-03-12, 19:00

Ano :mrgreen:
bajana - 2011-03-12, 19:05

Zmyliło mnie ten kocanka.
Czujesz bardzo dużą estymę do niej ! Ale warta tego !

auraria - 2011-03-12, 19:11

Uważam, że tak, ale każda z nas jest różna i co dla jednej błoto to dla drugiej złoto i odwrotnie.
Kosmetyka naturalna jest pod tym względem cudowna, że praktykując i poszukując znajdujemy co dla nas indywidualnie najcudowniejsze i najskuteczniejsze. Jest tylko jedna rzecz do zrobienia. Poszukiwanie, ale to najprzyjemniejsze i baaardzo satysfakcjonujące, a o efektach pisała nie będę, niech każda sama zobaczy na sobie. Jeżeli zechce oczywiście. Można przecież dalej ładować kilogramy chemii na siebie i do siebie :mrgreen:

bajana - 2011-03-12, 19:16

Chyba dlatego że po chemię łatwiej sięgnąć , a resztę oszukańczej roboty czynią reklamy .
Ile z nas sięgając po jakikolwiek kosmetyk sprawdza sklad ?

Robisz kawał dobrej roboty tutaj ! Nawet mnie przekonałaś do maceratu i pilingu :lol:

auraria - 2011-03-12, 19:22

Wow dzięki (po to to robię), a poza tym wiesz widzę skuteczność. Jak mam płacić za krem 800 zł. (a ilość aktywnych składników w nim jest ułamkowy, a ja sobie robię ile chcę, oczywiście w stężeniu dozwolonym, no to cóż nic dodać, nic ująć) :mrgreen:
skorpionka - 2011-03-12, 22:06

O tej kocance napisałaś Aurario 10 razy więcej, niż obaj panowie doktorzy habilitowani w mojej książce o roślinach leczniczych :lol: , no może nie 10x, ale odkryłaś nowe oblicze kocanki :roll:
Pewnie gdzieś pisałaś, ale czym ty się właściwie zajmujesz (jeśli łaska) :?: :roll:

auraria - 2011-03-12, 22:12

No właśnie kosmetyka naturalna, nie tylko pielęgnacja ale i makijażem naturalnym. Tzn. mineralnym ma upiększać i poprawiać stan skóry, no i wyglądać naturalnie. To jedno z moich zainteresowań (jest ich więcej). O to pytałaś?
Czy o pracę?

dogwalik - 2011-03-13, 11:39

A u mnie nie ma kocanki ....w zielarskich ....buuuu :-/
auraria - 2011-03-13, 12:43

To dziwne, u nas w każdym zielarskim jest. Może powiedz żeby zamówił któryś zielarski :-/
dogwalik - 2011-03-13, 17:22

Tak ...masz rację , nie wpadło do głowy....
skorpionka - 2011-03-14, 08:14

auraria napisał/a:
No właśnie kosmetyka naturalna, nie tylko pielęgnacja ale i makijażem naturalnym. Tzn. mineralnym ma upiększać i poprawiać stan skóry, no i wyglądać naturalnie. To jedno z moich zainteresowań (jest ich więcej). O to pytałaś?
Czy o pracę?


Możesz i o pracy :lol: :lol:
Kocanki są wszędzie. Twój sklep zielarski Dogwaliku, to jakaś zapyziała buda :roll:

dogwalik - 2011-03-14, 10:18

:roll: :roll: ..Ja nigdy nie twierdziłam :!: , że mieszkam w wielkiej metropolii , jak stolyca..... :roll: :lol: :lol: :lol: .....spoko , znajdę , :lol: :lol:
auraria - 2011-03-24, 15:20

Dogwalik na naczynka stosuj teraz rutę powinna być w każdym nawet najgorzej zaopatrzonym zielarskim, zanim dostaniesz kocankę. :lol:
dogwalik - 2011-03-24, 18:37

Rutę ....mam ją na działce .,.... :!: ..ciekawe , czy o to chodzi..
:?: :?: :?:



auraria - 2011-03-24, 18:41

Możesz robić maseczki (papkę na twarz) lub tonik, którym twarz możesz myć. Sprawdz tylko swoje uczulenie, czy rutę możesz stosować, czy nie :?:
Tylko z suszonej ruty z zielarskiego :mrgreen:

dogwalik - 2011-03-24, 18:42

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Albana - 2011-03-24, 19:53

Qrcze- Dogwalik - czy istnieje wogole cos,czego jeszcze NIE MASZ na dzialce...?? :mrgreen: Toz to Rajski Ogrod... :mrgreen: a Ty- coby ten Miczurin... :mrgreen:
dogwalik - 2011-03-24, 20:56

Oooo..........bardzo wiele nie mam , z ziół ...są niektóre , nie osiągalne , w naszym klimacie ..ja kocham rarytasy , dla nich nie było ceny,,,teraz , już mój czas się skończył , nie planuje powrotów do fizycznej pracy , byłej :!: ..więc i zakupy , też happy end :mrgreen:
wrocławianka - 2011-03-24, 21:57

To teraz powinnaś rozmnażać swoje rarytasy i z pasjonatami Tobie podobnymi robić "machniom" :-D
matasia - 2011-03-25, 07:26

wlasnie dogwalik, chcialam powiedziec ze z zielonej z ogrodka w zadnym wypadku nie mozna robic zadnych maseczek :-)
malgonia - 2011-03-25, 07:50

dogwalik napisał/a:
Oooo..........bardzo wiele nie mam , z ziół ...są niektóre , nie osiągalne , w naszym klimacie ..ja kocham rarytasy , dla nich nie było ceny,,,teraz , już mój czas się skończył , nie planuje powrotów do fizycznej pracy , byłej :!: ..więc i zakupy , też happy end :mrgreen:
a o jakich rarytasach piszesz? bom ciekawa
dogwalik - 2011-03-25, 09:36

Rarytasem , jest taka roślina, rzecz , co jest nieomal rzadkością , a tym bardziej , by się dała uchować i rozmnażać ....np..dziwadło , u mnie wzeszło , kolby dostało ..i nie zdążyła zakwitnąć przed zimą ...po zimnie już śladu nie było po nim :roll:

Zdjęcie pożyczone z tabazy...

[ Dodano: 2011-03-25, 10:38 ]
matasia napisał/a:
wlasnie dogwalik, chcialam powiedziec ze z zielonej z ogrodka w zadnym wypadku nie mozna robic zadnych maseczek :-)


Wie się
Ale herbatki piję :lol: :lol: :lol:

goya - 2011-03-25, 11:50

Piękna, Dogwaliku :shock: :-D :-D
tuella13 - 2011-03-25, 14:52

niemozebna jesteś, dogwalik :-D
auraria - 2011-03-31, 11:26

Właśnie zmyłam maseczkę z nafty i masełka karite (włosy lśnią jak nie powiem co) i idę szukać wiosny :mrgreen:
Donka - 2011-03-31, 13:14
Temat postu: jeszcze o rucie.
Ruta to stare ziele. Rutkę siać. Ruciany wianek. Bo ruta ma działanie poronne. Dla dziewczyn w wieku rozrodczym jest niebezpieczna. Interesuję się ziołami. Nawet zostałam poproszona o wykład pogadankę dla grupy młodych feministek. I się podjęłam :oops:

No tak rzadko piszę, że jeszcze podzielę się herbatką z liści czarnej porzeczki. Rozpuszcza złogi w naczyniach krwionośnych. Już lada dzień się rozwiną. Świeże liście do zimnej wody, na
ogieniek i zagotować. Pyszne są.

auraria - 2011-03-31, 13:58

Kupiłam mydlnicę i rozmaryn i idę robić szampon :mrgreen:
aka2 - 2011-03-31, 18:59

A co na czerwony, bolacy i otarty od chusteczek nos ?
Mam katar taki od Tatr do Helu..........i nic mi nie pomaga............ :cry: :cry: :cry:

Albana - 2011-03-31, 19:32

aka2 napisał/a:
A co na czerwony, bolacy i otarty od chusteczek nos ?
Mam katar taki od Tatr do Helu..........i nic mi nie pomaga............ :cry: :cry: :cry:


Ja w takich wypadkach stosuje z powodzeniem krem clotrimazol.No ale to jest gotowiec z apteki a ne taki stricte naturalny sposob.Pomaga takze na tak zwane "zajady".

auraria - 2011-03-31, 19:48

Pantenol goi i łagodzi wszelkie podrażnienia.
tuella13 - 2011-04-01, 08:13

aka2 napisał/a:
A co na czerwony, bolacy i otarty od chusteczek nos ?
Mam katar taki od Tatr do Helu..........i nic mi nie pomaga............ :cry: :cry: :cry:


alergia??????????????

:-D

dogwalik - 2011-04-01, 08:23

Tia , tak się niewinnie zaczyna ...niestety , teraz wszystko pyli na dworze ,,,, :roll:
auraria - 2011-04-01, 12:06

Alergia często jest sprzeciwem organizmu na zbyt dużą ilość przyjmowanej przez nas chemii (może o tym pomyśleć należy). Witam w naturalnych kosmetykach :mrgreen:
nieliniowa - 2011-04-01, 12:43

alergia jest też często objawem ubocznym hodowania grzybów w naszym wnętrzu, grzybów i innej flory i fauny... co tez jest związane z chemią, chociaż ja bym upatrywała jej w produktach spożywczych (w środku - tych dla smaku, zapachu, urody i trwałości)
auraria - 2011-04-01, 12:57

Zgadzam się w 100% albo i więcej (ale chyba sie nie da) trzeba od wewnątrz to podstawa i poprawić z zewnątrz. Dopiero wtedy jest efekt taki o jaki nam chodzi, a przynajmniej powinno :mrgreen:
nieliniowa - 2011-04-01, 13:04

tak
znajomy lekarz, który leczy dietą, w ogóle nie pozwala absolutnie jeść rzeczy z fabryk, tylko naturalne, to niesamowite, jakie on ma efekty, w alergiach zwłaszcza, ale nei tylko, bo te swiństwa w nas sa przyczyna wielu chorób

tuella13 - 2011-04-02, 10:12

auraria napisał/a:
Alergia często jest sprzeciwem organizmu na zbyt dużą ilość przyjmowanej przez nas chemii (może o tym pomyśleć należy). Witam w naturalnych kosmetykach :mrgreen:


zgadza się: przyjmownie chemii + toksyny w naszym organizmie, a to powoduje doskonałe podłoże dla rozwoju paskudztw i grzybów w przewodzie pokarmowym....kolejnośc powinna byc taka: najpierw usuwamy pasozyty nastepnie grzyby...jelsi zaczniemy od grzybów, to nie usuniemy ich a tylko na moment uciszymy...dodam tylko, ze candida jest naturalnie obecna i potrzebna w naszym organizmie chodzi o to by się nie rozpleniła (cukry, mąka i pare innych)

:-D :-D :-D

auraria - 2011-04-03, 11:57

Wczoraj zrobiłam sobie popołudnie dla siebie. Lubie takie godziny. Nafta na włosy, oczyszczanie skóry i maseczka różana, peeling kawowy na ciało. Super sprawa. Wrażenie czystości zewnętrznej, połączonej z wewnętrzną (skończyłam głodówkę) :mrgreen:

[ Dodano: 2011-04-19, 10:59 ]
Dziewczyn pisały w jakimś temacie o mikrodermabrazji. Ja dokonuje tego za pomocą kwasu migdałowego. Tonik 5% z kwasem migdalowym można stosować 1-2 razy w tygodniu. Peelingi złuszczające od jesienie do wczesnej wiosny.

Kw.Migdałowy łączy w sobie odmładzające i złuszczające działanie.

zmniejsza rozszerzone pory, usuwa zmiany trądzikowe (jednocześnie jest na tyle delikatny że można go stosować przy cerach naczynkowych i wrażliwych)
działa silnie przeciwbakteryjnie i odkażająco
niweluje nadmierną keratynizację naskórka
rozjaśnia i poprawia koloryt skóry
w formie peelingów jest skuteczny na przebarwienia
zmniejsza objawy fotostarzenia skóry (zmarszczki, przebarwienia i utrata jędrności)
nie powoduje uwrażliwienia na promienie słoneczne
10% preparat powoduje wzmocnienie efektu stymulowania syntezy kolagenu

efekt widoczny od pierwszych zastosowań, to akurat mam przerobione prze siebie, więc wiem co mówię, poza tym na taką oczyszczoną skórę można kłaść aktywne składniki, bo cudownie wnikają głęboko (jest doskonałym promotorem)

a poza tym za 100 zł to mogę narobić toniku na rok dla kilku osób, to też ma swoje znaczenie :mrgreen:

tuella13 - 2011-04-23, 17:16

aurario, czy korzystałaś kiedyś z em'ów...właśnie się na nie natknęłam i zaczełam do sprzatania używać...ale to można również do kosmetyki dodawać...szalenie mnie to intryguje...ponoc doskonale wpływają rowniez na włosy!!!
nieliniowa - 2011-04-24, 08:38

auraria napisał/a:
Alergia często jest sprzeciwem organizmu na zbyt dużą ilość przyjmowanej przez nas chemii (może o tym pomyśleć należy). Witam w naturalnych kosmetykach :mrgreen:
i w naturalnym żarciu
tuella13 - 2011-04-25, 08:48

nieliniowa napisał/a:
i w naturalnym żarciu


teraz tak ciężko o naprawdę naturalne żarcie :roll: trzeba by samemu produkować :lol:

:-D :-D

Albana - 2011-04-25, 09:36

tuella13 napisał/a:
nieliniowa napisał/a:
i w naturalnym żarciu


teraz tak ciężko o naprawdę naturalne żarcie :roll: trzeba by samemu produkować :lol:

:-D :-D


A i tak nie byloby calkowicie wolne od chemii i promieniotworczych pierwiastkow,bo to wszystko jest w glebie,wodzie i powietrzu i nie ma przed tym ucieczki... :cry:

nieliniowa - 2011-04-25, 09:56

to, że środowisko naturalne jest zatrute nie oznacza, że powinnismy rezygnować, w dalszym ciągu można przynajmniej dobierać sobie pokarm pod tym kątem, ze by zmniejszyć ilośc chemii, to chyba logiczne... świadomość, że chemia jest wszędzie nie oznacza bezradności, oznacza jedynie wyostrzenie uwagi w tym kierunku
auraria - 2011-04-25, 13:10

Tuello jeżeli chodzi o olej emu (chyba o ten?) to ja osobiście nie używałam. Znam opinie osób które ten olej wręcz kochają. Skuteczność tego specyfiku zależy od jego jakości (b. ważne jest aby wiedziec od kogo kupować z jakiego źródła) najlepszy przypomina wyglądem i konsystencją roztopione masło, najlepszy jest bardzo gęsty o kremowej konsystencji i nieprzezroczystej barwie, zapach jak tłuszcz po frytkach (nie jest to jego mocna strona, ale nie o to tu chodzi).
Jest super do cery suchej i podrażnionej, po retinoidach.
Jeżeli chodzi o włosy to jest świetnym promotorem przejścia dla aktywnych składników ( i w tym celu jest przede wszystkim używany). Zwiększa penetrację składników aktywnych np peptydy miedzi (tak jest w szamponie Revita) buziaki

Albana - 2011-04-25, 16:34

nieliniowa napisał/a:
to, że środowisko naturalne jest zatrute nie oznacza, że powinnismy rezygnować, w dalszym ciągu można przynajmniej dobierać sobie pokarm pod tym kątem, ze by zmniejszyć ilośc chemii, to chyba logiczne... świadomość, że chemia jest wszędzie nie oznacza bezradności, oznacza jedynie wyostrzenie uwagi w tym kierunku


Zgadza sie-dokonywanie swiadomych wyborow jest w takiej sytuacji szczegolnie pozadane.

tuella13 - 2011-04-25, 17:39

auraria napisał/a:
Tuello jeżeli chodzi o olej emu (chyba o ten?) to ja osobiście nie używałam.


nie
na myśli miałam em (effective microorganisms), błędnie na polski przetłumaczne jako 'efektywne mikrorganizmy'...myślałam, że może uzywasz i możesz mi parę rzeczy podpowiedzieć :-D :-D

:-D :-D

auraria - 2011-04-25, 19:07

:mrgreen: dobre, nie używam tego oleju ze względu na sposób pozyskiwania, ale tak delikatnie odpowiedziałam ha, ha a tu chodzi o coś innego :mrgreen: Nie niestety nie używam, czytałam o kosmetykach są do kupienia gotowce (także przez internet) pewne składowe są w powszechnym używaniu(także przeze mnie) ale o całości jako takiej niestety nie powiem nic konkretnego :mrgreen:
tuella13 - 2011-04-26, 09:22

ponoć można dodawać do każdego kremu czy szamponu i nieweluja działanie chemii, dzięki czemu kosmetyki staja sie przyjżniejsze :-D
na razie powoli wprowadzam do sprzątania...na razie nie widzę róznicy :roll: ale wyjechana córka napisała, że dawno takiej świeżości nie miała w domu :-D ponoć doskonale zjadają grzyby i roztocza :-D

auraria - 2011-04-26, 11:08

super, szkoda, że nie są dostępne szerszemu gronu, a przecież produkt jako taki nie jest najnowszy :lol:
Tuello napisz jak odważysz się do czegoś dodać i zaobserwujesz jakieś efekty, chętnie dowiem sie tego i owego, pewnie nie tylko ja :lol:

tuella13 - 2011-04-27, 22:33

w pl juz sa dostępne...zakupiłam w sklepie wege ( żólty cesarz - wawa)
na razie stosuję do sprzątania, do mycia rąk...woda staje się bardziej miękka....zobaczę czy to cos naprawdę daje :-D

z em spotkałam sie w zeszłym roku na terenach popowodziowych kiedy to zostały użyte do usuniecia szlamu i smrodu po zejściu wody.....od naocznych swiadków wiem, ze na ich oczach brud znikał, a rośliny z brudnobrązowych stawały się zieloniutkie :-D potworny smród zniknął w ciągu 1 nocy

nieliniowa - 2011-04-28, 05:53

ja też chcę, Żółtego Cysorza namierzę, ino mi dajcie fotkę produktu i pełna nazwę, pliiiisss.. jeszcze raz :mrgreen:
aka2 - 2011-04-28, 06:12

Ja tez chce, prosze podajcie pelna nazwe , polatam po sklepach albo kupie na Allegro. :-)
Na Allegro olej emu jest z wysylka za 85 zet, pisza ,ze na zmarszczki i oparzenia ,i ze to pochodzi gdzies od Aborygenow, czy to jest to ?

bajana - 2011-04-28, 06:22

Myślisz że aborygenki martwily się zmarszczkami ?

Jak czytam o takich cudach , zastanawiam się co dzieje się z tym brudem ?Przecież nie ginie w przestrzeni , może tylko zmienić postać .

Tutaj Albana by się przydała , ona to wie

nieliniowa - 2011-04-28, 06:44

brud to jedyna szansa na uporządkowanie marniejącej w uscisku farmakologii, a niezbędnej do życia flory bakteryjnej, dla wegan zaś cenne źródło witaminy B12 :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Donka - 2011-04-28, 07:49
Temat postu: Żółty Cesarz
Żółty Cesarz to był sklep w Al. Jerozolimskich, w podwórzu. Tak w okolicach Fotoplastikonu.
Potem już go nie było. Jeśli się odrodził, to gdzie?
pozdrawiam Dziewczyny. Dobrze że jesteście.

nieliniowa - 2011-04-28, 08:36

tu nie ma? - ul. Bruna 34 (róg Rakowieckiej - niedaleko metra Pola Mokotowskie) i Nowolipie 25 (tu to nie wiem dokładnie, to coś nowego)- (http://zoltycesarz.pl/ind..._ty_Cesarz_nr_1)
auraria - 2011-04-28, 14:27

Ja w wa-wie nie mieszkam, więc zostaje internet. Efektywne organizmy w postaci kosmetyku, znalazłam tylko w sklepie francuskim (do kupienia przez internet).
Olej emu to inna historia, pomieszana tutaj przez skróty :mrgreen:

tuella13 - 2011-04-28, 15:31

aka2 napisał/a:
Na Allegro olej emu jest z wysylka za 85 zet, pisza ,ze na zmarszczki i oparzenia ,i ze to pochodzi gdzies od Aborygenow, czy to jest to ?


aka2, ja nie piszę o kremie emu, pisze o em - efektywnych mikroorganizmach, to są pożeracze roztocza i grzybów i ni tylko.....jeszcze się tego uczę :-D :-D

:-D :-D

aurario, tu masz gdzie to kupić

do sprzątania miałam na myśli ten artykuł

kosmetyków nie próbowałam

ale kupiłam 'żywe mydło' i jestem zadowolona...dobre również na swędzące miejsca :-D


:-D :-D tu na ten temat jest więcej i jest też żywe mydło :-D

znalazłm równiez blog na ten temat

a teraz przymierzam sie do tego

chyba jestem pokręcona :mrgreen: :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2011-04-28, 16:27

Dzięki Tuello, ciekawe jest to uzdatnianie wody (chyba pokuszę się tylko muszę jeszcze więcej się dowiedzieć konkretów), ale musimy poczekać w tym momencie nie mają na stanie :-/
nieliniowa - 2011-04-28, 16:51

no to trzeba lecieć do Żółtego Cesarza :-)
auraria - 2011-04-28, 16:56

ponegocjuje z nim, może przyleci do mnie :mrgreen:

[ Dodano: 2011-04-28, 18:26 ]
c.d. pielęgnacji naturalnej
Robi się cieplutko i zaczynamy odkrywać swoje ciało, w tym stopy. Dzisiaj miałam okazję (na spacerze) oglądać pierwsze stopy wystawione na pokaz (a nie powinny, bo tylko jednak kobieta, dojrzała [pięćdziesiątki górą] mogła to zrobić, inne powinny być w glanach lub kowbojkach) Strasznie mnie rażą zgrubienia biało-sine na piętach i wokół palców (żeby nie było, nie przeszkadzają mi stopy na których widać lata i choroby,czy inne przejścia, ale muszą być czyste i zadbane to warunek)

3 ml kwasu L-mlekowego 80%
5 ml wody mineralnej niegazowanej o małej zawartości minerałów
mieszamy i wacikiem nakładamy dość intensywnie na stopy (szybko sie wchłania) na to skarpetki po 15-20 min. zmywamy możemy pomóc tarką do stóp, jeżeli robimy na bieżąco i dbamy o stopy cały rok nic nie trzeba.
Po spłukaniu wklepujemy krem, masełko, oliwkę z wit.E. Stopy mięciutkie, skóreczka jasna bez żadnych zgrubień i mięciutka, taka stópka do całowania :mrgreen:

Dbajmy o stopy noszą nas przez całe życie :mrgreen:

bajana - 2011-04-28, 20:09

O jesooooo !
Aurario ,
strach sie z Tobą spotkać !

malgonia - 2011-04-28, 20:33

Dobrze że każda z nas co innego razi :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2011-04-28, 20:35

Malgoniu bardzo dobrze :mrgreen:

Mnie razi brud i zaniedbanie, reszta już nie jest taka istotna :mrgreen:

Jesteśmy w świecie wirtualnym, więc się nie bój Bajano buziaki :mrgreen:

nieliniowa - 2011-04-28, 21:40

kąpie się w slońcu, codziennie rano przez pół godziny nago na balkonie.. mniam
bajana - 2011-04-29, 07:13

auraria napisał/a:

Jesteśmy w świecie wirtualnym, więc się nie bój Bajano buziaki :mrgreen:


:mrgreen:

tuella13 - 2011-04-29, 09:30

auraria napisał/a:
Dzięki Tuello, ciekawe jest to uzdatnianie wody (chyba pokuszę się tylko muszę jeszcze więcej się dowiedzieć konkretów), ale musimy poczekać w tym momencie nie mają na stanie :-/


poszukaj w necie, jest parę trakich miejsc gdzoe mozna kupic

ja tez jestem zainteresowana ceramicznymi rurkami :-D

:-D :-D :-D

dogwalik - 2011-04-29, 10:44

Dajcie namiary jak coś znajdziecie , wysyła tez kosztuje sporo , bo to waży .. :roll:

[ Dodano: 2011-04-29, 11:45 ]
nieliniowa napisał/a:
kąpie się w slońcu, codziennie rano przez pół godziny nago na balkonie.. mniam



:lol: :lol: :lol: :lol: Uważaj , ..oczy szeroko zamknięte , ... :lol: :lol:

auraria - 2011-04-29, 11:13

Podejrzewam, że lornetki z pobliskich sklepów wykupione przez sąsiadów Nieliniowej :mrgreen:
nieliniowa - 2011-04-29, 11:58

oj, niech się nacieszą :lol:
skorpionka - 2011-04-29, 15:20

nieliniowa napisał/a:
kąpie się w slońcu, codziennie rano przez pół godziny nago na balkonie.. mniam


W takim razie ten z góry nie potrzebuje lornetki, :lol: :roll: :roll: oj ikea całkiem się rozpadnie

tuella13 - 2011-04-29, 16:51

skorpionka napisał/a:
W takim razie ten z góry nie potrzebuje lornetki, :lol: :roll: :roll: oj ikea całkiem się rozpadnie


ale co na to jego pańcia :mrgreen: :mrgreen: tez z góry :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2011-04-29, 16:58

nic nie mówili :mrgreen:
anulka - 2011-04-29, 19:39

[ Dodano: 2011-04-29, 20:40 ]
Mysle, ze oslaniasz sie duuuuuzym parasolem, ponetna nieliniowa :lol: :mrgreen: :lol: bo o ile sobie przypominam jestes wrogiem filtrow uv... :-P

nieliniowa - 2011-04-29, 22:33

nie oslaniam sie niczym, wychodzę tylko na pół godzinki dziennie i to tylko wtedy kiedy świeci
dogwalik - 2011-04-30, 10:07

A dajta jej święty spokój dobra , :lol: :lol: ..jej ciało , jej sprawa , komu co do tego ... :lol: :lol: :lol:
auraria - 2011-04-30, 14:34

Zrobiłam sobie olejek z koenzymem Q10 + żeń-szeń +wit.E
wyb. olej (ja robie pól na pół z maceratem z kocanki 15 ml
koenzym Q10 1 ml
lekko ogrzewam w kapieli wodnej
ekst. z żeń-szenia 1 ml
wit. E 3 krople
rewelacyjnie działa na skórę :lol:

anulka - 2011-04-30, 15:33

:mrgreen: no i jak sie ma Twoje: "A dajta jej swiety spokoj..." w stosunku do dobrej rady kolezanki Aurariii???
Nieliniowa, ja Cie prosze zrob sobie olejek wg. przepisu j.w. :-)

auraria - 2011-04-30, 15:40

Nieliniowa, ja też Tobie radzę tak jak auraria :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
anulka - 2011-04-30, 15:44

hej, a kiedy sie z nia widzialas? :lol:
nieliniowa - 2011-04-30, 15:48

ano nie mozna wszystko mieć naraz.. jeszczem nawet nie pozamawiała tych cudów co zamierzałam, to mnie przerasta, robie tyle różnych rzeczy, tak się tworczo codziennie wyrażam na rozmaitych dziedzinach, eksploruję nowe obszary ciagle i ciągle, az się zamienię w wągle (WItkacy ;-) ).. nie daje rady, oliwka mi wystarcza
auraria - 2011-04-30, 17:12

anulka napisał/a:
hej, a kiedy sie z nia widzialas? :lol:


tak w przelocie, była na kobieta 50+ :mrgreen:

anulka - 2011-04-30, 18:58

no patrz pani... to wy sie znacie???

[ Dodano: 2011-04-30, 19:59 ]
obie po piecdziesiatce??? nie powiedzialabym...
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2011-04-30, 19:06

wcale sie nie znają, Auraria konfabuluje bo sie spila :mrgreen:
anulka - 2011-04-30, 19:17

oj Ty... nieliniowa...
kto tu sie spil??? i czym???

dogwalik - 2011-04-30, 19:19

No to ja już nic nie mówię :lol: :lol: :lol:
nieliniowa - 2011-04-30, 19:24

osobiście nie nadążam, ale wiem że ktoś sie spil i to czekoladowym likierem do marcepana i lodami waniliowymi, nieliniowa, jak czasem sie truje lodami, to wlaśnie takimi
anulka - 2011-04-30, 19:29

czyli... wszystko jasne :lol:
tuella13 - 2011-04-30, 22:43

anulka napisał/a:
kto tu sie spil??? i czym???


marcepanem sie spila :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2011-05-10, 17:08

Ponieważ włos i cebulka włosa starzeje się, chcę napisać o preparacie naturalnym, który temu w pewnym stopniu zapobiega.
Cococin bo on jest dzisiaj bohaterem, jest to odżywcza substancja kosmetyczna uzyskana w wyniku procesu suszenia rozpyłowego (liofilizacja) wody kokosowej (a wiemy jak kokos działa na włosy) wydobytej z wnętrza zielonych, niedojrzałych kokosów, które zawierają go więcej niż dojrzałe okazy. Jest bardzo dobry także na skórę, ale dzisiaj o włosach. W znacznym stopniu poprawia cyrkulację krwi, wzmacnia cebulki włosów i to znacznie, zapobiega wypadaniu, wskazany gdy nie chcą rosnąć (a wiadomo z wiekiem rosną wolniej) lub z jakichś powodów chcemy aby rosły szybciej.

Jest bardzo prosty w stosowaniu - proszek który rozpuszczamy w wodzie. Stężenie sugerowane 1-5%.Można dodać do mgiełki do włosów lub odżywki bez spłukiwania oraz jako wcierki. AA nie podgrzewamy i przechowujemy w lodówce :lol:

bajana - 2011-05-10, 17:12

Sprawdzałaś juz to ? bo mnie coś takiego przydaloby sie teraz
a ...no i gdzie nabyć?

auraria - 2011-05-10, 17:24

Kupiłam i używam.Co do efektów wzrostu za szybko mówić, ale włosów na grzebieniu zostaje mniej to już pewnik. Reszta po dłuższym czasie. Ja kupiłam w mazidłach opakowanie 5g (żałuję że nie większe, no ale brałam na próbę) kosztował około 10 zł. :lol:
Albana - 2011-05-10, 18:16

Tez by mi sie przydalo bo bohatersko usiluje zapuscic... :mrgreen: Ja rano zawsze pryskam przegptpwana woda i modeluje suszarka-myslisz ze jakby dodac proszku do tej wody to byloby ok...?
auraria - 2011-05-10, 21:14

Albana napisał/a:

Tez by mi sie przydalo bo bohatersko usiluje zapuscic... :mrgreen: Ja rano zawsze pryskam przegptpwana woda i modeluje suszarka-myslisz ze jakby dodac proszku do tej wody to byloby ok...?


Jasne że mozna, ale lepiej nie do kranówy, może sól fizjologiczna?

Albana - 2011-05-11, 23:11

auraria napisał/a:
Albana napisał/a:

Tez by mi sie przydalo bo bohatersko usiluje zapuscic... :mrgreen: Ja rano zawsze pryskam przegptpwana woda i modeluje suszarka-myslisz ze jakby dodac proszku do tej wody to byloby ok...?


Jasne że mozna, ale lepiej nie do kranówy, może sól fizjologiczna?

O!- to jest pomysl...! :-)

Albana - 2011-05-11, 23:11

auraria napisał/a:
Albana napisał/a:

Tez by mi sie przydalo bo bohatersko usiluje zapuscic... :mrgreen: Ja rano zawsze pryskam przegptpwana woda i modeluje suszarka-myslisz ze jakby dodac proszku do tej wody to byloby ok...?


Jasne że mozna, ale lepiej nie do kranówy, może sól fizjologiczna?

O!- to jest pomysl...! :-)

bajana - 2011-05-12, 15:36

A sól nie jest słona ?
Nie zmieni srodowiska i skuteczności ?

auraria - 2011-05-12, 19:09

'Sól fizjologiczna - 0,9 % roztwór chlorku sodu (łac. Natrium Chloratum) w wodzie, po odpowiedniej sterylizacji używany jako podstawowy płyn nawadniający w medycynie. Roztwór o takim stężeniu jest izoosmotyczny (ma porównywalne ciśnienie osmotyczne z ciśnieniem osmotycznym płynów ustrojowych). Ze względu na to bywa stosowany jako rozpuszczalnik do leków, płyn do rozcieńczania krwi (nie wywołuje hemolizy) albo jako środek bezpośrednio podawany do krwiobiegu.

Stosowany też w mikrobiologii do zawieszania komórek bakteryjnych w roztworze, gdyż nie powoduje ich deformacji i rozpadu.' tyle ciocia Wiki . :mrgreen:

pH ma zbliżone do naszego, więc nie zaszkodzi, wkrapiamy przecież do oczu np. żeby nawilżyć lub przepłukać no i nie zawiera metali ciężkich, a kranówa tak i te dopiero szkodzą :mrgreen:

anulka - 2011-05-13, 06:05

W ostatnim wydaniu "Kobieta i zycie", w dziale URODA przeczytalam cos na temat kosmetykow z ogrodka.
Wklejam, bo moze Was zainteresuje :-)

Winogrona naturalny manikiur

Piling winogronowo-cukrowy to dobry sposób na pozbycie się skórek zarastających paznokcie. W ten sposób zaczyna się zabieg manikiuru w ekskluzywnych salonach SPA francuskiej marki Caudalie. Weź pięć przekrojonych na pół czerwonych gronek (zawierają więcej antyoksydantów niż zielone). Każdą połówkę zanurz miąższem w łyżce kryształków cukru. Tak przygotowanym owocem masuj okolice paznokcia przez ok. 30 sekund. Cukier usunie nadmiar skórek, a kwasy owocowe rozpuszczą ich brzegi, ładnie je wyrównując. W każdy paznokieć wetrzyj kroplę oliwy.


[ Dodano: 2011-05-13, 07:05 ]
http://kobieta.interia.pl...ka,1633994,5568

malgonia - 2011-05-13, 07:35

ciekawe , spróbuje
auraria - 2011-05-13, 10:20

Bardzo fajne i proste do zastosowania. Dzięki Anulko :lol:
dogwalik - 2011-05-13, 10:40

Super Anulka , to jak dla mnie , wielkie dzięki
klaudyna - 2011-05-15, 17:17

Witam wszystkie Forumowiczki, a szczególnie Ciebie Aurario. Od dawna śledzę ten wątek,odkryłam go całkiem przypadkowo poszukując w necie informacji na temat kosmetyki naturalnej. Aurario , mam do Ciebie prośbę, abyś poradziła mi coś skutecznego na bardzo słabe, rozdwajające się niemiłosiernie paznokcie. Zadne suplementy nie pomagają, zewnętrznie stosowane odżywki również, stosowałam nawet te bardzo drogie. Lekarz dermatolog twierdzi, że widocznie taka moja uroda. Wkurza mnie to ogromnie, gdyż paradoksalnie włosy mam super gęste i zdrowe, kształt paznokci ładny, ale co z tego jak do połowy długości są złuszczone, nie mogę ich ani zapuścić ani pomalować gdyż lakier momentalnie odchodzi wraz z płytką.
Z Twoich porad Aurario już korzystałam z zadowalającym skutkiem jesteś naprawdę niesamowitą kobietą.
Pozdrawiam serdecznie

tuella13 - 2011-05-15, 17:35

wprawdzie nie znam się na paznokciach...wiem jedno: stan paznokci odpowiada, m.in., temu co dzieje się w naszych jelitach...
anulka - 2011-05-15, 18:29

Mozesz to wyjasnic, Tuellko, prosze... :-)

[ Dodano: 2011-05-15, 19:31 ]
moje paznokcie tez sa slabe, zaczelam uzywac rekawice gumowe do prac domowych, ale zmiana jest niewielka :-(

tuella13 - 2011-05-15, 19:15

anulka napisał/a:
Mozesz to wyjasnic, Tuellko, prosze... :-)


na paznokciach widać jak zapaskudzone, zanieczyszczone są nasze jelita.....

:-D :-D

anulka - 2011-05-15, 19:23

Rzeczywiscie... znalazlam w necie taka strone, w ktorej przedstawione sa rozne ciekawostki dotyczace funkcjonowania naszego organizmu:

http://webcache.googleuse...e=www.google.de

auraria - 2011-05-15, 19:46

Witam Klaudyno i postaram się coś doradzić mam nadzieję, że skutecznego.
Po pierwsze Tuella ma rację trzeba działać od wewnątrz i z zewnątrz. Ja miałam równiez kiepskie paznokcie. Powiem jak to zmieniłam.
Jeżeli chodzi o wewnętrzne oczyszczanie w tym przypadku jelit to ja używam dość często ispagul jest to 100% preparat naturalny jest to sproszkowana łupina babki jajowatej, ktora działa jak miotełka wywalając wszystko z jelit do kupienia w aptekach i zielarskich sklepach cena ok.12-14 zł. Tuella w oczyszczaniu jest mistrzynią i pewnie doradzi coś mądrzejszego.

Teraz zewnętrznie.
Pilnik do piłowania polecam szklany (mozna myć) i paznokcie piłujemy tylko w jedną stronę i wygładzamy polerką (zero nierówności).
Preparaty ktore powinny pomóc to keratyna - wzrost nawilżenia i elastyczności płytki paznokciowej, utwardzenie, zapobiega łamaniu i rozdwajaniu. kosztuje grosze na mazidłach coś 4-5zł. Uwaga w 100% może zabarwic płytkę jeżeli zmieszamy z innymi składnikami już nie.
L-cysteina na łamliwe, kruche, wolno rosnące paznokcie.
Kolagen z elastyną chroni płytkę paznokciową przed szkodliwym działaniem detergentów, przedłuża trwałośc lakierów, uelastycznia płytkę
Pantenol klasyczny nawilżacz.
Witamina A do slabych i kruchych.
No i oleje rycynowy, jojoba, z nasion bawełny,miodli indyjskiej.

Ja robie sobie małe porcyjki odżywki na bazie oleju rycynowego (czasami dodaje jeszcze inny, ale jak nie mam to też nie szkodzi) i dodaje po kilka kropli powyższych składników (nie muszą być wszystkie polecam keratynę, kolagen z elastyną i pantenol) Smaruję paznokcie zawsze wieczorem, jak przeprowadzałam intensywna kurację to nawet kilka razy dziennie, ile sie dało. Teraz raczej profilaktycznie.

Nie wiem czy o to chodziło. W razie niejasności pytaj chętnie odpowiem jeżeli tylko będę umiała oczywiście. Buziaki

[ Dodano: 2011-05-15, 21:09 ]
Zuleno napisz, czy udało się przebrnąć przez zamówienie. :lol:

[ Dodano: 2011-05-15, 21:27 ]
Skleroza nie boli :mrgreen: Klaudyno zapomniałam o masełku karite, cudownie działa na skórę dłoni, na skórki i paznokcie (jest przy tym naturalnym filtrem). Noszę w pojemniczku nawet w torebce i stosuje po każdym myciu rąk. Polecam także na skórę twarzy i ciało, no i włosy. Jest superoski łagodzi także podrażnienia.

dogwalik - 2011-05-16, 11:20

Kaludyna witaj :mrgreen:

+ parafina ciekła :?:

auraria - 2011-05-16, 11:30

Ja parafiny ciekłej nie używam. Fakt tworzy na skórze czy paznokciu warstwę ochronną (np przed detergentami) ale nie pozwala oddychać, miejsce posmarowane tym specyfikiem 'dusi się', poza tym to pochodna ropy :mrgreen:
Albana - 2011-05-16, 15:09

auraria napisał/a:

poza tym to pochodna ropy :mrgreen:


ropa jesr substancja organiczna a wiec jak najbardziej naturalna ;-)

auraria - 2011-05-16, 15:19

Albana napisał/a:
auraria napisał/a:

poza tym to pochodna ropy :mrgreen:


ropa jesr substancja organiczna a wiec jak najbardziej naturalna ;-)


Najprościej i najtaniej dla przemysłu kosmetycznego jest stosowanie substancji syntetycznych, takich jak parafina. Wytwarzane są one na ogół z resztek, które zostają po destylacji ropy naftowej.
Emulsje na bazie olejów mineralnych dają się dobrze przetwarzać, łatwo się je magazynuje i są długo trwałe. Jednakże dla ludzkiego ciała są to substancje obce. Nasz organizm nie potrafi ich przetworzyć i wydalić, ponieważ nie rozkładają się one biologicznie. Pozostają więc już na stałe w naszym organizmie zmagazynowane.
Badania wykazały że zatrzymują się przede wszystkim w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych.
Pewne jest i to jest ważne dla wszystkich substancji pochodnych od ropy naftowej – dla organizmów żywych są one chemią. :mrgreen:

dogwalik - 2011-05-16, 18:25

A dzieki , tego mi trzeba było :mrgreen:
anulka - 2011-05-16, 18:44

Aurario, to brzmi jak horror, cytuje z Twojej wypowiedzi:
Jednakże dla ludzkiego ciała są to substancje obce. Nasz organizm nie potrafi ich przetworzyć i wydalić, ponieważ nie rozkładają się one biologicznie. Pozostają więc już na stałe w naszym organizmie zmagazynowane.
Dzieki za przypomnienie :-)
Jak czesto wygodnictwo i bieganina za reklamowym blichtrem prowadzi nasz organizm do ruiny.
Nawracam sie pomalu, ale musze przyznac, ze potrzeba mi porzadnego kopa, bo w codziennej gonitwie zbyt czesto siegam po gotowe produkty...
Buziaczki

auraria - 2011-05-16, 19:17

Przepraszam, jeżeli przestraszyłam, ale to jest fakt dowiedziony przez naukowców. Te wiadomości zbierałam z wielu stron internetowych i nie tylko, do swojego 'mądrego brulionu' i pomyśleć że większość kosmetyków dla dzieci na tym się opiera :evil:
Albana - 2011-05-16, 20:45

auraria napisał/a:
Przepraszam, jeżeli przestraszyłam, ale to jest fakt dowiedziony przez naukowców. Te wiadomości zbierałam z wielu stron internetowych i nie tylko, do swojego 'mądrego brulionu' i pomyśleć że większość kosmetyków dla dzieci na tym się opiera :evil:


Ogolnie masz racje jesli chodzi o rope i jej pochodne.Ale czy naprawde nalezy az tak bac sie parafiny? Przeciez to tylko mieszanina alkanow ,czyli zwiazkow organicznych zbudowanych wylacznie z atomow wegla i wodoru- naturalnych skladnikow naszego organizmu... :shock:
Stosowana jest w medycynie np. przy atopowym zapaleniu skory ( nie uczula), jako skladnik masci do oczu ( a tu wymagania bezpieczenstwa sa szczegolnie duze przeciez!) do czyszczenia uszu,wewnetrznie jako srodek przeczyszczajacy ,a w kosmetyce od dawien dawna uznawana jako naturalny srodek pielegnujacy, a dla dzieci wrecz polecana!.Nigdy nie slyszalam,ze w moze byc szkodliwa czy sie odkladac w organizmie w jakiejkolwoek formie ( jest bardzo slabo wchlanialna przez skore) ani o badaniach,ktore te szkodliwosc mialyby udowodnic...!Skad masz takie dane? Mozesz podrzucic zrodlo...? Bo mi sie wydaje ze to tylko jakas plotka powstala na zasadzie skojartzenia,ze ma cos wspolnego z ropa naftowa...

O,znalazlam jedna negatywna opi ie,dr.Rozanskiego o parafinch;

Nie wchłaniają się z jelit i skóry. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Hamują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry. Stwarzają beztlenowe warunki w skórze sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik. Inicjują tworzenie zaskórników, utrudnia regenerację skóry. Przyśpieszają procesy starzenia. Powodują kumulację toksycznych metabolitów w skórze. Są powszechnie stosowane przy produkcji kosmetyków, bowiem są tanie i łatwo dostępne. Parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu. Nawet najcudowniejsze składniki rozpuszczone w parafinach nie przenikają do skóry pozostając na jej powierzchni. "

auraria - 2011-05-16, 21:35

Jaka samowystarczalna dziewczynka zapytała i sama sobie odpowiedziała. :lol:
Powiem tak można przeczytać (na stronie dr Różańskiego jest około 10 linków) a co kto będzie stosował to jego wybór i decyzja. Kto chce niech stosuje parafinę, ja nie będę i napisałam dlaczego (już któryś raz w tym temacie). Finito :mrgreen:

Zulena56 - 2011-05-16, 23:17

Aurario-niestety,nie udało mi się przebrnąć przez zamówienie.
dostałam informację,że w mojej przeglądarce nie ma ciasteczek(cookies),a ja nawet nie wiem,co to jest.Jestem matołem komputerowym!
Wszystkie informacje kosmetyczne tu uzyskane są dla mnie bezcenne.
Zrobiłam sobie już nawet krem i macerat z kocanki.
Dziękuje i pozdrawiam koleżanki

aka2 - 2011-05-17, 08:08

Zuleno ustaw sobie cookies tak :
Wejdz w narzedzia/ u gory ekranu po wlaczeniu przegladarki internetowej./
Wejdz w opcje internetowe
I w zaleznosci jaka masz przegladarke czy np. mozilla Firefox , czy Internet Explorer czy inna, po kolei szukaj : ustawienia cokkies i je po prostu wstaw i enter.

Czyli wchodz w kazda opcje a beda tez ciasteczka do wstawienia
Powodzenia. :-)

auraria - 2011-05-17, 10:13

Zuleno może teraz się uda, Aka fajnie wytłumaczyła. Powodzenia :lol:
dogwalik - 2011-05-17, 11:14

Jak to dobrze ,m że wkleiłam ta parafinę , będzie do czyszczenia bucików...ale jak kurz zbiera :roll: ...to też nie za bardzo :evil:
auraria - 2011-05-17, 11:20

Do butów powinna się spisać, zwłaszcza do takich na mokrą pogodę bo jej niczym zmyć nie można (tylko rozpuszczalnikiem) woda jej nie rusza :mrgreen:
dogwalik - 2011-05-17, 17:47

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
klaudyna - 2011-05-17, 23:06

Wielkie dzięki Aurario za pomoc. Z podanych przez Ciebie składników posiadam jedynie ojej rycynowy i jojoba. Na początek dolałam po trochę tych olejków do maści z witaminą A, wkropiłam witaminę E oraz olej z oliwek. Miksturę tę od dwóch dni wcieram w paznokcie , a na noc zakładam dodatkowo bawełniane rękawiczki. Zamierzam też nabyć zalecane przez Cebie: keratynę, kolagen, elastynę i masełko karite, tylko to już w którymś sklepie z półproduktami. Nigdy jeszcze nie robiłam tego typu zakupów i zastanawiam się, który sklep wybrać, może coś doradzisz? Ponadto zamierzam kupić jakieś składniki aktywne do pielęgnacji twarzy, tylko takie które nadawałyby się do mieszania z kremem bazowym, bez potrzeby ich podgrzewania czy rozpuszczania. Leniwa po prostu jestem. Tylko zasadnicze pytanie, jakie byłyby najlepsze dla mnie tj.babki w okresie okołomenopauzalnym z cerą płytkounaczynioną, tłustą i jednocześnie wrażliwą, Do tej pory po wpływem Twoich sugestii postępuję w ten sposób, że do zwykłego kremu nawilżającego Iwostin dodaję na przemian olej jojoba oraz z oliwek, do tego wkrapiam witaminki w płynie C i E z apteki i jest super efekt. Acha i jeszcze pytanko. Czy te własnoręcznie ukrecone kremy trzeba koniecznie trzymać w lodówce, bo u mnie to raczej odpada gdyż musiałabm zasuwać z pudełeczkiem kremu z lodówki na parterze do
łazienki na piętrze i z powrotem, zdecydowanie za dużo poświęcenia dla urody.
Anulko, rękawiczek gumowych używam od lat i pomimo tego mam fatalne paznokcie.
Tuello, a może coś bliżej nt tego czyszczenia jelit ?

auraria - 2011-05-18, 11:35

klaudyna napisał/a:
Wielkie dzięki Aurario za pomoc. Z podanych przez Ciebie składników posiadam jedynie ojej rycynowy i jojoba. Na początek dolałam po trochę tych olejków do maści z witaminą A, wkropiłam witaminę E oraz olej z oliwek. Miksturę tę od dwóch dni wcieram w paznokcie , a na noc zakładam dodatkowo bawełniane rękawiczki. Zamierzam też nabyć zalecane przez Cebie: keratynę, kolagen, elastynę i masełko karite, tylko to już w którymś sklepie z półproduktami. Nigdy jeszcze nie robiłam tego typu zakupów i zastanawiam się, który sklep wybrać, może coś doradzisz? Ponadto zamierzam kupić jakieś składniki aktywne do pielęgnacji twarzy, tylko takie które nadawałyby się do mieszania z kremem bazowym, bez potrzeby ich podgrzewania czy rozpuszczania. Leniwa po prostu jestem. Tylko zasadnicze pytanie, jakie byłyby najlepsze dla mnie tj.babki w okresie okołomenopauzalnym z cerą płytkounaczynioną, tłustą i jednocześnie wrażliwą, Do tej pory po wpływem Twoich sugestii postępuję w ten sposób, że do zwykłego kremu nawilżającego Iwostin dodaję na przemian olej jojoba oraz z oliwek, do tego wkrapiam witaminki w płynie C i E z apteki i jest super efekt. Acha i jeszcze pytanko. Czy te własnoręcznie ukrecone kremy trzeba koniecznie trzymać w lodówce, bo u mnie to raczej odpada gdyż musiałabm zasuwać z pudełeczkiem kremu z lodówki na parterze do
łazienki na piętrze i z powrotem, zdecydowanie za dużo poświęcenia dla urody.
Anulko, rękawiczek gumowych używam od lat i pomimo tego mam fatalne paznokcie.
Tuello, a może coś bliżej nt tego czyszczenia jelit ?


Ja kupuje w ecospa, naturalisie, mazidłach i zróbsobiekrem. Nie mam ulubionego ani takiego na który mogę się skarżyć. Wszystkie są ok, a dlatego tyle, bo nie we wszystkich jest to co kupuję.
co do olei do tłustej cery polecany jest z wiesiołka, ogórecznika, orzecha włoskiego, z nasion czarnej porzeczki (uwaga potrafi barwić) idzie lato i polecam na upały jakiś lekki olej może z nasion truskawki lub z arbuza, jest doskonały.
Ja kremy równiez robię na bazie, nie mam czasu na kręcenie, kupuję gotowa bazę kremową i robię małe porcje kremu. W mały wydezynfekowany słoiczek robię porcje: 3 płaskie miarki bazy kremowej, jedną jakiegoś oleju i jedną miarkę składników odżywczych, regenerujących. Nie trzeba trzymać w lodówce tych porcji. Bazę trzymam w lodówce, bo kupuję większy pojemnik, a jest bardzo wydajna.
Co do składników aktywnych jest ich sporo, może na początek ten kolagen z elastyną (planujesz go kupić do paznokci, to będziesz miała do kremu), polecam także kwasy hialuronowe podstawowe nawilżanie jest 1%, 1,5% i 2%. Uważam, że się uzupełniają i wszystkie razem to jest to.
Może koenzym Q10, jest płynny ale mniejsze stężenie i jest w proszku (żelazko na zmarszczki).
Kompleks ceramidowy to tez miód na cerę dojrzałą.
Jeżeli chodzi o witaminy to proponuję Tobie (cera wrażliwa) Pantenol wit.B5 łagodzi wszelkie podrażnienia, nawilża, likwiduje szorstkośc i łuszczenie skóry (nada sie także do paznokci) wkrapiamy ociupinę bo jest lepka.
Następna swietna witamina to niacynamid B3 poprawia wygląd cery dojrzałej, starzejącej się. Stymuluje syntezę kolagenu i ceramidów, który stanowi podstawowy składnik cementu międzykomórkowego. Nawilża, rozjasnia przebarwienia, wyrównuje koloryt. Ja ja uwielbiam, dodaję do hydrolatu i mam świetny tonik, ale uwaga niektóre osoby 'zapycha' więc nie wiem czy zaryzykujesz.
Nie musisz wszystkiego od razu, na spokojnie wybieraj co jest najbardziej potrzebne, sprawdź w którym sklepie da sie to kupić, najlepiej jak w jednym to przesyłka jedna. Śmiało proś o próbki przy zakupach nigdy jeszcze nie odmówili. Wprowadzać nowe rzeczy też trzeba na spokojnie i stopniowo.
Jeżeli masz jakies konkretne pytania, to wal jak w dym :mrgreen:

[ Dodano: 2011-05-18, 12:44 ]
Jeszcze jedno nie napisałam, że bazę kremową kupują w ecospa. Mam już po prostu ją sprawdzoną, nie rozwarstwia sie, przyjmuje wszystkie oleje i składniki i to naprawdę niekiedy sporo, lekko ze mną nie miała ale dała radę :mrgreen:

tuella13 - 2011-05-18, 17:51

klaudyna napisał/a:
Anulko, rękawiczek gumowych używam od lat i pomimo tego mam fatalne paznokcie.
Tuello, a może coś bliżej nt tego czyszczenia jelit ?


pełno tego jest w internecie ...ja tylko pozwolę sobie wpisać jedną z przypadłości 'złych jelit', np. obecności pasozytów:

Jakie Mogą Być Objawy Obecności Pasożytów ?

- problemy ze skóra, (wrażliwa skóra)
- podwyższona ilość piegów
- różne znamiona na skórze
- bóle głowy
- wypadanie włosów
- wczesne pojawienie się zmarszczek na twarzy
- pęknięcia na piętach
- rozwarstwiające się i łamliwe paznokcie
- zgrzytanie zębami w nocy
- zakłócenia snu
- nieprawidłowości układu immunologicznego
- częste przeziębienia
- astma oskrzelowa
- zaparcia
- biegunka, (luźny stolec)
- gazy i wzdęcie
- bóle stawów i mięśni
- alergia
- anemia
- utrata apetytu
- niska hemoglobina
- chroniczne zmęczenie
- nerwowość
- nadwaga


czyszczenie jelit z pasozytów i złogów, toksyn i innych to temat szroki i nie chcę zaśmiecać zakątka aurarii......aurario, wybacz mój wtręt :roll: :roll:

to z jakieś komercyjnej strony więc nie namawiam na korzystanie, można tylko poczytać

:roll: :roll:

klaudyna - 2011-05-24, 18:27

Dziękuję Aurario, jak znajdę trochę wolnego czasu to poprzeglądam oferty tych sklepów z półproduktami i w końcu złożę zamówienie, już od dawna się do tego zabieram, ale tak jakoś mi schodzi.
Tuello, zaintrygowały mnie niektóre objawy zanieczyszczenia jelit, muszę zgłębić tę tematykę, pogadam też z lekarzem przy okazji badań okresowych z pracy, które mnie czekają w przyszłym tygodniu.
Trzeba działać kompleksowo. Pozdrawiam Was gorąco Dziewczyny.

tuella13 - 2011-05-24, 19:30

klaudyna napisał/a:

Trzeba działać kompleksowo. Pozdrawiam Was gorąco Dziewczyny.


ano trzeba :-D


:-D :-D :-D

auraria - 2011-06-10, 11:31

Ja z tej radości (wczoraj cudny dzień, dziś też taki będzie i każdy następny ale się rozbuchałam :mrgreen: ) zrobiłam sobie olejek z koenzymem Q10 dałam lżejszy olej, no bo lato, z pestek maliny i trochę śliwkowego dla zapachu (cudny migdałowy zapach, jestem od niego uzależniona :mrgreen: )i wit. E . Świetny i prosty, a co najważniejsze, to działa i to widać
auraria - 2011-06-11, 12:18

Jak temat wskazuje wracamy do pielęgnacji naturalnej, co do olejku z koenzymem to nie pamiętam czy napisałam, że aby koenzym dobrze rozpuścił się należy lekko ogrzać olej. Tzn. do pojemnika w którym robimy serum wlewamy odmierzoną ilość oleju wsypujemy koenzym i wstawiamy do kąpieli wodnej (nie za gorącej) i mieszamy świetnie się rozpuszcza przelewamy do buteleczki i po ostudzeniu dodajemy wit.E. Pamiętając oczywiście o czystych łapkach naczynkach i miejscu, w którym robimy.

Jest prawie lato, przypominam o ochronie przed promieniowaniem. :mrgreen:

[ Dodano: 2011-06-12, 11:15 ]
Ja siedzę przed komputerkiem z maseczką na włosach. Najpierw nafta (ta żółta z mikroelementami) na długość włosa rozprowadzone masełko karite plus 10-12 kropelek wit.A i dwa dobre gule olejku rycynowego. Na to folia spożywcza dobrze obkleja głowę i tworzy kompres, na to wełniana fajna czapeczka (nie straszę ludzi w razie niespodziewanego dzwonka i czuję się lepiej).
Co do kosmetyki naturalnej na włosy, z całą odpowiedzialnością - to działa. Pisałam wcześniej o moich problemach z włosami (choroba) i całe życie miałam tendencje do rozdwajających się końcówek. Nie pomagały preparaty te z różnych półek także i tych górnych. Włosy po nałożeniu niektórych z tych preparatów, owszem wyglądały fajnie, ale tylko do momentu mycia czy choćby wilgoci na dworze. Oleje mineralne i silikony oblepiały włos, robiąc wrażenie 'fajnego włosa' ale nie nie robiły dobrego, wręcz odwrotnie. Bo oblepiając, nawet jeżeli miały składniki odżywcze, to te nie miały szans dostania sie do środka. Takie oblepione włosy nie oddychały i było gorzej po zmyciu niż lepiej, a więc znowu smarowanie i tak w koło, bez sensu, a ile kasy poszło :evil:
Teraz widzę zdecydowana poprawę, a nawet fryzjer (u którego byłam nadać linię włosom) powiedział że są w dobrej kondycji, od skóry rosną nowe są już kilku centymetrowe i na czym mi zależało końcówki są idealnie równe nic się nie rozdwaja i nie rozciapierza, ani na wilgotnym powietrzu, ani na wietrze. :lol:

tuella13 - 2011-06-12, 11:07

auraria napisał/a:
Teraz widzę zdecydowana poprawę, a nawet fryzjer (u którego byłam nadać linię włosom) powiedział że są w dobrej kondycji, od skóry rosną nowe są już kilku centymetrowe i na czym mi zależało końcówki są idealnie równe nic się nie rozdwaja i nie rozciapierza, ani na wilgotnym powietrzu, ani na wietrze. :lol:


aurario, to super wiadomość!!!!

:-D :-D

auraria - 2011-06-16, 11:13

Zrobiłam sobie prezent. Kupiłam jedwab do włosów witaminy A i E hydrolat różany i migdałowy oraz komórki macierzyste i koenzym Q10 :lol:
Albana - 2011-06-16, 13:10

To pochwal sie potem co z tego ukręcisz w swoim tajnym alchemicznym laboratorium...;)Komorki macierzyste na mazidlach kupujesz?.

Ja kupilam sobie kwas hialuronowy z wit Ci E oraz betakarotenem- ale do lykania.Ponoc nawilzy mi skore od wewnatrz,splyci zmarszczki i wogole- cuda-banki...;) Polykamy- zobaczymy-o efektach doniesiemy...;)

auraria - 2011-06-16, 14:30

Tak na mazidłach, pewnie że się pochwalę :mrgreen:

Wszelkie recenzje i opinie na temat mile widziane :lol:

auraria - 2011-06-18, 19:48

Jeżeli któraś ma cerę naczynkową i nie jest alergikiem polecam malinki, rozgnieść i na oczyszczoną buzię :lol:
bajana - 2011-06-18, 19:53

A są juz maliny ?
auraria - 2011-06-18, 20:03

Lada moment będą :-)
auraria - 2011-06-19, 19:38

I za chwilę się wkurzę i nie będzie wątku :evil:
Albana - 2011-06-19, 20:24

:oops: :oops: :oops:
ad-minka - 2011-06-19, 23:29

auraria napisał/a:
I za chwilę się wkurzę i nie będzie wątku :evil:


Usunęłam.
ad-minka

auraria - 2011-06-20, 09:17

Bardzo dziękuję :lol:

Nasza Adminka, jak widać trzyma rękę na pulsie i reaguje błyskiem :lol:

aka2 - 2011-06-20, 10:07

jak zwykle cos przeoczylam, :cry: :mrgreen:
bajana - 2011-06-20, 10:14

A mnie jest żal :cry:
czytalam ten watek z zaciekawieniem , nawet jesli brakuje mi ochoty na praktyczne stosowanie .

Albana - 2011-06-20, 11:09

Watek nadal jest- adminka usunela tylko ( i slusznie!) smieci,ktore produkowalysmy tu z tuella ... :-)
dogwalik - 2011-06-20, 11:28

Uff..........odetchnęłam

A ja u siebie , nie mogę znaleźć , tego tuszu do rzęs :roll: :roll:

tuella13 - 2011-06-20, 11:45

no to powrót na właściwe tory :mrgreen:
auraria - 2011-06-20, 11:53

c.d. pielegnacji naturalnej.
Jest lato, ciepło, dużo i aktywnie spędzamy czas na dworze. Pod wpływem temperatury z zewnątrz i wewnątrz otwierają nam się pory skórne, a ponieważ teraz wytwarzamy więcej sebum i potu tworzy się niezły kleik dla brudu, który ma otwartą drogę. Dlatego przypominam o oczyszczaniu twarzy.
Dzisiaj peeling o którym już pisałam, ale przypominam. Prosty i tani.
Bierzemy łyżeczkę cukru lub soli, ja polecam sól, jeżeli mamy taką z mikroelementami, albo morską z algami to jeszcze lepiej dodajemy kilka kropelek jakiegoś oleju (takiego w miarę dobrego tzn. z pierwszego tłoczenia na zimno) i po wymieszaniu masujemy delikatnie (wcześniej oczyszczoną ) twarz. Może lekko szczypać, nie szkodzi. Spłukujemy letnią, później zimną wodą, żeby pory zamknąć. Można tak raz-dwa w tygodniu i to bez zbędnych nakładów finansowych i specjalnego wysiłku. Na tak oczyszczona buzie tonik lub woda termalna lub mineralna (niskozmineralizowana) i na mokrą jeszcze twarz kładziemy swój krem lub lekki olej, mamy dobrze oczyszczona i nawilżoną skórę. Polecam :mrgreen:

Albana - 2011-06-20, 12:48

A ja dodam,ze jesli dla jakiejs buzi sol lub cukier okaze sie za ostry-moze uzyc platkow owsianych lekko zwilzonych.Pilinguje i odzywia.
auraria - 2011-06-20, 13:07

Mam skórę dosyć delikatną, sól z olejem nie jest za ostra. Każdy peeling z wyczuciem robimy :mrgreen:

Płatki są również dobre ale także z dodatkiem polecam :lol:

dogwalik - 2011-06-20, 19:04

No to .......do roboty :mrgreen:
auraria - 2011-06-20, 20:09

Ok Dogwalik zabieramy się do dzieła, chociaż my :mrgreen:
dogwalik - 2011-06-21, 11:08

I zrobiłam z solą , oliwa .ojej jakie gładkie mam lico.... :lol: :lol: :lol:
auraria - 2011-06-22, 11:48

Pisałam na kolorówce o problemach ze skórka na ustach. Teraz tutaj, bo to bardziej nadaje się do pielęgnacji naturalnej. Bardzo, ale to bardzo poprawił sie stan moich ust od kiedy systematycznie zaczęłam smarować je masełkiem karite (Karite Ekologiczne).
Nierafinowane masło pochodzi ze spóldzielni (Ghana) z certyfikatami sprawiedliwego handlu Fair Trade oraz ekologicznej uprawy Soil Association (ręczne metoda bez użycia środków chemicznych), zachowuje naturalny kolor i aromat. Masło Shea jest bogate w kwasy tłuszczowe nie ulegające zmydleniu (pochodne kwasu oleinowego) które decydują o jego właściwościach odżywczych i uelastyczniających skórę. W skład jego wchodzą również wit. A, E i F, jest naturalnym filtrem słonecznym. Nie ma działania alergizującego.
Usta są nawilżone i co mnie zaskoczyło (bo się nie spodziewałam) bardziej wypukłe, pełniejsze, takie ładniejsze. :lol:

dogwalik - 2011-06-22, 14:10

Używam co dzień , super , super , super ...kochana kobitka z ciebie :mrgreen:
auraria - 2011-06-22, 14:33

Z lekka się zawstydałam :oops: dziękować, dziękować :mrgreen:

[ Dodano: 2011-06-23, 18:40 ]
Zrobiłam sobie przed momentem peeling kawowy (zabrakło mi miodu, ale dałam cukru trzcinowego) booosko ciało wygląda i cudownie to robi na skórę i na krążenie

anulka - 2011-06-24, 19:00

Aurario, slodka kobieto, ratuj...
Zaczelam tracic wlosy :-( .
Z dieta to nie ma nic wspolnego, wiem.
Potrzebny mi prosty sposob na min. zatrzymanie tego procesu.
O metodzie na ponowny odrost nawet nie marze...
Help!!!!
:-)

nieliniowa - 2011-06-24, 19:39

a tam,
auraria - 2011-06-24, 19:40

Nic nie pękaj Amulko, zaradzimy.

Powiem Tobie co ja robiłam i widziałam (nie tylko ja efekty, nadal widzę)
Pierwsze prawidłowe mycie najlepiej szamponem bardzo delikatnym, jeżeli bedziesz mogła zakupić Honeyguot (pochodna miodu) można dodawać do szamponów (takich drogeryjnych)i neutralizuje ich szkodliwe działanie i zapobiega wypłukiwaniu ceramidów.(ale to nie koniecznie, chociaz wskazane)

Kup naftę taką żółtą (zawiera mikroelementy jest na stacjach benzynowych) olej rycynowy, masełko karite i wit. A raz w tygodniu maseczka żółtko, pół cytryny, łyżka nafty, łyżka oleju rycynowego, można też dodać łyżkę z oliwek 10 kr.wit. A i trochę masełka, zrobić z tego majonez, w skórę głowy wetrzeć trochę samej nafty, a na włosy w/w specyfik, na to folia (ja daję spożywczą dobrze przylega i trzyma maseczkę na włosach) na to ciepłą czapeczkę, taki kompres i od pół godziny do dwóch godz. trzymamy na głowie. Następnie zmyć, trzeba dwa razy myć.

Mozna dodawać do szamponu (to tak na już, żeby szybko) olejku rozmarynowego kilka kropli na dłoni do szamponu do drugiego mycia i wcierać (teraz o myciu : pierwsze mycie tylko włosy, nie skórę, żeby nie wcierać tej chemii i kurzu oraz innych brudów z włosów w cebulki, myjemy tylko włosy i spłukujemy, dopiero drugie mycie myjemy skórę głowy i tu już z olejkiem rozmarynowym i delikatnie masujemy, powinno pomóc juz po kilku myciach)
Następne kup cynk, taki najzwyklejszy i łykaj zgodnie z instrukcją (chyba jeden dziennie)
Powinno być ok.
Buziaki. Melduj co i jak :lol:

nieliniowa - 2011-06-24, 19:41

cos chcialam ale ja tylko o diecie mam wiedzę, a Anulka nie chce...
laguna - 2011-06-24, 19:49

Aurario,ja mam w butelce olej z wiesiołka.Myślisz,że można go użyć przy drugim myciu włosów?Tak dla wzmocnienia
anulka - 2011-06-24, 19:49

Zanim przeczytam to wszystko, powiem wprost: dzieki za wiadomosci, senkju, tak tez myslalam, ale z drugiej strony niby po co sa czarownice i inni czarodzieje, co to rachu-ciachu dobra miksture spreparuja i czleka w biedzie poratuja... :lol:
A powiedz Nieliniowa jak to zrobic, aby bez stresu dzwigac te dwie belki zbite ze soba na znak + ???
masz recepte?
ja nie... :mrgreen:
buziaki, staruszko :-)

[ Dodano: 2011-06-24, 20:53 ]
Aurario, dzieki :-)
Czarownica jestes pierwszej klasy, hihihi...
Zloze razem wiedze od Was dwoch i... swiat sie zadziwi jaka czupryne sobie spreparuje :-)
Jestescie calym moim ratunkiem na wszelkie sytuacje zyciowe... buziaki, kochane, cium :-)

[ Dodano: 2011-06-24, 20:56 ]
...a zynk moze byc z drogerii, czy musi z apteki?

[ Dodano: 2011-06-24, 21:00 ]
nieliniowa napisał/a:
cos chcialam ale ja tylko o diecie mam wiedzę, a Anulka nie chce...


Nieliniowa, gdzie Twoj post??? co Ty ze starsza kolezanka w gumy grasz... :evil:
Dawaj mi tu i to zaraz! Kto powiedzial, ze czytac nie chce??? he???

auraria - 2011-06-24, 20:00

laguna napisał/a:
Aurario,ja mam w butelce olej z wiesiołka.Myślisz,że można go użyć przy drugim myciu włosów?Tak dla wzmocnienia


Dzięki Laguna, skleroza nie boli. Oczywiście, że można olej z wiesiołka leczy podrażnienia, egzemy łuszczyce, grzybice i Anulko uwaga zapobiega wypadaniu włosów (poprawia krążenie krwi). Tylko kilka kropelek doostatniego mycia, bo włosy będą tłuste (ja polecam umyć włosy lekko osuszyć recznikiem i zrobić wcierkę olej z wiesiołka mozna dodac rycyny lub nie 2 kr. oleju z rozmarynu lub ylang-ylang (to samo działanie ale droższy ze względu na zapach) zawinąć na pół godzinki i umyć. Delikatnie rozczesać (nie szarpać mokra skóra głowy jest rozpulchniona i łatwo wyciągnąć włos nawet zdrowy) i jak najmniej chemii i zabiegów fryzjerskich w tej chwili :mrgreen:

anulka - 2011-06-24, 20:04

Wiadomo, ja i tak do jestem Joasia-samosia :lol: Daje sie strzyc i tyle.
kupie sobie ten pachnacy ylang-ylang, a co, jak szalec to szalec... :-)

[ Dodano: 2011-06-24, 21:07 ]
Skonczylas Aurario projekt?

auraria - 2011-06-24, 20:09

Samsara Guerlain (piękny zapach) jest oparta na bazie ylang-ylang. W olejku pachnie mocno, we włosach po umyciu subtelnie i trwale i tak spokojniej. Anulko uważaj (tłumy Wiedeńczyków będę za Tobą się snuły)ten zapach to silny afrodyzjak :mrgreen:

[ Dodano: 2011-06-24, 21:13 ]
Tak i już zapomniałam, teraz robię ilustracje do książki, już jestem na finiszu , dzięki.
Jak tam Twoja Jolka :lol:

anulka - 2011-06-24, 20:14

I teraz dopiero mowisz... :mrgreen:
Wiesz ile szans stracilam...??? i nie wiedzialam czy to brak uroku osobistego, czy co? :lol:

[ Dodano: 2011-06-24, 21:16 ]
jaka tematyka i dla jakiego (wiekowo) czytelnika? jesli spytac moge... :oops:

auraria - 2011-06-24, 20:16

Lepiej późno, niż wcale, ja dodaję do myjącego olejku do ciała i do szamponu oczywiście :mrgreen:
anulka - 2011-06-24, 20:17

tys prowda (mowiac czysto po Pyrkoszowemu :mrgreen: )
auraria - 2011-06-24, 20:19

Dla dzieci, dlatego tak stresująco było, to wybredny odbiorca i krytyczny.

[ Dodano: 2011-06-24, 21:20 ]
Wracamy do tematyki kosmetyki naturalnej, bo nas auraria obtańcuje :mrgreen:

anulka - 2011-06-24, 20:25

Ojej, masz racje... hihihi...
Respekt (to tylko maly wtret w inne zajecie niz kosmetyka naturalna :-P Wolno mi, bo mnie dluuugo nie bylo i nie wiem co jest grane, hihihi...
Klaniaj sie aurarii :-)

Albana - 2011-06-24, 20:56

aurario- to jak to w koncu z ta nafta jest...? Raz piszesz ze jest szkodliwa i nawet wszelkie jej pochodne sa absolutnie be -a innym razem zalecasz do wcierania w skore...? :-?

[ Dodano: 2011-06-24, 21:00 ]
auraria napisał/a:
Lepiej późno, niż wcale, ja dodaję do myjącego olejku do ciała i do szamponu oczywiście :mrgreen:


HAAA!!! to sie nareszcie wydalo,czemu ten jej men taki wpatrzony w nia jak w obrazek... ! :mrgreen:

anulka - 2011-06-24, 21:01

lubisz lapac za slowka, Albano?
Albana - 2011-06-24, 21:05

anulka napisał/a:
lubisz lapac za slowka, Albano?

?? to znaczy co masz ko nkretnie na mysli?

anulka - 2011-06-24, 21:06

mam na mysli nafte :-)
Albana - 2011-06-24, 21:09

Moje pytanie nie ma nic wspolnego z lapaniem za slowka - po prostu zdziwila mnie zauwazona niekonsekwencja wiec pytam.
anulka - 2011-06-24, 21:10

Cierpliwosci :-)
Jutro Auraria da Ci odpowiedz... jestem pewna.
Dobranoc, dziewczyny... :-)

Albana - 2011-06-24, 21:13

Nie wykazuje zadnych oznak zniecierpliwienia,anulko... ;-)
auraria - 2011-06-24, 21:22

Nafta z mikroelementami to co innego. niż pochodne ropy naftowej uzyskiwane w różnych obróbkach chemicznych.
Trzeba to oddzielić. Np. Olej z oliwek jest wspaniały na skórę i włosy z pierwszego tłoczenia na zimno, dalsze pozyskiwanie i obróbka (również nazywa się olej z oliwek tylko bez zaz. o tłoczeniu) jest hmmm smarem do maszyn i to chyba nie, bo mogą się zatrzeć :mrgreen:

Albana - 2011-06-24, 22:21

auraria napisał/a:
Nafta z mikroelementami to co innego. niż pochodne ropy naftowej uzyskiwane w różnych obróbkach chemicznych.
Trzeba to oddzielić. Np. Olej z oliwek jest wspaniały na skórę i włosy z pierwszego tłoczenia na zimno, dalsze pozyskiwanie i obróbka (również nazywa się olej z oliwek tylko bez zaz. o tłoczeniu) jest hmmm smarem do maszyn i to chyba nie, bo mogą się zatrzeć :mrgreen:


Czyli nafta jako taka nie jest szkodliwa ? Bo pamietam jak byla mowa o
szkodliwosci parafiny i twoim kluczowym argumentem bylo ,ze poza wszystkim jest pochodna ropy.
A nafta to takze pochodna ropy- i podobnie jak parafina-uzyskana w procesie destylacji i krakingu- czyli w obrobce termicznej (destylacja i kraking to oborobki termiczne a nie chemiczne!)
Wiec czemu jedna pochodna ropy uznaje sie za szkodliwa a druga za wrecz przeciwnie...??? :shock:
Z tym porownanie oliwy z dalszego tloczenia do smaru maszynowego to chyba nieco przegielas.... :mrgreen:
Polecam ciekawe kompendium wiedzy o oliwie z oliwek!

Donka - 2011-06-24, 22:46

Auraria- złota pogoda rozśpiewana- czy zupełny brak też można potraktować ingrediencjami
coby.. hm hm.. porosło. Z góry dziękuje. Donka skin w turbanie :oops:

auraria - 2011-06-24, 23:15

Olej mineralny i parafina jest be. Pisałam o tym i nadal to podtrzymuje. Każdy kto chce używać , to przecież może, jeżeli ma wątpliwości jest wujek google i pokaże dla ciekawych co i jak. I o te pochodne ropy chodziło.
Wiele interesujących nas rzeczy składa się z kilku składowych prawda? Pozyskiwanie ich również ma znaczenie nawet jeżeli w tym samym procesie to wysokość temperatury np. w tym przypadku i jeszcze wiele innych rzeczy ma wpływ na efekt końcowy. Olej mineralny i parafina są nazwane odpadami ropy nie bez przyczyny chyba.
Myślę że możemy wrócić do kosmetyki naturalnej.

Donka na pewno pięknie wyglądasz w turbanie :mrgreen:

Dane o oliwie z oliwek super, szkoda że tylko spożywcze i nic o wykorzystaniu w kosmetyce :roll:

tuella13 - 2011-06-24, 23:18

auraria napisał/a:

Następne kup cynk, taki najzwyklejszy i łykaj zgodnie z instrukcją (chyba jeden dziennie)


czy ja moge swoje 3 grosiny???

tak cynk jeden dziennie
jesli cynk, to chelatowy (najlepiej przyswajalny), a jesli cynk to koniecznie tez miedź (tez można znaleźć chelatową)....generalnie mamy niedobory cynku i miedzi...o innych nie wspomnę :roll:

:roll: :roll: :roll:

auraria - 2011-06-24, 23:20

I bardzo dobrze dzięki Tuello :lol:
tuella13 - 2011-06-24, 23:22

auraria napisał/a:
Donka na pewno pięknie wyglądasz w turbanie :mrgreen:


...ale donka chciłaby bez turbanu...jesli dobrze zrozumiałam :?:
donka, z tego się zorientowałam, to spokojnie mozesz uzywać przepisu aurarii :-D ...znowu się wcinam :lol:

aurario, wielkie dzięki za przepisy...są...nadzwyczajne w swojej prostocie i jestem przekonana, ze skuteczne...dzieki :-D

:-D :-D :-D :-D

auraria - 2011-06-24, 23:27

Moja siostra też jeszcze chodzi w różnych zawijasach na głowie, ale już ma centymetrowe włosiska i idą jak burza. Ja tez przez to przeszłam Polecam sprawdzone :mrgreen:
nieliniowa - 2011-06-25, 10:11

anulka napisał/a:
A powiedz Nieliniowa jak to zrobic, aby bez stresu dzwigac te dwie belki zbite ze soba na znak + ???
masz recepte?
ja nie... :mrgreen:
buziaki, staruszko :-)
przeciez juz Onego ukrzyzowali, On to wziąl na siebie, zapomniałaś? skoro uwierzyłaś i wiesz... masz to w sercu.... to zbawiona jesteś!!!... teraz zyj na Jego chwalę i dla Jego radości, dziekuj za to zbawienie! Alleluja, tańcz z radości, ciesz się... belki są Jego, nie Twoje! jeśli probujesz je odebrać i sama dźwigać, grzeszysz pychą i wynioslością... bo ty jesteś owieczką, a nie pasterzem.. czuj się wolna, kochana przez Niego i radosna... .. Jemu to powierz.... kurde, chyba pastorałką powinnam zostac (to od pastora) :mrgreen:

anulka napisał/a:
Nieliniowa, gdzie Twoj post??? co Ty ze starsza kolezanka w gumy grasz... :evil:
Dawaj mi tu i to zaraz! Kto powiedzial, ze czytac nie chce??? he???
nie pamietam :-> moze w koszu? a o czym byl?.. aaaaaa.. juz wiem... napisz na wyszukiwarce - dieta na porost włosów, wyjdzie ci zebys duzo surowego jadla, a zwlaszcza zielonych rzeczy, zielone surowe jak krowa co najmniej.. naprawdę, tak tam było napisane.... malo chemii (tej w przetworach i wyrobach - to wazne), ten cynk Aurarii jak najbardziej jest okej.. z bialkiem powolutku, ale tez troszke.. jajka glownie.. z mieskiem wyluzuj, zakwasza

Anulko, mnie zawsze paznokcie pękały, łamały się - paznokcie są tak jak włosy, ta sama bajka, teraz mam nagle długie łopaty, zapomnialam obciąć... zawsze obcinalam jak się lamały i teraz zapominam :lol: ..... od jedzenia dobrych rzeczy... ale wiesz, jestem szamanka i przeginam... ;-)

Albana - 2011-06-25, 13:58

auraria napisał/a:
Olej mineralny i parafina jest be.




Acha- czyli wyrazajac sie precyzyjnie- parafina i olej mineralny jest be ,bo jest parafina i olejem-a nie dlatego,ze jest produktem ropopochodnym (podobnie jak nafta,ktora produktem jest a be nie jest).Odetchnelam z ulga,bo nawet sobie nie uswiadamiamy z iloma produktami ropy mamy na codzien do czynienia,a z tamtej twojej wypowiedzi wynikalo,ze wszystko co od ropy pochodzi to be... :-)
Ale ze ow" olej mineralny i parafina są nazwane odpadami ropy"- to sie nie zgodze - to nie sa odpady tylko jedne z głównych produktów końcowych zachowawczej przeróbki ropy naftowej.To tak dla scislosc.



auraria napisał/a:
Dane o oliwie z oliwek super, szkoda że tylko spożywcze i nic o wykorzystaniu w kosmetyce :roll:


No ze do uzytku zewnetrznego nadaja sie ta najlepsza-to wiadomo.Efekt kosmetyczny uzyskuje sie takze ( a moze- przede wszystkim?) dzialajac od wewnatrz... (i nie tylko oliwa,zreszta ;-) )

auraria - 2011-06-25, 14:16

W ramach sobotniej rozpusty zrobiłam sobie serum z komórkami macierzystymi, gliceryną, sorbitolem, kwasami hialuronowymi, D-pantenolem i kolagenem z elastyna i odrobina hydrolatu różanego + ociupinka liposomów. Miodzio na skórę dojrzałej kobiety :lol:
anulka - 2011-06-25, 17:34

Zgodnie ze wskazowkami biore sie za siebie :-) dzisiaj zaczynam od dzialania wewnetrznego, w poniedzialek po odpowiednich zakupach przejde do zewnetrznego.
Jestescie wspaniale :-)

[ Dodano: 2011-06-25, 18:37 ]
zobacz pastoralko nieliniowa jak sie odzywiam (w glodowkach napisalam) :mrgreen:

tuella13 - 2011-06-27, 08:39

widzę, ze pani anulka parę punktów chce zarobić :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2011-06-29, 14:58

W ramach pielęgnacji naturalnej nastawiłam macerat z kwiatostanu kocanki, świetnie robi na naczynka robię na nim olejek do mycia i zauważyłam poprawę stanu naczynek na nogach, a właściwie na jednej nodze (bo tam miałam uszkodzone naczynka) :roll:
dogwalik - 2011-06-29, 15:16

macerat z kwiatostanu kocanki,, gdzie można kupić , u mnie w zielarskim nie ma , pytałam , może internet
auraria - 2011-06-29, 15:22

Ja robię sama macerat, zalewam kwiatostan kocanek olejem słonecznikowym (dobrym) stawiam w słoiczku z przezroczystego szkła na ciepłe i słoneczne miejsce, wstrząsam dwa razy dziennie. Po trzech tygodniach filtruje i jest macerat :lol:
Kwiatostan kocanek kupuję w zielarskim, jak nie ma to zamawiam i sprowadza do sklepiku Pani tam pracująca. Ruta tez jest dobra i tez można z niej zrobić macerat.

dogwalik - 2011-06-30, 19:04

Dziękuję :mrgreen:
auraria - 2011-07-03, 10:37

Ja w ramach rozpieszczania siebie, właśnie siedzę przed komputerem z maseczką na włosach i na buzi (każda inna oczywiście na włosach rycyna, żółtko, olej z oliwek nafta i wit.A, a na buzi różana, silnie nawilżająca) :mrgreen:
tuella13 - 2011-07-03, 22:50

rózana brzmi bardzo pachnąco :-D juz czuje jej zapach :-D

od zawsze lubiłam fajne zapachy, zwykle to były super drogie perfumy :lol:
w pewnym momencie zaczęłam miewać uczulenie, po prostu bolała mnie głowa....odkąd sie czyszczę zero złej reakcji....i dlatego zamarzył mi się zapach rózy na twarzy :-D :-D

:-D :-D

auraria - 2011-07-04, 08:59

Tuello zapach róży na twarzy można sobie zafundować na kilka sposobów. Kupić hydrolat różany (z róży damasceńskiej) lub olejek eteryczny różany i dodawać do swoich kremików, lub puder ze sproszkowanych płatków róż na maseczkę nawilżającą. Wszystko pachnie różami oczywiście :lol:

[ Dodano: 2011-07-09, 19:54 ]
Mariaz jeżeli tu trafiłaś (mam nadzieję, że tak) poczytaj na str. 81 jeżeli się nie mylę są porady. Wcześniej tez były, ale nie pamiętam już na której stronce. Jeżeli masz jakieś wątpliwości lub pytania to wal jak w dym, ja w miarę możliwości oczywiście, postaram się pomóc. :lol: Jeżeli interesują Ciebie preparaty tylko profesjonalne to wrócimy do kolorówki :mrgreen:

tuella13 - 2011-07-10, 09:01

auraria napisał/a:
Tuello zapach róży na twarzy można sobie zafundować na kilka sposobów. Kupić hydrolat różany (z róży damasceńskiej) lub olejek eteryczny różany i dodawać do swoich kremików, lub puder ze sproszkowanych płatków róż na maseczkę nawilżającą. Wszystko pachnie różami oczywiście :lol:


aurario, jesteś niezawodna :-D dziękuję za podpowiedź :-D

:-D :-D :-D

anulka - 2011-07-10, 09:10

Dzien dobry bardzo i cieply bardzo... :-)
Aurario, oswiec mnie co to ten puder z platkow rozy i gdzie go dostac? Wyglada interesujaco...

auraria - 2011-07-10, 10:34

anulka napisał/a:
Dzien dobry bardzo i cieply bardzo... :-)
Aurario, oswiec mnie co to ten puder z platkow rozy i gdzie go dostac? Wyglada interesujaco...


http://www.helfy.pl/puder...aseczka-peeling jest to 100% płatków róż (Rosa Alba) sproszkowanych. Można stosować jako maseczkę jako dodatek do kremu nawilżającego (o bardzo prostym składzie)lub do pudru sypkiego lub mineralnego podkładu (niewielka ilość żeby nie wyszedł za różowy)
Jako maseczka wg mnie sprawdza sie najlepiej, cudownie nawilża, wygładza i wyrównuje skórę usuwając martwy naskórek (dodaję hydrolat różany i kilka kropelek oleju fajnego) można samą wodę, a przy cerze suchej np. mleko lub woda i olej.
Jest bardzo ale to bardzo wydajny. :lol:

tuella13 - 2011-07-11, 16:40

no tak ale chwilowo brak :roll: czyzbys wszystko wykupiła :mrgreen:
auraria - 2011-07-11, 18:33

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
tuella13 - 2011-07-11, 20:12

wykupiła...a tez sie chichra...... :mrgreen:
auraria - 2011-07-11, 21:21

No cóż, ale nie martwcie się, za chwilkę będzie nowa dostawa :mrgreen:

[ Dodano: 2011-07-16, 22:05 ]
Dla zainteresowanych maseczką z płatków róż w ofercie Helfy już jest w sprzedaży :lol:

[ Dodano: 2011-07-31, 17:28 ]
Mam pytanie, czy któraś z Was stosowała retinol (myślę o tym solidnym stężeniu) :mrgreen:

[ Dodano: 2011-08-12, 10:52 ]
Jesienią i zimą więcej mamy czasu na wszystko, a tym samym i na pielęgnację. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi wiadomościami na temat dwóch substancji którymi ostatnio (no może trochę dawniej niż ostatnio :mrgreen: ) się zachwyciłam. Jednym z nich to Glycoin extremium.
Glycoin Extremium® to substancja aktywna w postaci ekstremolitu uzyskana w wyniku opatentowanego procesu biotechnologicznego, któremu poddano bakterie królestwa Archae - halofilne ekstremofile. Substancja nietoksyczna i kompatybilna z metabolizmem komórek skóry. Oto co to cudo robi:
- chroni skóre przed działaniem wolnych rodników
- łagodzi skutki poparzeń słonecznych
- wzmacnia włókna kolagenu i elastyny w wyniku czego wzrasta elastyczność i jędrność skóry i co ważne, a trudne do uzyskania poprawia owal twarzy
- wygładza oraz zwiększa nawilżenie skóry
- wyraźnie odmładza i regeneruje.
Jest bardzo prosty w użyciu po prostu dodajemy około 2% do kremów, toników, żeli o prostym składzie.

anulka - 2011-08-17, 15:06

Dziewczyny, czy korzystalyscie kiedys z tego zabiegu:

http://webcache.googleuse...e=www.google.de

matasia - 2011-08-17, 18:21

Wyglada to dosc ciekawie, czlowiek w jednej wannie z rybkami, a plus to jest taki ze procedura jest bezbolesna, tylko cena ... :-) przynajmniej u nas :-(
auraria - 2011-08-17, 19:30

Nie takie to nowe już rzymianie mieli baseny z rybkami, w których pływali a one oczyszczały ich ciało. Ja osobiście nie poddałabym się takiemu zabiegowi nawet za darmo ( powodów jest kilka) :mrgreen:
anulka - 2011-08-18, 13:29

Ja tez nie, ale myslalam, ze ktoras z Was doswiadczyla tego zabiegu... Ot tak z ciekawosci spytalam :-)
aka2 - 2011-08-18, 16:41

Widzialam taki zabieg w TV , oczywiscie za granicą, ale jakos mnie nie zachęcał....... :->
auraria - 2011-08-18, 20:38

Bardzo dobrze zrobiłaś Anulko, trzeba się wymieniać informacjami i ewentualnymi doznaniami :lol:
tuella13 - 2011-08-18, 21:56

chyba nie chciałabym , zeby jakieś ryby mnie obgryzały....chyba, ze piranie :mrgreen: robią to boleśnie ale za to szybko :mrgreen:
matasia - 2011-08-19, 07:15

anulka, ja bylam w jednej wannie z rybkami, procedura jak kazda inna, bezbolesna, skuteczna tylko ta swiadomosc ryby obok, ale jak sie im nie przygladac ...
tuella13 - 2011-08-19, 08:44

odważna kobita z ciebie, matasiu :mrgreen:
matasia - 2011-08-19, 15:34

a co tam mam sobie zalowac :mrgreen:
prawdopodobnie raz w zyciu wszystkiego trzeba sprobowac tuella :-)

tuella13 - 2011-08-19, 16:28

zgadzam się z toba w 100% :mrgreen:
Albana - 2011-08-19, 22:57

aka2 napisał/a:
Widzialam taki zabieg w TV , oczywiscie za granicą, ale jakos mnie nie zachęcał....... :->


Miłosniczki naturalnej pielegnacji powinny byc zachwycone... :mrgreen:
Moja kolezanka plywajac lodka po prywatnym ,mocno zarybionym stawie -za namowa wlascicieli wlozyla stopy do wody i pozwolila,zeby rybki ja skubaly.Mowila,ze to bardzo przyjemne uczucie-takie delikatne jakby laskotanie.W takiej formie moglabym sprobowac ale do wanny z rybami wleźc w całosci-to juz nie za bardzo... :mrgreen:

matasia - 2011-08-20, 11:08

Dziewczyny, alez te specjalne do skubania nie sa wielkosci karpia tylko maciupenkie :-)
nieliniowa - 2011-08-20, 11:31

byłam ostro oblizywana przez stado owiec, ale to niekoniecznie to samo .. chociaż bardzo miłe ;-)
aka2 - 2011-08-20, 11:33

Ja tam wole jak mnie liże po ręce moj kot, bo ma taki ostry języczek, nieporownywalny do niczego innego........ :-P
anulka - 2011-08-20, 14:35

Z tymi rybkami to tez nie bardzo by mi sie podobalo, no chyba ze z piraniami, jak Tuellka zauwazyla: szybko i dokladnie przeprowadzony zabieg, reklamacje nie sa brane pod uwage. Koniec kropka :mrgreen:
bajana - 2011-08-20, 15:05

Czepiacie się tych malych rybek a one robią taką dobrą robotę .
Widzę z jakim obrzydzeniem mowicie o nich , i tylko dlatego przez grzecznośc nie wspomnę o tych, tutaj

Albana - 2011-08-20, 15:17

bajana napisał/a:
Czepiacie się tych malych rybek a one robią taką dobrą robotę .
Widzę z jakim obrzydzeniem mowicie o nich , i tylko dlatego przez grzecznośc nie wspomnę o tych, tutaj


Ja tam obrzydzenia do rybek nie mam,ale najbardziej lubie je na talerzu swiezo usmazone lub ugrilowane,mniam...! Przez półtora miesiaca zywilam sie niemal wyłacznie rybami: na sniadanko- kanapki z wedzonymi brzuszkami łososia i cebula,na obiad- zupa rybna i smazony dorszyk z surówkami ( lub- dla urozmaicenia- pierogi z łososiem) a na kolacje owoce...Piekna dieta...ale mozliwa tylko nad morzem,niestety...

bajana - 2011-08-20, 15:27

Jak smakują pierogi z łososiem ?
Wiki - 2011-08-20, 15:44

Albana napisał/a:
bajana napisał/a:
Czepiacie się tych malych rybek a one robią taką dobrą robotę .
Widzę z jakim obrzydzeniem mowicie o nich , i tylko dlatego przez grzecznośc nie wspomnę o tych, tutaj


Ja tam obrzydzenia do rybek nie mam,ale najbardziej lubie je na talerzu swiezo usmazone lub ugrilowane,mniam...! Przez półtora miesiaca zywilam sie niemal wyłacznie rybami: na sniadanko- kanapki z wedzonymi brzuszkami łososia i cebula,na obiad- zupa rybna i smazony dorszyk z surówkami ( lub- dla urozmaicenia- pierogi z łososiem) a na kolacje owoce...Piekna dieta...ale mozliwa tylko nad morzem,niestety...

Mam pytanie Albano, odnośnie Łeby? Czy masz jakieś dobre namiary na pobyt w Łebie.?
Jeżeli tak , to poproszę o informację.

Albana - 2011-08-20, 17:44

Wiki napisał/a:

Mam pytanie Albano, odnośnie Łeby? Czy masz jakieś dobre namiary na pobyt w Łebie.?
Jeżeli tak , to poproszę o informację.


Wiki- jesli chodzi o noclegi to nie moge ci nic polecic bo sama korzystam z firmowych i nie interesowalam sie innymi.Moge ci tylko podpowiedziec gdzie mozna pysznie i niezbyt drogo zjesc - w kanale portowym jest przytulny,ukwiecony ogrodek o nazwie "Skansen" ( nie mylic z molochem o tej samej nazwie w okolicach dworca!) Maja tam przepyszne ,swieze ,domowe jedzonko i mila atmosfere (szczegolnie lubiłam spozywac w jednej z dwoch drewnianych altanek) ,wszystko robia sami- i surowki i pierogi (solidnie napakowane ) Pysznie smazona ryba.Jadlam w wielu miejscach w Polsce ale w mojej ocenie to jest super i z czystym sumieniem moge kazdemu polkecic.

werka54 - 2011-08-20, 18:14

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Balbina1 - 2011-08-21, 17:27

Albanko zakupiłam sobie Mango Body Butter jestem z niego bardzo zadowolona i jak pachnie mam pyt podobno jest zrobione na bazie naturalnych skladnikow i nie testowane na zwierzetach czy wiesz cos o tym?????????????
Albana - 2011-08-21, 18:42

Balbina1 napisał/a:
Albanko zakupiłam sobie Mango Body Butter jestem z niego bardzo zadowolona i jak pachnie mam pyt podobno jest zrobione na bazie naturalnych skladnikow i nie testowane na zwierzetach czy wiesz cos o tym?????????????


Z tego co wiem,testowany na zwierzetach nie jest.W skladzie ma parabeny -jesli nie jestes na nie uczulona to ogolnie masełko jest ok.

auraria - 2011-08-22, 14:53

Balbinko zależy jakiej firmy jest to masełko z mango?
Balbina1 - 2011-08-22, 17:51

aurario to masełko jest made in uk fabricado en reno undo tak odczytałam z pudełeczka
auraria - 2011-08-22, 22:34

Balbina1 napisał/a:
aurario to masełko jest made in uk fabricado en reno undo tak odczytałam z pudełeczka


Niestety nic mi to nie mówi, przeczytaj skład jeżeli to jest tylko masło mango to jest ok. W naszych sklepach z pólproduktami kosmetycznymi jest w ofercie masło z mango 100% czyli nic poza tym i to jest super :lol:
Pamiętaj że najwazniejsze w tym wszystkim, żeby Tobie służyło i żebyś była zadowolona, reszta to kosmos :mrgreen: AAA przy okazji miłego pobytu w kraju :lol:

anulka - 2011-08-23, 12:08

Aurario, mam pytanie:

Upaly nas dopadly afrykanskie no i czlowiek mokry przy kazdym ruchu jak nie przymierzajac - spod prysznica... Przecieram twarz i dekolt kilka razy dziennie kupionym w drogerii tonikiem tutejszej produkcji. Niby dobry, ale czy ja wiem co mi po sobie pozostawi... :-/
Gdzies chyba czytalam, zeby uzywac do przecierania wode mineralna... ba, ale czy rzeczywiscie, a jesli tak to jaka?

Moze masz pomysl, bylabym wdziecznia i lepiej sie prezentujaca przy tej spiekocie :-)
(pewnie juz o tym pisalas, ale ja gapa jestem, hihihi...)

wrocławianka - 2011-08-23, 14:38

Anulka
Cytat:
Przecieram twarz i dekolt kilka razy dziennie kupionym w drogerii tonikiem tutejszej produkcji.

Anulko, a nie prościej to rękawem od koszuli albo rąbkiem fartucha? :mrgreen:

anulka - 2011-08-23, 16:08

:mrgreen: nie znajdziesz na mnie ni rekawa od koszuli, ni fartucha... prawie naga ganiam po domu :mrgreen: , ale cenie sobie kazda dobra rade... :-P
buiziaki

Balbina1 - 2011-08-23, 18:18

aurario masełko jak dla mnie jest super i dzieki za cierpliwosc
auraria - 2011-08-23, 21:18

Balbinko u mnie cierpliwość przelicza sie na tony, więc nie ma problemu :lol:

Anulko można wodą mineralną, jakąś prostą w składzie, dobre są też hydrolaty np. różany cudnie odświeża no i ten zapach (nadmiar lekko zdejmujemy chusteczką higieniczną oklepując twarz, bo wysychając na twarzy wysusza nam skórę) polecam też wody termalne odświeża pięknie i bardzo dobre mają rozpylacze taka mgiełka to ważne :lol:

anulka - 2011-08-24, 13:44

Aurario, Ty jestes naprawde niezawodna... dzieki za rady.
Postanowilam zrobic sobie wypiski Twoich przepisow w formie ksiazeczki, internetowej oczywiscie. Buziaczki :-)

bajana - 2011-08-24, 15:10

wrocławianka napisał/a:
Anulka
Cytat:
Przecieram twarz i dekolt kilka razy dziennie kupionym w drogerii tonikiem tutejszej produkcji.

Anulko, a nie prościej to rękawem od koszuli albo rąbkiem fartucha? :mrgreen:




:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

tuella13 - 2011-08-25, 10:25

anulka napisał/a:
Postanowilam zrobic sobie wypiski Twoich przepisow w formie ksiazeczki, internetowej oczywiscie. Buziaczki :-)


już od dawno to robię :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

anulka - 2011-08-25, 16:02

ja jestem jakas spoznialska... :mrgreen:
nieliniowa - 2011-08-29, 19:07

hejka, teraz sobie pogadam.... ;-) ;-) ;-)
Aurario
nabylam sobie takie cósie:
1 KWAS HIALURONOWY WIELKOCZĄSTECZKOWY- 1% roztwór (Waga netto: 100_g) KWAS HIALURONOWY 18.72 PLN 18.72 PLN
1 ROŚLINNE KOMÓRKI MACIERZYSTE 5 g ROŚLINNE KOMÓRKI MACIERZYSTE 5 g 24.14 PLN 24.14 PLN
1 OLEJ KOKOSOWY 50 g KOK50 6.19 PLN 6.19 PLN

skopiowalam z maila o zamowieniu, dlatego tak wyszczególnione.... nie było akurat tego czegoś na "re", to było jakos tak METABIOTICS (TM) RESVERATROL... obejdzie sie, rozumiem, ze kwas i komórki wrzuce czystą pipetką czy czyms takim do oleju ktorego uzywam, odrobine, pare kropel? :-)

ołaaaa, wiem, juz o tym pisałaś, ja dopiero teraz dojrzałam, lato minęło, szkło pod powiekami jest cały czas.. i boli... ale żyję i to sie liczy

kokosowy jest aby sobie wlosy namaszczac i ogolnie dla wlasnego dopieszczania sie... na co dzien i tak uzywam krokosza z dodatkiem paru kropel białego piżma albo paczuli... głaszczę się, a potem pięknie pachnę i czuje sie jak mloda "boginia".. aaaa.. przy okazji, bylam na jakiejs imprezce u mlodych i jedna taka cudowna, mega pozytywna dziewczyna (kolczyki gdzie sie da i tatuaże, ale dusza jak złoto) myślała, że jestem kumpelą córki, mniam, lubię takie akcje... gwiazdki mi lecą z oczków na myśl o tym.... zaprzyjaźniłyśmy się ciutę i nie wiem, czy nie zainspirowała mnie ta cudowna zakolczykowana istota w obrazki jak z bajek... znowu mam nowe pomysly na zycie... potem może opowiem, bo to dluższa historia... a dzisiaj poszłam do mojej jednej z wielu mam zastępczych, ta ma akurat osiemdziesiątkę na karku i opowiedziała mi o swoich adoratorach, kobieta byla kiedys piękna, inteligentna i energiczna, z jajami jak arbuzy, więc sie nie dziwię, obecnie kwitnie w oczach, tak moje mile panie, wdowa od wielu lat... tętniak i skoki ciśnienia... zasadniczo juz pożegnała się z tymi przyjemnościami i ma to gdzieś, ale żebyście widziały ten zuchwaly uśmieszek... osmiele sie odejrzewać, że sobie nieźle flirtuje po cichu, o ile tylko flirtuje :mrgreen:

auraria - 2011-08-29, 20:13

Nieliniowa super zakupy :lol:
Kwas hialuronowy możesz mieszac na rączce z olejem dowolnym pół/na pół i na buzię , ciało tez możesz cudowne nawilżenie, sama zobaczysz jaka będziesz miała skórę już po kilku razach :mrgreen:
AAA komórki macierzyste możesz rozpuścić w hialuronie (tym który masz) tak 10 % Komórek na 90 hialuronu, małą porcyjkę w jakimś oddzielnym pojemniczku np. 10 lub 20 ml (albo dolej hialuronu do buteleczki z Komórkami to nic sie nie zmarnuje)i łącz pół/na pół z olejem (na dłoni tuż przed aplikacją)i na buzię i dekolt, (możesz też dodać gliceryny jest w aptekach jeszcze lepiej nawilżysz, ale nie jest to konieczne) lub tylko hialuron z komórkami na buzię, a na to kilka kropelek oleju (sama popróbuj jaka aplikacja Twojej skórze bardziej pasuje) masz super serum te Chanele i Diory mogą Tobie teraz pozazdrościć :mrgreen:

Gdzie będzie pierwszy tatuaż? :mrgreen:

Albana - 2011-08-29, 20:55

Nieliniowa- a gdzie nabyłas te kosmetyczne cudenka? ( adresik jakis...?) Ja poki co zazywam kwas hialuronowy do wewnątrz,ale mysle sobie,ze jakby polaczyc jeszcze z aplikacja zewnetrzna efekt byłby bardziej spektakularny...;)
auraria - 2011-08-29, 21:00

Albana napisał/a:
Nieliniowa- a gdzie nabyłas te kosmetyczne cudenka? ( adresik jakis...?) Ja poki co zazywam kwas hialuronowy do wewnątrz,ale mysle sobie,ze jakby polaczyc jeszcze z aplikacja zewnetrzna efekt byłby bardziej spektakularny...;)


Pytanie nie do mnie, ale pozwolisz, że odpowiem.

Kwas hialuronowy jest w sklepach internetowych z półproduktami kosmetycznymi np. mazidła, naturalis i paru innych. Po wpisaniu nazwy sklepu wyskoczy strona, wejdź i masz do wyboru, do koloru :lol:
Z tego co wiem Nieliniowa najbardziej lubi mazidła, jeżeli sie nic nie zmieniło :mrgreen: Ceny są tam dosyć przystępne i towar też ok. :mrgreen:

bajana - 2011-08-29, 21:08

A mnie nasuneło sie takie spostrzeżenie że kiedys upiększałyśmy sie na wiosnę , a teraz .....
Moze poprostu jesteśmy mądrzejsze i chcemy utrwalić to , co dobrego przynioslo nam lato

Albana - 2011-08-29, 21:24

Dzieki,aurario ;-)
nieliniowa - 2011-08-29, 21:46

przez to, ze uzywam tylko naturalnych olejów, czasem złotych, czasem zielonawych (z pestek dyni), moje ciało ma inny kolor, jestem mniej blada a bardziej złocista, w zimie tez tak było, dzieciak masował mi plecy i dziwił się, ze jestem ciągle jeszcze taka opalona.. ale nie lubię wody i mydła .. zle je znoszę, więc myję się tylko, kiedy trzeba, nie dla przyjemności.. ekstra dziewicze oliwy przede wszystkim ... i miłe masowanie swoich wątłości ;-)
dogwalik - 2011-08-30, 08:50

No to ja też..zauważyłam , że jestem pod brązem...ja , która nigdy nie mogła się opalić , a nogi , choćbym nie wiem ile leżała na słońcu , zawsze były białe :roll:
A teraz od paru lat , nie kąpie się w słońcu ...latam tylko0 , prawie naga , po działce :mrgreen: ...super mazidła :mrgreen:

bajana - 2011-08-30, 08:56

dogwalik napisał/a:
że jestem pod brązem.., prawie naga ,


Ekstraordynaryjna konfiguracja ! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

dogwalik - 2011-08-30, 09:08

No.cwaniara , jak pięknie to .połączyła :lol: :lol:

Widzicie dziewczyny , jak to robi się w sieci...tak się przeinacza cudzą wypowiedź :!:

anulka - 2011-08-30, 15:52

nieliniowa napisał/a:
przez to, ze uzywam tylko naturalnych olejów, czasem złotych, czasem zielonawych (z pestek dyni), moje ciało ma inny kolor, jestem mniej blada a bardziej złocista, w zimie tez tak było, dzieciak masował mi plecy i dziwił się, ze jestem ciągle jeszcze taka opalona.. ale nie lubię wody i mydła .. zle je znoszę, więc myję się tylko, kiedy trzeba, nie dla przyjemności.. ekstra dziewicze oliwy przede wszystkim ... i miłe masowanie swoich wątłości ;-)


I ja uwazam, ze czeste mycie skraca zycie :mrgreen: Biore krotki prysznic z mydlem oliwkowym, a jesli nie ma takiej potrzeby nawet bez... Zauwazylam, ze prawie wszystko wysusza mi skore i powoduje uczulenie, a sama woda alpejska jest jak balasam.

nieliniowa - 2011-08-30, 18:38

zmywam kurz i napięcie (dłuższe przebywanie w tlumie ludzie wymaga paru kropel - to taka moja fobia), resztę obficie smaruję, pachnę cudnie przy porannych cwiczeniach - dodatkowo aromaterapia
Albana - 2011-08-30, 21:12

No to ja chyba sobie skroce zycie... :mrgreen: trudno-zaryzykuje... :mrgreen:
anulka - 2011-08-31, 07:24

:mrgreen: a bardzo prosze, nie mam nic naprzeciwko... :mrgreen:
Albana - 2011-08-31, 08:13

anulka napisał/a:
:mrgreen: a bardzo prosze, nie mam nic naprzeciwko... :mrgreen:


Tak mi źle życzysz,anulko...?? :shock: Myslałam ze choc troche pozalujesz ... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

tuella13 - 2011-08-31, 10:34

niestety, woda w naszych kranach jest okropna i bardzo wysusza skórę :roll: :roll: :roll: nie potrafie odmówic sobie wieczornej kąpieli - kocham to :-D
auraria - 2011-08-31, 12:28

Uwielbiam się brechtać w wodzie, ale ona mojej skórze nie szkodzi od kiedy myję się olejkiem do mycia samorobionym. Nawet nie muszę smarować się po kąpieli, a kiedyś musiałam, a nie lubiłam tego. Lubiłam i lubię się pluchtać w wodzie nie lubię smarowania po kąpieli. Potrzeba matką wynalazków :mrgreen:
tuella13 - 2011-08-31, 16:14

ja poszłam w inna stronę...coby wodę zmiękczyć i nie potrzebuje natłuszczania :-D :-D :-D
anulka - 2011-08-31, 20:56

o jezu... chyba zrozumialam.. :mrgreen:
znaczy sie, ze masz wanne XXXL???

tuella13 - 2011-08-31, 22:42

anulka napisał/a:
o jezu... chyba zrozumialam.. :mrgreen:
znaczy sie, ze masz wanne XXXL???


nieeeee, wodę se zmiękkszyłam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

bajana - 2011-09-01, 07:02

Albana napisał/a:
No to ja chyba sobie skroce zycie... :mrgreen: trudno-zaryzykuje... :mrgreen:


Kto nie ryzykuje , ten nie jedzie :mrgreen:

ps. podrożowałyście stopem ?

nieliniowa - 2011-09-01, 07:33

auraria napisał/a:
Uwielbiam się brechtać w wodzie, ale ona mojej skórze nie szkodzi od kiedy myję się olejkiem do mycia samorobionym. Nawet nie muszę smarować się po kąpieli, a kiedyś musiałam, a nie lubiłam tego. Lubiłam i lubię się pluchtać w wodzie nie lubię smarowania po kąpieli. Potrzeba matką wynalazków :mrgreen:
nie mam wanny

[ Dodano: 2011-09-01, 08:33 ]
bajana napisał/a:

ps. podrożowałyście stopem ?
tak, wiele razy
wrocławianka - 2011-09-01, 08:33

Bajana
Cytat:
ps. podrożowałyście stopem ?

A bo to raz? Z Wrocławia nad morze szybciej było stopem niz pociagiem :mrgreen:

bajana - 2011-09-01, 08:49

wrocławianka napisał/a:
Z Wrocławia nad morze szybciej było stopem niz pociagiem :mrgreen:


To zupełnie tak jak teraz :mrgreen: :mrgreen:

Aurario
juz znikam !

auraria - 2011-09-01, 10:13

Chyba źle wyraziłam się (nawet na pewno) Nieliniowa ja też nie mam wanny (a lubię) tylko prysznic i pod nim się maziam tym olejkiem do mycia :mrgreen:
Albana - 2011-09-01, 10:21

Ja tez pozbyłam sie wanny dawno temu i skracam sobie zycie pod prysznicem ;-)
bajana - 2011-09-01, 11:39

Nie wiedziałyscie co czynicie :mrgreen:

tam , w kąciku jakiś olejek pachnie ; w innym kawałek świeczki , w ręku lampka z czymś dobrym , w drugiej ksiązka ...
eh...... idę się wykąpać :mrgreen:

auraria - 2011-09-01, 12:07

Bajana uspokój się :mrgreen:

[ Dodano: 2011-09-01, 19:34 ]
Właśnie zmyłam swoją różaną maseczkę, cudownie nawilża. Jestem zachwycona naturalnymi nawilżaczami, zwłaszcza teraz od kiedy stosuję TriAcneal (krem z kwasem glikolowym i największym dopuszczalnym bez recepty stężeniem retinolu) wszyscy się skarżą na skutki uboczne, a ja nie wiem co to jest :mrgreen: Dzięki temu przyjemnie się używa i są tylko plusy działania maści, złuszczanie prawie niewidoczne, a odnowę skóry i inne bonusy już widać :mrgreen:

Albana - 2011-09-02, 21:38

Ale to jest przeciez krem dla cery tradzikowej...?
auraria - 2011-09-02, 22:08

Albana napisał/a:
Ale to jest przeciez krem dla cery tradzikowej...?
:lol:

Takze, ale nie tylko. Działa odnawiająco na skórę, jak to retinol no i kwas glikolowy. Doskonała mieszanka przeciwzmarszczkowa i oczyszczajaca i to głęboko. Bardzo dobry produkt tylko trzeba umiec używac i odpowiednio w trakcie stosowania dbac o skóre :lol:
Usuwa rówiez drobne blizny i lekkie przebarwienia (jak to krem złuszczajacy) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2011-09-10, 07:31
Temat postu: Aurario
pomieszalam mój olej z kwasem hialuronowym, rzeczywiscie, miłe doznania, ale na dlużsżą metę? rozumiem, że ten aksamit, z ktorym obcuję ostatnio, zniknie, kiedy przestane smarowac ciało czarodziejskim preparatem ... a co z tymi macierzystymi? ciezko sie je porcjuje bo to dosyc gęsty glut.. uzywasz tylko do twarzy? bo ja sobie polecialam po całości, ale chyba przesadzilam... zawartośc buteleczki szybko mi wyjdzie... do samej mordeczki i szyi wystarczy, ale cięzko wybrac odrobinkę, dozownik nie dziala przy tym gilku ;-)
dogwalik - 2011-09-10, 09:46

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ..pięknie sformułowane :lol:
bajana - 2011-09-10, 19:40

dogwalik napisał/a:
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ..pięknie sformułowane :lol:


Wyobraziłam sobie klientkę w sklepie - poproszę ten glik

ciekawe co podałaby jej ekspedientka :mrgreen:

auraria - 2011-09-10, 22:28
Temat postu: Re: Aurario
nieliniowa napisał/a:
pomieszalam mój olej z kwasem hialuronowym, rzeczywiscie, miłe doznania, ale na dlużsżą metę? rozumiem, że ten aksamit, z ktorym obcuję ostatnio, zniknie, kiedy przestane smarowac ciało czarodziejskim preparatem ... a co z tymi macierzystymi? ciezko sie je porcjuje bo to dosyc gęsty glut.. uzywasz tylko do twarzy? bo ja sobie polecialam po całości, ale chyba przesadzilam... zawartośc buteleczki szybko mi wyjdzie... do samej mordeczki i szyi wystarczy, ale cięzko wybrac odrobinkę, dozownik nie dziala przy tym gilku ;-)


Po stosowaniu oleju z kw. hialuronowym przez kilka tygodni, to ten aksamit tak szybko nie zniknie. Nawet jak przestaniesz stosować to potrwa jeszcze, jeszcze i jeszcze, ale później znowu trzeba powtórzyć. Dobre to, że nie musisz stosować bez przerwy.
Z kom. macierzystych dozownik wywaliłam i przygotowuję małe porcyjki w oddzielnym pojemniczku (łatwiej dozować i sie nie marnuje ostatnia porcję robię w buteleczce z kom. to mam pewność, że nic nie zmarnowałam)i stosuję tylko na twarz , szyje i dekolt (za drogie, żeby stosować na całe ciało)
Po calości to robię peeling kawowy to dopiero doznanie, spróbuj, zobaczysz! aksamit to za mało powiedziane :lol:

migaweczka - 2011-09-11, 07:22
Temat postu: Aurario help !
..aurario być może zamieściłaś już w" Pielęgnacji....." przepis na peeling kawowy :shock: ..jednakże teraz trudno przekopać się przez gąszcz postów....
...znalazłam w necie coś takiego ..tylko teraz pytanko :czy to o taki skład peelingu chodzi :roll: .. mam baaaaaardzo suchą skórę :-( i... pilnie muszę ją zjedwabić
Peeling kawowy
- 2 czubate łyżki fusów z zaparzonej kawy
- 2 łyżki oliwy (można ją zastąpić balsamem do ciała lub żelem pod prysznic)
- odrobina cynamonu lub imbiru

źródło
http://www.snobka.pl/arty...wy-peeling-7294

..z góry wielkie dzięki za wszelkie podpowiedzi i rady :->

auraria - 2011-09-11, 15:05

Bardzo proszę Mi mój przepis jest modyfikowany (taki do skóry suchej i dojrzałej)
Oto on:
zaparzamy 6 łyżeczek kawy (może być taka najtańsza) wody mało ma być gęste
jak będzie letnia dodajemy:
łyżkę cukru (może być miód)
łyżkę oliwy (jak mam skórę przesuszoną to nawet dwie)
sok z połówki cytryny
pól małej łyżeczki płaskiej cynamonu
wszystko mieszamy i zostawiamy na dobrą chwilę, niech wszystko sobą zajdzie
Idziemy pod prysznic (lub wchodzimy do wanny) smarujemy siebie od stóp po szyję i wytrzymujemy ile się da (można siebie masować, czas szybciej leci :mrgreen: ) następnie spłukujemy, efekt super skóry jest od razu po jednym zastosowaniu i to nawet wtedy jeżeli trzymamy to krótko, ja jestem dość niecierpliwa i mam mało czasu nigdy nie trzymam długo a efekt i tak jest. Polecam, dostępne i niedrogie. Spala cellulit, ujędrnia i wygładza i to jest fakt. Skóra jak jedwab i to wyprasowany :mrgreen:

nieliniowa - 2011-09-12, 13:51

Aurario i drogie koleżanki
piling
Nie zaparzyłam tej kawy, zostałam skutecznie przekonana przez jedną doświadczoną niewiastę, ze nie zaparzona kawa bardziej jest lepsza, wiec zamiast zaparzać kawę dodałam do niej łyżkę więcej oliwy i potem w trakcie masowania moich dóbr cielesnych zwilżałam tylko rękę, bo to szybko wysychało, niewiasta owa używa do kawy mleczka do ciała, ale nie chciałam
Ciało me pachnie do teraz zabójczo cynamonem i kawą, takoż pachnie w łazience... od tego wszystkiego gładź niewymowna jest na mojej skórze, bo masaż (czerwoność nawet się pojawiła) i oliwa.... jestem jak z alabastru, jak rzeźba renesansowego miszcza ;-)

cóż, stan jest przyjemny, ale z dobry kwadrans masowałam swoje krągłości, po prostu od dołu do góry, tak jak przy wcieraniu oliwy w ciało, masowałam, masowałam i masowałam, to była robota, żadne tam zaleganie w relakse

będę to robić raz w tygodniu na zasadzie - sobotnio niedzielnej świątecznej kąpieli ;-)
Potem mogę się nawet pomodlić, zapach cynamonu i kawy jest wyjątkowo mistyczny, nie będzie z tym problemu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

matasia - 2011-09-12, 18:46

auraria, a mozna bez cynamonu?
auraria - 2011-09-12, 19:04

matasia napisał/a:
auraria, a mozna bez cynamonu?


Można cynamon jest na poprawę krążenia i ukrwienia i spalenia niezbędnych rzeczy :mrgreen: Jeżeli ktoś z jakichś powodów nie może cynamonu olejek goździkowy (kilka kropelek) może być w zastępstwie robi to samo, ja nie stosowałam nie wiem czy efekt ten sam (ale niewiele powinno się różnić).

Z zaparzonej kawy wydobędziemy więcej zawartej w niej 'dóbr' mozna też dodać kilka kropelek oleju z nasion kawy, ale to już będzie droższa historia i dostęp do tego oleju może być utrudniony dla tych , które nie lubią internetowych zakupów

nieliniowa - 2011-09-13, 08:50

Myślę, ze jak się dobrze wymasuje całe ciało, tez działa.... efekt jest długotrwały, nie namoczone i nie naparzone drobiny są twardsze i pobudzają krążenie, wtedy lepiej się wchłania to co jest dostępne, potraktowałam to jako okazję do dynamicznej pracy nad ciałem :lol:
aka2 - 2011-09-13, 09:27

Poniewaz sie nasprzatalam jak nie ja, to zaraz migam do wanny z powyższym pillingiem, hej. :mrgreen:
auraria - 2011-09-13, 10:11

Nieliniowa następnym razem zastosuję Twoją modyfikację peelingu (jak będę miała więcej czasu na masowanie) :mrgreen:

Aka miłego masowania :mrgreen:

Albana - 2011-09-13, 21:15

Zrobilam i naparzona i nie naparzona-jak dla mnie naparzona jest lepiej- szybciej i milej osiaga sie analogiczny efekt zluszczenia a kawowe dobrocie z pewnoscia lepiej przenikaja do skory z naparzonej.Nienaparzona raczej tylko zluszcza. To podobnie jak z herbacianymi okladami na oczy- z nienaparzonej nie ma zadnych korzysci.
bajana - 2011-09-14, 07:08

A czym masujecie - rękawicą , gąbką , ręką ?
nieliniowa - 2011-09-14, 07:53

łapką własną osobistą, bo cała kawa by była w gąbce/rękawiczce/myjce
auraria - 2011-09-14, 09:18

Dokładnie, masujemy własnymi rąsiami, no chyba że men będący obok ma ochotę nas pomasować :mrgreen:
Albana - 2011-09-14, 10:07

Tez wlasna lapa masuje.A moj oststni eksperyment w tym temacie polegał na zabraniu pod przysznic filtra z ekspresu z fusami po porannej kawusi ( wersja oszczednosciowa i ekologiczna).Tez cudnie peelinguje.tylko nie wiem,czy zostaly w tych fusach jeszcze resztki dobroci ( glownie ujedrniajacej kofeiny) czy tez wszystkie dobrocie wypilam... :mrgreen:
Takie fusy polecam do peelingu dloni.

aka2 - 2011-09-14, 17:38

No, no.... jestem gladka, men nawet zauważył..................... :mrgreen:
nieliniowa - 2011-09-14, 17:51

wczoraj nadwyrężyłam nockę, jakaś taka chodzę nie wiadomo jaka, jeszcze dostałam w japę w czasie pląsów łokciem po ciemku, wiec zaraz sobie zaparzę kawusi słodkiej i pomaszczę się obficie, tym razem zaparzę...ciałko mam niemowlęce cały czas, jak słodko!
Albana - 2011-09-14, 18:33

nieliniowa napisał/a:
... jeszcze dostałam w japę w czasie pląsów łokciem po ciemku


He,he- a gadaja,ze "im ciemniej,tym przyjemniej"... :mrgreen:

migaweczka - 2011-09-17, 07:47

aurario nie chcąc zaśmiecać twoich cennych rad pielęgnacji naturalnej....założyłam nowy wątek kosmetyki ze sklepowej półki...... ;-)
..teraz maleńka prośba ...zerknij tam i napisz słówko co myślisz o składzie wspomnianej emulsji ........... dzięki.... już zmykam :mrgreen:

..acha..dzisiaj wieczorkiem szykuję sobie peelingową kawową "ucztę"...już nie mogę doczekać się tych doznań... :mrgreen: :-P

tuella13 - 2011-09-18, 12:23

no to chyba i ja musze tego peelingu spróbować :mrgreen: wszystkie to wszystkie :mrgreen:
auraria - 2011-09-21, 18:23

Ja jestem po peelingu, doszłam do wniosku, że mój przepis jest lepszy (ten z zaparzonej kawy) :mrgreen:
anulka - 2011-09-21, 19:46

A moje wnioski sa takie:
uwielbiam kawe, ktora sobie sama zaparze i...
peeling kawowy Aurarii.
Kropka.

auraria - 2011-10-11, 16:49

Tym razem kosmetyka naturalna od zewnątrz i od wewnątrz. Chodzi o mój ukochany olej, tzn. olej kokosowy. Poniżej parę zdań o nim ze strony Helfy i Weganizm (...)
Naturalnie występujący nasycony tłuszcz w kokosie przynosi niezwykłe korzyści zdrowotne, takie jak:

• zdrowe serce

• utrata wagi, w razie potrzeby

• wspieranie systemu immunologicznego

• wspieranie zdrowego metabolizmu

• jest bezpośrednim źródłem energii

• zdrowa cera i młodzieńczy wygląd

• wspieranie działania tarczycy

Czy olej kokosowy zawiera jakieś sekretne składniki, których nie znajdziemy w innych tłuszczach nasyconych? Odpowiedź brzmi "tak".

50% zawartości tłuszczu w oleju kokosowym stanowi tłuszcz bardzo rzadko występujący w przyrodzie o nazwie kwas laurynowy. Kwas laurynowy to "cudowny" składnik ze względu na jego niepowtarzalne właściwości prozdrowotne.

Organizm przekształca kwas laurynowy w ‘monolaurin’, który ma właściwości antywirusowe, antybakteryjne i przeciwzapalne. Monolaurin jest monoglicerydem, który może zniszczyć takie wirusy jak:

• HIV, opryszczka

• odra

• wirus grypy

• różne bakterie chorobotwórcze

• pierwotniaki, jak np. Giardia lamblia.

Kokos zawiera również kwas kaprynowy, który ma właściwości antybakteryjne.

Tak więc, należy rozważyć wykorzystywanie oleju kokosowego w naszej diecie. (…)


Dodam jeszcze o cudownych własciwościach w pielęgnacji naszej cery i wlosów. Efekty sa po prostu widoczne.

nieliniowa - 2011-10-11, 17:37

też wole zaparzona kawę do peelingu

a ten kokosowy (lubie po myciu odrobinę we włosy wetrzeć, tak sobie, zwyczajnie, przed rozczesywaniem), więc ten kokosowy to może powinno sie jeść jakoś? smarować nim chleb albo co?

a wiecie co opowiadał mi znajomy który pracował wiele lat w Afryce? tam kobiety pielęgnują swoje ciało smarując je mieszaniną oleju kokosowego i ichniej czerwonej ziemi, po prostu biorą glebę i rozcierają z kokosowym, on jest twardawy, jak masło, i pięknie się rozciera w cieple.... daje to niesłychane efekty co widziałam na zdjęciach, te kobiety miały przepiękne błyszczące i gładkie ciała, nawet jeśli mocno dojrzałe, do tego kolorowe suknie i turbany ... estetycznie były pierwsza klasa (zapewne ta glinkopodobna ziemia ma jakis wyjątkowo wazny składnik)

dogwalik - 2011-10-11, 18:19

Zgadza się ...
Ja mam alergię .......na zapach kokosu :roll: :roll:
Wszystkie moje alergie wiążą się ...z zapachem , tak mam wrażliwe nozdrza :lol: :lol: :lol:

Ja przeszłam na olej ..arganowy ..i jest spoko...masło shea ...tez zapach , nie służył mi... :roll:

auraria - 2011-10-11, 19:09

Olej arganowy jest świetny dla dojrzałej cery tez go lubię.

Kokosowy to dla mnie nr1 do włosów, niezbędnik. I trochę go też podjadam :-P

matasia - 2011-10-11, 19:28

ale jak podjadasz auraria? :-)
Albana - 2011-10-11, 20:21

Ręcyma i ustyma...? :mrgreen:
auraria - 2011-10-11, 20:38

Dokładnie tak ręcyma i ustyma dodaje do porannych ziaren i mieszam z jogurtem (można do płatków jak ktoś lubi) jadłam naleśniki smażone na tym oleju (ale to było dawno teraz tego nie jadam) generalnie z serem kozim i róznymi dodatkami wolę taki surowy, szafran do niego świetnie pasuje, podkreśla smak aaa i dodaję do świeżych fig (teraz sezon) plus mascarpone nawet do pomidorów koktajlowych jak ktos ma ochotę to musi próbować do czego mu pasuje moja siostra np. rąbie go z pumperniklem :mrgreen:
nieliniowa - 2011-10-12, 08:00

troszkę by mi było szkoda smażyć na nim, smażenie zmienia skład i walory, ale dodać do jakiegoś dipu, czy do sosiku sałatkowego, jak najbardziej, w normalnej temperaturze ma konsystencję twardawego masła, ale łatwo się rozciera i rozgrzewa, wyobrażam sobie podany z ciepłym ryżem i owocami na wierzch, łatwo się rozpuści na ryżu, a ten zapach! jest boski!

albo dodany do sałatki owocowej, albo do owoca, można polać nim pokrojone w plasterki gruszki, albo banany, albo jabłka, można polać nim delikatną zieloną sałatkę z sałaty, rodzynek i mielonych orzechów :lol:

wrocławianka - 2011-10-12, 08:21

Kiedy wy zdążycie to wszystko przetestować ,sprawdzić na sobie? :roll:
nieliniowa - 2011-10-12, 08:51

słucham?
przeciez wieczorem i rano coś ze sobą robię, więc z raz mogę zrobić inaczej, prawda? a jak się spodoba to czasem czynność powtarzam, a jak się bardzo spodoba (jak na przykład smarowanie się olejami dla zdrowia i dobrego samopoczucia) to jeszcze raz i robi się z teog obyczaj, nic na siłę, wszystko dla radości serduszka....... a olej kokosowy kupiłam i stoi na półce, jak sobie o nim przypomnę, a coraz częściej mi się to zdarza, wsadzam do niego palec i używam ;-)

auraria - 2011-10-12, 11:59

wrocławianka napisał/a:
Kiedy wy zdążycie to wszystko przetestować ,sprawdzić na sobie? :roll:


Własciwie Nieliniowa odpowiedziała, przecież każda z nas myje się dwa razy dziennie, myje włosy, czymś się smaruje no właśnie czymś,a czym to robi (to mycie i smarowanie) to jej wybór, a czasu zabiera tyle samo tylko efekt trochę inny :mrgreen:

nieliniowa - 2011-10-12, 12:38

olejowe rytuały są prostsze od tych kremowych, mniejszy wybór, wiec mniejsza zagwozdka :mrgreen:
wrocławianka - 2011-10-12, 20:21

Chodzi mi o to, ze ilość waszych specyfików może przyprawić o zawrót głowy, ja jak mam np dwa balsamy do ciala to zawsze mam dylemat "ktory teraz"? :mrgreen: Najczęśćiej robię tak, że jak mi sie kończy jeden kosmetyk to kupuję następny, mnogość mnie "unieszczęśliwia". Wyłączam z tego pomadki do ust i lakiery do paznokci. :mrgreen:
nieliniowa - 2011-10-12, 23:34

ilość? jaka ilość? mam dwie buteleczki, w jednej jeden olej, w drugim drugi (w pewnym momencie w jednej był kwas hialuronowy wymieszany z olejem, ale kwas się skończył i teraz leci sam olej).. reszta w lodówce... do malych buteleczek wlewam, co by było mi wygodniej używać

a dłuższy czas miałam tylko jedną - z pestek dyni, teraz eksperymentuje z krokoszem, bo poczytałam o jego depilacyjnych możliwościach, jak sprawdzę - zaopiniuję

kawa stoi w słoiku w kuchni i czasem sobie ją zaparzałam i mieszałam z czymś tam, a potem robiłam peeling, jak dotąd tylko dwa czy trzy razy w życiu, miło się po tym czułam.. ciałko aksamitne jak u krecika, dotykałyście kiedyś krecika? albo węża? podobne uczucie, małego węża boa miałam w dłoni, nieprawdopodobna delikatność.... było nawet skojarzenie ;-) .. ale teraz, zanim zaczeli grzac, troche bylo mi za zimno w łazience wiec sobie odpuscilam

auraria - 2011-10-13, 10:49

Używałam olej z krokosza w celach depilacyjnych, nie tak długo jak trzeba, jakieś dwa, trzy miesiące no i owszem odrost o połowę mniejszy. Teraz nie mam tego oleju może gdybym ciągnęła eksperyment dłużej to możliwe, że efekt byłby lepszy.
wrocławianka - 2011-10-13, 17:36

Jak często go stosowałaś?
auraria - 2011-10-13, 18:55

Używałam po każdej depilacji, olej z krokosza bawiarskiego (ostu) stosowany po depilacji usuwającej włosy z cebulkami (depilator mechaniczny, wosk, pasta cukrowa) przedłuża jej skuteczność i powoduje, że odrasta mniej włosków i są słabsze.

Trzeba tylko wziąć poprawkę, ja jestem naturalną blondynką i włosy moje są raczej cienkie i nie jest ich za dużo (stosowałam na nogi). Zadziałało, ale brunetki z twardym i gęstym zarostem raczej nie pozbędą się owłosienia w ten sposób, trochę osłabią i trochę zmniejszą ilość włosów po kilku miesięcznym stosowaniu. Nie zniechęcam, ale nie chcę żeby ktoś się rozczarował.
Oczywiście eksperymentować trzeba, opinie będą mile widziane. Wiecie dla jednych nie pomaga, innych uzdrawia. Kto wie :lol:

matasia - 2011-10-13, 20:13

tylko ostroznie z krokoszem! odrobina za duzo i juz mozna bolesnie spalic skore
nieliniowa - 2011-10-13, 20:44

Jakos mi się nie spaliła, a wylewam ją na siebie hektolitrami, bo lubię być dobrze wysmarowana :-/
matasia - 2011-10-13, 20:52

a widzisz, a ja mialam poparzenia

[ Dodano: 2011-10-13, 21:54 ]
ale zeczywiscie wlosy odrastaja cienkie i nie jest ich juz tak duzo :-)

nieliniowa - 2011-10-13, 20:58

podejrzewam jakąs alergiczna reakcję .. sporo czytalam o krokoszu i nigdzie nie było o oparzeniach :-(
wrocławianka - 2011-10-13, 21:23

Zawsze jest ten pierwszy raz :-| . Dzięki za informacje
auraria - 2011-10-18, 11:29

Własnie wróciłam od mojej pani fryzjer i jestem bardzo zadowolona z tego co powiedziała, że moja kondycja włosów poprawia się i faktycznie pokazała mi, że od nasady rosnie cała masa włosków, zagęszczają się i to solidnie. Te nowe włoski są już długości gdzieś 15 cm (sama widziałam, ale bałam sie uwierzyć). Kosmetyka naturalna górą :lol:
tuella13 - 2011-10-18, 17:59

auraria napisał/a:
Własnie wróciłam od mojej pani fryzjer i jestem bardzo zadowolona z tego co powiedziała, że moja kondycja włosów poprawia się i faktycznie pokazała mi, że od nasady rosnie cała masa włosków, zagęszczają się i to solidnie. Te nowe włoski są już długości gdzieś 15 cm (sama widziałam, ale bałam sie uwierzyć). Kosmetyka naturalna górą :lol:



a to dobra wiadomość :-D :-D :-D cieszę się bardzo, auraria
tylko i wyłącznie naturalna kosmetyka :-D :-D :-D

:-D :-D :-D :-D

anulka - 2011-10-19, 17:17

Ale masz odrost!!! i ja sie ciesze, Aurario :-)
warto troche nad soba popracowac i nie poddawac sie...

Albana - 2011-10-19, 18:56

Super! Ale czy to chodzi na pewno o 15 cm,czy o 15 mm...? No co jak co,ale 15 cm trudno by bylo jednak nie zauwazyc nawet bez fryzjerki... :mrgreen:
auraria - 2011-10-21, 11:05

Chodzi o centymetry, wyżej pisałam, że też widziałam, ale trudno mi było uwierzyć. Uspokoję się i upewnię jak zrównają się z tymi, które mam :lol:

Rosną jak oszalałe (tak szybko) kiedyś centymetr na dwa a może i więcej miesięcy :shock:

tuella13 - 2011-10-24, 21:03

za moment będzie szaleństwo na twojej głowie, aurario :mrgreen:
aka2 - 2011-10-25, 07:11

wczoraj wyczytalam, ze napar z rozmarynu dziala cuda na wlosy , ktora to próbowała? a gdzie sie kupi suszony rozmaryn? Bo do tej pory nie uzywam.
nieliniowa - 2011-10-25, 08:00

rozmarynenm posypuje ziemniaczki, lubię się, kupiłam go w sklepie ziołami
auraria - 2011-10-25, 10:52

aka2 napisał/a:
wczoraj wyczytalam, ze napar z rozmarynu dziala cuda na wlosy , ktora to próbowała? a gdzie sie kupi suszony rozmaryn? Bo do tej pory nie uzywam.


Aka pisałam o rozmarynie gdzieś tam w temacie. Owszem działa cuda. Przyspiesza porost włosów (to u mnie to właśnie jego zasługa m.in.) tylko uwaga rozmaryn lubi tłuste włosy jak ktoś ma suche dawać mniej.
Rozmaryn do dostania w każdym sklepie zielarskim.
Można też stosować olejek rozmarynowy kilka kropelek do szamponu np. lub do wcierki (kilka kropelek!) daje dobre efekty.

aka2 - 2011-10-25, 11:02

dzieki, pewnie tego nie czytalam, jak wiesz nad Rabą nie mam kompa i internetu i zyje sobie w nieswiadomosci błogiej........ :mrgreen:
auraria - 2011-10-25, 11:05

aka2 napisał/a:
dzieki, pewnie tego nie czytalam, jak wiesz nad Rabą nie mam kompa i internetu i zyje sobie w nieswiadomosci błogiej........ :mrgreen:


No i super.
Rozmaryn można też jako płukankę stosować, dobrze jak dotrze do cebulek i tam zadziała :mrgreen:

tuella13 - 2011-10-31, 14:27

auraria napisał/a:
aka2 napisał/a:
dzieki, pewnie tego nie czytalam, jak wiesz nad Rabą nie mam kompa i internetu i zyje sobie w nieswiadomosci błogiej........ :mrgreen:


No i super.
Rozmaryn można też jako płukankę stosować, dobrze jak dotrze do cebulek i tam zadziała :mrgreen:


aurario, dzięki, córka ma przetłuszczająca się włosy to podpowiem, żeby krople rozmarynu dawała...a co dodawac do płukanki? tez krople? czy raczej ziele, żywe czy suszone?

a moze masz jakiś przepis na siwiejące włosy? dziewczyna ma raptem 24 lata i juz sporo siwawych....naturalny kolor jest piekny (kasztan) i szkoda to zamalowywac...chodzi o pojedyncze włosy ale je widać, niestety....

:-D :-D :-D

auraria - 2011-10-31, 18:50

Na przedwczesne siwienie i siwienie inne olejek ampla w Helfach. Sama nie stosowałam, więc nie mogę powiedzieć co ja o tym sądzą, ale inni chwalą, więc może warto spróbować. Nie zaszkodzi bo to dobry olejek do włosów i to właśnie ciemnych.

Rozmaryn jest dobry i jako zioło i jako olejek. Zioło trzeba gotować i odcedzać trochę więcej pracy (ale aromat w całym domu niepowtarzalny), natomiast z olejkiem łatwiej. Tylko trzeba uważać bo to postać stężona i jak damy za dużo będzie siano na głowie. Krople można dodać do szamponu lub odżywki, w ziołowym wywarze rozpuścić (rozcieńczyć) szampon wiele dobrego przez to zyskamy. Chodzi o to żeby rozmaryn (postac obojętna) dotarł do cebulek włosowych.

Polecam równiez niezastąpiony honeyguat, mozna dodawac do szamponów około 5 % chroni włosy i ich strukturę, nie pozwala wypłukiwać ceramidów i wiele innych dobroci.

nieliniowa - 2011-10-31, 21:42

oalala, czybym mogla stracić moją przecudnościową siwiznę, która irytuje estetycznie niektóre moje koleżanki.. nie... zostawię... podobno lubię prowokować ;-)
tuella13 - 2011-11-01, 11:00

auraria, kocham cię......dzięki ci dobra kobieto :-D zaraz wprowadzimy w życie :-D



nieliniowa napisał/a:
oalala, czybym mogla stracić moją przecudnościową siwiznę, która irytuje estetycznie niektóre moje koleżanki.. nie... zostawię... podobno lubię prowokować ;-)


wiesz, że cię ubóstwiam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2011-11-01, 12:48

Ja Ciebie też (to do Tuelli) poczytajcie jeszcze w Helfach oni maja bardzo fajne kompozycje olejowe do włosów, niektóre dosyć drogie ale bardzo wydajne i dobre (a o to chodzi) :mrgreen:
wrocławianka - 2011-11-01, 19:12

Emu oil, czy jak kto woli olej emu , jest OK :-D , mało tego- jest bardzo, bardzo OK :-D :-D POLECAM
Peptydy miedzi też mi sie podobaja :-D Kupiłam sobie dwa kremiki , mówie kremiki bo po 15 ml :mrgreen: , jeden na dzień, drugi na noc.:-D
Olej używam też do włosów, na efekty muszę troche poczekać. Uwagami podzielę sie :-D

auraria - 2011-11-14, 16:58

Późna jesień, przypominam dziewczyny o ochronnych kremach (różnica temperatura i gwałtowne skoki ciepło-zimno, wiatr, klimatyzacja) mocno, mocno nawilżamy, a na dzień polecam krem z ceramidami 15% daje super ochronę, komfort dla naszej cery :mrgreen:
malgonia - 2011-11-14, 18:00

A co myslisz Aurario o kosmetykach dr Hauschka
auraria - 2011-11-14, 19:51

malgonia napisał/a:
A co myslisz Aurario o kosmetykach dr Hauschka


Kosmetyki Dr.Hauschka stymulują naturalną aktywność skóry i pobudzają jej własną zdolność do regeneracji, a ich receptury tworzone są w konsultacji z doświadczonymi farmaceutami, kosmetyczkami i lekarzami. Tak powstają naturalne, przyjazne dla człowieka, nowoczesne preparaty do pielęgnacji całego ciała. Kosmetyki Dr.Hauschka nie zawierają żadnych syntetycznych konserwantów, barwników ani substancji zapachowych, a ich jakość została potwierdzona wydanym przez BDIH certyfikatem - "Kontrolowany kosmetyk naturalny". Tyle producent, a własciwie przedstawicielka na Polskę.
Osobiście używałam tylko olejku do wlosów, ale teraz robię sama sobie mieszanki olejowe (taniej to wychodzi). Nie znam kremów wiem tylko, że dobre nawilżacze, z pigwy ochronny dobry na teraz. Kiedys miałam miniaturkę różanego nawilżał dobrze i nic więcej nie robił.
Kolorówki nie używałam.
Na pewno przyjazny i dobry skład. Nie wiem czy chodziło Tobie ogólnie, czy o jakimś konkretnym kosmetyku :lol:

malgonia - 2011-11-14, 19:55

Dzieki chodziło mi ogólnie
werka54 - 2011-11-15, 07:44

ivostin jest bardzo dobry :-D

[ Dodano: 2011-11-15, 08:50 ]
:-D ciekawe hi hi
http://www.pinezka.pl/mod...kremach-piszczy

wrocławianka - 2011-11-15, 09:45

Werka, poczytałam i przesłałam dalej :-D

Dziewczyny, wszystkie te oleje i mazidła mozna kupić na ebayu znacznie taniej niz na Allegro, czy w polskich sklepach. Często sprzedaja po dwie, trzy sztuki i np za 3 szt oleju emu chcą ok. 54 zł, za ten sam olej na Allegro ok 70-9- za 1 szt. Z innymi olejami i smarowidłami jest podobnie. Warto o tym pomyśleć. W jedności siła :lol:

tuella13 - 2011-11-15, 19:31

wrocławianka napisał/a:
W jedności siła :lol:



ło tak!!!! nikt nas n ie przebije !!!

:-D :-D :-D :-D

auraria - 2011-11-24, 19:50

Wiki to tez dla Ciebie,natura dzieli się środkami roślinnymi o potwierdzonym działaniu wzmacniającym i uelastyczniającym ścianki naczyń włosowatych. Maseczki, kremy i lotiony z zastosowaniem tych składników działają leczniczo i są całkowicie bezpieczne. Nie powodują skutków ubocznych w postaci przebarwień lub uszkodzeń skóry. Nowoczesna postać składników stwarza możliwość systematycznej i niepracochłonnej pielęgnacji tego rodzaju cery.

Składniki kosmetyki naturalnej zalecane w pielęgnacji cery naczynkowej, to przede wszystkim woda oczarowa, olej z kiełków pszenicy, sproszkowany kwiat kasztanowca, sproszkowane ziele skrzypu, witamina E, napary z suszonych ziół arniki, kasztanowca, skrzypu, dzikiej róży. Dobre efekty daje również przemywanie twarzy rumiankiem lub naparem ze skrzypu polnego i bratka, a także picie herbatek z tych ziół.

Łatwo i szybko można również nabyć gotowe, ziołowe preparaty. Jednymi ze skuteczniejszych są: wyciąg z dzikiej róży z witaminą C, wyciąg z czarnej porzeczki , nalewki z miłorzębu i arniki. Oczywiście to nie wszystko, ale na początek chyba wystarczy. :mrgreen:

Wiki - 2011-11-25, 09:47

Aurario, dziękuję za wyczerpującą informację z pewnością skorzystam z Twoich rad.
dogwalik - 2011-12-01, 11:32

Witajcie
Dziewczyny byłam wczoraj na pokazie , gotowania i dostałyśmy upominki firmy Ricco
Nie znam tej firmy :roll:
zestaw kosmetyków

Mam pytanie ....miałyście takie kosmetyki
Aurario co o tym myślisz , mój prezent
krem do rąk
żel pod prysznic..- wszystkie zawierają puder perłowy
szampon 2*1

Wzięłam troszkę kremu do rąk ,,ma mocny zapach , zaraz uderzył w nozdrza ,,,
Jak dla mnie ma lekko duszący zapach , ale pięknie wchłania

auraria - 2011-12-01, 11:45

Niestety Dogwalik nie znam tych kosmetyków, słyszałam tylko o szamponie, że włosy są po nim lśniące, puszyste takie sypkie. Reszta taka sobie. Spróbuj i napisz co to :-D
malgonia - 2011-12-01, 16:19

krem do rąk używałam do stóp bardzo dobrze sie wchłania
dogwalik - 2011-12-01, 19:07

Dobrze dziewczyny skoro mam będę używać i pisać..tylko , jako nozdrzowy alergik , to test wyjdzie wiadomo.,...delikatny , jak coś mi nie przy- pasie ...córce podrzucę ...a co tam :mrgreen: :mrgreen: młoda jest , oczywiście uprzedzę ją , a wam zdam relację :mrgreen:
auraria - 2011-12-01, 19:20

Super, piszcie dziewczyny co i jak :lol:

Malgoniu napisz więcej, czy coś robił oprócz dobrego wchłaniania no i czy przyjazny skład mają te kosmetyki, czytałam, że co seria to inny skład , ta seria co ma Dogwalik niby najlepsza z tej firmy (Dogwalik napisz czy faktycznie) :mrgreen:

malgonia - 2011-12-01, 20:09

ładnie zmiękczał naskórek
dogwalik - 2011-12-01, 22:15

Dziewczyny , już do rąk ,..super , takie gładkie rączki , a mam zawsze szorstkie , bo za często mocze , a to zmywam sprzątam ..niby rękawiczki zakładam , ale łapie się na tym , że zapomniałam założyć :lol: :lol:

Dziś umyłam włosy tym szamponem i od razu mówię , delikatny , miękki w myciu , dobrze pieni , a kropelkę tylko użyłam na rękę , najważniejsze , głowa nie swędzi nic....zawsze tak mam z szamponami , że po umyciu , głowa za jakiś czas swędzi , a tu spoko :mrgreen:
Zobaczymy jutro włosy , jak będą od rana wyglądały , oklapnięte , czy jak....

auraria - 2011-12-05, 20:58

Dogwalik jak tam testy? :mrgreen:
dogwalik - 2011-12-06, 08:50

Aurario ...szampon , to prawda , super , super , nie swędzi głowa , a u mnie to był zawsze problem ,..ładnie się układają po umyciu , fryzurka trzyma się nawet do 3 dni , ja za często to nie myję włosów , mam chorowite zatoki , teraz nie pracuje już w pylicy , [ dziewiarstwo ] nie muszę codziennie myć :mrgreen:

Testuję tez krem do rąk...ma za mocny drażniący zapach , zresztą szampon , ma ten sam zapach , tylko jak wodą spłukać , nie czuć go...
Więc ten krem , znaczy zapach ...wchodzi mi nie tylko w nozdrza , ale i w oczy ..podrażnia , swędzą mnie , ....używam go jak wychodzę na dwór...szybko się wchłania , po dworze zapach się ulatnia , ręce po kilku użyciach , są mięciutkie , gładkie , znikła szorstkość...super :mrgreen:

Radzę sobie ,.i zużyję wszystko , balsamem jeszcze się nie ośmieliłam , balsam stosuję po kąpieli , a to dość duże ryzyko , bo może dojść , do .... ataku astmy w nocy ...

auraria - 2011-12-06, 11:12

Uważaj z tym balsamem (może najpierw posmaruj nogę i zobacz jak reagujesz) wychodzi na to, że zastosowali jakiś mocny olejek eteryczny (lub kilka) które Cie podrażniają.
Powodzenia w dalszych testach :lol:

[ Dodano: 2012-01-07, 18:10 ]
Musze się pochwalić, udało mi się uzyskać tzw. suchy olejek. Po prostu do stosowanego oleju dodałam kw. alfa-liponowy i uzyskałam to, czego tak długo szukałam. Czegoś co chroni przed UV, działa przeciwzapalnie, przeciwzmarszczkowo, rozjaśnia skórę, chroni przed wolnymi rodnikami i super nawilża nie zostawiając tłustej warstwy. Bardzo mi się przyda bo jestem na ostatnim etapie kuracji kwasowo-retinolowej.
Po tej operacji, zajmę się uodpornianiem skóry na promieniowanie (najwyższy czas) :lol:

[ Dodano: 2012-01-23, 14:33 ]
Własnie dostałam olej sesa do wlosów mieszanka olejowa i masa ziół, wciera sie w skórę głowy i na włosy, po kilku godzinach lub nocy zmywa. Zapobiega wypadaniu, rozdwajaniu, łamliwości, wzmacnia cebulki, przyspiesza porost, pogrubia włos i daje lustrzany połysk. Zobaczymy. AA i dokupiłam proteinowy szampon sesa do zmywania tego oleju, bo boję się że mój za delikatny i nie domyje włosów. Dzis test oleju, jutro rano szamponu.

Lidka56 - 2012-01-23, 21:33

Witam. Jeśli chodzi o takie jakby nierówności na twarzy to ja stosuję maseczkę ziołową na bazie dziurawca, która poleciła mi znajoma – regeneruje a jednocześnie likwiduje wszelkie podrażnienia. Wystarczy, że łyżeczkę dziurawca zmieszamy z łyżeczką płatków owsianych i łyżeczką mąki ziemniaczanej, zalejemy to pół szklanki wody, podgrzejemy aż do powstania papki. Nakładamy a po 20 minutach zmywamy. Jeśli chodzi o dziurawiec to chyba dość niedoceniane ziółko a ma naprawdę wiele właściwości zdrowotnych. Ja stosuję też na wyrównanie ciśnienia (po konsultacji z lekarzem). Jeśli chodzi o to ciśnienie to proponuje najpierw poczytać dziurawiec zwyczajny , lub skonsultować się z lekarzem. Niby to tylko ziółko, ale ostrożności nigdy dość!
auraria - 2012-01-23, 23:40

Witaj Lidko. Dziurawiec jest świetny ale trzeba z nim uważać. Dziurawiec może zwiększać wrażliwość na promieniowanie nadfioletowe.
nieliniowa - 2012-01-24, 06:23

Teraz nam raczej nie grozi nadmiar promieni slonecznych, wlasnie chyba tylko teraz mozna to robic
Mena - 2012-01-24, 08:20

trzeba też uważać, bo dziurawiec może nasilić objawy alergiczne (skórne). Generalnie fajne zioło, ale w moim przypadku - odpada, od razu wyskakują mi dziwne plamy, bo mam właśnie nadwrażliwość na słońce...
dogwalik - 2012-01-24, 08:57

Bardzo fajne ziółko , powinny palce być filetowe , po roztarciu płatków kwiata , tym się różni od nie prawdziwego dziurawca ...naprawdę trzeba z nim ostrożnie ,mam na działce, to coś tam trochę wiem .... :mrgreen:
tuella13 - 2012-01-24, 17:19

Mena napisał/a:
trzeba też uważać, bo dziurawiec może nasilić objawy alergiczne (skórne). Generalnie fajne zioło, ale w moim przypadku - odpada, od razu wyskakują mi dziwne plamy, bo mam właśnie nadwrażliwość na słońce...


tez miałam alergię na słońce ale na szczęście juz nie mam :-D :-D :-D alergii pozbyłam sie razem z toksynami :lol:

:-D :-D :-D

Mena - 2012-01-25, 08:37

tuella13 napisał/a:

tez miałam alergię na słońce ale na szczęście juz nie mam :-D :-D :-D alergii pozbyłam sie razem z toksynami :lol:

:-D :-D :-D


szczęściara... moja skóra po prostu nie produkuje czegoś tam i się zupełnie nie opalam, tylko parszywieję... potem się robię minimalnie bardziej brązowa i parchy znikają, ale co się fenistilem muszę nasmarować, to moje....

Albana - 2012-01-25, 14:19

Zacznij zazywac juz od marca betakaroten- az do pazdziernika.Wytworzy ci sie w skorze nasturalny filtr ochronny ( co oczywiscie nie zwalnia od smarowania sie filtrami wysokimi) w kazdym razie jest to sprawdzony i od 15 lat stosowany przeze mnie sposob ,polecony przez madra lekarke w czasach,kiedy juz samo przejscie przez nasloneczniony plac skutkowalo obwaleniem swedzaca pokrzywka.Jako gratis- cudny odcien skory...;)
nieliniowa - 2012-01-25, 15:53

Tez kiedyś mialam czerwone swędzące plamy na twarzy. Minęło jakoś tak samo nie wiadomo kiedy. Przez jakiś czas chodzilam w zimie raz w miesiącu na kilka minut na solarkę, w lecie nie dawalam słońcu za dużo do roboty. Od dawna tego nie robię, nie wiem co zadzialało? dieta czy naturalne oleje i oliwy? minęło :-)

Wiadomo, nie zalegam godzinami na słońcu ale nigdy nei zalegałam, męczyło mnie to i nudziło. Gorzej bo nie mogłam na wiosnę pójść bezpiecznie na spacer bez tej nieszczęsnej solarki. Teraz nie mam problemu, a spędzałam ostatnie dwa lata na rowerze gigantyczne ilości czasu, w cudne słoneczne dni.
Ojej, kiedy znowu!
Nieliniowa tęsknić...
Skóra na wietrze cudownie pachnie
... jak skórka od chleba.

auraria - 2012-01-25, 19:26

Stosowanie serum z wit. C na początek każdego dnia, a następnie raz na trzy dni powoduje, że skóra sama pięknie broni się przed promieniowaniem, do pewnego stopnia oczywiście. Z olei to np. sezamowy ma filtry - faktor 4 niziutki ale jest i to naturalny. Pudry mineralne sa także doskonałym filtrem i jeszcze troche innych ciekawych 'naturszczyków' :mrgreen:
tuella13 - 2012-01-25, 21:42

nieliniowa napisał/a:
. Od dawna tego nie robię, nie wiem co zadzialało? dieta czy naturalne oleje i oliwy? minęło :-)


bo sie, kochanienka, mocno wyczyściłaś różnymi sposobami :-D


Mena napisał/a:
moja skóra po prostu nie produkuje czegoś tam i się zupełnie nie opalam, tylko parszywieję... potem się robię minimalnie bardziej brązowa i parchy znikają, ale co się fenistilem muszę nasmarować, to moje....


mena, jestem przekonana, ze to prawda, ze czegoś tam nie produkujesz....ale jest tego jakaś przyczyna i jestem pewna, ze można to naprawić!!! czyszcząc i uzupełniając :-D

:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D

Albana - 2012-01-26, 09:53

Mena napisała: "moja skóra po prostu nie produkuje czegoś tam i się zupełnie nie opalam, tylko parszywieję... potem się robię minimalnie bardziej brązowa i parchy znikają, ale co się fenistilem muszę nasmarować, to moje...."

Twoja skora produkuje za malo melaniny- czyli prawdopodobnie nalezysz do I fenotypu,co jest sprawa wrodzona i nic tego nie zmieni.W tym przypadku betakaroten +filtr conajmniej 30 jest jak najbardziej uzasadniony.
Dla mieszkańców Europy środkowej wyróżnia się 4 typy skóry:
I – która nigdy się nie opala, zawsze ulega oparzeniom,
II – czasami się opala, często ulega oparzeniom,
III – często się opala, czasami ulega oparzeniom,
IV – zawsze się opala, rzadko ulega oparzeniom.
Do wystapienia reakcji fotoalergicznej przyczyniaja sie rozne dodatkowe czynniki- niektore choroby,zaburzenia hormonalne,przyjmowanie niektorych lekow,stosowanie niektorych kosmetykow i perfum,herbatki z dziurawca,sok z selera itp.a u pewnego odsetka jest to kwestia reakcji autoimmunologicznych.Warto sie zabezpieczac,bo oprocz pokryzywki i poparzen moze skonczyc sie na paskudnych ,trwalych przebarwieniach
Z moich wieloletnich doswiadczen dodam,ze teraz na tym betakarotenie nie mam juz problemu z korzystaniem ze slonca ( oczywiscie rozsadnie) i blyskawicznie brazowieje,nawet przy filtrze 30,z ktorym nie rozsataje sie przez cale lato.

Lidka56 - 2012-01-29, 18:11

Witam serdecznie. Zgadzam się w zupełności, że z dziurawcem trzeba rozważnie. Dla mnie to prawdziwy naturalny skarb. :)
dogwalik - 2012-01-29, 20:50

Witaj Lidziu :mrgreen:
Mena - 2012-01-30, 08:58

po betakarotenie robię się pomarańczowawa, a i tak nie pomaga na swędzenie... filtry, filtry i jeszcze raz filtry, w dodatku mam tak, że jak się stresuję, to wyskakuje bardziej... ale ja tam nie muszę na słońcu plackiem leżeć, na szczęscie nie wyskakuje mi nic na twarzy, tylko ręce i dekolt, a to można posmarować/schować.

Dziękuję za rady, dziewczyny! Jesteście najlepsze!

auraria - 2012-01-30, 12:01

Przy takiej temperaturze jaka jest teraz trzeba bardzo zabezpieczać skórę twarzy przed mrozem, wiatrem. Różnice temperaturowe pomiędzy pomieszczeniem, a światem zewnętrznym są okropnym szokiem dla naszej skóry. Chrońmy ją, zwłaszcza, że skóra dojrzała z reguły jest cieńsza i często płytko unaczyniona, uszkodzenia typu popękane naczynka, moga nam później dokuczać latami. Wieczorami nawilżanie, nawilżanie i jeszcze raz nawilżanie. No to miłego :mrgreen:
Lidka56 - 2012-01-30, 18:48

Witaj dogwalik. :)
dogwalik - 2012-01-30, 20:32

Lidziu , skrobnij coś , jak żyjesz ... :?: :mrgreen:
tuella13 - 2012-01-30, 22:42

auraria napisał/a:
Przy takiej temperaturze jaka jest teraz trzeba bardzo zabezpieczać skórę twarzy przed mrozem, wiatrem. Różnice temperaturowe pomiędzy pomieszczeniem, a światem zewnętrznym są okropnym szokiem dla naszej skóry. Chrońmy ją, zwłaszcza, że skóra dojrzała z reguły jest cieńsza i często płytko unaczyniona, uszkodzenia typu popękane naczynka, moga nam później dokuczać latami. Wieczorami nawilżanie, nawilżanie i jeszcze raz nawilżanie. No to miłego :mrgreen:


aurario, dzięki..na ciebie zawsze można liczyć...a wiesz, ze ja zapominam o tym smarowaniu :roll: :roll:

:-D :-D :-D :-D

dogwalik - 2012-01-31, 07:52

Auraria , a z naturalnych , jakie polecasz smarowania , na mróz.....mam na myśli , ten sklep..
auraria - 2012-01-31, 11:11

dogwalik napisał/a:
Auraria , a z naturalnych , jakie polecasz smarowania , na mróz.....mam na myśli , ten sklep..


Masełka są dobre, tylko technika na taką tem.inna, nakładamy cienkimi warstewkami i czekamy az skóra pochłonie ile jej potrzeba, nastepnie nakładamy jedna warstewkę więcej tak żeby była na powierzchni skóry (ma chronić) można lekko przypudrować jeżeli komuś przeszkadza tłusta warstewka. W domu zmywamy, bo do temperatury wewnętrznej będzie dla skóry za ciężko. :-D

Tuello staram się, dzięki :mrgreen:

anulka - 2012-01-31, 14:44

Aurario, czy takie maselko zwykle do ciala? czy jakies extra???
nieliniowa - 2012-01-31, 20:08

ja sie omaszczam karite
auraria - 2012-01-31, 22:09

Masełko karite jest bardzo ok, sama również go używam. Dziewczynom które lubią kremy polecam ceramidowy 15% bo wtedy ma właściwości ochronne (oprócz innych typu p.zmarszczkowe).

[ Dodano: 2012-02-05, 20:55 ]
No i stało się ... jestem zakochana, a myślałam, że już będzie spokojnie ... :oops:

jania - 2012-02-10, 15:58

Spróbuję... Mam bardzo suchą cerę, skórę. Chciałabym ją porządnie nawilżyć. Aurario, doradzisz coś, od czego by zacząć?
aka2 - 2012-02-10, 18:18

auraria napisał/a:


[ Dodano: 2012-02-05, 20:55 ]
No i stało się ... jestem zakochana, a myślałam, że już będzie spokojnie ... :oops:


A w kimże znowu sie zakochalaś ?????

matasia - 2012-02-10, 19:29

auraria w Kim??? :-)
auraria - 2012-02-11, 13:17

Nie w kim, a w czym .... w olejach do włosów, a właściwie w efektach jakie dają.

Ok jania no to jedziemy. Na początek to czego używasz tzn. kremy czy oleje czy toniki lub nie, czy sie malujesz (chodzi o to że na niektórych kosmetykach makijaż gorzej sie trzyma dlatego pytam, a nie z ciekawości). Czy chcesz cos skomplikowanego czy proste trzy kroki.

No i najwazniejsze czy skóra jest wrażliwa czy normalna i czy jestes na cos uczulona i czego nie lubisz.
Po tym wywiadzie jedziemy dalej.
To co możesz zrobic od razu w poprawieniu nawilżenia to nakladanie na buzie tego co teraz masz, ale nie na suchą a wilgotną od toniku lub hydrolatu. Na taką wilgotna twarz troche smarowidła i lekko wklep. :lol:

dogwalik - 2012-02-11, 14:18

Auraria , jakie oleje do włosów... :roll:
auraria - 2012-02-11, 20:35

Różne ja mam sesę i heenarę to taka mieszanka ziółowoolejowa, no po prostu rewelka, ale mozna też inne które mamy w domu np. z pestek moreli lub słodkich migdałów. Wcieramy w skore głowy i rozprowadzamy na długości włosa i zostawiamy na kilka godzin. Ja ide spać, przeznaczyłam na ten cel poszewki i już (nie umiem spac w turbanach na głowie) rano zmywam, nie ma z tym większego problemu. Włosy nawilżone lsniące sypkie, takie zdrowe. AAA oleje kładziemy na włosy lekko wilgotne ja psikam mgiełką.
nieliniowa - 2012-02-12, 08:53

przerabiam to z kokosowym, potem klade ręcznik na poduszke i śpie
jania - 2012-02-13, 17:58

Napisałam i w międzyczasie mnie wylogowało, wrrrr.
A więc jeszcze raz:
Zatem jedziemy Aurario :-)
Cerę mam bardzo suchą (kremuję się kilka razy dziennie), wrażliwą, czasami potrafi mnie nieźle wywalić na gębie, niestety nie wiem co na mnie tak działa. Używam toniki, nie maluję się, głównie przez oczy, które są wiecznie podrażnione. Z tego też względu używam tylko Nivea, bo on jeden nie podrażnia mi ślipek. Jestem leniwa, więc wolałabym coś prostszego :-D

auraria - 2012-02-14, 23:00

Kokosowy jest super do wlosów i mozna dostać w zielarskim, można trzymać w łazience jest jednym z najbardziej odpornych na jełczenie. Można również stosowac na twarz, nawilża zostawiając lekką warstewkę ochronną (nie każdy to lubi, ale mozna spróbować) wilgotna twarz i na to olej włosy też, wtedy olej wnika lepiej w głąb skóry lub włosa.

Dobrym nawilżaczem i łatwo dostępnym jest gliceryna (do dostania w aptece nie przekracza 10 zł.) Trzeba próbować bardzo delikatnie bo jest lepka. Cudnie nawilża, neutralizuje wysuszające działanie alkoholu. Po sprawdzeniu czy nie zapycha można dodawać do gotowców (krem lub tonik) Radzę tak, troszkę toniku w jakieś małe naczynko i dodać kilka kropel gliceryny (niech nie przekracza na początek 5%) na buzię i obserwować. Wszystkie naczynka i miarki myjemy i odkażamy np. spirytusem to tak dla przypomnienia. Jeżeli skóra dobrze to przyjmuje możemy dodać do toniku lub kremu który używamy.

Wit. E tez do kupienia w aptekach lub E+A w kapsułkach mozna wyciskac i smarować buzię.

Jeżeli mamy trochę kasy na zbyciu to polecam kwas hialuronowy i jakis olej np. z pestek granatów, kiełków pszenicy, arganowy to są cuda lub trochę tańsze z pestek slodkich migdałów, śliwkowy, awokado i wiele innych do wyboru do kolory. Najlepsze są sera robione na dłoni kilka kropel olejku plus kropla hialuronu mieszamy i na buzię i dekolt. Nawilża i działa przeciwzmarszczkowo. Jeżeli się zdecydujesz to podam sklepy i typy. Polecam tez masło karite.

Wprowadzając nowe rzeczy robimy to pojedynczo, żeby wiedzieć co nam sprzyja, a co nie. Co wykluczyć, a co zostawić.

jania - 2012-02-15, 07:34

Dzięki Ci dobra kobieto :-) Skopiowałam, wypróbuję. Poproszę jeszcze sklepy i typy :-)
auraria - 2012-02-15, 12:03

Ja kupuję w EcoSpa, Mazidłach, Naturalisie, ZróbSobie Krem, Biochemia Urody, Helfy. Kolejność przypadkowa nie mam żadnych zastrzeżeń do żadnego.
Staraj sie kupic w jednym sklepie to będzie jedna opłata za przesyłkę. Na początek radzę kwas hialuronowy (albo roslinny 1% albo miX różnocząsteczkowych) plus olej plus hydrolat no i może masełko to zawsze sie przyda :mrgreen:

[ Dodano: 2012-02-15, 20:03 ]
Zapomniałam dodać, że jeżeli potrzebujesz jakichś szczegółów to drąż dalej, bez krępowania się :mrgreen:

jania - 2012-02-16, 19:52

Dzięki Aurario :-)
auraria - 2012-02-19, 19:41

Dziewczyny jak tam u was po olejowaniu wlosów. Ja jestem zachwycona. Włosy odżywione, nawilżone, lsniące, sypkie, grube (ale nie obciążone) mięciutkie (nareszcie nie są kruche i się nie rozdwajają no i nie wyłażą) mój TŻ uwielbia je dotykać i głaskać twierdzi, że teraz jest za co złapać i nie bać się że część zostanie w garści no i efekt uboczny, chodzi za mną i pociąga nosem aaa używam sesy, heenary, kokosowego, a na końcówki brokułowy(naturalna alternatywa dla silikonów tzn. ochrona przed rozdwajaniem i wpływem złym różnych czynników zewnętrznych temp. tarcia o ubrania, złe szczotki i grzebienie, słońce trochę też itp. itd.) zmieszany z płynnym kokosowym, bawełnianym i miodli indyjskiej, miodzio :mrgreen:
jania - 2012-02-20, 19:14

Aurario, poradź, pliiiis. Czytam i czytam i ogłupiałam.
Kwas hialuronowy małocząsteczkowy, czy wielkocząsteczkowy? A może potrójny? W proszku, czy roztwór?
Jaki hydrolat? Duża różnica w cenie, np. z rumianku rzymskiego - w Escopa 100ml 11,30zł, w Mazidłach - 6 zł. Skąd taka różnica, na co zwrócić uwagę?
Proszę pomóż koleżance, nie chciałabym na samym starcie się zniechęcić :-)

Aaaa, włosy po kokosowym... chyba normalne.

auraria - 2012-02-20, 21:32

Nie ma problemu, na początek może kwas hialuronowy 1,5% jest w mazidłach więc tam tez wybierz hydrolat świetny jest i migdałowy i różany i bławatkowy i lipowy (uwielbiam dla zapachu taki lipiec w lutym np.) weź od razu jakis olej mo0że arganowy, sliwkowy, z pestek granatu, ze słodkich migdałów a może kup w naturalisie bo tylko tam jest kolagen z elastyna czy chcesz tez jakis aktywne składniki a może nie, lepiej wprowadzać spokojnie. Mazidła maja niesamowite półprodukty aktywne typu komórki macierzyste(Dior Capture XP, Helena Rubinstein Prodigy Line oparte sa na tym składniku tylko w mniejszym procencie w składzie oczywiście :mrgreen: )koenzym Q10 (żelazko na zmarszczki), kompleks ceramidowy, metabiotics resveratrol no i vitasource to bardzo dobry składnik dla leniwych i początkujących mozna dodawać do gotowych kremów które używamy kilka kropli i mamy super krem powiedz co chcesz osiągnąć no i jedziemy :mrgreen:
jania - 2012-02-21, 08:14

Dzięki. Zamawiam. Będę Ci zawracać głowę :-D
auraria - 2012-02-24, 11:42

Jania chwal sie zakupami :mrgreen:
jania - 2012-02-24, 11:55

Jeszcze nie doszło. Może dziś, nie mogę się doczekać. Na pewno się pochwalę :-D
tuella13 - 2012-02-24, 16:01

auraria napisał/a:
Dziewczyny jak tam u was po olejowaniu wlosów. Ja jestem zachwycona. Włosy odżywione, nawilżone, lsniące, sypkie, grube (ale nie obciążone) mięciutkie (nareszcie nie są kruche i się nie rozdwajają no


wiesz, robiłam to w pośpiechu tuz przed kolejnym wyjazdem, rano zmyłam i prawdę powiedziawszy nie zauwazyłam róznicy...chyba musze powtórzyć juz na spokojnie :-D a może u nie nic nie widać?

:-D :-D :-D :-D

nieliniowa - 2012-02-24, 18:35

a ja się nie spieszyłam i też jakos nie widzę specjalnych efektów
jania - 2012-02-24, 18:49

No, ja też gdzieś już pisałam, że też włosy po kokosowym bez zmian, nawet jakby tłuściejsze. A może dopiero po jakimś czasie da efekty?

Dotarła przesyłka. Dziś zaaplikuję kwas hialuronowy na twarz i masło karite na ciałko. Narazie tylko tyle, coby nie mieszać, jakby coś miało uczulać. Dobrze kombinuję, nie? :-D

wrocławianka - 2012-02-24, 19:32

Bardzo dobrze :mrgreen:
auraria - 2012-02-24, 22:43

Jania sam kwas hialuronowy nie (chyba że na mokra twarz), zmieszaj z kropelką oleju.
jania - 2012-02-25, 13:11

Tak, tak, zmieszałam z olejem i to wtarłam na mokrą od hydroalu twarz. I wydaje mi się, że dziś wstałam jakby mniej wygnieciona :-)
Masełko karite rewelacja! Też zmieszałam z olejem. Głaskałam się do upojenia :-P :mrgreen:

auraria - 2012-02-25, 13:36

Cieszę się, że jesteś zadowolona, a zobaczysz później. Bo prawdziwe efekty po średnio 8 tygodniach i nie giną gdy odstawiasz (efekt trwa dość długo później trzeba powtórzyć bo już nie produkujemy różnych rzeczy i trzeba uzupełniać, ale nie trzeba non-stop).
Jeszcze kolagen z elastyną by sie przydał, ale to później.

jania - 2012-02-27, 11:53

Kwas hialuronowy spisuje się świetnie. Skórę mam taką... zwartą. Oczywiście na wizualne efekty trzeba poczekać, ale w dotyku jest taka gładka, jakby pokryta była lateksem ;-) , i najważniejsze - nawilżona.

Natomiast mam pytanko na temat włosów. Czy jest coś z naturalnych, co pokryje siwe.

auraria - 2012-02-27, 12:03

Rozumiem, że chodzi o naturalne farby podaje linki tylko poczytaj dobrze. http://hennaindygo.helfy....w-siwych-wlosow i http://bioeco.pl/39-farbo...CFUS_zAodrVSB-w Niestety nie mogę nic polecic od siebie, nie farbuję włosów :mrgreen:
malgonia - 2012-02-27, 20:42

A co myślisz Aurario o ałunie jako naturalnym dezodorancie.W sklepie mydlarnia Pani mi polecała , bardzo ładnie wygladał jak kryształ tylko 50 zł.Ja nie znosze żadnych dezodorantów przerobiłam już różne dla matek karmiących itd... ale wzsystkie mnie wkurzają :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: A jeszcze mam pytanie z innej beczki .W sobote i niedziele mamy mieć malowane biuro , okna nie sa otwierane a poniedziałek i wtorek may miec szkolenie 8 godzinne.Tłumaczono mi że teraz farby sa ekologiczne i nie szkodzą co o tym myslicie?
auraria - 2012-02-27, 21:18

Malgoniu jeżeli mówisz o ałunie Crystal to ja go używam i jest ok (może zużyje do końca swoich dni) poprawiam trochę jego jakość, a może raczej komfort używania, nie mocząc w wodzie tylko spryskuję pachę Crystalem w rozpylaczu (zapach granatów ale bardzo delikatny) i smaruje ałunem nie ma pocenia się nawet w intensywne dni.

Teraz zastanawiam się nad różanym deo dr Hauscha użytkownicy mówią, że to prawie antyperspirant tylko że naturalny. Mam ochotę przetestować.

Co do farb to bym poprosiła o dane i sama sprawdziła, bo wiesz ludzie często mówią to, co myślą że chcielibyśmy usłyszeć, a nie fakty :mrgreen:

malgonia - 2012-02-28, 05:42

Mówisz różany deo ,pójde do sklepu i zobacze lubie kosmetyki tej firmy
bajana - 2012-02-28, 11:03

malgonia napisał/a:
przerobiłam już różne dla matek karmiących itd...


Malgoniu
czy o czymś nie wiemy ?

wrocławianka - 2012-02-28, 13:22

Używałam te farby i faktycznie są dobre, ich wada to cena
http://www.naturalnefarby...CFYpN3wodVyRAOA

auraria - 2012-02-28, 18:43

Sanotint nie są farbami czystymi. Zawieraja chemię i naturalne składniki. Ponieważ składników naturalnych jest sporo wielkiej szkody włosom nie robią.

No i własnie uważajmy na używanie przez producentów słowa 'naturalne' dodadzą dwa składniki pochodzenia naturalnego i uzurpują sobie prawo do nazwania produktu naturalnym. Tak nie jest. Sprawdzajmy składy, czytajmy opinie (dużo opinii żeby mieć szerokie, w miarę bezstronne spojrzenie i porównanie). Może lepiej słowo kosmetyk organiczny, to już jest pewien wymóg co do używania tego słowa. Naprawdę naturalny produkt będzie miał certyfikaty.

malgonia - 2012-02-28, 19:29

bajana napisał/a:
malgonia napisał/a:
przerobiłam już różne dla matek karmiących itd...


Malgoniu
czy o czymś nie wiemy ?
No nie żartuj :mrgreen: :mrgreen: dla matek karmiacych są bardzo ekologiczne :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
jania - 2012-02-29, 08:48

Dzięki za info w sprawie farb. Chyba zostanę przy balejażu u fryzjera, bo przy jednym kolorze jednak szybko widać byłoby siwe odrosty.
auraria - 2012-02-29, 21:50

Malgoniu zrozumiałam, że używałas jakichś kosmetyków dr Hauscha, chodzi mi o tusz do rzęs. Wiem juz że pachnie różą damasceńską, że ładnie wygląda na rzęsach ładna czerń i rozdzielenie bez grudek, że pogrubia i wydłuża ale w naturalny a nie spektakularny, o składzie naturalnym nie piszę bo to oczywiste,ale też że odbija sie na powiekach juz przy odrobinie wilgoci, to była tylko jedna opinia i nie wiem czy wiarygodna. Wolałabym jeszcze cos dowiedzieć się na ten temat, jeżeli miałaś napisz recenzje plisss :mrgreen:
malgonia - 2012-03-01, 06:01

używałam , ale kremów do twarzy, pamietam tylko ze był dosyć drogi.Natomiast podobny krem innej firmy przywiozłam z Bułgarii i jestem bardzo zadowolona.A co myślisz o kosmetykach właśnie bułgarskich z róż.
auraria - 2012-03-01, 11:33

Róża bułgarska jest bardzo dobra i ten obłędny zapach, sama róża (jak każda) nadaje sie do cer dojrzałych, ma właściwości odmładzające. Co do konkretnych produktów to ważny skład co tam jeszcze jest i czy faktycznie róża no i certyfikaty.
malgonia - 2012-03-01, 19:37

auraria napisał/a:
Róża bułgarska jest bardzo dobra i ten obłędny zapach, sama róża (jak każda) nadaje sie do cer dojrzałych, ma właściwości odmładzające. Co do konkretnych produktów to ważny skład co tam jeszcze jest i czy faktycznie róża no i certyfikaty.
Cyba masz racje że odmładza, bo taka młoda to ja dawno nie byłam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2012-03-01, 21:05

I tak trzymaj :mrgreen:
wrocławianka - 2012-03-05, 20:53

Kupiłam sobie olej arganowy i czekam aż mi go przyslą. Używałyście?
auraria - 2012-03-05, 21:10

Używałyście? używamy! :mrgreen:
Wrocławianko to bardzo dobry olej!

Stosuje na wieczór, robię sobie takie serum gdzie bazą jest własnie ten olej. Tylko latem biore lżejsze oleje.

Stosuję naprzemiennie zazwyczaj trzy, kocham oleje i mam ich zawsze kilka :lol:

wrocławianka - 2012-03-05, 21:25

Nie ukrywam, ze liczę na cud :mrgreen:
nieliniowa - 2012-03-05, 21:47

ja sie arganuję zewnętrznie i wewnętrznie, moja ulubiona przyjaciółka wiedząc o moich zboczeniach podarowała mi wielka butlę.. różnicy nie widzę, cały czas jestem jednakowo boska ;-)
wrocławianka - 2012-03-05, 21:53

To po kiego czorta Ci ten olej? Oddaj potrzebujacym ,niech sie chociaż o boskość otrą :mrgreen:
nieliniowa - 2012-03-05, 21:58

dostanę aureoli ;-)
auraria - 2012-03-05, 22:01

nieliniowa napisał/a:
dostanę aureoli ;-)


Rozumiem, że wcierasz w skalp i bejbiki Tobie rosną i owszem po takich zabiegach masz aureolę na pewniaka ;-) :mrgreen:

Albana - 2012-03-06, 07:43

wrocławianka napisał/a:
Kupiłam sobie olej arganowy i czekam aż mi go przyslą. Używałyście?


Ja uzywam kupnego szamponu Garniera z olejem arganowym i zurawina i mam REWELACYJNE wlosy po tym - miekkie,lsniace,nawilzone - nigdy takich nie mialam ( moje naturalne to napirzone ,szorstkie i suche jak pieprz loki)

jania - 2012-03-06, 08:00

A moje włosy po olejach są tłuste, mimo, że dobrze zmyte i spłukane. Następnego dnia muszę je znowu myć :-(
nieliniowa - 2012-03-06, 08:08

moje zawsze dobę po myciu wygladały tak jakby sie nadawały do natychmiastowego mycia
malgonia - 2012-03-06, 08:57

Albana napisał/a:
wrocławianka napisał/a:
Kupiłam sobie olej arganowy i czekam aż mi go przyslą. Używałyście?


Ja uzywam kupnego szamponu Garniera z olejem arganowym i zurawina i mam REWELACYJNE wlosy po tym - miekkie,lsniace,nawilzone - nigdy takich nie mialam ( moje naturalne to napirzone ,szorstkie i suche jak pieprz loki)
kupuje , na Twoja odpowiedzialność, chce miec błyszczące i lsniace jade za 7 dni o d p o c z y w a ć :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen:

tuella13 - 2012-03-06, 09:07

wrocławianka napisał/a:
Kupiłam sobie olej arganowy i czekam aż mi go przyslą. Używałyście?



czy to do głowy? aurario, jak mam uzywać?

stanowczo odwracam się od chemii ale jesli już używałm, to mam dodatek taki, który neutralizuje chemię :-D


:-D :-D

jania - 2012-03-06, 09:51

Zdradź tajemnicę, też chcę neutralizować :-)
Albana - 2012-03-06, 10:39

malgonia napisał/a:
Albana napisał/a:
wrocławianka napisał/a:
Kupiłam sobie olej arganowy i czekam aż mi go przyslą. Używałyście?


Ja uzywam kupnego szamponu Garniera z olejem arganowym i zurawina i mam REWELACYJNE wlosy po tym - miekkie,lsniace,nawilzone - nigdy takich nie mialam ( moje naturalne to napirzone ,szorstkie i suche jak pieprz loki)
kupuje , na Twoja odpowiedzialność, chce miec błyszczące i lsniace jade za 7 dni o d p o c z y w a ć :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen:


Ale jak ty nie masz naturalnie suchych to moze byc dla ciebie za ciezki i potem mnie bedziesz przeklinac... :cry: Ciezar odpowiedzialnosci przygniotl mnie do ziemi... aaaaaa!!!;-)

auraria - 2012-03-06, 11:29

Honeyguot pochodna miodu.

Honeyquot to pochodna miodu w formie nadającej się do wprowadzania do kremów i szamponów. Posiada właściwości wiązania wody w skórze i włosach dwa razy większe niż gliceryna (świetny nawilżacz). Posiada właściwości nawilżające przenika do wnetrza włosa, zapobiega rozdwajaniu sie końcówek. Chroni włosy przed działaniem detergentów, szampon z 5% H.pozostawia włosy w idealnym stanie.

Tuello chcesz do mycia wlosów, stylizacji, pielęgnacii (maski, odżywki oleje) ? Pisz o co chodzi to poradzę.

Dziewczyny znaczy że używałyście nie tych olejów, to trzeba sprawdzać i szukać cos dla siebie. Zaczynamy od delikatnych i lżejszych, a później grubszy kaliber :mrgreen:

Polecam olej z ziołami sesa lub heenara ja jestem zakochana w tych olejach i nie mam tłustych włosów następnego dnia (po umyciu oczywiście)

bajana - 2012-03-06, 12:49

Aurario

bardzo żałuję że nie nigdy nie poznam Cie w realnym świecie :cry:

wrocławianka - 2012-03-06, 13:55

Bajana
Cytat:
Aurario

bardzo żałuję że nie nigdy nie poznam Cie w realnym świecie


Podpisywałaś coś w trakcie rejestracji, że nigdy z nikim face to face, czy też w kosmos się wybierasz? Nigdy nie mów nigdy, organizujcie spotkanie to sie podłączymy. :-D :mrgreen:

bajana - 2012-03-06, 16:04

Maryna
to jest moja , tylko moja z bólem podjęta decyzja - nie przeżyłabym dezarobaty w oczach Aurarii w momencie gdyby spojrzała na moje pięty :cry:


:mrgreen:

wrocławianka - 2012-03-06, 16:08

No tak, to jest argument :mrgreen: :mrgreen:
jania - 2012-03-06, 18:01

Nie pękaj Bajana, Auraria zaraz nam tu coś zapoda na piękne stopy :mrgreen:
dogwalik - 2012-03-06, 18:20

bajana napisał/a:
Maryna
to jest moja , tylko moja z bólem podjęta decyzja - nie przeżyłabym dezarobaty w oczach Aurarii w momencie gdyby spojrzała na moje pięty :cry:


:mrgreen:

Albana - 2012-03-06, 21:08

bajana napisał/a:
Maryna
to jest moja , tylko moja z bólem podjęta decyzja - nie przeżyłabym dezarobaty w oczach Aurarii w momencie gdyby spojrzała na moje pięty :cry:


:mrgreen:


No co ty- wskoczysz w gustowne podkolanowki i auraria niczego nie zauwazy...;)

auraria - 2012-03-06, 21:29

Bajano dzięki ;-) lubię złośliwców to moja skrywana słabość :mrgreen:

Dziewczyny świętuję, strzeliła setna strona naturalnej pielęgnacji mówcie co chcecie, nic mnie dziś nie zniesmaczy, jestem dumna i blada :lol:

No dobra, na stopy i pięty (dla bajany specjalnie żeby nie było) polecam maść z nagietka do dostania w aptece lub zielarskim za jakies kilka zlotych. Rewelacyjna, dośc treściwa ale i ma do zrobienia dużo, polecam, bedziesz mogła bez podkolanówek :mrgreen:
Jeżeli starczy determinacji lub lubimy klapki i sandałki odsłaniające stopy wystarczy dokupic mocznik i dodac w małych porcyjkach do tej maści, skórka na stópkach jak u dziecka, to fakt. Najlepsze stężenie to 40%, tylko małe porcyjki bo mocznik nie należy do trwałych półproduktów szybko neutralizuje sie jego moc. Tak na dwa tygodnie do stosowania jest ok.

Tak na boku, jesteście cudowne, buziaki

tuella13 - 2012-03-07, 00:15

jania napisał/a:
Zdradź tajemnicę, też chcę neutralizować :-)


neuralizuje 'zywym mydłem'...super mydło :-D

:-D :-D :-D :-D


auraria napisał/a:
k.Tak na boku, jesteście cudowne, buziaki


to ty jestes cudo i nie tylko na boku :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

jania - 2012-03-07, 09:05

Aurario, gratulacje! Sto stron, to nie byle co, a napewno będzie dużo więcej.

Zaplanowałam mocznik przy następnych zakupach, chociaż moje racice zmiękły już pięknie od karite :lol:
Mam 2 g komórek macierzystych. Jak je najlepiej zainwestować? :mrgreen:

auraria - 2012-03-07, 11:16

O super jania Km to bardzo dobry produkt. Mozna je wykorzystać na dwa różne sposoby.

Pierwszy, jeżeli masz bazę kremową naturalną to po prostu dodać KM plus troche dobrego oleju i masz Dior Capture XP lub Helena Rubinstein Prodigy Extreme. :mrgreen:

Drugi sposób (jak nie mamy bazy kremowej) KM rozpuszczają sie w wodzie (w tłuszczach nie) więc mozna je rozpuścic np. w kw. hialuronowym i tak polecam. Ponieważ komórki są w postaci takiej galaretki łatwo je gdzies chlupnąć, rozlać itp. Proponuję do buteleczki w której masz KM (jeżeli pojemność buteleczki 5g.) wlac do pełna hialuronu i wymieszać, jeżeli otrzymałas w takim małym pojemniczku to przelej KM do jakiegoś większego pojemniczka, buteleczki (uprzednio wypucowanej i odkażonej) następnie hialuron dodaj średnio trzy razy tyle, jeżeli masz pantenol, glicerynę, kolagen z elastyną, sorbitol po 10 kropelek możesz dodać, jak nie masz nie szkodzi. Wymieszaj i masz najprostsze serum silnie działające. Smaruj twarz wilgotna od hydrolatu po wchłonięciu masełko lub jakis olej na to jeżeli buzia sucha lub nic jeżeli tłusta. Po prostu zobacz czy potrzebujesz cos na to czy nie.
Lub zrób pół na pół tzn. 1ml z kremem a drugi jako serum i sprawdź co najlepiej na Twoja buzie działa (u mnie najlepiej serum) :lol:

[ Dodano: 2012-03-07, 12:37 ]
Zapomniałam, to dopisze teraz. Podaje link do internetowego sklepu (jednego z wielu) maja naturalne gotowe produkty do wlosów (i nie tylko) ale była mowa wyżj o włosach http://johnmasters.pl/
Proponuję na początek próbki są po 2 zł, a są bardzo wydajne bo 10 ml . Ja je teraz testuję kupiłam wszystkie produkty do wlosów jakie są w wersji próbkowej. Zapłaciłam ok. 40 zł razem z przesyłką (aa wzięłam po 2 sztuki jak po jedenej wyjdzie mniej kasy) i sprawdzam.
Jak któraś będzie zainteresowana mogę później napisać recenzję.

W sklepach zielarskich można kupic szampony i odżywki firmy Logona i Urtekram całkiem dobre produkty. W sklepach wysyłkowych też można oczywiście, ale wiem że niektóre wolą kupować w sklepach stacjonarnych.

jania - 2012-03-07, 11:39

Dzięki Aurario. Zrobię tę drugą wersję, bo nie mam bazy.
Oszalałam na punkcie kosmetyki naturalnej :-D Szykuję nowe zamówienie mazideł, oddałam córce swoje zapasy sklepowych balsamów. Jej się nie chce "bawić".

auraria - 2012-03-07, 11:46

To tak jak ja, no i te efekty. Po zimie wiemy jak wygląda skóra dojrzałej kobiety. To ostre słoneczko pięknie wszystko uwidoczni, a tu człowiek zbiera same dobre opinie no i raczej obiektywnie (ostatnio w Lidlu goniła mnie kobieta 40 lat góra i przepraszała że mi się tak przygląda i co ja stosuję że cera taka świeża i promienna bo sama ma problem z przesuszeniem itp. oczywiście na szybko ale powiedziałam pisała na paragonie, super są takie spotkania bo to znaczy że coraz więcej osób przechodzi na naturalną stronę mocy).

No i w sumie oszczędności stosujemy takie składy jak w kosmetykach z bardzo górnych półkach (mówię o aktywnych składnikach np. KM lub hialuron) w większym stężeniu w zależności od potrzeb indywidualnych, bez chemii, taniej o wiele, wiele. Dobra bo ja tak moge godzinami :mrgreen:

bajana - 2012-03-07, 11:53

To nadawaj !!!!
Bo ja mogę słuchac godzinami jak opowiadasz z tą swoją niesamowitą pasją !!!
Aurario ja naprawdę podziwiam Twoją znajomość rzeczy w kosmetyce naturalnej i naprawdę ,naprawdę nie chcialam żebyś odczytała moj post jako zlośliwość !
Ja tylko chciałam żebyś wiedziala że i takie kosmetyczne matołki jak ja , co to na toaletce maja tylko białego jelenia słuchają Ciebie !

jania - 2012-03-07, 11:59

No to jak wazelina, to wazelina :-P :mrgreen:
Zapomniałam powiedzieć, że to właśnie dzięki Tobie Aurario, zainteresowałam się tym tematem. Jestem Ci ogromnie wdzięczna!

auraria - 2012-03-07, 12:09

Bajana to wszystko żart, widzisz te wyszczerzone zębiska :mrgreen:

No dobra to jadę z tym koksem. Chodzi o kosmetyki naturalne john masters organics (link podałam wyżej) próbki kupiłam po dobrych recenzjach, a przede wszystkim dobrym składzie.
Przetestowałam dopiero trzy rzeczy.

Kolejno szampon wieczorny pierwiosnek (do włosów suchych) usuwa olej po jednym myciu (heenarę miałam na noc) bardzo wydajny (myję metodą kubeczkową tzn. trochę szamponu do kubeczka rozprowadzam wodą lub ziółkami może być odrobina ziołowej herbatki zaparzonej do wypicia mieszam i na skalp) dobrze oczyszcza włosy, sa sypkie, puszyste. Cudów nie ma szampon jak szampon myje i oczyszcza pełnego wymiaru nie kupię (uważam że za drogi). Później nałożyłam odżywkę cytrus & gorzka pomarańcza spłukałam po 5 min.nie wiem czy coś zrobiła z moimi włosami, nawet jeżeli to ja nie zauważyłam istotnych zmian na plus. Nie kupię całego opakowania, nawet próbek tej odżywki nie kupię.
Trzecia rzecz do żel do stylizacji włosów słodka pomarańcza & proteiny jedwabiu. Jest dobry. Unosi włosy u nasady, są puszyste, sypkie bardzo naturalnie to wygląda, nie skleja włosów (czego nie cierpię-znaczy sklejania nie cierpię) po zdjęciu czapki włosy przeczesałam swoją szczotką TT i sie świetnie trzymają.
Końcówki musiałam natłuścic swoją mieszanką olejową, ale ja mam suche włosy, a końcówki to nawet mocniej suche (najlepiej mi robił mój szampon ale wychodzi bardzo drogo no i ten czas)
Dla lepszej oceny recenzji przez czytelniczki przypomnę jakie mam włosy, naturalny blond z siwymi pasemkami tez naturalnymi, długość taka jak narysowałam w swoim avatarze (może ciut dłuższe) raczej suche z tendencja do rozdwajających sie końcówek, cienkie i delikatne, ale za to sporo ich i puszyste i sypkie :mrgreen:

[ Dodano: 2012-03-07, 13:23 ]
jania napisał/a:
No to jak wazelina, to wazelina :-P :mrgreen:
Zapomniałam powiedzieć, że to właśnie dzięki Tobie Aurario, zainteresowałam się tym tematem. Jestem Ci ogromnie wdzięczna!


Miód na moją duszę

dorota - 2012-03-08, 11:26

aurario, a nie używasz olejku rycynowego do włosów? ja tez mam hyzia na punkcie włosów, ale taką miksturę na głowę to robię właśnie z paru kropel rycynowego+ żółtko+zaparzona pokrzywa, efekt znakomity i cena też konkurencyjna.....
bajana - 2012-03-08, 13:34

Albana napisał/a:
No co ty- wskoczysz w gustowne podkolanowki i auraria niczego nie zauwazy...;)


Albana
masz tyły ! teraz obowiązująca nazwa handlowa to antygwałty !

:mrgreen: :mrgreen:

Wiki - 2012-03-08, 18:26

Aurario i ja mam prośbę do Ciebie. Doradz jak wzmocnić i pielęgnować cerę naczyńkową.
Po każdej zimie jest gorzej.Jesteś specjalistką w dziedzinie pielęgnacji, mam nadzieję, że coś mi doradzisz.

auraria - 2012-03-08, 18:29

Doroto używam rycynowego jak najbardziej. Pisałam o tym kiedyś, chyba :roll:
Dodaję do szmaponów robię maseczki na włosy babciny przepis (rycyna, nafta, żółtko, wit.A cytryna tzn. sok, olej z oliwek) dodaje też do swojego olejowego mix=u na końcówki :lol:

[ Dodano: 2012-03-08, 20:21 ]
Jasne Wiki na początek sucha czy inna i czy jestes na cos uczulona? Jeżeli nie to tak na szybko naczynka wzmacnia kocanka (macerat z kwiatostanu kocanek jest super ja sobie robię) ruta i skrzyp. Kasztanowiec i wyciąg mozna dostac w zielarskim wewnętrznie i zewnetrznie do stosowania (czytaj składy czy nie nawalone alkoholu) z prostych rzeczy olej z orzechów laskowych plus kropla kw. hialuronowego super nawilżenie, ujędrnienie i uszczelnienie i wzmocnienie naczynek.
Wszystko co z róży (pizmowej) hydrolat, olej polecam jedno i drugie podstawa pielęgnacji wg. mnie do cery dojrzałej naczynkowej, przy egzemach, przebarwieniach. Redukuje również rozstępy. Przeciwstarzeniowo i na wypadające włosy pomaga, tak ogolnie to miód, cud i poziomki. Przy tym to jedyny hydrolat, który buforuje ph (czyli możemy go podrasowac dodając różne składniki rozpuszczalne w wodzie i jest ok)

Kasiube ta wiadomośc Tobie też sie przyda tak myśle buziaki i wchodź na forum czekamy, dziewczyny sa super zobaczysz :lol:

Kasiabe - 2012-03-09, 04:11

No to wchodzę :)
Witam wszystkie Panie.
Jestem Kaśka od urodzenia. Szukając ratunku dla swojej zdewastowanej skóry - wszechwiedzące google przeniosły mnie tu - w świat aurarii. Kopalnia wiedzy.
Ja w tym temacie tylko raczkuję a dokładniej - to posuwam się na pupie. Studiuję wątek, zapisuję mądrości.
Aurario, zapisałam te składniki powyżej i skoczę dziś do zielarskiego - mogłabyś jednak podać ile czego potrzeba, czy wszystko zagotować itp - taką recepturkę dla wolniej myślących (siebie mam na myśli) :)
Dzięki...

malgonia - 2012-03-09, 06:28

dorota napisał/a:
aurario, a nie używasz olejku rycynowego do włosów? ja tez mam hyzia na punkcie włosów, ale taką miksturę na głowę to robię właśnie z paru kropel rycynowego+ żółtko+zaparzona pokrzywa, efekt znakomity i cena też konkurencyjna.....
A no tak, czyli to jest tajemnica Twoich pięknych włosów, potwierdzam, piekne ,błyszczace wogóle piekna kobieta o zmysłowym głosie :oops: :oops: :mrgreen: :mrgreen:
jania - 2012-03-09, 07:20

Witaj Kasiube :-)

Dziewczyny, wierzcie lub nie, ja widzę już efekty stosowania kwasu hialuronowego.
Aurario, jesteś wielka!

dogwalik - 2012-03-09, 09:59

Powitanko dla Kasiabe :mrgreen:
tuella13 - 2012-03-09, 10:16

jania napisał/a:
Dziewczyny, wierzcie lub nie, ja widzę już efekty stosowania kwasu hialuronowego.
Aurario, jesteś wielka!



kurza stopa, to i muszę sie zarbać za temat...tak sobie mówię i mówię ale nic tego nie wychodzi...jak tylko polepszy sie humorek, to moze wezmę sie za to :-D

:-D :-D :-D :-D

auraria - 2012-03-09, 11:15

Tuello naprawde polecam. Zwłaszcza że stosowanie to żadna filozofia. Buteleczkę z mix-em kwasów hialuronowych (teraz na mazidłach jest jeżeli sie nie mylę mix potrójny czyli masz cząsteczki o różnej wielkości działaja na powierzchni i w głębi skóry oraz wiążą wodę no dobra nie marudzę) Po prostu w zagłębieniu dłoni kropla oleju dobranego do rodzaja swojej skóry (no dobra dwie krople :mrgreen: ) kropla hialuronu a jeszcze jeżeli dodamy kroplę kolagenu z elastyną to mamy rewelacyjne serum jakiegi w sklepie nie dostaniemy za żadne pieniądze.
Wydajność w/w produktów jest bardzo duża.

Witaj kasiu jeszcze raz, chociaz my sie juz poznałyśmy.
Nie wiem co chcesz kupić. Z ruty i siemienia robimy maseczki. Olej kładziemy na buźkę najlepiej lekko wilgotną lepiej się wchłania i lepiej nawilża. Dobrze mieć za tonik jakis hydrolat.
Jeżeli masz jakieś konkretne pytania, nie pękaj i wal ja chętnie odpiszę.

Cieszę się janiu że nie zawiodłaś sie na naturalnej pielęgnacji.
Też własnie zbieram sie na złożenie zamówienia i w ecospa i w mazidłach (tylko ostatnio nie mieli metabiotics resveratrol a ja stosuje na przemian rano pod makijaż raz serum z komórkami macierzystymi a raz MR) :lol:

Albana - 2012-03-09, 11:23

bajana napisał/a:
Albana napisał/a:
No co ty- wskoczysz w gustowne podkolanowki i auraria niczego nie zauwazy...;)


Albana
masz tyły ! teraz obowiązująca nazwa handlowa to antygwałty !

:mrgreen: :mrgreen:


no to faktycznie nie jestem na biezaco... :mrgreen:

nieliniowa - 2012-03-09, 14:35

bajana napisał/a:
Maryna
to jest moja , tylko moja z bólem podjęta decyzja - nie przeżyłabym dezarobaty w oczach Aurarii w momencie gdyby spojrzała na moje pięty :cry: :mrgreen:
wylooozuj.. przez net oczu nie widać, pięt zresztą też :mrgreen:
Wiki - 2012-03-09, 20:29

Jasne Wiki na początek sucha czy inna i czy jestes na cos uczulona?

Aurario , moja skóra jest bardzo sucha.Jeżeli chodzi o uczulenia, to czasami coś lekko mnie podrażni lecz nie jest to regułą.Przejrzałam stronę "Mazidła" przyznam jednak szczerze, że z moją wiedzą, nie jestem sama w stanie ustalić dobrego zestawu na poprawę kondycji mojej cery naczyńkowej. Liczę na Twoją wiedzę i wiadomości w tym zakresie.
Mam ponadto bardzo wysuszoną skórę całego ciała, co proponujesz na większe partie skóry?
Jeśli znajdziesz chwilkę to bardzo proszę wymyśl coś dla mnie.Dzięki

Zulena56 - 2012-03-09, 21:33

Witam serdecznie wszystkie koleżanki.Chciałabym również podziękować Aurarii za rady z kosmetyki naturalnej.Ostatnio,przy okazji pedicure-dziewczyna zapytała,co robię z piętami,że mam takie zdrowe.A to olej rycynowy zgodnie z radą Aurarii chyba sprzed roku.
Kasiabe - 2012-03-09, 21:38

Ja mam ten sam problem. Poczytałam trochę na mazidłach ale nie wiedząc dokładnie co z czym (ta wiedza musi się stopniowo utrwalać), nie wiem co kupić, chciałoby się duuuużo :)
Zdecyduję się na hydrolat różany do którego "nawrzucam" wit B3 i B5, kw.hialuronowy, Q10, (aurario - co jeszcze można?).
Potrzebuję żelaznego zestawu do codziennej pielęgnacji twarzy (kompleksowej) i serum z nastawieniem na nawilżenie i odbarwienie, spłycenie zmarszczek mile widziane :mrgreen:

Do ciała ze dwa rodzaje masełka i olejki (nie wiem jakie - jestem za to posiadaczką skóry suchej - poza pyszczkiem - mocno cellulitowatej i "porozstępywanej")

Zresztą pójdę w ślepo za Waszą poradą.

Coby nie było, że fanaberie uprawiam: leczę się dermatologicznie wszelkimi maściami i opalam lampami PUVA - skóra bardzo wyniszczona, przebarwiona - kompleksy mam jak stąd na Alaskę.

Help plis :)

auraria - 2012-03-09, 21:51

Kasiabe napisał/a:
Ja mam ten sam problem. Poczytałam trochę na mazidłach ale nie wiedząc dokładnie co z czym (ta wiedza musi się stopniowo utrwalać), nie wiem co kupić, chciałoby się duuuużo :)
Zdecyduję się na hydrolat różany do którego "nawrzucam" wit B3 i B5, kw.hialuronowy, Q10, (aurario - co jeszcze można?).
Potrzebuję żelaznego zestawu do codziennej pielęgnacji twarzy (kompleksowej) i serum z nastawieniem na nawilżenie i odbarwienie, spłycenie zmarszczek mile widziane :mrgreen:

Do ciała ze dwa rodzaje masełka i olejki (nie wiem jakie - jestem za to posiadaczką skóry suchej - poza pyszczkiem - mocno cellulitowatej i "porozstępywanej")

Zresztą pójdę w ślepo za Waszą poradą.

Coby nie było, że fanaberie uprawiam: leczę się dermatologicznie wszelkimi maściami i opalam lampami PUVA - skóra bardzo wyniszczona, przebarwiona - kompleksy mam jak stąd na Alaskę.

Help plis :)


Pierwsza podstawowa zasada nie wrzucamy jak leci, bo nigdy nie dowiemy sie co nam służy, a co szkodzi. Ja na początku załatwiłam sobie górne powieki wit. B3, ktora kocham i cudni działa na całą moją twarz, a na górnych powiekach robi struple, liszaje nie wiem jak to nazwać. Ostrożnie nowe rzeczy wprowadzamy po jednej, obserwujemu swoja cerę co i jak i dopiero następny produkt.
Wiem, wiem ja też wiele lat temu sie zachłysnęłam i dlatego teraz odradzam wprowadzanie nowych rzeczy wiele na raz. Jest jeszcze jedna sprawa o której każda przechodząca na jasną czyli naturalną stronę mocy wiedzieć powinna. Po odstawieniu chemii i wprowadzeniu naturalnych kosmetyków po kilku dniach (może chociaż nie musi) nastąpić oczyszczanie skóry. Lekki wysyp, dyskomfort, ściąganie. Przechodzi po góra dwóch dniach.

Nowe dziewczyny (jeżeli chodzi o naturalne kosmetyki) na początek tylko trzy rzeczy, oczyszczanie, nawilżanie i zabezpieczanie skóry. Reszta później, ale efekty gwarantowane :lol:

[ Dodano: 2012-03-09, 23:14 ]
No dobra jedziemy dalej, do hydrolatu nie mozna Q 10, jest rozpuszczalny w tłuszczach. Podaje przepis nawet moja siostra, która nie może żadnego kremu używać to serum może.
Bardzo, ale to bardzo proste. Musimy posiadać wybrany olej (w zależności od wymogów naszej skóry) 8,4 ml koenzym Q10 0,5 wit.E 3 krople i finito. Mieszamy i nakładamy na wilgotną od toniku/hydrolatu (lepiej sie wchłania) twarz. Mamy żelazko na zmarszczki.

Jeżeli chodzi o niacynamid (wit.B3) jest cudowna do wyrównania kolorytu, wzmocnienia naczynek, ale nie każdy może jej używać. Dlatego polecam zakupienie małej ilości i rozpuszczenie w minimalnej ilości hydrolatu nakładanie na twarz pod olej jakiś i obserwacje czy jest ok. Jak wszystko ok to podziękować Św. Antoniemu albo błogosławionej Jolancie bo robi cuda, jeżeli możemy używać, co tylko nielicznej grupie jest dane (ja po wielu testach wiem że górne powieki i wit. B3 to duet nie do pary dla mnie dla innych nie koniecznie)

Pierwsze zakupy to polecam hydrolaty (najlepiej dwa w tym jeden różany buforuje ph więc możemy robic próbki, uszlachetniać toniki nie martwiąc sie o odczyn) oleje też ze dwa (najpierw sprawdzić co do naszej skóry ewentualnie się nada) kw. hialuronowy (polecam mix łatwy w zastosowaniu) kolagen z elastyną (wiadomo czego nasza skóra potrzebuje) i należy zastanowić się nad witaminami tzn. niacynamid wspomniany wyżej, pantenol (cudowny do toników i do mgiełek do włosów) wit.C i tu jest przeszkoda czy zwykła czy olejowa, no i oczywiście wit. E i wit A. Pollecam tez glicerynę świetny nawilżacz i dodatek do wielu kosmetyków. No dobra.

No dobra mam wątpliwości, czy tym postem pomogłam. Wybaczcie ciężki tydzień za mną, oj ciężki chociaż mocno satysfakcjonujący.

Pytajcie konkretnie, bo jestem zmęczona trochę i moge odpowiadać chaotycznie. Tak mnie zmogło że tylko poprałam swoje pędzle do minerałów i lece nie powiem na co, no dobra na twarz delikatnie mówiąc. Papatki do jutra
Buziaki, do jutra 'naturki'

Kasiabe - 2012-03-10, 06:44

Pomogłaś, pomogłas - nawet nie wiesz jak - lista zakupów zrobiona. Poszło też PW z prośbą o szczegóły i ewentualne poprawki. Bardzo Ci dziękuję.

A tak BTW: ruszyłam wczoraj do zielarskiego, zakupiłam różne wymienione tu zioła i został mi wciśnięty do rąk (oraz zakupiony) Koenzym Q10 (GAL) w kapsułkach. Pani mi wmówiła, że to 100% Q 10 bo ona niby chemiczka z zawodu. Cena śmieszna. Potem (mając już specyfik na twarzy poczytałam, że ma w sobie parafinę, poczytałam też opinię babeczek, które to stosowały - były skrajnie sprzeczne. Wg mnie - skóra nie piekła, oczy nie łzawiły, bardzo tłusty i wydajny, rano po zmyciu mleczkiem (jeszcze się nie dorobiłam naturalnego) i tonikiem (ten już zrobiony z imbiru, rozmarynu i kopru) nie mam wszechobecnych skórek a zastosowałam to 2 godziny temu i żadnego kremu na to nie kładłam.
Czy może stosowałyście te kapsułki ( w kształcie rybek pomarańczowych)?
Miłego weekendu :)

auraria - 2012-03-10, 13:08

Nie stosowałam koenzymu w kapsułkach (on nie jest do końca naturalny) ale zanim zamówisz w proszku to stosuj (zwłaszcza że służy)

Podam jeszcze raz przepis na olejek z koenzymem, bo ten wyżej jest chaotycznie napisany.
Olej wybrany 8,4 ml
koenzym 0,5 ml
wit.E 3 krople.

Teraz o wykonaniu koenzym rozpuszcza sie w olejach i dosyć ciężko, trzeba go trochę ocieplić. Tzn. robimy tak odmierzamy olej wlewamy do uprzednio przygotowanej i odkażonej buteleczki, z tej odmierzonej części wlewamy troche oleju do miseczki lub pojemniczka i podgrzewamy w kąpieli wodnej (wstawiamy do większego naczynia z ciepłą wodą, a nie gorącą ) dodajemy o,5 ml koenzymu, pięknie nam sie rozpuszcza i przelewamy do pojemniczka gdzie uprzednio wlałyśmy olej i dodajemy 3 kropelki wit.E (doskonały konserwant fazy olejowej i świetne działanie na skórę). Jest to świetne serum. Polecam.

Jeszcze raz o kw. hialuronowym to co robi to wiemy (może jednak przypomnę)
podnosi poziom nawilżenia
zmniejsza przeznaskórkową utratę wody (TEWL)
utrzymuje prawidłową elastyczność skóry
tworzy skuteczną barierę ochronną dla zewn. czynników
działa przeciwzapalnie i stabilizująco na skórę
zmniejsza możliwość podrażnień i uczuleń
działa antyoksydacyjnie
wygładza i zmiękcza skórę
niweluje nadmierne łuszczenie się naskórka
spłyca blizny i inne zmiany atroficzne
wspomaga gojenie
spłyca zmarszczki
zw.przenikanie składników w głąb skóry
nasila porost włosów i zwiększa ich nasilenie.
No chyba wystarczy (a to nie wszystko :mrgreen: ) po otworzeniu trzymamy w lodówce i używamy dodają kropelkę do oleju na dłoni i mieszamy i na twarz i szyję i dekolt. Może my też dodać do kremu jeżeli chcemy itp.itd.

Kolagen z elastyna stosujemy tak samo i możemy łączyć z hialuronem (też trzymamy w lodówce)

Kasiu oleje zamówiłaś b.dobre ale tego z malin nie podgrzewaj i tez trzymaj w lodówce. Ten z róży można pod ręką (typu łazienka i delikatnie możemy ogrzeć myślę o tym olejku z koenzymem jakbyś robiła) lub kupić małe opakowanie oleju, który nie straci swoich właściwości przy ogrzewaniu np. kokosowy (płynny czyli frakcjonowany) lub wspomniany wyżej z orzechów laskowych.
Oleje możemy mieszać np. te porcję co ogrzewamy bierzemy np. z orzechów laskowych, a resztę np. z maliny lub inny na jaki mamy ochotę i potrzebę.

Dobrze teraz o podstawowym rytuale czyli o oczyszczaniu.
Ja robię sobie sama płyn miceralny i olejek do mycia i są genialne. Ale żeby je zrobic trzeba zrobić zakupy w dwóch, czy nawet trzech sklepach internetowych i to się wiąże z kosztami. Jeżeli oczywiście ktoś chce prosze pytać podam przepis i jak zrobić.
Nie wszystko musi też być od razu, jest alternatywa. Możemy zaopatrzyć się w naturalne środki do mycia w rossmannie. Mówię o produktach Alterra. Nie maja chemii koszt jednego specyfiku to około 10 zł i możemy lekko podrasować je w domu. Sa żele pod prysznic, mleczka, szampony, odżywki i maski. Część rzeczy mam przetestowanych i mogę cos niecoś polecić.
Dobre są chusteczki do skóry suchej i wrażliwej w takim zielonym opakowaniu. Kosztują około 4 zł. Jest ich 25 sztuk, mięciutkie i dobrze nawilżone, makijaż zmywają. Ja ich mogę używać, chociaż trochę ściągają skórę. Dobry jest szampon morelowy, maska z granatów, mydło w płynie do rąk mleko i róża (mydła w kostkach nie polecam wysusza jak czort) są żele pod prysznic, nie pamiętam jakie bo już zużyłam, mleczka i balsamy, olejki do ciała (chwalone ja nie miałam) stoją przy balsamach do ciała. Kremów nie polecam, no może dla młodej skóry bez problemów, na pewno nie do dojrzałej.
Kosmetyki alterry wszystkie no prawie (chusteczki nie) zawieraja alkohol, więc radzę dolać troche gliceryny (można kupić w aptece) gliceryna niweluje wysuszające i podrażniające działanie alkoholu. Do żelu pod prysznic i innych specyfików do ciała możemy dolać też oleju np słonecznikowego (oczywiście tłoczony na zimno) ja kupuję takie z serii oleje świata, ale można też inny. Bardzo wydajny ja robię na jego bazie olejek do mycia twarzy i ciała i maceraty (np. z kwiatostanu kocanek).
Twarz wycieram ściereczkami z mikrofibry, zbiera reszte zanieczyszczeń, masuje, usuwa martwy naskórek, tylko robimy to delikatnie. Na początku miałam jedną i częste pranie w rękach mnie dobijało. Teraz mam kilka i piorę w pralce.

W lidlu można zerknąć czasami można jeszcze dorwac kosmetyki z serii Suhada, kremowy żel pod prysznic z avokado i granatem jest świetny i jeszcze raz świetny, też maja w tej serii olejki i kremy.
Warto zaglądać, bo raz na jakiś czas pojawia sie ta seria w Lidlu (raz na pół roku lub rzadziej).
Dobra wyszedł post rzeka, więc resztę później i tak pewnie połowę nie napisałam. Prosze pytac odpowiem :mrgreen:

Jeszcze tylko ostrzeżenie, przed sprzedającymi którzy mówią, że naturalne. Nie do końca. Musi miec certyfikaty i cały skład podany żebyśmy mogły to sprawdzić. Parę osób zostało tak nabranych (myślę że nie celowo tylko przez niewiedzę).

[ Dodano: 2012-03-10, 14:19 ]
Ach ta pamięć. Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Przy przejściu na naturalne kosmetyki, po kilku dniach może nastąpić pogorszenie skóry np. może nas wysypac trochę (może ale nie musi) świadczy to oczyszczaniu sie skóry z chemii nagromadzonej w środku i dobrze pozwólmy jej na to później będzie piękniejsza i lepiej będzie przyjmowała składniki leczące i odżywcze.po kilku dnich przechodzi.

Kasiabe - 2012-03-10, 16:18

Kurcze - rozpisałam się i wcięło mi tekst.

Ło matulu! Aurario jesteś nieoceniona! Zanotowane.
Przerobiłam maseczkę na zaskórniaki. Fajna. Szybko się robi, szybko zastyga, pięknie odchodzi od skóry. Pory zamknęłam kostką lodu :)
Zrobiłam też tonik z imbiru, kopru i rozmarynu - malutko mi wyszło właśnie miałam ww. maskę na twarzy i zapomniałam, że się gotuje :) Dolałam odrobinę mocno zaparzonej zielonej herbaty.

Podaj proszę recepturę na olejek do mycia i maceratę z kocanek. Kupiłam trochę ziół wczoraj ale kurcze nie było mydlnicy, która chciałam ze skrzypem połączyć. Zaczęłam też pić herbatkę z fiołka trójbarwnego - ponoć ma świetne działanie na skórę - podpowiedziała mi to moja ciocia. Teraz cierpliwie poczekam na pierwsze efekty - czyli jakieś 2-3 miesiące :mrgreen:

W poniedziałek zrobię szturm na Rossmanna - muszę mieć trochę gotowców do szpitala i po szpitalu zresztą też.
Jeszcze raz dzięki i proszę o więcej w miarę Twojego wolnego czasu.

EDIT: serum to chyba sporadycznie używać prawda? Na codzień to chyba takie podrasowane olejki tak?

nieliniowa - 2012-03-10, 17:20

http://www.naturalne-kosm...cja-wlosow.html

takie dostałam od córeczki, ja wiem, że to wszystko, a nawet więcej tu już jest, ale ... chyba się chwalę, że też coś wiem ;-)

Kasiabe - 2012-03-10, 17:58

Ale ja nic jeszcze nie wiem :)
Dzięki nieliniowa. Dodałam do ulubionych. Zaprzestanę tępienia nagietków w ogrodzie - widać są bardzo pomocne i łatwe w użyciu.

auraria - 2012-03-10, 18:18

I bardzo dobrze trzeba sie chwalić. Poza tym dobrze poczytac tu, tam i siam i dopiero wyrobic sobie swoje zdanie.

Znalazłam kilka przepisów na cellulit. Podaję dla chętnych.

15 kropli olejku geraniowego
1 łyżka oliwy z oliwek
0,5 l gorącej wody.
Wymieszać nasączyć gazę i owinąc miejsca dotknięte cellulitem (uwaga tylko nie przesadzić z temperaturą) dla lepszego efektu mozna owinąć sie folią np. taka spożywczą. Pozostawić na skórze 30 min. Mozna robić 2,3 razy w tygodniu.
Drugi prostszy sposób wybrac olejek geraniowy lub paczulowy lub grejpfrutowy i dodać 5-10 kropli do swojego mazidła do ciała i wmasować.

Peeling kawowy też jest super i też możemy dodać w/w olejków.

Na rozstępy.

Generalnie złuszczać, natłuszczać i nawilżać.
w/w kawowy

oleje na rozstępy
1. oliwa z oliwek, olej winogronowy lub ze slodkich migdałow , lub z pestek brzoskwini(w równych częściach) olejek eteryczny szałwiowy lub mandarynkowy

2. olej jojoba + masło shea (olejek eteryczny geraniowy, mandarynkowy lub lawendowy)
co do eterycznych olejków uważamy, dodajemy kilka kropel sprawdzamy, jak nasza skóra reaguje i ewentualnie dodajemy jeszcze kilka. Generalnie lepiej trochę mniej niż więcej. Na każdym opakowaniu jest napisane jaki procent w ogólnej masie danego olejku jest dopuszczony do użycia, tego sie trzymamy.
Przepisów na rozstępy nie sprawdzałam, nie mam rozstępów.

Co do serum mozna stosować każdego dnia, skład jest taki żeby nie zrobić krzywdy. Każdy ze składników nie przekracza dozwolonej normy.

Macerat z kwiatostanu kocanek. Zioła wkładam do słoiczka przezroczystego i zalewam olejem słonecznikowym tak, żeby zakryc je całkowicie. Stawiam na słoneczne miejsce (parapet) na dwa - trzy tygodnie. Każdego dnia wstrząsam. Po tym czasie przecedzam przez gazę, przelewam tym razem do buteleczki z ciemnego szkła dodaję kilka kropel wit.E (konserwant) i trzymam w lodówce.

W taki sposób można zrobić maceraty z innych ziół.

Olejek do mycia.
olej słonecznikowy (polecam) jak nie mamy może być inny 24,5 ml
olej drugi (ja daję swój macerat z kocanek) może być inny olej lub ten sam też 24,5 ml
glyceryl cocoate 4,7 ml
beteina kokamidopropylowa 4,7
(ja osobiście daję trochę mniej taka ilość jak wymieniła tzn po 4,7 ml, ale dodaje jeszcze jedna porcje oleju tzn. jeszcze 24,5 ml (czyli 3 x 24,5) super myje i lepiej natłuszcza i nawilża każdy może wyjść od przepisu pierwszego i patrzeć jak tam czuje sie jego skóra oleju zawsze można dolać, na każdym etapie)
kilka kropel wit.E
wlewam wszystko do butelki z pompką (po jakims kosmetyku lub kupione w rossie sa takie różne pojemniczki do samolotów po 2 zł chyba fajne i praktyczne) mieszam i mam gotowe naturalne mycie i smarowanie żaden balsam już nie jest potrzebny. Twarz też tym myję.
Nie wiem czy na wszystkie pytania odpowiedziałam :mrgreen:

jania - 2012-03-10, 18:45

nieliniowa napisał/a:
... chyba się chwalę, że też coś wiem ;-)

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Też dodałam do ulubionych, nigdy za wiele :-)

Aurario, czytasz w moich myślach, właśnie miałam pytać o coś na celulit.
Wszystko kopiuję. A moja lista zakupów roooośnieeeee...

Kasiube, wybierasz się do szpitala? Mam nadzieję, że nic poważnego?
Oczywiście nie odpowiadaj, jeśli nie chcesz.

Używam od jakiegos czasu Alterra balsamów, szamponów i odżywek do włosów. Balsamy ciężko się rozsmarowują, szampony słabo pienią, no ale najważniejsze, że mniej chemii.

auraria - 2012-03-10, 19:11

Jania zagospodarowałaś już swoje komórki macierzyste, używałaś jestem ciekawa Twojego wrażenia.

Kasiu tez chciałam zapytać kiedy sie wybierasz do szpitala i na jak długo. Nie chcę być zrozumiana jak wścibska nie pytam na co czy po co tam idziesz, tylko kiedy wrócisz. Zawitałas tu i już chcesz nam zginąć, chcemy wiedzieć kiedy znów sie odezwiesz, a może komputerek z internetem bedziesz mogła mieć w szpitalu.

jania - 2012-03-10, 19:48

Mam nadzieję, że Kasia nie odbierze mnie jako wścibską, bo z mojej strony to troska o koleżankę. Może tylko nie wyrażona właściwie.

Aurario, nie zużyłam jeszcze KM. Oszczędzam :mrgreen:
A poważnie - w tygodniu nie mam zbytnio czasu, zwykle moje mazidła robię w dłoni (teraz najbardziej zadbaną częścią jest moja lewa dłoń :mrgreen: ), bałam się, że je gdzieś zgubię w pośpiechu. Ale jutro już napewno je wykorzystam, bo muszę wiedzieć przed złożeniem zamówienia. Oczywiście nie omieszkam opisać moje wrażenia.

nieliniowa - 2012-03-10, 23:22

na celulit najlepiej zrzucić tłuste, byl czas kiedy moja młodsza ode mnie o 30 lat córka miała większy, dupeńka się jej nieco rozgalaretkowała i to wystarczyło...
Kasiabe - 2012-03-11, 06:17

Jakie tam wścibstwo dziewczyny :mrgreen: Nic poważnego.
Półtora roku temu zerwałam wiązadła kolanowe ACL ale... jak to w naszej służbie zdrowia nic nie idzie tak jak powinno, coś o tym wiem po 4 operacjach kręgosłupa. Zrobili artroskopię i stwierdzili, że jeszcze trochę tych wiązadeł zostało i można z tym żyć (usuneli tylko te zerwane). Kolano cały czas jest opuchnięte, niestabilne i bolące. Wyrywając chwasty w ogrodzie suwałam się na pupie :-D . W Sylwestra robiliśmy małą imprezę no i zachciało się potańczyć ale żadne tam szaleństwo. Zerwałam do końca. Ciężko było wybłagać skierowanie na USG bo... "po co" jak powiedział lekarz. W końcu wygrałam mówiąc, że przez wieczne kuśtykanie rozwalam sobie kręgosłup do końca. Właśnie mnie powiadomili, że albo tuż przez Wielkanocą albo tuż po mnie naprawią. Dobrze, że niektóre narządy mamy wymienialne :mrgreen:

Nie będę miała dostępu do sieci w szpitalu ale potem będę Was nękała swoimi postami :)


A i jeszcze chciałam o cellulicie: 20 lat temu ważąc ponad 100 kg nie miałam w ogóle skórki pomarańczowej na udach, schudłam w pół roku 40 kg i pojawił się ten koszmarek i został ze mną do dziś. Miałam wykonywaną liposukcję bryczesów. To nie fanaberia tylko zalecenie lekarza chirurga ponieważ ponad 3 litru tłuszczu miałam usytuowane po bokach ud poniżej miednicy. Wszystko pięknie wyglądało w spodniach ale tłuszcz zaczął się rozkładać na przodzie ud i tu mam największy cellulit . Z wiekiem też nabrałam 10 kg i właśnie teraz skończyłam odchudzanie. To jedyna "działka", gdzie co nieco wiem o diecie. Stosuję peeling kawowy. Jeszcze efektów nie widać ale za to jaka ładna skóra! Zajmuje mi to 15 minut wieczorem przed wskoczeniem do łóżka. Cud, miód i orzeszki! Gorąco polecam. A ten zapach... mąż uwielbia cynamon więc ... :oops: :mrgreen:

nieliniowa - 2012-03-11, 08:48

niesamowite, mnie celulit zniknąl jak schudlam, teraz moja skora nie jest taka jak wtedy kiedy mialam 20 lat ale ... podobam sie sobie najogólniej rzecz ujmując ;-)
jania - 2012-03-11, 09:36

Celulit wcale nie jest związany z otyłością. Na plaży widuję otyłe kobiety bez cienia celulitu i młodziutkie dziewczyny, chude z mocno widoczną skórką pomarańczową. Nawet niemowlaki mają. To tendencja, geny.
nieliniowa - 2012-03-11, 09:44

gdzieś czytałam, jak ktoś udawadniał, że przyczyna jest chemia w żarciu, ale rubensowskie kochanki tez miały i to potężny celulit, taki tłuszczykowaty i obfity
Albana - 2012-03-11, 10:46

jania napisał/a:
Celulit wcale nie jest związany z otyłością. Na plaży widuję otyłe kobiety bez cienia celulitu i młodziutkie dziewczyny, chude z mocno widoczną skórką pomarańczową. Nawet niemowlaki mają. To tendencja, geny.


Tak,to przede wszystkim kwestia genow determinujacych budowe tkanki lacznej.Mozna byc calkiem chudym i miec i to nie tylko na udach ale np na ramionach.Teoria genetyczna potwierdzaja mi takze obserwacje wlasne :babcia nie miala,mama nie miala ,ja nie mam ,moja corka nie ma. Po raz pierwszy w zyciu zobaczylam straszliwy celulit na udach mojej 20 letniej naowczas szczuplutkiej i zgrabniutkiej kolezanki,gdy na wycieczke ubrala krotkie spodenki -i doznalam glebokiego szoku.

aka2 - 2012-03-11, 10:55

nieliniowa napisał/a:
gdzieś czytałam, jak ktoś udawadniał, że przyczyna jest chemia w żarciu, ale rubensowskie kochanki tez miały i to potężny celulit, taki tłuszczykowaty i obfity


I byly szczytem urody. Uwazam ,ze to tez moda dyktuje nasz zewnetrzny wyglad i jedzenie jest takie, jakie w danej chwili lansują badacze tego tematu. Jak popatrze na zdjecia z lat osiemdziesiatych, gdzie mialam na glowie trwałą, bo wszyscy mieli, to mnie dzis ogarnia smiech...... :mrgreen:

Kasiabe - 2012-03-11, 16:36

nieliniowa napisał/a:
niesamowite, mnie celulit zniknąl jak schudlam, teraz moja skora nie jest taka jak wtedy kiedy mialam 20 lat ale ... podobam sie sobie najogólniej rzecz ujmując ;-)


Tylko pozazdrościć. W sumie to najważniejsze pokochać samą siebie... z cellulitem czy bez :)

auraria - 2012-03-11, 21:53

Nie pamietam w którym temacie, ale Albana pisała o suchych końcówkach włosów. Wiem, że nie prosiłaś o radę, nie wiem czy tu zaglądasz i przeczytasz. Jeżeli nie chcesz, to po prostu zignoruj ten post i cześć. Bardzo długo zmagałam się z suchymi końcówkami wlosów i wiem jakie to delikatnie mówiąc jest hmmm przepraszam upierdliwe (przynajmniej dla mnie było) wiem, że nie wszystkie dziewczyny chcą naturalnych kosmetyków, nie chcą coś tam kręcić i robić, zamawiac itp. itd. Jest (to oczywiście tylko dwie z wielu mozliwości) cos pośredniego tzn. piszę o kosmetykach na końcówki włosów L'biotica jest z tej serii jedwab i serum na końcówki z witaminami mozna kupić w zielarskich sklepach lub aptekach. Cena to około 11 -12 złotych za opakowanie (jest wydajne bo bierzemy kropelke rozcieramy w dłoniach i nakładamy na końcówki włosów) zlepia je, odżywia, nabłyszcza (zwłaszcza ciemne) ale przede wszystkim odżywia i chroni przed dalszym rozdwajaniem. Jest także produktem, który nie zawiera konserwantów, silikonów i innych szkodliwych substancji dla wlosów.
Jako maseczka polecam olej kokosowy (też w zielarskich) super na włosy na ciało również mozna spożytkować w dwojaki sposób. :lol:

Kasiabe - 2012-03-12, 05:08
Temat postu: OLEJ LNIANY
No właśnie - mam olej lniany - w składzie omega 3 i omega 6 NNKT, na zimno tłoczony. Własnie zauważyłam, że jego ważność upływa w maju a przechowywany był w prawidłowych warunkach. Zaryzykowałam i się nim wieczorem umyłam :) Nie miałam co do tego dodać więc nie dodałam nic - olej na buzię - pięknie rozpuścił makijaż, przemyłam potem letniawą wodą, delikatnie przetarłam ręczniczkiem, na to wspomniany wcześniej Q10 w kapsułkach. Byłam przekonana, że rano obudzą mnie wybuchy ropnych wulkanów i ociekająca olejem skóra. A było wręcz przeciwnie. Wczorajsze wulkany się uspokoiły a nowych BRAK :)

Tu mam pytanie. Czy olej lniany nadaje się na macerat z kwiatostanu kocanki? Byłoby super. Mam prawie całą litrową butelkę. Muszę ją szybko spożytkować więc jakiś olejek do ciała sobie z niego spreparować? Takie intensywne mazidło na dupne i udowe rozstępy z witaminami z grupy B i E? Jak uważasz?

Miłego dnia Kobietki ;-)

tuella13 - 2012-03-12, 11:26

jania napisał/a:
Celulit wcale nie jest związany z otyłością. Na plaży widuję otyłe kobiety bez cienia celulitu i młodziutkie dziewczyny, chude z mocno widoczną skórką pomarańczową. Nawet niemowlaki mają. To tendencja, geny.


celulit, to przede wszystkim toksyny, trzeba zając sie ukłądem limfatycznym, bo źle pracuje i nie odprowadza toksyn


nieliniowa napisał/a:
niesamowite, mnie celulit zniknąl jak schudlam, teraz moja skora nie jest taka jak wtedy kiedy mialam 20 lat ale ... podobam sie sobie najogólniej rzecz ujmując ;-)


nieliniowa, celulit zniknął nie dlatego ze schudłas (sa szczupłe kobiety z duzym celulitem) tylko dlatego, ze dobrze oczyściłaś organizm :-D :-D :-D

:-D :-D :-D

auraria - 2012-03-12, 11:46

Olej lniany jest swietny, ale do maceratów raczej nie używałabym, ewentualnie z oliwek, ale najlepszy słonecznikowy bo najlepiej rozpuszcza zawarte w ziołach składniki na których nam zależy. Natomiast do mycia i smarowania i owszem smarowidło do ciała również.
Kasiu jeżeli masz tendencje do intruzów na buzi, wprowadzaj po jeden nowej rzeczy.
Np. wit. B3 niacynamid jest boska, ale potrafi zapchac należy zaczynac od małych ilości no i rozpuszcza sie w wodzie nie w olejach czyli można dodać do toniku, mgiełki. Do oleju natomiast koenzym witamina E i A ta ostatnia mocno nietrwała jest więc tuż przed użyciem. Olejowa wit. C też świetna zawsze robiłam sobie wodne serum z C i wróce do niego tylko pudrowa wit. mi sie skończyła teraz mam olejową, ale szkoda mi do ciała bo droga jest więc stosuję na buzię. :mrgreen:

Albana - 2012-03-12, 14:06

Dzieki,auraruio- znam jedwab i uzywam go.Za to pomysl ze szmatkami z mikrofibry do twarzy- to strzal w 10...! Nigdy bym na to nie wpadla...;)
auraria - 2012-03-12, 14:41

Szmatki z mikrofibry nie są moim (niestety) pomysłem, to wynalazek świetny innych 'naturalek' ale uważam że zasługujący na rozprzestrzenianie :mrgreen:
Kasiabe - 2012-03-12, 15:44

Dziękuję :)
Nie szaleję z nowościami bo ich jeszcze nie miałam. Sądzę, że to po prostu "szok zmianowy" dla skóry i zgłupiała. Udało mi się dotrzeć do Rossmanna i wykupiłam Alterrę w hurtowych ilościach. Jeden olejek wysunął się z pudełeczka i roztrzaskał się - na szczęście jeszcze w sklepie. Nie było mydła w płynie ale kupiłam w kostce - będę nim prała ręczniczki i mikrofibry. Mam też witaminę E - reszta niby na recepty albo w mieszankach.
Tak więc dzisiaj zaczynam już pełną gębą :mrgreen:
A radochę mam jak głupi z bateryjki!
Aurario - do "gotowców" mogę spokojnie dodawać witaminki i inne? Jeszcze króluje u mnie chaos. I zerknij proszę na PW :)

auraria - 2012-03-12, 16:21

Można do gotowców, do preparatów Alterry dobrze jest dodac gliceryny niweluje wysuszające działanie alkoholu, a co do alkoholu to kup spirytus (to nie dowcip trzeba czyms dezynfekować opakowania, miarki, łapki i miejsca w którym uskuteczniamy produkcję, raktyfikowany 95% lub 98 cos około 10-12 zł w każdym sklepie z monopolem). Tylko nie za dużo gliceryny jest lepka i niektórych zapycha, ale jak nawilża... miodzio.
No to dziewczyno wpadłas, naturalna kosmetyka uzależniania ale daje również oprócz wizualnych efektów niesamowita radochę (dla mnie ogromną) jest tez pomysłem na hobby na spotkania z innymi 'naturalkami' i wiele innych, ale to później. :mrgreen:

Kasiabe - 2012-03-12, 16:27

Wpadłam!
Gdzieś w garaży stoi butla spirytu 96% Krakusa - w końcu znajdę dla niego przeznaczenie :)

auraria - 2012-03-12, 16:31

No i super nie musisz kupować :mrgreen:
dogwalik - 2012-03-12, 17:06

A ja..kupiłam .. bodajże krem ..czy cuś balsam ...już nie pomnę Alterrę..i spaliło mnie ..dosłownie w ciągu 2 dni..używania.. :roll:
Kasiabe - 2012-03-12, 17:09

dogwalik napisał/a:
A ja..kupiłam .. bodajże krem ..czy cuś balsam ...już nie pomnę Alterrę..i spaliło mnie ..dosłownie w ciągu 2 dni..używania.. :roll:


O kurcze blade. A dodawałaś coś? Rozumiem, że Cię mocno podrażniło?
Ja dziś będę królikiem testowym alem gruboskórna więc powinno być ok.

jania - 2012-03-12, 17:15

Ja mam bardzo wrażliwą skórę i ani po oliwce, ani po balsamie, ani kremie do twarzy, ani żelu do mycia twarzy nic mi nie było. Może Dogwalik nie skojarzyłaś, a to coś innego Cię uczuliło?

Zużyłam wczoraj 1g (może trochę mniej) KM. Ciuteńkę mnie szczypało, ale jakiś efektóe nie zauważyłam. Dziś nałożę całą resztę, zobaczymy.
Nie mogę złożyć zamówienia, bo w mazidłach nie ma aktualnie masła karite, a tego nie odpuszczę :lol: Tym razem planuję zamówć trochę substancji aktywnych.

tuella13 napisał/a:
trzeba zając sie ukłądem limfatycznym, bo źle pracuje i nie odprowadza toksyn


Czyli na nic oczyszczanie, głodówki?

dogwalik - 2012-03-12, 19:23

Auraria swego czasu , lansowała te firmę , więc zakupiłam ...jutro dokładnie poszukam ,.,chyba mam jeszcze pudełeczko ......nic nie dodawałam do tego ...tylko bezpośrednio na twarz...2 dnia , po posmarowaniu . zaczęło piec i czerwona twarz ..odstawiłam ..3 dni trwało zanim wróciła do swoich ustawień..ale ty na mnie się nie wzoruj..ja alergik...
Kasiabe - 2012-03-12, 21:20

Premiera za mną więc dzielę się wrażeniami. Od razu zrobiłam sobie olejek do mycia twarzy i szyi z oleju z oliwek, oleju rycynowego i olejku z awokado i granatu. Makijaż (oczy) zmyłam uprzednio a w resztę facjaty wmasowałam olejek. Po około minucie nałożyłam mocno ciepły i mokry ręczniczek (mini) odczekałam aż się ochłodzi i zmyłam delikatnie brud. Wszystko powtórzyłam jeszcze raz.
Sądziłam, że skóra będzie tłusta a tu nic... rycyna lekko ją ściągnęła ale teraz siedzę w maseczce aloesowej i ściąganie minęło. Całe ciało po prysznicu wysmarowałam olejkiem Alterry - super zapach i fajne takie "miękkie" uczucie. Za chwilę zmywam maseczkę i delikatnie posmaruję skórę olejkiem z kroplą witaminy E - tylko taką teraz mam ale zamówienie zrobione i pewnie za 2-3 dni dojdzie reszta.
Nie mogę napisać CZY ta metoda DZIAŁA (bom na starcie) ale jak ktoś lubi super "węchowe" doznania to polecam.

Dogwaliku - a ten specyfik, którym się smarowałaś to olejek, mydło czy inna cholera?

auraria - 2012-03-12, 21:23

Dziewczyny, pisałam chyba z pięć razy Alterra ma w składzie alkohol (kosmetyk naturalny z sieciówki musi miec jakiś składnik naturalnie konserwujący część wodną, a tani i jest to alkohol) wiadomo, że wrażliwe i alergiczne skóry podrażni. Pisałam kilkakrotnie dodac gliceryny żeby zneutralizować działanie alkoholu. Poza tym każdą nową rzecz zwłaszcza przy alergicznej skórze testujemy gdzieś na boczku szyi koło ucha np.
No dobra jania co Ty wyrabiasz (czy ja nie rozumiem) walisz tak km bezpośrednio na skórę?
Trzeba rozprowadzić, rozcieńczyć!
Jeżeli bierzesz np. 1 ml km to przynajmniej 3 ml np. hialuronu i wymieszać w jakims pojemniczku i trzymać w lodówce). Następnie kroplę tej mieszanki na dłoń plus krople oleju i na wilgotną od toniku twarz, lub solo ale jeszcze z kolagenem i elastyną, gliceryna i pantenolem. Wtedy dopiero proporcje sa jako tako. Przy skaleczeniu skóry nałożyłam 50 na 50 KM z hialuronem zagoiło w 24 godz. bez znaku (tzn. bez strupa i blizny) ale zauważ działanie i to 50 na 50. Mniejsze do normalnego stosowania, zdecydowanie mniejsze ja na sobie sprawdziłam że moje serum może wynosic tak gdzieś 10% KM w stosunku do całości.
Zaszalałyście sobie chyba :mrgreen:

[ Dodano: 2012-03-12, 22:27 ]
Kasiu do żelu pod prysznic Alterry (jeżeli taki masz) możesz dodawac swój lniany olej tak pół na pół np. w jakimś kubeczku przed kąpielą i spróbuj też taka metodę mycia i zużycia oleju. Jaki olejek kupiłas ten z avokado czy inny.

Kasiabe - 2012-03-12, 21:38

TAK - awokado i granat to olejek. Słodko pachnie :)
Pod prysznic mam tylko borówkowo-waniliowy ale posmarowałam się potem balsamem i olejkiem (na różne partie ciała co innego z racji różniastej skóry)

Edit - własnie sobie przypomniałam, że zapomniałam o zakupie KM... kurka wodna.

auraria - 2012-03-12, 21:54

Ja własnie walnęłam sobie na skalp i włosy olej heenara. Używam go już jakiś czas i jestem nadal bardzo zadowolona, niektórzy psioczą na zapach ale ja lubię takie ciężkawe wschodnio-ziołowe aromaty.

Zrobiłam sobie nową mgiełkę do włosów i jestem cała szczęśliwa :mrgreen:

[ Dodano: 2012-03-12, 22:55 ]
Nic straconego KM nie ma w Naturalisie tylko w Mazidłach :mrgreen:

[ Dodano: 2012-03-12, 22:58 ]
Janiu może napisz co masz wodnego w swoim składzie kosmetycznym to opracujemy razem procentowo dobre serum z KM bo w ten sposób to strasznie dużo na raz Tobie pójdzie (o pieniądzach nie wspomnę) :mrgreen:

jania - 2012-03-12, 22:10

No to źle zrozumiałam :mrgreen: Proporcje zachowałam (1 KM + 3 hialuron), ale to wszystko wpakowałam na raz na twarz, szyję, dekolt i dłonie. Właśnie zrobiłam powtórkę :mrgreen: Ależ sobie dogodziłam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
No nic... początki są zawsze trudne :lol:

auraria - 2012-03-12, 22:14

Wiki pytałas o coś na suche większe partie skóry. Polecam masło karite (shea) ale to 100% naturalne uwaga w zielarskim sprzedaja mazidła z dodatkiem masła i mówia że to jest to, nie to nie jest to. Te czyste masła do dostania tylko w sklepach internetowych (tzn. ja tylko znam takie pewne źródła) i to polecam z czystym sumieniem, że sie nada na bank. Mozna też olej jakiś fajny sobie kupic i po kąpieli na mokrą skórę wsmarować, nie wycierać tylko lekko oklepac ręcznikiem lub zawinąć sie w szlafrok czy prześcieradło frote i chwilkę poczekać skóra to lubi.

[ Dodano: 2012-03-12, 23:17 ]
jania napisał/a:
No to źle zrozumiałam :mrgreen: Proporcje zachowałam (1 KM + 3 hialuron), ale to wszystko wpakowałam na raz na twarz, szyję, dekolt i dłonie. Właśnie zrobiłam powtórkę :mrgreen: Ależ sobie dogodziłam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
No nic... początki są zawsze trudne :lol:


A nie to nie jest źle, tyle nie zaszkodzi, może powodowac lekki dyskomfort ściągający (ale nie wysuszy na bank, odżywi) masz mini lifting zaserwowany.
Nie ściąga skóry, dajesz jakis olej na to czy tylko to?

jania - 2012-03-12, 22:32

Ufff, to dobrze. Poprostu zaszalałam :-D
Tak, na to dałam olej.

Kasiabe - 2012-03-13, 07:19

[ Dodano: 2012-03-12, 22:27 ]
Kasiu do żelu pod prysznic Alterry (jeżeli taki masz) możesz dodawac swój lniany olej tak pół na pół np. w jakimś kubeczku przed kąpielą i spróbuj też taka metodę mycia i zużycia oleju. Jaki olejek kupiłas ten z avokado czy inny.[/quote]

O proszę, fajny pomysł. Sądzisz, że taki spreparowany żel może stać w łazience dłużej? Oleju do mycia zrobiłam większą partię i trzymam w szafce łazienkowej. Na 2 tygodnie starczy.

aka2 - 2012-03-13, 07:23

Przez wrodzone lenistwo nic z waszych rzeczy nie robie, ale czytam........ :mrgreen:
malgonia - 2012-03-13, 08:24

aka2 napisał/a:
Przez wrodzone lenistwo nic z waszych rzeczy nie robie, ale czytam........ :mrgreen:
ja też lubie poczytać :mrgreen: :mrgreen: ja używam tylko szarego mydła , zwykłego szamponu do włośów i kremu na lico :mrgreen: :mrgreen: taka ze mnie abnegatka
Kasiabe - 2012-03-13, 13:24

Dziewczyny, ale kiedy to takie przyjemne! Apage lenistwo! Ale ja też leń jestem jak już wszystko zrobię :D
dogwalik - 2012-03-13, 18:30

Ja nie znalazłam tego pudełka , :roll: ..widocznie szus ..do kubła przepadł...Auraria dobrze mi pisała , spirytus to do gardła mogę sobie wlać... :lol: :lol:
auraria - 2012-03-13, 22:34

Dokładnie Dogwalik, dokładnie :mrgreen:

A próbowałas pokochać glicerynę, czy się nie tolerujecie? :mrgreen:

tuella13 - 2012-03-13, 23:41

malgonia napisał/a:
taka ze mnie abnegatka


witaj w klubie :mrgreen: ale wiesz, mam ochote tego spróbowac...auraria, o tym pisze tak jakby cały czas najpyszniejszą czekoladę jadała :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

malgonia - 2012-03-14, 05:31

ja bym też spróbowa la jak Auraria by mi porzygptpwała
jania - 2012-03-14, 07:00

Ależ dziewczyny, to nie jest takie skomplikowane. Jak nie chce się Wam wyparzać, odkażać itd., to poprostu mieszacie w zagłębieniu dłoni i na twarz. Aurario powiedz im :lol:
Albana - 2012-03-14, 09:36

malgonia napisał/a:
ja bym też spróbowa la jak Auraria by mi porzygptpwała


Ja ( tez leniwa) znalazlam kompromis : wzbogacam gotowce...;) Np wyciskam na dlon troche kremu do rak,dokrapiam gliceryny,czasami witaminy A+E - i smaruje . Teraz przymierzam sie do dodawania do kremow do buzi np. kwasu hialorunowego- jak tylko zbiore sie aby wleźć w te Mazidla w koncu i zrobic zamowienie.

nieliniowa - 2012-03-14, 10:22

idę pod prysznic... czwarty dzień postu, moja cielesność wola o prysznic.... stawy mi się zrobiły jakieś taki bardziej ruchliwe, ciekawe... a potem się schlastam arganowym, ja skromna dziewczyna jestem, nie kombinuje za dużo, wystarczają mi zwykłe oleje
auraria - 2012-03-14, 11:33

Nieliniowa od kiedy to arganowy to zwykły, toz to jeden z lepszych :lol:

Ja już gardło zdarłam, tfu klawiaturę, mówiąc że to proste i podaję receptury bardzo proste dla leniwych, jak ja z resztą :mrgreen:

aka2 - 2012-03-14, 12:53

Wczoraj najadlam sie pysznosci, torty, winka, lody i insze.
Od dzisiaj spokojnie zastanawiam sie nad wiosenna glodowka.
Ale co ja zrobie z Orzechem i jego kotletami, nie jestem az taka odporna? :cry:

jania - 2012-03-14, 13:34

Odporności się nabywa. Ja też mam w domu takiego "orzecha", który lubi pichcić, a zapachy rozchodzą się po całej chałupce i drażnią, ale się zawzięłam. Ale do tego trzeba dojrzeć ;-) :-P No i trzeba mieć motywację.
Kasiabe - 2012-03-14, 14:13

Otóż to - motywacja. Moją motywacją jest moja rodzicielka. Za czasów młodości figura lalki Barbie a dziś nie rusza się z domu bo nie ma siły zejść z pierwszego piętra. Ja szczupła byłam w wieku 10 lat a potem jakoś poszło. Wiem jak to jest jak się ma 100 kg. Za nic w świecie sobie świadomie na to nie pozwolę. Jestem dumna ze swoich dietowych osiągnięć. No ale...
Schudnąć jest bajecznie prosto - trudniej utrzymać wagę.

Aurario - masz listę moich zakupów - jutro powinny być w domu. Sporządź na papierze jakieś recepturki z zastosowaniem powyższych - ale tak w formie łopatologii dla debila - ja Cię proszę. Wczoraj już mnie pięknie zaprosili do szpitala - znikam 29 marca. A potem będę leżeć i wklepywać :mrgreen:
Rozumiem, że te KM-y przyspieszają gojenie tak? To chyba jeszcze dziś zamówię i będzie po zabiegu jak znalazł.

nieliniowa - 2012-03-14, 17:05

auraria napisał/a:
Nieliniowa od kiedy to arganowy to zwykły, toz to jeden z lepszych :lol:
Ja już gardło zdarłam, tfu klawiaturę, mówiąc że to proste i podaję receptury bardzo proste dla leniwych, jak ja z resztą :mrgreen:
moja prostota polega na tym, że biorę jeden z tych co mam w lodowce.. i chlus :mrgreen:

Probowalam z tymi dodatkami, ale mi sie nie chce :mrgreen:

auraria - 2012-03-14, 19:21

Kasiu nie możesz, a własciwie możesz, ale nie powinnas wszystkiego wprowadzać na raz. Nie wiadomo, czy możesz wszystkiego używać, musisz robić testy i próby z minimalnych ilości.

Na olejek z koenzym przepis podawałam kilka stron wczesniej to już wiesz jak zrobić, na mocznik również. Hialuron i kolagen Ty masz ten z elastyną czy jakis inny (nie pamietam)też wiesz, kofeinę chcesz do ciała czy twarzy? tyle na teraz :mrgreen:
Pytaj konkretnie nie wiem co chcesz wprowadzic już, to poradzę :lol:

Kasiabe - 2012-03-14, 19:36

Właśnie siedzę i zbieram Twoje posty do kupy (jakkolwiek to brzmi). Będę miała co studiować :)
Kofeinę chcę na cellulit więc ją siup do peelingu kawowego (może być?) - nie wiem czy mogę łączyć ją z balsamem np. Alterry?

A mi chodziło raczej o to co z czym mogę łączyć a co nie.
Jasne, że nie wszystko na raz ale w końcu nie nakupowałam tego aż tak dużo - większośc to witaminy i "nieuczulacze".
Umknął mi Twój post o moczniku - ale i do niego dojdę.

Marzenia mam dość sprecyzowane: za pół roku chcę wyglądać na 20 lat :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen: ;-)

A tak na poważnie - chcę odżywić szarą cerę, choć trochę "odplamić" i lekko wyprasować. Najbardziej boję się tego przeliczania składników więc proszę o gotowce. Masz rację, będę pytała na bieżąco.

auraria - 2012-03-14, 20:52

Kofeinę do balsamu Alterry możesz dodać, jak na ciało to tak do 10 % nawet. Na początek radziłabym mniej i obserwować. I tak np. bierzesz 3,5 ml kofeiny dodajesz 46,5 ml balsamu i masz mazidło 7% z kofeiną na ciało. Dośc długo trzeba mieszać, żeby dobrze sie rozpuściła i gotowe. :mrgreen:
dogwalik - 2012-03-15, 11:08

auraria napisał/a:
Dokładnie Dogwalik, dokładnie :mrgreen:

A próbowałas pokochać glicerynę, czy się nie tolerujecie? :mrgreen:


Aurario , kiedyś mamcia to miała w apteczce .. muszę kupić ..to w aptece da się , :?:

auraria - 2012-03-15, 11:17

Tak w aptece można cena 8-10 zł to zależy od apteki :lol:
dogwalik - 2012-03-15, 16:12

Cium kochana ... :mrgreen:
Kasiabe - 2012-03-15, 18:43

Przyszła przesyłka... i kurcze nie wiem za co się zabrać. JA po prostu nie umiem przeliczać zawartości produktów. Jedne są sypkie, inne ciecz - masakra.
Masełko shea okrutnie śmierdzi - jak dla mnie. Można je rozgrzać i domieszać jakiegoś olejku? (doszłam do 100-nej strony wątku i nie znalazłam takiej informacji).

Nie mam pojęcia jak odmierzyć 5% czy 1,5% produktu jak chcę tylko zrobić malutko na spróbowanie coby sprawdzić, czy organizm to kocha czy nie. Czuję się skołowana.

auraria - 2012-03-15, 18:50

Spokojnie Kasiu, spokojnie.
Masełko radzę stosowac solo, na ręce, usta, kolana, łokcie, całe ciało, twarz zwłaszcza jak coś Cię podrażni to koi i goi, zapach to rzecz do przyzwyczajenia, ja osobiście lubię.
Olejek z koenzymem wiesz jak zrobić i masz podane w ml więc jaki problem, a jeżeli jednak jest to pytaj.
Najprostszy i super kosmetyk na wieczór kropla oleju (no dobra dwie, trzy)+ kropla hialuronu+ kropla kolagenu z elastyna mieszamy i na wilgotną od hydrolatu twarz i poczujesz dopiero o czym tu mówimy :mrgreen:
O próbkach np. z niacynamidem w toniku, później, jak ochłoniesz :mrgreen:

Kasiabe - 2012-03-15, 19:06

Dzięki - to dzisiaj tylko peeling kawowy, obowiązkowe mycie olejami, maseczka z żelatyny i własnie to "kropelkowe serum".

I melisa na noc :mrgreen:

auraria - 2012-03-15, 19:11

Bardzo oki, ale koniecznie proszę napisz jak skóra przyjmuje to jak ładnie nazwałaś 'kropelkowe serum', odczucia Twoje i skóry mozliwie najdokładniej, to dużo powie o potrzebach Twojej skóry i tym samym co mozna jej zaserwować już, a z czym lepiej poczekać :mrgreen:
krzysia14 - 2012-03-15, 19:34

Wczoraj postanowiłam przeczytać od początku wszystko o kosmetyce naturalnej. Używałam przez długi czas maceratu z kocanki. Na nogi mi podziałało na pysio niewiele. Wczoraj miałam sesję zamykania naczynek. Drugą mam za1, 5 tyg. Złożyłam zamówienie w mazidłach i będę pytać oj będę. Buziaczki
auraria - 2012-03-15, 20:52

Nie ma sprawy Krzysiu :mrgreen:

Tylko muszę napisac jedną rzecz, zdarza się że mam naście wiadomości i pytań i czasami zdarza sie tak, że cos mi umknie, prosze nie odbierac tego osobiście i do zarejestrowanych jest prośba, pytać do skutku, przypominać się. Wiecie, czasem jest tak że no cóż czas mnie goni (muszę zarabiać jakoś na te półprodukty i nie tylko)

Kasiu a dlaczego nie zrobiłaś mazidła z kofeiną na ciało, to możesz. Jeżeli masz balsam lub mleczko Alterry o pojemności 250 ml podziel wysokość pudełka na 5 (masz nowe więc dużo nie mogło ubyć) wyciśnij do jakiegoś opakowania i dodaj kofeiny 3,5 - 4 ml kofeiny masz łyżeczkę miarową prawda) wymieszaj dokładnie i używaj. Ta ilość kofeiny jest tak obliczona, żeby była bezpieczna, żeby ręka się nie trzęsła przy odmierzaniu :mrgreen:
Oczywiście przypominam o czystości i dezynfekcji.

Kasiabe - 2012-03-16, 15:46

Dziękuję, tak zrobię z kofeiną - myślałam, że trzeba przeliczać wagę nasypową na mililitry.
Chcę też zrobić sobie krem do stóp z mocznikiem 30-40% (palce pięty mam ok ale kurcze zewnętrzne boki jakieś takie szorstkie mimo peelingów - jakoś krzywo ciężar rozkładam :)
Znalazłam receptury ale w ml. Mam też Twój przepis na żel z mocznikiem ale nie mam gumy guar ani ksantatowej - nie znalazłam dziś też w mieście a nalatałam się długo. Wczoraj próbowałam z maścią do stóp (z mentolem) ale nie chciało się połączyć na dłoni.

Więcej napiszę wieczorkiem bo mnie robota goni :)

auraria - 2012-03-16, 20:05

Ja ostatnio rozpuszczałam w mleczku Alterra i było ok. Nie na dłoni, w słoiczku porcję na kilka dni i sie rozpuściło może spróbuj małą porcje tak na dwa razy np. tylko zrób kilka godzin przed pierwszym użyciem żeby mocznik miał czas na rozpuszczenie (przegryzienie się) powinno być ok.
Kasiabe - 2012-03-16, 21:03

O! Bardzo dobra rada. Mam mleczko Alterry :)

I jeszcze jedno pytanie. Co z koenzymem Q10? Przypadkiem kliknęłam 2 razy i mam dwa opakowania tego proszku. Koenzym nie ma już takiej rozpiętości w stężeniu i dlatego poradź coś.
Wiem, że rozpuszcza się z tłuszczach po lekkim podgrzaniu ale nie wiem ILE tych tłuszczy (olejku czy oleju) i ile K10?

auraria - 2012-03-16, 21:06

Olejek z koenzymem
olej 8,4 ml
koenzym 0,5
wit.E 3 kropelki
jak zrobić krok po kroku pisałam chyba dwie strony lub jedna do tyłu :lol:

Kasiabe - 2012-03-16, 21:39

Tak wiem, mam "sklonowany" olejek z Q10 z extraktem z żeń szenia (mogę ten ekstrakt zamienić na aloesowy?) i ten powyższy. Ale z uporem maniaka pytam czy te mililitry odmierzasz w formie proszku? Chyba na mazidłach wyczytałam, że powinno się przeliczać gramy na mililitry. Dlatego czuję się skołowana i nie mam odwagi na eksperymentowanie.

Inną sprawą są zamienniki. Na mazidłach (chyba) są gotowe receptury ale musiałabym tonę produktów zakupić, żeby to wyprodukować. Gdzie i CZY mogę to znaleźć?

auraria - 2012-03-16, 22:23

Przepis który podałam jest w mililitrach wystarczy jak do zlewki szklanej wlejesz olej (8,4 ml podziałka jest na boku zlewki)i dodasz odmierzony łyżeczka miarową koenzym 0,5 ml(nie musi być dokładnie co do setnej ml czy gr wszystkie przepisy sa w bezpiecznym stężeniu nic nie zrobisz takiego żeby to popsuć) wstawiasz zlewke do miseczki z ciepłą wodą i mieszasz do rozpuszczenia koenzymu, wyjmujesz z wody czekasz jak ostygnie dodajesz wit.E wstrząsasz buteleczką i gotowe. (na razie nic więcej nie dodawaj)
Gliceryne można do gotowych produktów alterry dodać do balsamów czy mleczek zniwelują wysuszające działanie alkoholu i emulgatorów. Dodajemy kilka kropel np. 10 mieszamy i używamy patrzymy czy nie za lepkie, jeżeli ok to zostawiamy, jeżeli nie poprawia nawilżenia dodajemy jeszcze 5, mieszamy i sprawdzamy.
Tonik
25 ml toniku wlac do buteleczki dodać 5 kropelek pantenolu 5 kropelek gliceryny i 0,5 ml niacynamidu wymieszac i gotowe.
Na dzis wystarczy, zrób cos z tych rzeczy i powiedz jak wyszło.

Kasiabe - 2012-03-17, 06:26

Rozkaz! :mrgreen:


Donoszę uprzejmie, że po tygodniu mycia olejami i tonikiem z imbiru - nastąpił brak "drobnicy ropnej" na brodzie, maska żelowa (zastosowana 2 razy) w stopniu widocznym zniwelowała czarne kropy.
Masło shea - nawilża super - zapach szybko się ulatnia. Peeling kawowy (bardzo lubię i stosuję od dawna) na mój cellulit nie działa - ale ja go z pewnością za krótko trzymam na ciele - mam zimną łazienkę.

Dziś wprowadzam w życie kofeinę, Q10, d-pantenol i B3.

Glicerynę już dodałam do balsamu altery i fakt - nie ściąga już skóry - a ta delikatna lepkość na skórze nóg jest przyjemna i daje uczucie takiej ... świeżości.
To na tyle.

Zaraziłam już swoją kuzynkę a ona mnie przekabaca na swoje hobby - domowa biżuteria :D

jania - 2012-03-17, 14:11

I ja czekam na kofeinę, Q10, d-pantenol i B3. Poszalejemy Kasiu :lol:
auraria - 2012-03-17, 16:10

Ja przed kwadransem zakończyłam dzień pracy i lecę na nos po tym tygodniu. Nic to dam radę :mrgreen:
Janiu gratuluję zakupów, szalejcie dziewczyny zwłaszcza, że wyjdzie Wam to na dobre :lol:

No Kasiu nareszcie, gratuluję przełamania oporów i ciesze się z pierwszych osiągnięć i efektów.

Co do kofeiny, polecam do ciała, do twarzy nie koniecznie., chyba że ktoś ma worki i opuchnięcia pod oczami to (oprócz diety odpowiedniej oczywiście) mozna stosować krem pod oczy z kofeiną, bardzo dobry jest, zniwelowałam worki pod oczkami mamy mojego TŻ, a kobietka troszkę od nas starsza jest, ale przepis jutro, dzis nie jestem zdatna do niczego a jeszcze czeka mnie wizyta dwóch panów, może i miła i sympatyczna (kosmetyka jest nie tylko domeną kobiet ale i mężczyzn obaj są między 30 - 40 latek) bo mili są ogromnie, ale ja jestem zmeczona :roll:

werka54 - 2012-03-17, 19:19

zbliza sie wiosna i lato
a ty bedziesz gladka ,bez zadnych tam skaz
kasiabe wiara czyni cuda

Kasiabe - 2012-03-19, 06:35

Poszalejemy Janiu :)

Z tą wiarą to u mnie ciężko Werko ale za to jestem cierpliwa. Gładka i bez skaz nie będę i nawet nie liczę na to :mrgreen: Będę zadowolona, jak już sam koloryt twarzy "ozdrowieje", jak skóra przestanie się wiecznie łuszczyć - to już będzie naprawdę COŚ.
Ale fakt - nadrabiam zaległości i codziennie coś dla siebie robię. Teraz przez dwa dni miałam w domu niezapowiedzianych gości więc chociaż szybki kawowy i serum na twarz :-D


Mleczko z mocznikiem świetnie się sprawuje.

auraria - 2012-03-19, 14:28



[ Dodano: 2012-03-20, 11:46 ]
Co do mleczanu sodu. Ja osobiście nie stosowałam ale wygląda to tak, że w preparatach do mycia (typu żel) mozna używać do 3%. Np. na 50 ml preparatu do mycia wygląda to następująco bierzemy 48,5 ml żelu i dolewamy 1,5 ml mleczanu mieszamy i gotowe.
Następnie patrzymy jak na nas działa :mrgreen:

Kasiabe - 2012-03-20, 17:44

Właśnie zrobiłam żel z mleczanem - ponoć świetnie nawilża. Doczytałam, że trzymać można spokojnie w łazience. Zawsze po kąpieli (bez peelingu) mam łuskę na nogach. Fakt, że masło shea, olejki to niwelują ale ciekawi mnie czy sam mleczan da radę na tę suchość. Podkręciłam stężenie do 3 ml ale to tylko na piszczele :) Dzisiaj wypróbuję.

Dzięki Aurario - sporo mnie nauczyłaś.

Czas na włosy :D Moje są suche i zniszczone trwałymi i farbami. Pół na pół wypłowiało/siwe, dość długie. Obecnie myję szamponem z alterry ale pewnie też go można jakoś wzbogacić.
Mam wyciąg z aloesu - pewnie się nada do włosów. Podpowiesz coś? Mydlnicę nawet zamówiłam ale przez kolano nie mogę odebrać (zapuchło jak bania po porządkach na ogrodzie). Do piątku odbiorę.

jania - 2012-03-20, 18:23

Odebrałam przesyłkę, rozpakowałam i... patrzę na to i nie wiem od czego zacząć :mrgreen: Ale poradzę sobie, mam przecież notatki :lol:

O jakim wyciągu z aloesu piszesz Kasiu? Na co on?

Kasiabe - 2012-03-20, 19:10

Ha! A więc szalejemy :)
Płynny ekstrakt z aloesu. Kupiłam go z myślą o włosach oraz o gojeniu rany po operacji. Pamiętam jak po wypadku za małolata mój tato pielęgnował moje rany właśnie aloesem. Pomimo, że tkanka była rozerwana w jednym miejscu do kości to w tej chwili nie ma prawie śladu.

I nie martw się - ja byłam tak skołowana, że nie potrafiłam tego ogarnąć. Ale malutkimi kroczkami. Codziennie sobie w wolnych chwilach poczytuję wydruki i stopniowo wprowadzam w życie. Już wiem, że gliceryna mnie zapycha ale kolagen z elastyną jest super. Glicerynę spożytkuję więc do produktów Alterry - jak pisała Auraria - niweluje alkohol.

Kofeinę to trzeba dość wcześniej przed użyciem zrobić - długo się rozpuszczała ale w końcu się udało :mrgreen:

Janiu mam nadzieję, że doczytałaś w postach Aurarii o B3 (niacynamid) - sprawdź odrobinkę czy Twoja skóra ją toleruje.

Sorry Aurario, że się wtrącam ale... właśnie mi się przypomniało, że coś o B3 i Twoich powiekach pisałaś.

jania - 2012-03-20, 19:26

Wiem, wiem, pamiętam ostrzeżenie o B3. Ale dzięki :-)
Jeszcze nie wiem, co dziś na siebie nałożę... taki wybór :mrgreen: Narazie czytam.

Ten aloes to czysty sok, czy sok z miąższem? Pytam, bo mam ten z miąższemi muszę go dość szybko spożytkować. A na włosy, to jak używasz? Pamiętam, jak mama okładała nam rany liśćmi aloesu. Zamówiłam szczepkę, uhoduję sobie.

A kofeinę to z balsamem wymieszać, tak?

Kasiabe - 2012-03-20, 19:42

Ja mieszam kofeinę z balsamem.
A ten ekstrakt to jeszcze nie otworzony - czekam na Aurarię i jej recepturki :mrgreen:

jania - 2012-03-20, 19:44

No to ja też poczekam :mrgreen:
Albana - 2012-03-20, 20:47

Matko- od samego czytania mam metlik w glowie... :mrgreen:
auraria - 2012-03-20, 21:44

Aloes zależy jaki macie. Ja np. mam wyciąg z aloesu zatężony 10-krotnie. Żeby otrzymać sok z aloesu (taki jak po wyciśnięciu z liści) musze rozcieńczać. do 10 ml koncentratu trzeba dodać 90 ml wody i w takiej postaci mozna stosować jako tonik lub płukanka do wlosów.
Generalnie zalecane stężenie do 10%.
Używam tylko do wlosów.

Jeżeli gliceryna zapycha to możesz ją zużyć do szamponów. Tylko nie przesadź zaczynaj od kilku kropelek.

Albana - 2012-03-20, 22:34

No- nareszcie sie zebralam i zamowiłam potrojny kwas hialuronowy...:) Na razie skupie sie na tym jednym produkcie.Mam zamiar dodawac kilka kropel do kremu,ktory uzywam.Moze tak byc? mam na mysli to mieszanie w zaglebieniu dloni.
auraria - 2012-03-20, 22:52

Oczywiście że możesz, do kremu to też można do słoiczka. Mozna też w zagłębieniu dłoni z jakims olejem, spróbuj to naprawdę fajne połączenie. Kw. Hialuronowy trzymamy w lodówce. Powodzenia w łączeniu :lol:
Kasiabe - 2012-03-21, 09:42

Janiu - pochwal się ;-)
jania - 2012-03-21, 10:00

No więc tak: wit.B3 zdała egzamin, to znaczy, nie zauważyłam żadnych ujemnych reakcji. Dziś zatem pójdę na całość :-)
Do balasamu Alterra dolałam gliceryny i kofeiny na oko. Muszę zdobyć jakąś miarkę, bo to już wyższa "kosmetologia" się zaczęła :lol: Kofeina faktycznie ciężko się rozpuszcza, trzeba wcześniej przygotować.
Ogólnie bardzo mnie cieszy ta zabawa, zwłaszcza, że widzę efekty. I to nie wyimigowane, o których tu Werka wspomniała. Moja pergaminowa skóra na szyi stała się jakby grubsza, nawilżona, nie przypomina już karbowanej bibułki ;-) Dłonie również odmłodniały. Ogólnie skórę mam teraz dobrze nawilżoną, zniknęła łuska na nogach. Pewnie to też częściowo zasługa systematycznej, codziennej pielęgnacji, wcześniej nie zawsze mi się chciało.
Jak dotąd stosowałam kwas hialuronowy, komórki macierzyste, wit A+E, no i glicerynę.
A co to będzie, jak włączę całą resztę?!
Jeszcze mam mętlik w głowie, ale powoli opanuję. Najważniejsze żeby wiedzieć w czym co się rozpuszcza i ile dać, żeby nie przesadzić.
Aloes można kupić w sklepie zielarskim w postaci gotowego soku. Też jest robiony z koncentratu, w proporcji, jaką podała Auraria. Ja kupuję z Laboratorium Natura lun Natura Styl, podobno te są najlepsze. Zrobiłam sobie z niego tonik i zażywam doustnie.

auraria - 2012-03-21, 11:09

Niacynamid czyli B3 przede wszystkim poprawia wygląd cery dojrzałej, starzejącej się. Stymuluje syntezę kolagenu i ceramidów, które stanowią podstawowy składnik cementu międzykomórkowego, oraz hamuje przezskórną ucieczkę wody.
Po 8 tyg. stosowania (4%) zauważalna jest redukcja głębokich zmarszczek, bruzd, oraz poprawa elastyczności skóry. Hamuje także proces fotostarzenia i rozjaśnia przebarwienia. Redukuje powstawanie zaskórników, a działanie rozświetlające niweluje zaczerwienienia skóry (Ecospa) Można jeszcze więcej, ale chyba to nie konieczne.
Ja uwielbiam B3.
To trudna witamina potrafi dokuczyc, jeżeli zrobimy za duże stężenie. Jeżeli pilnujemy prawidłowych proporcji jest boooska.

Najlepiej sprawdza sie w tonikach, przemywamy twarz (czystą) i na jeszcze wilgotną kładziemy swoje smarowidło (serum, kremik to co używamy) efekty są niesamowite.

Rozpuszcza sie b.dobrze w hydrolacie polecam zrobienie toniku 4%
wsypujemy 2 ml niacynamidu i dodajemy 48 ml hydrolatu (polecam różany trzyma pH) i gotowe.
Możemy dodawać do szamponów oraz smarowideł do ciała (antycellulitowe działanie) do ciała można 5% dodac do balsamu i wcierać w miejsca dotknięte cellulitem. Robimy porcje na tydzień dwa. Przechowywanie B3 rozpuszczonego w wodzie to nie jest dobry pomysł, siądzie trwałość, a tym samym nie zaszkodzi ale i nie zadziała. Polecam porcyjki na dwa tygodnie (góra!) :mrgreen:

Kasiabe - 2012-03-21, 18:48

Kurcze, mi też to mazianie sprawia frajdę. Zwłaszcza teraz jak dzieciaki już chodzą własnymi drogami, nie pracuję - znalazłam dla siebie zajęcie 8-)
Teraz mam problem - potrzebuję coraz więcej butelek z atomizerem i pojemników na mazidła :mrgreen:

krzysia14 - 2012-03-21, 18:51

Aurario! Zakupiłam : koenzym Q 10, wit. C, wit. B 3, potrójny kwas hialuronowy 1,5 %, ekstrakt z owoców róży 50 %, ekstrakt z kasztanowca, kompleks na naczynka, roślinne komórki macierzyste, olej z róży piżmowej, hydrolat z róży stulistnej. Cerę mam naczynkową stąd te ekstrakty . Kupiłam i na razie wyczytałam jak zrobić tonik. Co mogę z czym pomieszać. Mam kremy raczej do cer wrażliwych bez dodatków.
jania - 2012-03-21, 19:42

Aurario, Twoje nauki idą w świat :-D Właśnie wyszła ode mnie koleżanka, następna chętna na naturalne kosmetyki :-) Zauważyła poprawę mojej cery, bez jaj, naprawdę! Opowiedziałam jej co wiedziałam, bardzo się zachęciła, właśnie robię dla niej zamówienie w mazidłach :-D
auraria - 2012-03-21, 20:37

Dziewczyny szalejecie, cudowne wieści gratuluję :!:

Krzysiu, niezłe zakupy :lol:

Janiu fajnie bedziecie mogły robic razem zakupy i rozbijac koszt przesyłki, a także robic sobie próbki różne, wymieniać się. Super!

Kasiu różne buteleczki sa w rossmannie takie do samolotów, chyba po 2 zł.

dorota - 2012-03-21, 21:47

podziwiam kobiety z jaką łatwością poruszacie się w tych hydrolatach , mleczanach... a jeszcze ta strona o mazidłach... :mrgreen:
nieliniowa - 2012-03-22, 08:43

ech, ja wypadłam z tego, mam zbyt prosty umysł, przez jakiś czas wlewałam w zagłębienie dłoni cos bardzo ważnego ale nie zaważywszy wielkiej zmiany na swoim pysku odpuściłam sobie.... a to wlewanie w zglebienie dłoni kończyło się tak, że klucha mi wylatywała z buteleczki i proporcje się dziwnie ustalały same... łapię się za głowę kiedy myślę o mojej nieudolności... i używam prostych jak drut olejów które stoją mi w lodówce
aka2 - 2012-03-22, 09:05

Przyznaje sie bez bicia, ze smaruje buzie i cialo tylko gotowymi kremami kupionymi w sklepie, dla pan 50 plus, ale wszystko czytam i moze, moze ???
jania - 2012-03-22, 09:09

tuella13 napisał/a:
celulit, to przede wszystkim toksyny, trzeba zając sie ukłądem limfatycznym, bo źle pracuje i nie odprowadza toksyn

Wracam do tematu. Tuello, jak się zająć? Czy masaże, drenaż limfatyczny daje efekty? Co jeszcze można zrobić w tym kierunku? Proszę, napisz, co wiesz.

Kasiabe - 2012-03-22, 18:56

Janiu -ja mam spory problem z cellulitem i teraz sporo o nim czytam. Moja kuzynka (piguła) wczoraj mi wspomniała, że dobre efekty daje bańka chińska - średni rozmiar (nie mam pojęcia jakie są rodzaje bo na oczy nie widziałam). Trzeba po peelingu - najlepiej kawowym bo to też kofeina - robić masaż tą bańką - zasysa się powietrze i sunie po miejscu cellulitowym w kierunku serca, czyli np. nogi to od dołu do góry. Nie dopytałam ale tak sobie wyobrażam, że dobrze byłoby naoliwić wcześniej lekko skórę.
Aktualnie mam kolano spuchnięte jak balon i nie mam jak jechać do apteki ale zamierzam się zaopatrzyć. Nie dam rady teraz stosować bo za tydzień operacja i będę "nietykalna". Po bańce chińskiej mogą się robić siniaki ale to nic groźnego - trzeba po prostu nauczyć się z jaką siłą zassać skórę.
A swoją drogą nawadnianie od wewnątrz też powinno pomóc. Staram się wypijać 1,5 l dziennie herbat i inek ale ciężko mi wchodzą. Ograniczyłam kawę, prawie zero alkoholu, minimalna ilość węglowodanów. No i ... czekam na efekty :)

Dzięki Aurario - jak się uda do może jutro poszukam w rosmmanie tych buteleczek, nie widziałam do tej pory. Muszę tylko kogoś o podwózkę poprosić.

werka54 - 2012-03-22, 19:02

celulitis to tluszcz hi hi
walek i po nogach masaz
cukier z oliwa i po nogach ,mozna raz na tydzien na twarz
raz na dwa tygodnie ,sola kuchenna prysznic ,mydlo w plynie
po kapieli nie wycierac sie tylko oliwka nasmarowac cialo
nie potrzeba zadnych cudow kupowac

jania - 2012-03-22, 19:24

Kasiu znam bańki chińskie. Próbowałam, sama i w gabinecie przez profesjonalistę, niestety pękają mi po nich naczynka.
Wodę też piłam, 3 litry dziennie i to przez długi czas. Odżywiam się prawidłowo, zero kawy, herbat, alkohol bardzo sporadycznie, węglowodanów minimum... Ba, nawet słodyczy prawie wcale. Niestety, ma to mama, ma siostra, mam ja, ma i córka, choć chudzina. Kosmetyczka mi powiedziała, że dziedziczna jest tylko tendencja i wcale nie trzeba być na to skazanym, więc szukam sposobu. Faktycznie może coś z limfą, bo mam tendencję do opuchlizny nóg.
Kasiu, obracasz się gdzieś w okolicach Polic?
A co to za buteleczki od samolotów w Rossmanie???

Albana - 2012-03-22, 19:29

[quote="Kasiabenic groźnego - Staram się wypijać 1,5 l dziennie herbat i inek ale ciężko mi wchodzą. [/quote]
A nie powinna to byc niegazowana woda mineralna a nie herbatki i inki...?

wrocławianka - 2012-03-22, 20:03

Wszystko co napisane jest w tym wątku przerasta mnie , zbyt skomplikowane. Jednak pewnie tak niechcący bakcyla połknęłam bo kupiłam i zużyłam EMU OLEJ, a teraz smaruję się ARGANOWYM. Wg mnie arganowy do piet nie dorasta emu. A, i jeszcze testuję Avocado z granatem firmy Alterra /może być/, a dzisiaj kupiłam też tej firmy coś tam z brzozą i pomarańczą .
auraria - 2012-03-22, 21:27

No i świetnie, jeżeli choć troszeczkę ograniczymy wchłanianie chemii z kosmetyków przez nasze ciało, to jest to super. Własnie myjąc się i smarując po myciu ciała i włosów (duża powierzchnia), pochłaniamy najwięcej tego szkodzącego naszemu zdrowiu 'cudu'.

Wrocławianko olejek jest dobry do ciała i wlosów i swietnie, że robisz cokolwiek, co jest naturalne i chociaż troszeczkę ograniczy wchłanianie chemii.

Owszem najlepiej woda i owszem niegazowana.

Opakowania typu buteleczki z pompką, atomizerem, sloiczki i buteleczki znajdują sie w rossmannie, to takie opakowania na kosmetyki (małe porcje do samolotu tam nawet samolocik jest na opakowaniu, bo spełnia pewne wymogi przezroczystość, dostęp itp. radzę zapytać kogoś z obsługi na pewniaka pokaże :mrgreen: )

Bańki chińskie dobre jeżeli nie mamy tendencji do pękających naczynek, jeżeli mamy grubą skórę i odporną, w innych przypadkach odradzam, wiecej szkody niz pożytku, ale to moje zdanie.

AAa do toniku z niacynamidem można dodać pantenol na 50 ml około 15-17 kropelek (mozna mniej zobaczyc czy nie za bardzo lepkie i jak nie, to dodać więcej do tych 17 kr.)
Pantenol goi, nawilża, łagodzi podrażnienia, likwiduje szorstkość i łuszczenia sie skóry itp.itd.

Kasiabe - 2012-03-23, 08:07

Albana napisał/a:
[quote="Kasiabenic groźnego - Staram się wypijać 1,5 l dziennie herbat i inek ale ciężko mi wchodzą.

A nie powinna to byc niegazowana woda mineralna a nie herbatki i inki...?[/quote]

Tak wiem, że powinna być mineralna niegazowana ale mi nie wchodzi nic co nie posiada smaku :)

A te herbatki to zielona i ziołowe (bratek, mięta, skrzyp) więc jest ok.

Janiu, ja mieszkam z drugiej strony Szczecina prawie pod Pucicami (jak na Czarną Łąkę). A Ty mieszkasz w Policach?

nieliniowa - 2012-03-23, 08:21

W związku z chemią, gdzieś przeczytałam, że Polak w ciągu roku spożywa wraz z żywnością dwa kilo środków chemicznych, to coś jak trzy pudelka proszku do prania, a nie wzięto pod uwagę wchłaniania zewnętrznego! Jakby dodać jeszcze ten caly syf, którym smarujemy skórę! Szminki! Puderki koloryzujące albo i nie koloryzujące! Omasty wszelakiego typu nafaszerowane pięknymi zapachami!
Kasiabe - 2012-03-23, 12:25

Dokładnie!
A w moim przypadku jeszcze ze 2 kg nikotyny rocznie...

krzysia14 - 2012-03-23, 15:17

Aurario jak napisałam nakupiłam różności i nie mam pojęcia co dalej. Co z czym połączyć. Dodaję po 2 krople kwasu hialuronowego do porcji kremu do twarzy. I stosuję hydrolat z róży. Przeczytałam chyba wszystkie posty z kosmet. naturalnej, ale nie mam pojęcia co z czy mogę. Czy komórki macierzyste mogą być z kwasem?
auraria - 2012-03-23, 21:41

Krzysiu owszem komórki macierzyste można zmieszać z kw. hialuronowym (trzymamy w lodówce) i mieszać na dłoni z olejem proporcje (1ml km + 3 ml hialuronu) jeżeli masz kolagen z elastyna to tez możesz dodac a jak nie to nie ma sprawy. Mieszasz tę mieszankę komórkowo-hialuronową z olejem na dloni przed nałożeniem i ciap na buzię mokrą jeszcze od hydrolatu (oleju tak 2,3 kropelki).
Olejek z koenzymem przepis na str. 106 :mrgreen:

Kasiabe - 2012-03-24, 05:36

Albana napisał/a:
No- nareszcie sie zebralam i zamowiłam potrojny kwas hialuronowy...:) Na razie skupie sie na tym jednym produkcie.Mam zamiar dodawac kilka kropel do kremu,ktory uzywam.Moze tak byc? mam na mysli to mieszanie w zaglebieniu dloni.


No i jak doszła przesyłka? :-)


Kurcze - udało mi się wczoraj nabyc te buteleczki do samolotu. Dobrze, że kupiłam 5 sztuk bo jedna od razu straciła zycie po zalaniu wrzątkiem. Wiem, moja głupota ale wszystkie buteleczki po mleczkach, tonikach i balsamach z Ziaji wyparzałam i są ok. Nie było pojemniczków tylko takie tycie-tycie. A te buteleczki bez atomizerów :( W aptece są buteleczki typu Amber ale oczywiście BEZ ZAKRĘTEK! W zielarskim JEDNO opakowanie mydlnicy (i drogie moim zdaniem bo 6 zł). Ogólnie nakuśtykałam się i niewiele zakupiłam.

Aurario - wiem, że temat był poruszany ale potrzebuję coś na temat naturalnych filtrów przez opalaniem. Nie chcę spiec raka a przyjdzie mi teraz z czterech liter korzystać w nadmiarze. O coś jeszcze miałam pytać... ale nic co - potem. Dzięki.

nieliniowa - 2012-03-24, 08:44

Kasiabe napisał/a:
Dokładnie!
A w moim przypadku jeszcze ze 2 kg nikotyny rocznie...
nikotyna to pikuś, jeszcze substancje smoliste! (u mnie jakieś 1 deko :mrgreen: )
Albana - 2012-03-24, 11:59

[quote="KasiabeNo i jak doszła przesyłka? :-) .[/quote]

Doszla...! :-D doszla wczoraj- blyskawicznie wrecz,az sie zdziwilam,ze tak szybko! I stalam sie oto wlascicielka sporej butelki potrojnego kwasu hialuronowego.Dzis zrobie sobie piling,wymieszam we wnetrzu dloni z moim wyprobowanym kremikiem i zaaplikuje po raz pierwszy...;)

auraria - 2012-03-24, 12:12

Filtry to trudny temat, a naturalne to bardzo trudny temat ;-)
Ja stosuje minerały Lily Lolo i one maja potwierdzony faktor 15, dla mnie wystarcza (nie opalam się) o naturalnym filtrze z bardzo dobrymi recenzjami słyszałam, że posiada firma john masters organics, sama nie testowałam, jeszcze :mrgreen:

Kasiabe - 2012-03-24, 14:57

Albano - to teraz tylko systematyczność! Wiele się kobitek "rzuciło" na "ulepszacze" ale zarzuciły temat. Potem czytamy np.: "nie widziałam efektów". Może nie miały takich problemów skórnych jak ja. Ja efekty widzę pomimo dość krótkiego stażu. A wierzę, że za parę miesięcy będzie lepiej :)

Aurario - aktualnie na słoneczko używam masła karite, ponoć nie doprowadza do oparzeń. Ja opalam tylko nogi a i tak nigdy nie są ładnie opalone. Za to resztę staram się chronić. Zaraz poczytam o tej firmie John Masters...


:shock: :shock: :shock: już cena olejku tej firmy zabiła mnie kompletnie! Nawet się nie zagłębiam dalej :)

jania - 2012-03-24, 17:26

Dziś zamiast myć okna, zajęłam się sobą :-) Zrobiłam serum do włosów: keratyna, D-pantenol i hydrolat. Włosy się teraz pięknie błyszczą, są takie mięsiste, grube.

Aurario, jak połączyć mocznik z maścią nagietkową? Wiem, że rozpuszcza się w wodzie albo alkoholu etylowym, ale jak potem połączyć go z tłuszczem? Może mocznik jest jeszcze w innej postaci, ja mam w granulkach. Strasznie długo, ale w końcu rozpuścił się w wodzie, ale co teraz? Jak dodać go do maści?

Kupiłam w Rossmanie te malutkie pudełeczka, w jednym zrobiłam serum z hialuronu i KM. w drugim serum dna paznokcie. Buteleczek nie było, ale nie szkodzi, wykorzystuję już te opróżnione. Zamówiłam łyżeczki miarowe w mazidłach, jednak trudno się bez nich obyć. Przy okazji zamówienia dla koleżanki znowu zaszalalam, ja chyba zbankrutuję :-D Zamówiłam min. metabiotics. Dużo się po nim spodziewam :lol:

Albana - 2012-03-24, 18:54

Kasiabe napisał/a:
Albano - to teraz tylko systematyczność!


Bede systematyczna az do bolu ! :lol: - Mysle ze po tygodniu jakis efekt powinnam zaobserwowac.
Kasia-a na powieki i pod oczy hialuron tez dajesz?

Kasiabe - 2012-03-24, 19:25

Albana napisał/a:
Kasiabe napisał/a:
Albano - to teraz tylko systematyczność!


Bede systematyczna az do bolu ! :lol: - Mysle ze po tygodniu jakis efekt powinnam zaobserwowac.
Kasia-a na powieki i pod oczy hialuron tez dajesz?


Jasne, że daję. Spryskuję twarz mgiełką (hydrolat) i cały pysk bez wyjątku namaszczam :)

Janiu, zainteresował mnie ten metabiotics - przy następnym zamówieniu sobie sprawię :)

auraria - 2012-03-24, 22:17

Metabiotics resveratrol to substancja aktywna otrzymywana z rdestu japońskiego. Biodostępny i biozgodny ze skórą. Redukuje oznaki starzenia działa jak niechirurgiczny mikrolifting.
Rozpuszczalny w wodzie, sugerowane stężenie do 5%. Chronić przed światłem i wilgocią. Przechowywac w lodówce.
B. go lubie i stosuje naprzemiennie z komórkami, zawsze rano raz jedno serum, raz drugie. Wieczorem olejek z koenzymem + hialuron + kolagen z elastyna na całą twarz, szyje i dekolt, lub olejek z wit. C (olejowa wersja lub wodna wtedy na to jakis olej z w/w dodatkami) no i oczywiście zawsze hydrolat (trochę podrasowany) na oczyszczona twarz dopiero na to mazidła, tez na przemian. Czyli dwa specyfiki na dzien i dwa na noc (naprzemiennie) nigdy nie miałam takiej skóry, nigdy!

Kasiabe - 2012-03-25, 07:14

Tak tak :) poczytałam wczoraj o MR i będę to traktować jak "kieliszek wina" wypijany tylko w sobotni wieczór :D Uwielbiam wino ale pozwalam sobie tylko raz w tygodniu a czasem i to nie.

Albano - po tygodniu chcesz widzieć efekty? :-D A powiedz czego się spodziewasz?

Ja naprawdę bardzo szybko zlikwidowałam u siebie drobne ropne wykwity (takie bez czerwonych obwódek), wyglądało to tak jakby każdy por w na twarzy wydzielał białą maź, a po wyciśnięciu pojawiały się kropelki krwi. Te krostki miałam jedna przy drugiej na nosie brodzie i po bokach ust. Dopóki nie miałam ulepszaczy traktowałam się samymi olejami. Być może właśnie to, że zrezygnowałam z chemii, robiłam niewinną maskę żelatynową na twarz pomogło. Ja widziałam efekty bardzo szybko. Mam jeszcze całe plemię krostek na buzi ale one już nie "wybuchają" i nie widać ich tak "na oko"

Teraz mam "rasowe" uzupełniacze. Ręka mi się trzęsła kiedy klikałam "do koszyka" - trochę się uzbierało :mrgreen: . Jeszcze tego samego dnia wizyta w rosmmanie i też uszczupliło znacznie portfel ale pomyślałam sobie - "kuźwa! na co mam zbierać i ciułać jak nie na siebie!"

A teraz się pochwalę całą gębą: wczoraj zatrzymał mnie do kontroli policjant. Dmuchnęłam w alkosensor ale okazało się, że nie mam dokumentów - dawno nie jeździłam przez tą nogę i zostały w domu. Podaję chłopakowi ustnie moje dane i już przy nazwisku się na mnie spojrzał ale nic nie powiedział. Jak powiedziałam adres to tylko zapytał "to pani jest mamą Ani ?". Znaliśmy się od lat. On dla mnie zawsze był dzieckiem latającym po szkole do mojej córki a ja dla niego grubą babą z wiecznie czerwonym pyskiem.
NIGDY w życiu jeden komplement nie ucieszył mnie jak ten wczorajszy. Nie powiedział "pięknie pani wygląda" itp. - powiedział po prostu: "Niesamowite".

PS - nie dostałam mandatu :D :D :D

dogwalik - 2012-03-25, 09:10

Cudownie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
jania - 2012-03-25, 09:28

Kasiu świetnie!

No tak, metabiotics OK.
Aurario pytałam jak połączyć mocznik z maścią nagietkową, pewnie przeoczyłaś. Proszę odpowiedz, pliiis.

nieliniowa - 2012-03-25, 09:45

Kasiabe,, cieszę sie razem z Tobą :mrgreen:
auraria - 2012-03-25, 10:49

Janiu sorki, przeoczyłam. Do słoiczka wsypuję mocznik np. dwie płaskie miarki 1 ml do tego dodaje maść 4 miarki, juz nie płaskie i długo dośc mieszam. Odstawiam zakręcony słoiczek, po kilku godzinkach sprawdzam cz jest to już jednolita masa i najczęściej już jest ok, a czasami jeszcze trochę mieszam i to wszystko, gotowe. Rozpuszcza sie w tej maści.

Kasiu gratulacje, takie zdarzenia dają ochote do kontynuacji :mrgreen:

Poczytajcie jeszcze o vitasource bardzo fajny aktives i bardzo łatwy w zastosowaniu.

Jeszcze co do aktywnych składników naturalnych, nie ma potrzeby stosowac bez przerw. Smarujemy tak sześć-osiem tygodni, a później przerwa efekt nie zniknie (to nie chemia której efekty widać tylko wtedy gdy smarujemy, gdy przestajemy efekt znika) tutaj ten efekt zostaje z nami na dłużej, same obserwujemy siebie i decydujemy kiedy znowu powtórzyć dla podtrzymania efektu. Wiadomo skórze dojrzałej trzeba dostarczać to, czego już nie produkuje.Ja np. na wiosne owszem tosuje, ale latem czerwiec, lipiec już nie. Tylko lekki olej na dzień, treściwszy wieczorem i non-stop to tylko hialuron i kolagen z elastyna (po kropelce z olejami na dłoni tzw. 'szybkie serum') i hydrolat jako tonik.

Jeżeli piszę cos niezbyt jasno, lub jesteście ciekawe jakichś inf. pytajcie (wiem czasami trzeba powtórzyć wybaczcie, ale sie poprawię :mrgreen: )

teresa481014 - 2012-03-25, 11:02

No tak - cieszy nas kżdy miły gest(mnie też).
jania - 2012-03-25, 11:12

Bardzo dziękuję Aurario. Nie chciałam próbować, bo pewna nie byłam, a szkoda zmarnować.
Teraz muszę się zastanowić, co zrobić z tym rozpuszczonym w wodzie, ale to chyba znajdę już w mazidłach.com. :-)

auraria - 2012-03-25, 11:37

w czym konkretnie rozpuściłaś i jakie stężenie. Jeżeli w hydrolacie różanym (w innym potrzebna stabilizacja pH), niewielką ilość to możesz jako tonik (do 10%) :lol:
jania - 2012-03-25, 12:42

Rozpuściłam w zwykłej wodzie, w minimalnej ilości (więc koncentracja ogroma), bo przecież chciałam to wymieszać z maścią. Zrobiłam malutką próbkę, ale za diabła nie chciało się połączyć :-D Hydrolat różany właśnie do mnie idzie, więc resztę rozpuszczonego w wodzie mocznika dodam do niego. Będzie dobrze?
auraria - 2012-03-25, 12:58

No niekoniecznie jeżeli w zwykłej wodzie (nic nie rozpuszczamy w kranówie, jeżeli juz to w takiej z apteki destylowanej lub do zastrzyków) to możesz wylać do niczego sie nie nada (całe szczęście, że mocznik jest w miare tani, ale i tak szkoda).
Jeżeli piszę (mój błąd, przepraszam) że cos jest rozpuszczalne w wodzie, chodzi o hydrofilową część (tzn.wodną) maści, kremu lub mleczka, lub w hydrolacie.
O wodzie z kranu przy naturalnej kosmtyce zapominamy, pisałam ale chyba dość dawno.
Jeżeli chodzi o odczyn dlatego polecam hydrolat różany, bo nie musimy martwić się o pH czyli do toników, mgiełek do włosów jak znalazł.

Co do kręcenia kremów, emulsji nie połączy nam sie woda z olejem, musi byc emulgator. Nie rozpuszczamy części rozpuszczalnych w wodzie, a później nie mieszamy z olejem , nic nam z tego nie wyjdzie, rozwarstwi się. Janiu co Ty chciałas ukręcić, bo nie rozumiem. :mrgreen:

jania - 2012-03-25, 13:08

To nie Twoja wina Aurario, dobrze wiedziałam, że używamy hydrolatu lub wodę destylowaną. Zapomniałam, w mazidłach wyczytałam, że rozpuszczalny jest w wodzie i takjuż poszło :-D Wprawdzie użyłam przegotowanej, ale wyleję. Dobrze, że zrobiłam tego malutko.

Czy dobrze rozumuję, że aby część wodną połączyć z olejową potrzeba użyć emulgatora?

auraria - 2012-03-25, 13:14

Bardzo dobrze rozumujesz. Ale do pierwszych rozpuszczań, czy rozcieńczeń możemy zrobić mały myk. Np. jeżeli zależy nam na toniku czy mgiełce - hydrolat różany, jeżeli na kremie czy emulsji kupujemy np mleczko, krem alterry lub suhada (lidl) i rozpuszczamy w tym specyfiku (te firmy co napisałam sa naturalne więc możemy skorzystać do tworzenia własnych mazideł. Jeszcze jedna opcja kupienie bazy kremowej (to juz przez internet) i robimy sobie kremik.
Jak napiszesz co chcesz zrobic to może będę mogła cos zaproponować.

jania - 2012-03-25, 13:43

Na razie nie mam nic konkretnego na myśli Aurario. Jeszcze za mało wiem, żeby robić bardziej skomplikowane mazidła. Narazie korzystam właśnie z tej opcji z użuciem Alterry. Poprostu tak mi przyszło do głowy w momencie, gdy nie chciał mi się ropuścić ten mocznik.
wrocławianka - 2012-03-25, 15:27

Gubię się w tym temacie, nie nadążam za Wami :mrgreen:
Jedno zrozumiałam, że do nagietkowego mogę sobie sypnąć mocznika, zamieszać i na stópki :-D

jania - 2012-03-25, 15:40

:-D :-D :-D

Zrobiłam to dla córki, bo po przebytej w dzieciństwie egzemie ma zmienioną skórę na stopach (na dłoniach zresztą też). Po starciu tarką bolą ją i pieką. Zobaczymy, czy da efekty.

wrocławianka - 2012-03-25, 15:48

Jania, zaryzykuj i kup olej emu, u nas drogi , na Ebayu zdecydowanie tańszy, za 300 ml z przesyłką płaciłam 72 zł. Jest naprawdę dobry, wypróbowałam i polecam z czystym sumieniem.
jania - 2012-03-25, 16:13

Oj, zniechęcam się do mocznika :-( Zaglądam do pudełeczka, a tam dalej granulki widoczne gołym okiem. Mieszanie nic nie daje, trzeba to rozbijać. Dam mu szansę do jutra :lol:
I w związku z tym mam pytanie Aurario,oprócz dodania mocznika do hydrolatu z rózy, jak można go w miarę łatwy sposób wykorzystać. Dodanie granulek do kremu chyba odpada, bo rozpuszcza się bardzo trudno, a rozpuszczony w wodzie nie połączy się z tłuszczem.

Dzięki Wrocławianko, poczytam o oleju emu.

Kasiabe - 2012-03-25, 16:18

To prawda, słyszałam same pozytywy o Emu ale cena mnie przerasta. Mocznik na stopy sprawdzony i rzeczywiście jest świetny i bardzo tani - sporo stężenie można dać spokojnie.
Janiu - moja córka to atopówka od urodzenia i bardzo jej pomaga masło shea (te wszystkie polecane kremy z Ivostin czy Iwostin to o kant d..y rozbić - sądzę, że inne masła też pomogą (te naturalne i jest zaznaczona opcja dla alergików). Naprawdę bardzo ładnie nawilża. Ja nie lubię zapachu masła shea ale córce bardzo odpowiada - zresztą zapach jest ulotny a nawilżenie/natłuszczenie zostaje na długo. No i samo masło jest bardzo wydajne.

Osobiście jestem fanką olejków i maseł i pozostanę im wierna.

Kurcze szkoda, że nie mieszkasz w Policach - wpadłabyś i wypróbowałabyś sobie :)


edit: Janiu mocznik się ładnie rozpuszcza w balsamie. Zrób rano a wieczorem masz gotowe. Smaruję codziennie stopy i łokcie. Rozpuszczam TYLKO w balsamie Alterry.

jania - 2012-03-25, 17:13

No to jestem zbyt niecierpliwa :lol: W balsamie mocznik rozpuszcza się niemal natychmiastowo, przynajmniej w porównaniu z maścią nagietkową.
Zwracam honor mocznikowi :mrgreen:

Kasiu, mam, używam i jestem zachwycona masłem shea, ale córka jest niecierpliwa, nie chce jej się go rozgrzewać w łapkach. Chciałam jej zrobić coś prostego, a dającego szybki i mocny efekt.

auraria - 2012-03-25, 18:11

Na blogu The urban State of Mind mozna przeczytac to:

Olejek EMU znany jest za swoje iście "cudotwórcze" właściwości. Składa się w 70% z nienasyconych kwasów tłuszczowych (głównie omega 3, omega 6 i omega 9). Spektrum jego zastosowań jest niesamowicie szerokie - przypisuje mu się między innymi działanie przeciwzmarszczkowe, przeciwzapalne, przeciwbólowe, odżywcze, nawilżające, a nawet przyspieszające porost włosa... Bywa chwalony jako produkt genialnie radzący sobie z trądzikiem. Mówiąc w skrócie: eliksir piękności :]
Brzmi wspaniale, prawda? Na pierwszy rzut oka, może i owszem. Na drugi już nieco mniej ;)

Olejek EMU to nic innego jak odpowiednio przetworzony tłuszcz z kupra (mam na myśli tylno-górną część ciała ptaka, która wg definicji książkowych może nazywać się inaczej) australijskiej odmiany strusia, Dromaius novaehollandiae. Pozyskiwany jest z martwych zwierząt, a jego skład i właściwości zależą w dużej mierze od diety ptaków za życia. Generalnie olejek ten nie ma uregulowanych norm produkcyjnych, tym samym jego działanie może być różne, w zależności od producenta, pochodzenia ptaków i ich "traktowania". Nigdy nie został oficjalnie zatwierdzony jako środek leczniczy.

Po internecie krążą bajki na temat pozyskiwania oleju EMU w sposób przy którym zwierzętom nie dzieje się krzywda, ale są to jedynie legendy wypuszczane w świat przez firmy zajmujące się produkcją/dystrybucją tego środka.


Na blogu Siouxie and the City to:

A dla wszystkich oburzonych z czego pozyskuje się olejek Emu - słowa wyjaśnienia - oczywiście że olejek Emu jest produkowany z emu. Czy to jest szokujące? Nie. Tylko trzeba poznać genezę tego produktu. Olejek Emu był i jest stosowany przez Aborygenów od tysięcy lat jako antidotum na rany, oparzenia, stłuczenia, etc. Został wprowadzony do kosmetyki dla osób z problemami skórnymi, problemami ze stawami, etc. Jest to tak naprawdę produkt leczniczy i jako taki jest sprzedawany. Osoby którym pomaga np. przy łuszczycy skóry twarzy, dzięki czemu mogą wyjść z domu na pewno nie mają dylematu czy go stosować. I dla takich osób ten produkt jest przeznaczony. Znalazł jednak szersze zastosowanie ponieważ jest idealny do pielęgnacji twarzy jako krem na noc, idealny do walki z trądzikiem, idealny na stłuczenia i bóle stawów. Musimy tez wiedzieć, że strusie są hodowane w Australii i USA tak jak u nas kury. Zatem nie bądźmy hipokrytami. Jeżeli codziennie spożywamy mięso i nie mamy wątpliwości, to i w tym przypadku nie powinniśmy się oburzać. Olejek emu to produkt uboczny. Farmy strusi i tak działają. Rozumiem natomiast wegetarian. No a produkt traktujmy w kategorii lekarstwa na dolegliwości.

Same zadecydujcie.

werka54 - 2012-03-25, 18:16

:lol: kasiabe to ty z police ,mam rodzine tam :lol:
Wiki - 2012-03-25, 18:18

Ja też się gubię w Waszych mądrych wypowiedziach, a jestem mocno zainteresowana.
Kasiu chciałam odnieść się do Twojej wypowiedzi. Uświadom mnie dokładnie, co stosowałaś, że nie masz już "czerwonej" twarzy. Rozumiem, że masz cerę z popękanymi naczynkami i bardzo wrażliwą.
Ja na kartce spisałam / na podstawie Waszych rozmów/, co powinnam kupić i stosować.
Nie jestem do końca pewna, czy wymyśliłam właściwy zestaw produktów.
Jeszcze raz proszę o cierpliwość i "wyoślenie" co powinnam kupić i jak stosować.
Aurario, Kasiu uświadomcie nieświadomą, która ma problem z podjęciem decyzji.

werka54 - 2012-03-25, 18:21

http://scoobyciasteczka.b...e-pierwsze.html

[ Dodano: 2012-03-25, 19:23 ]
:lol: http://excluzive.pl/zdrow...e-naczynka/7512

auraria - 2012-03-25, 18:42

Wiki na naczynka jest bardzo dużo półproduktów.
Tak 'z pięty' oleje to olej z orzechów laskowych, z róży piżmowej. Niacynamid (B3) równiez rozjasnia twarz i łagodzi rumień (nie każdy może stosować, tutaj sa potrzebne testy) ruszczyk ja mam ekstrakt 5% doskonale rozpuszcza sie w hydrolacie (polecam różany) i b.prosty w obsłudze, kompleks ceramidowy, ekstrakt z kasztanowca, olejowa witamina C jest baaardzo dobra i wiele innych. Jak widzisz do wyboru, do koloru. :mrgreen:

Jeżeli oprócz naczynek twarz jest b.wrazliwa polecam hydrolat różany, olej z rózy piżmowej no i może ten ruszczyk. AA i kw. hialuronowy dobre nawilżenie sprawia, że rumień jest rozjasniony, a kwas hialuronowy moga używac nawet osoby o bardzo wrażliwej cerze. Z moja siostrą mam straszny problem wszystko ją ściąga i podrażnia, a różaną serię ma całą plus hialuron i jest bardzo zadowolona.
Jeszcze jedno przy mocno wrażliwej skórze radzę sie przyjrzeć wodzie tzn. może myć sie w przegotowanej nie takiej kranówie.

Kasiabe - 2012-03-25, 19:16

Wiki napisał/a:
Ja też się gubię w Waszych mądrych wypowiedziach, a jestem mocno zainteresowana.
Kasiu chciałam odnieść się do Twojej wypowiedzi. Uświadom mnie dokładnie, co stosowałaś, że nie masz już "czerwonej" twarzy. Rozumiem, że masz cerę z popękanymi naczynkami i bardzo wrażliwą.
Ja na kartce spisałam / na podstawie Waszych rozmów/, co powinnam kupić i stosować.
Nie jestem do końca pewna, czy wymyśliłam właściwy zestaw produktów.
Jeszcze raz proszę o cierpliwość i "wyoślenie" co powinnam kupić i jak stosować.
Aurario, Kasiu uświadomcie nieświadomą, która ma problem z podjęciem decyzji.


Hmmm... jakby to powiedzieć. Miałam ogromny pociąg do żarcia wszystkiego co się dało i spory pociąg do alkoholu (stąd ten "piękny" odcień twarzy). Zmieniłam jedno i drugie. Nie znam się na cerze naczynkowej choć sama sobie parę "pajączków" wyhodowałam. Też będę nad nimi pracować ale nie chcę wprowadzać w życie wszystkiego na raz. Sądzę, że Auraria udzieli nam obu odpowiedzi ;-)
Coś mi chodzi po głowie macerat z kocanek...

Werka - nie jestem z Polic, mieszkam po drugiej stronie Szczecina (prawobrzeże).

Janiu, ale są też masła, których nie trzeba tak długo rozgrzewać w dłoni - ceny prawie te same. Wiesz co, po zabiegu zamówię znów partię z Naturalisa i jakieś nowe masło. Obadamy :mrgreen:

auraria - 2012-03-25, 19:32

Własnie zapomniałam o maceracie z kocanek (dzięki Kasiu :lol: )
kupujemy kwiatostan kocanek w zielarskim i olej słonecznikowy (ale z pierwszego tloczenia, na zimno itp.itd wiadomo o co chodzi) do słoiczka szklanego, przezroczystego wkładamy kocanki i zalewamy olejem tak, żeby zioło było przykryte całkowicie i odstawiamy na dwa, trzy tygodnie w słoneczne miejsce np. na parapecie i wstrząsamy raz, dwa dziennie. Po tym czasie filtrujemy np. przez gazę przelewamy tym razem do słoiczka z ciemnego szkła (jeżeli nie mamy może byc przezroczysty tylko obwijamy folią aluminiową i juz mamy nieprzezroczysty) i trzymamy w lodówce. Możemu zakonserwowac wit.E jeżeli jest większa ilość maceratu i wiemy, że szybko nie zużyjemy (u mnie idzie jak woda na ciało daję żeby wzmocnic naczynka na udach)
Używamy do olejków do mycia mieszamy ze swoimi olejkami do twarzy lub smarujemy tym specyfikiem twarz (dobrze dodac do tego hialuron)

wiem że z tym hialuronem jestem dośc namolna, ale widzę po sobie i nie tylko efekty, nadaje sie do każdej cery (tylko stężenie trzeba sobie indywidualnie dobrać, ale to nie problem przy łatwości stosowania w/w) no i jeszcze jedno jak widze reklamy kremów po stówce i więcej, ze względu na obecnośc hialuronu, a jak poczytam w składzie ile tego tam dali to ogarnia mnie smiech, jak pomyślę o buteleczce mojej stojącej sobie radośnie w lodówce. :mrgreen:

jania - 2012-03-25, 19:37

Też się uśmiecham radośnie do mojej buteleczki :mrgreen:

Dzisiaj wypróbuję mocznik na twarzy. Rozpuściłam go w kremie aloesowym Alterry. Rozpuścił się pięknie, to tylko w maści nagietkowej stawia opór ;-) ale już jesteśmy blisko celu :-D
Te malutkie pudełeczka z Rossmana świtnie się u mnie sprawdzają, przygotowuję w nich kremik na jeden raz (zamiast na dłoni).

wrocławianka - 2012-03-25, 20:25

Przy stosowaniu oleju EMU można mieć takie same wątpliwości jak przy aplikowaniu sobie tranu.
Osobiście nie mam oporów.

auraria - 2012-03-25, 20:29

Wrocławianko niczego nie neguje, dlatego podałam dwie rózne opinie. Wybór jest indywidualny. Wszystko zależy od nas i super, dokonujemy wyborów zgodnie ze swoimi przekonaniami i tak jest dobrze :lol:
Albana - 2012-03-25, 21:34

Kasiabe napisał/a:
Albano - po tygodniu chcesz widzieć efekty? :-D A powiedz czego się spodziewasz?

No jak to czego- ze bede jeszcze piekniejsza niz dotad... :mrgreen: A tak na powaznie to licze na to ze mi sie splyca co nieco bruzdy przy nosie i przy kacikach ust.Wiesz-drugi dzien stosuje rano i wieczorem i wydaje mi sie ze jakas taka bardziej promienna te cere mam- zwlaszcza rano po obudzeniu wyglada znacznie lepiej niz zazwyczaj.Ale mozliwe,ze mi sie tylko tak wydaje... :mrgreen:

[ Dodano: 2012-03-25, 21:39 ]
wrocławianka napisał/a:
Gubię się w tym temacie, nie nadążam za Wami :mrgreen:


Podobie jak i ja... :mrgreen: Jedyne,co ogarniam - to mieszanie hialuronu z kremem we wnetrzu dloni... :mrgreen:
Tak mi przyszlo do glowy- skoro olejek ze strusia jest taki Ok to moze i smalec z gesi tez sie sprawdzi...?( ta ges lazi za mna... :mrgreen: )

auraria - 2012-03-25, 21:41

Janiu nie męcz się rozpuść mocznik w małej ilości alterry, a następnie połącz z maścią.

Chciałam pokazac swoje zakupy z alterry i suhada
zakupy z Lidla kremowy żel pod prysznic Suhada (jest świetny super nawilża, mozna go wzbogacic jak ktos chce) w moim sklepie jest teraz po 7 zł (termin wazności do paźdZiernika) rewelacyjny, za taka cene nakupowałam chyba z 10 szt. będe miała na zajączka dla wszystkich znajomych i przyjaciół. Olejku jeszcze nie otwierałam ale ma super skład (wszystkie kosmetyki tej firmy sa z certyfikatami)np. olejek z avokado, z pestek granatu. Krem do rąk tez niezły będzie służył jako baza, trochę go podrasuję może mocznikiem i ceramidami i bedzie super odżywczym kremem do rąk na noc, zobaczymy. Jest tez krem na dzien i na noc, zapach szybko sie ulatnia (olejki eteryczne)
Z alterry najbardziej pasują mi chusteczki, mam w kuchni w łazience i samochodzie. Z prawej strony stoją żel pod prysznic i deo TŻ

jania - 2012-03-25, 21:53

Albano, nic Ci się nie wydaje. Ja też bardzo szybko zauważyłam, że rano lo wiele epiej wyglądam. Pisałam, że wstaję mniej pognieciona.

Następnym razem tak zrobię, Aurario. Teraz jednak muszę dokończyć dzieła. Mam nadzieję, ze do jutra się rozpuści.
Alterre znam i mam. Dobrze, że pokazałaś Suhadę, na oko lepiej się szuka.

Po kremie z mocznikiem twarz jest mięciutka, ale jakaś taka sucha, tępa. Muszę jeszcze coś tłustego na nią nałożyć.

auraria - 2012-03-25, 22:07

Wiem Janiu, sama tez lubię wiedzieć jak wygląda opakowanie (przyjemniej sie szuka) dlatego wstawiłam zdjęcia, za kilka dni usunę :mrgreen:

Co do filtra jmo, tak drogi około 150 zł z tego co pamiętam.
Polecam minerały LL :mrgreen: to żart, bo dobrac minerały przez internet to wyższa szkoła jazdy, przerobiłam to kilka lat temu (a może już kilkanaście wtedy był mniejszy wybór i dostęp nie ten ale sie udało teraz to bułka z masłem) :mrgreen:

Co do kwasu hialuronowego, to jest cos co tygryski lubią najbardziej i polecają każdej tygrysicy :mrgreen:

jania - 2012-03-26, 06:58

Mocznik jest świetny, rewelacyjnie nawilża nawet bardzo suchą skórą. Jestem bardzo zadowolona.
nieliniowa - 2012-03-26, 08:54

mocznik też jest w moczu, przypomniała mi się urynoterapia
aka2 - 2012-03-26, 10:14

Moja madra ciocia zawsze mowila, ze jak sie kąpac w wannie to nie zaszkodzi zrobic tam troszke siusiu, a skora bedzie alabastrowa. Smialam sie z tego, ale ciocia ma skore jak mloda kobieta........ :shock:
jania - 2012-03-26, 10:26

No. A na dzieci się krzyczy, jak sikają do kąpieli. Na te trochę starsze, oczywiście.
aka2 - 2012-03-26, 10:31

Czytalam o urynoterapii i chociaz dla mnie jest nie do przyjecia to ponoc czyni wiele dobrego.
nieliniowa - 2012-03-26, 10:41

:mrgreen: zawsze siusialam do kąpieli, teraz nie mam wanny :mrgreen:

ale powiem wam o jednym eksperymencie, kiedys sie naczytalam i zrobilam to co kazali - odparowalam mocz, mocz po odparowaniu w ogole juz nie przypomina moczu, jest niebywale inny, i tym czymś innym sobie robilam oklady i zlikwidowalam bardzo brzydki stan zapalny na skórze :mrgreen: Jedyna poważna niedogodność tego jest taka, że to pod wpływem temperatury ciała zaczyna pracować i niemiło pachnieć, tj milo czy niemiło - zapewne jest to kwestia umowna, dla mnie bylo to niemiłe i przestałam się bawić w eksperymenty, oklady oczywiście robilam tylko na noc :mrgreen:

jania - 2012-03-26, 11:06

A ja mam wannę, i jak mi się chce, to sikam :mrgreen:

Zapewne coś w tym jest. Stara ludowa medycyna... wracamy do niej. Pamiętam, jak mama kazała sikać na ranę, wtedy to było afuj! ;-) Teraz, w wielkiej potrzebie, gdyby nic innego nie pomagało, pewnie skorzystałabym z tego sposobu.

Kasiabe - 2012-03-26, 17:34

To od jutra nowe serum: kw. hialuronowy ze świeżym moczem (trzymać się z dala od siedlisk ludzkich) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

A tak poważnie to mam w domu książkę "Urynoterapia" - nigdy nie próbowałam wprowadzić jej w życie.

nieliniowa - 2012-03-26, 19:07

odparowany mocz nijak nie przypomina moczu, tylko w temperaturze czasem dziwnie daje po nozdrzach, ale w lecie, kiedy okna otwarte to nie problem, gorzej w zimie
Albana - 2012-03-26, 19:32

Kasiabe napisał/a:
To od jutra nowe serum: kw. hialuronowy ze świeżym moczem (trzymać się z dala od siedlisk ludzkich) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

A tak poważnie to mam w domu książkę "Urynoterapia" - nigdy nie próbowałam wprowadzić jej w życie.


O fuuuuuuuuj!! Ja zdecydowanie wole ten chemicznie czysty z drogerii... :mrgreen:

anulka - 2012-03-26, 20:22

Do Jasia na basenie podchodzi ratownik:
-Nie wolno sikac do basenu!
-Ale wszyscy sikaja do basenu!-broni sie Jasio.
-Moze-mowi ratownik -Ale nie z trampoliny!

dobranoc kochane dziewczyny :)

Kasiabe - 2012-03-26, 20:25

Aurario, jeszcze jedno pytanie: nie mogę ze sobą zabrać ulubionych mazideł do szpitala (brak lodówki) i za bardzo nie wiem ile czasu wytrzyma hydrolat z wit. C, pantenolem i mleczanem bez lodówki. Nie zamierzam gościć tam dłużej niż tydzień ale różnie może być. Zabieram gotowce alterry ale mgiełkę chciałabym mieć przy sobie. Jednak jeśli ma się zepsuć to po prostu szkoda mi hydrolatu.
W sumie mocznik też mógłby być w składzie prawda?

auraria - 2012-03-26, 20:44

Mocznik może być w składzie. Tydzień powinno wytrzymać, lodówki sa na korytarzu w naszym szpitalu i mozna trzymac tam swoje rzeczy głównie spożywcze ale myśle że buteleczka nie powinna przeszkadzać. Jeżeli w waszym nie ma to weź małą porcyjkę, drugą miej w domu w lodówce domownicy doniosą jakby co :mrgreen:
anulka - 2012-03-26, 21:13

Aurario, dziewczynko, sorry za zanieczyszczanie watku glupim kawelem... Jak udal sie Tobie i Siostrze wypad rozrywkowo-zakupowy do wielkiego miasta?
Kasiabe - 2012-03-26, 21:16

auraria napisał/a:
Mocznik może być w składzie. Tydzień powinno wytrzymać, lodówki sa na korytarzu w naszym szpitalu i mozna trzymac tam swoje rzeczy głównie spożywcze ale myśle że buteleczka nie powinna przeszkadzać. Jeżeli w waszym nie ma to weź małą porcyjkę, drugą miej w domu w lodówce domownicy doniosą jakby co :mrgreen:



Taaa, lodówki są na oddziale tylko ja nie będę się sprawnie poruszała niestety :)
Ale masz rację, zabiorę sobie tylko trochę. Po cichu sądziłam, że w ogóle nie można pozostawiać na noc poza lodówką :) Dzięki.

Eee no - kawał extra i jak najbardziej w temacie przecież :)

auraria - 2012-03-26, 21:50

Anulko wróciłam tak zmęczona, że oj. Super było :lol:
Kupiłam mydło różane w Naturze, ściereczki z mikrofibry, do twarzy nie do sprzątania (trzy szt. za niecałe 6,- w Tesco) prezent dla najmłodszej w rodzinie, troche ozdób na stół wielkanocny i jakies tam drobiazgi. Zaatakował mnie but w lewą piętę i skrzywdził (taka mięciutka balerinka, a taka zołza) :evil:

anulka - 2012-03-26, 22:24

Aurario, i ja pod pretekstem odebrania wynikow mammografii bylam w wielkim miescie ;)
kupilam dwie bluzeczki w kolorze khaki i malinowym i... malinowe spodnie nad kostke. reszta odziezy i dodatkow czeka w szafie na kreowanie stosownych kompozycji...
Mialam kupic buty, ale nic z tego - widocznie jeszcze nikomu nie udalo sie wyprodukowac takich na moja stope, hehehe...
ledwie wrocilam do domu, chociaz metro mnie wiozlo calkiem, calkiem... jeszcze do tej pory czuje nieprzyjemne pulsowanie w stopach... starosc nie radosc, powiedzialam :)

nieliniowa - 2012-03-27, 10:04

powyciagaj stopy, w górę, w dół, powoli, z wyczuciem, codziennie kilka razy, zobaczysz .. wszystko minie.. ja sobie tak poradziłam z bólem i opuchlizną po zwiedzaniu Wilna

[ Dodano: 2012-03-27, 11:06 ]
porób stopami kółka, we wszystkie strony, tak jakbys chciala sprawdzić czy wszystkie stawy i kosteczki dobrze sie ruszają, wczuj się w ten ruch... pomaga na wszystkie klopoty

jania - 2012-03-27, 10:53

No tak, pielęgnacja naturalna stóp też bardzo ważna :mrgreen:
tuella13 - 2012-03-27, 11:35

chyba poprosze aurarie o prywatny kurs przyspieszony, bom sie totalnie pogubiła :roll: :roll: :roll: a chciałabym cos sobie porobić :-D jeno czas musze wygospodarowac :roll:
auraria - 2012-03-27, 12:05

Nie ma sprawy :lol:
anulka - 2012-03-27, 12:47

nieliniowa napisał/a:
powyciagaj stopy, w górę, w dół, powoli, z wyczuciem, codziennie kilka razy, zobaczysz .. wszystko minie.. ja sobie tak poradziłam z bólem i opuchlizną po zwiedzaniu Wilna

[ Dodano: 2012-03-27, 11:06 ]
porób stopami kółka, we wszystkie strony, tak jakbys chciala sprawdzić czy wszystkie stawy i kosteczki dobrze sie ruszają, wczuj się w ten ruch... pomaga na wszystkie klopoty


Nieliniowa moja ty, skorzystam z naciagania i kolkowania, tylko jeszcze wypije lyk kawy i pognam do miasta wymienic malinowe spodnie na takie o jeden numer mniejsze... okazalo sie, ze sie skurczylam, hihihi...
a wiec: do pozniej :-)

tuella13 - 2012-03-27, 23:30

anulka napisał/a:
pognam do miasta wymienic malinowe spodnie na takie o jeden numer mniejsze... okazalo sie, ze sie skurczylam, hihihi...



to figurka sie wyrzeźbiła :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: malinowe, powiadasz? to ty jestes a la mode :mrgreen:


:mrgreen:

anulka - 2012-03-28, 14:43

a co mi tam... :lol: niech sie ludzie dziwuja... :lol:
Kasiabe - 2012-03-29, 10:01

Cholera cholera cholera! :evil:
Wstałam o piątej, mąż odwiózł mnie do szpitala (termin wyznaczony na dziś), 3 godziny stałam w kolejce i zonk - kazali wracać do domu i przyjechać jutro. Niby nic ale zostałam z wielgachną torbą, bez kul i męża bo gonił do pracy. Kuźwa! Dotarłam do domu spocona jak po maratonie, kolano spuchnięte jak bania. Jutro mi pewnie powiedzą, że jak takie spuchnięte to nie będą operować - o ile w ogóle mnie przyjmą!

Sorry - musiałam się wyżalić...

auraria - 2012-03-29, 10:50

Trzymaj sie, może jakiś okład żeby opuchlizna zeszła lub chociaż zmalała :roll:

Zrób sobie kapiel, maseczkę, posmaruj sie czyms fajnym od razu lepiej sie poczujesz :mrgreen:

Albana - 2012-03-29, 13:07

No wiecie co...toz to juz normalne jaja z pacjenta sobie robia... !
Kasiabe - 2012-03-29, 13:32

"Wypilingowałam" się już rano :)
Ja to jeszcze pół biedy ale byli tam pacjenci, którzy już 3-4 razy mieli odwołane przyjęcia.
Jutro to się chyba łańcuchem przykuję do krzesła w poczekalni :mrgreen:
Trzymajcie kciuki dziewczyny, coby mnie przyjęli bo dość mam siedzenia na czterech literach. Czuję się jak pasożyt, a o życiu towarzysko-zabawowym to już zupełnie zapomniałam.
A poruszałoby się nóżką w takt muzyki... :lol:

aka2 - 2012-03-29, 14:29

Czyste kurestwo !
tuella13 - 2012-03-29, 15:57

brak słów :evil:
dogwalik - 2012-03-29, 16:56

Nóż się otwiera w kieszeni :evil:
Kasiabe - 2012-03-29, 17:17

Jezuuuuniuuuuu! Nic nie działa na tą opuchliznę. Zrobiłam ka